Poświąteczne napięcie w Stoenie

IP: *.acn.waw.pl 25.03.08, 23:51
Hmmm.. Myślę że rachunki trzeba płacić a jeśli nie przychodzą to
trzeba się nawet o nie upomnieć. Uczciwość popłaca.
    • nessie-jp Re: Poświąteczne napięcie w Stoenie 26.03.08, 00:16
      Raz zdarzyło mi się nie zapłacić rachunku za prąd. Zwyczajnie - zapomniałam.
      Miesiąc później przyszło *uprzejme* pismo z przypomnieniem i prośbą o
      uregulowanie zaległej płatności. Zadnego wyłączania nie było.

      Dlatego trudno mi uwierzyć w taką sytuację, że nagle Stoen komuś bez uprzedzenia
      odcina prąd. Chyba że jakiś konkretny pracownik Stoenu zawinił
      • godric Re: Poświąteczne napięcie w Stoenie 26.03.08, 02:19
        nessie-jp napisała:

        > Raz zdarzyło mi się nie zapłacić rachunku za prąd. Zwyczajnie - zapomniałam.
        > Miesiąc później przyszło *uprzejme* pismo z przypomnieniem i prośbą o
        > uregulowanie zaległej płatności. Zadnego wyłączania nie było.
        >
        > Dlatego trudno mi uwierzyć w taką sytuację, że nagle Stoen komuś bez uprzedzeni
        > a
        > odcina prąd. Chyba że jakiś konkretny pracownik Stoenu zawinił
      • Gość: dorala Re: Poświąteczne napięcie w Stoenie IP: *.acn.waw.pl 26.03.08, 09:32
        Ja we wrześniu ubiegłego roku miałam podobną sytuację. Nie przyszło
        rozliczenie poprzedniego okresu (od lutego do lipca) oraz prognoza
        na następny. Okazało się, że Stoen podpisał umowę na dostarczanie
        korespondencji z jakąś firmą prywatną, a ta nie wywiązała się z
        umowy. Wielu warszawiaków nie dostało rozliczeń. Ponieważ miałam
        niedopłatę i nie zapłaciłam w terminie (nie dostałam rachunku), u
        drzwi stanął pan inkasent. Na szczęście umówiłam się, że wyjaśnię
        sytuację w Stoen (mieszkam obok), i trafiłam na tłum ludzi, którym
        wyłączono prąd. Nie muszę chyba dodawać w jakich byli nastrojach. Po
        odstaniu w kolejce w celu uzyskania duplikatu faktury/rozliczenia,
        nie usłyszałam nawet przepraszam. Takie sytuacje się więc zdarzaja
        wcale nie z winy klientów.
        • katmoso Re: Poświąteczne napięcie w Stoenie 26.03.08, 09:52
          ta prywatna firma objawiła sie u mnie w postaci młodziutkiej
          kurierki, która bardzo mnie prosiła, żebym wzięła od niej rachunek
          dla sąsiadów, bo ona ma dzisiaj roznieść wszystkie dla tego bloku. a
          był sierpień, wakacje. kurierka nie miała dostepu do skrzynek.
          teraz sie poprawilo. rachunki od stoenu znajduję w skrzynce jak
          należy.
    • sibeliuss Poświąteczne napięcie w Stoenie 26.03.08, 01:01
      Nie ma nic za darmo.
    • godric Poświąteczne napięcie w Stoenie 26.03.08, 02:15
      Kłopot w tym, że:

      1) rachunki są prognozowe i wystawiane na pół roku z góry, na płatność co dwa
      miesiące;
      2) program prognozujący pisano chyba w czasach Gomułki - kiedy nie było pralek,
      lodówek, ani żarówek energooszczędnych - program uważa, że jeśli latem zużycie
      wynosi X kWh, to zimą będzie to 3 x X kWh; w rezultacie od kilku lat zimą mam
      faktury na 200 zł co 2 miesiące (plus 300 zł wyrównania niedopłaty płatne z
      góry), a latem 0 zł ze względu na kilkusetzłotową nadpłatę - która jednak po
      odczycie zmienia się w 300 zł niedopłaty, i tak w kółko...)
      3) Stoen łaskawie zgadza się, aby klienci płacili według wskazań licznika, ale
      trzeba ten stan licznika każdorazowo u nich zgłosić. Kłopot w tym, że numer
      telefonu podawany na rachunkach jest wciaż zajęty, numer faksu również, a
      Centrów Obsługi Klienta jest w całej Warszawie bodajże pięć czy sześć i w każdym
      pracuje po kilka urzędniczek, które są w stanie obsłużyć najwyżej kilkunastu
      klientów w ciagu godziny.

      Ponoć rynek energii jest juz uwolniony - chyba sie rozejrzę za inną firmą...
    • Gość: krzemisiu Poświąteczne napięcie w Stoenie IP: *.pit.edu.pl 26.03.08, 11:18
      W stoenie jest bałagan!!!
      Prawie 3 miesiące czekałem aż przyślą mi umowę i faktury.
      Interweniowałem 3 razy i za każdym razem mówili mi co innego.
      Dzięki temu że sam zgłosiłem problem z fakturami, udało mi się
      (chyba) uniknąć placenia odsetek.
      Jeszcze raz powtarzam Stoen=wielki bałagan.
      • Gość: kot Re: Poświąteczne napięcie w Stoenie IP: 212.160.172.* 26.03.08, 12:37
        że bałagan to chyba mao powiedziane. Od roku mam podpisaną umowę.
        pierwsza faktura - niedopłata na 350 zł. ??? skąd taka pozycja?
        (przecież faktura przyszła po pierwszym miesiącu - akurat tak
        trafiłem) Po długich wyjaśnieniach - okazało się, że naliczono mi
        zaległości za poprzedniego lokatora. ok, bywa i tak - ktoś coś
        przeoczył, trudno. Zapłaciłem tylko za okres kiedy mieszkałem.
        kolejny okres rozliczeniowy - znów niedopłata 350 zł + odsetki. Mimo
        wyjaśnień znów mnie obciążono za poprzedniego lokatora. Rozwiązałem
        umowę, podpisałem nową (podobno tylko tak można było tę sprawę
        załatwić). Zmieniłem cykl rozliczeń na miesięczny (oczywiście za
        dodatkową opłatą) i formę płatności na polecenie zapłaty. Kilka
        miesięcy spokoju (pomijam, że mimo dość wysokiej opłaty za
        miesięczną obsługę, inkasent był spisać stan licznika ze 3 razy)...
        i szok - wezwanie do zapłaty, bo jak nie, to zostanie wstrzymana
        dostawa energii itd, itd. poprosiłem o wyjaśnienie na pismie,
        odpowiedź dostałem po ponad 2 miesiącach oczekiwania. Przepraszamy,
        bla, bla, bla, nasza wina, bla bla, dla poprawy satysfakcji, bla,
        bla. Generalnie - nie muszę płacić za kogoś. W międzyczasie
        zapomniałem podać stanu licznika (ponieważ nikt go nie spisywał,
        podawałem stan przez telefon) - teraz dostałem prognozę (co jeszcze
        jest zrozumiałe, aczkolwiek prognozowana kwota jest astronomicznie
        wysoka) i... znów niedopłata na 350 zł + odsetki. Żenada.
        A spisanie stanu licznika przez pracownika STOEN i uzyskanie
        protokołu to w ogóle niemożliwość (przy podpisywaniu umowy
        proprosiłem o to, pan, który przyjechał nie miał długopisu, a dane
        zapisywał sobie na jakimś karteluszki). Na moja delikatną sugestię,
        że chciałbym dostać protokól, polecił mi kontakt z infolinią...
    • Gość: ZIPPO Poświąteczne napięcie w Stoenie IP: *.chello.pl 26.03.08, 12:51
      Jakie upomnienia niby przysyłają? Dwa razy w życiu miałem prad
      wyłaczony i ani razu zadnego upomnienia ani nic z tych rzeczy wiec
      niech nie pierdzielą że wysyłają... ;) PzdR
      • Gość: gosc Re: Poświąteczne napięcie w Stoenie IP: 91.64.209.* 26.03.08, 15:44
        A wedlug mnie sa bardzo sprawni z upomnieniami i trudno mi uwierzyc, ze zadna z
        tych osob nie dostala upomnienia. Nie placa i tyle i przeciagaja ile sie da.
        Ja zawsze dostawalam upomnienie jak sie zgapilam. Z pieknie wyliczonymi odsetkami ;)

        Tez mialam dlugo rachunki wyliczane z kosmosu, mimo, ze w mieszkaniu juz dawno
        nie mieszkalo tyle osob, co kiedys. Spisalam pare razy licznik, zlozylam
        reklamacje i blyskawicznie wszystko uznali i dostosowali prognozy.

        Teraz tez co jakis czas dzwonie (bynajmniej nie spotkalam sie z notorycznie
        obciazona linia) i podaje stan licznika. Moze troche ich robote sie odwala, ale
        za to nie mam problemow.

        O numerze z nierozliczeniem sie przez poprzedniego wlasciciela mieszkania tez
        juz slyszalam. Sa wtedy nieustepliwi. Nawet takie rzeczy, jak zadluzenie wobec
        STOEN, kupujac mieszkanie warto sprawdzic.

        Tez uwazam, ze o fakture, ktora wcielo na poczcie lub w domu mozna tez zawsze
        sie upomniec.

        STOEN to szczyt nowoczesnosci dla mnie w porownaniu z Poczta Polska. U mnie
        listonosz od lat regularnie przenosi listy z sasiedniej ulicy, tylko numer domu
        sie zgadza. Tak mu posortowali. Po co ma czytac nazwe ulicy. Numer sie zgadza
        przeciez. A sprobuj skarge na listonosza na Poczcie zglosic. Same koligacje i
        towarzystwo wzajemnej adoracji. Wszystko zatuszuja, tylko ty juz wiecej listu
        nie dostaniesz zadnego lub co drugi. Oczywiscie z szacunkiem dla listonoszy,
        ktorzy sie przykladaja do swojej pracy.
        • Gość: Bartłomiej Miernik Re: Poświąteczne napięcie w Stoenie IP: *.aster.pl 27.03.08, 02:10
          To wszystko co stoi w artykule to prawda, prócz tłumaczenia urzędników Stoenu.
          Nie dostarczono nam faktury, na którą czekaliśmy, nie dostarc zono upomnienia,
          które powinni doręczyć, nie dostarczono również monitu. A według Rzecznika Praw
          Konsumentów maja taki obowiązek. To tak, jakby ktoś po zakupie stwierdził, że
          nie wręczy Ci paragonu. Bez paragonu nie płacę.
          Tuż po Świętach z lodówką pełną żarcia zostałem bez prądu po odłączeniu go przez
          dwóch gburowatych jegomościów. Stanie w cholernie długiej kolejce, kierownik,
          którego do czasu pojawienia się dziennikarza oczywiście nie było, gburowatość
          urzędników. i 80 zeta za ponowne włącenie. Gdzie ja k..wa żyję? Tak się
          zastanawiam...
          • Gość: Marek Re: Poświąteczne napięcie w Stoenie IP: *.broadband.pl 27.03.08, 08:04
            Dziwne. Ja, jakbym nie dostal faktury, to od razu poszewdlbym reklamowac, bo wiem, ze co 2 miesiace sie placi. A nie udawal glupiego i myslal, ze moze nie trzeba bedzie placic... Ponadto konto jest to samo, wystarczy zadzwonic, i sie dowiedziec o wysokosc rachunku, zajmuje to 3 minuty. Ale najlepiej udawac glupiego...
            • Gość: Mati Re: Poświąteczne napięcie w Stoenie IP: *.chello.pl 02.04.08, 18:05
              Myślę, że najlepszym sposobem płacenia za prąd jest system prepaid.
              (przynajmniej gdy mieszka się w bloku w mieście) Widziałem coś takiego jak
              mieszkałem parę lat temu w Londynie. Bardzo popularne w mieszkaniach
              wynajmowanych. Elektroniczny licznik i karta z chipem, ładuje się w kiosku. Jak
              spodziewasz się większego zużycia (święta, gotowanie) po prostu ładujesz większą
              kwotą. Nie ma problemu z zaległościami, jak się skończy kredyt wyłącza prąd.
              • mozdzins Re: Poświąteczne napięcie w Stoenie 03.04.08, 13:30
                Ludzie żyjemy w XXI wieku. Jest coś takiego jak Polecenie Zapłaty. Wypełaniasz
                jeden druczek i masz świety spokój z rachunkami. Nie wiem po jaką cholerę ludzi
                latają z rachunakami po pocztach, bankach cy kasach STOEN.
                • Gość: myhy Re: Poświąteczne napięcie w Stoenie IP: *.acn.waw.pl 05.04.08, 21:13
                  A propos polecenie zaplaty. W lutym RWE STOEN nie obciazylo mojego konta ,
                  bo... mieli duuuze klopoty z nowym oprogramowaniem komputerow. Obciazyli z rowno
                  z miesiecznym opoznieniem, bez doplat oczywicie, tak jak obiecywali. czekam
                  teraz jak bedzie z prognoza i nowymi terminami pobran to zobaczymy ...!
                  niestety place rowniez za mieszkanie nieobecnej szwagierki. Nieobecnje wiec
                  zuzycia pradu prawie bark. Skutek zastosowania prognozy to trzykrotnie wieksze
                  rachunki niz wynika ze wskazan licznika.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja