Gość: ewak
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.04.08, 12:26
Warszawa. Co-2-tygodnie-show w Komunie Otwock
Lubelska 30/32, 1 maja o g. 18 Komuna Otwock zaprasza na spotkanie z
cyklu Co-2-tygodnie-show zatytułowane "Konktrkultura zimna lura
czyli czy beznadzieja tego kraju wynika z tego, że nie odrobiliśmy
tego co świat w 68 roku?" Wstęp wolny.
Dla większości europejskiej ludzkości rok '68 to nostalgiczne
wspomnienie burzliwych narkotykowych eksperymentów zmiksowanych z
psychodeliczną muzyką i [czasami] politycznym zaangażowaniem. A my
co? A my możemy sobie powspominać antysemicką nagonkę Moczara...
Ale skoro już "wybiliśmy się na niepodległość", widać, jak bardzo
jest ona niepełna i niedoskonała. Bez kulturowej zmiany nie będzie
równouprawnienia, ekonomia będzie zapatrzona w PKB, a nie w jakość
życia, nie powstanie partia lewicowa, bo polityka nie jest częścią
dyskusji społecznej.
Co zrobić, żeby nadgonić czas? I czy jest sens, skoro przepisy
unijne wprowadzają różnymi bocznymi drzwiami zdobycze rewolty '68?
Czy to wystarczy, żeby zmienić mentalność ludzi?
O tym i innym rozmawiać będą uczestnicy DYSKUSJI:
Agnieszka Grzybek [Zieloni 2004]
Marek Sanczo Piekarski [Kolektyw Rozbrat]
Przemysław Wielgosz [Le Monde Diplomatique Polska]
Maciej Wiśniewski [Le Monde Diplomatique Polska]
Wcześniej - jak zwykle podczas co-2-tygodnie-show - zapraszamy na
inspirowaną tematem AKCJĘ Komuny Otwock.
A po dyskusji pokażemy jeden z FILMÓW Guy Deborda, twórcy
Międzynarodówki Sytuacjonistycznej, autora rewolucyjnego
Społeczeństwa spektaklu (1967), uznawanego za najważniejsze dzieło
radykalnej krytyki społecznej od czasu Kapitału Marksa. Debord na
wiele lat przed narodzinami ruchu alterglobalistycznego ukazał za
pomocą pojęcia "spektaklu" represyjną jedność współczesnego świata i
przeprowadził jego całościową, bezwzględną krytykę.
Filmy Deborda zmuszają widza do aktywnego odbioru, samodzielnego
konstruowania znaczeń, ukazują sprzeczności spektakularnego
kapitalizmu, ale także jego ukrytą za pozornymi konfliktami
("komunizm" kontra "wolny świat") jedność. Debord zmusza widzów do
spojrzenia na siebie samych (...) na nędzę swojego życia, ubóstwo
egzystencji, maskowaną narracją spektaklu.
Poza debiutem wszystkie filmy Deborda składają się głównie z
filmowych cytatów, powstają przede wszystkim na stole montażowym, z
nakręconego w innych celach materiału. Debord przenosi do filmu
technikę przechwytywania cytatów, która była charakterystyczna dla
jego pracy teoretycznej. W jego filmach fragmenty narracji
spektaklu; kronik filmowych, wiadomości, reklam, plansze komiksów,
hollywoodzkie produkcje układają się w nową całość o własnym
politycznym wydźwięku. Bo twórczość filmowa jest dla Deborda zawsze
praktyką polityczną, kino ma być narzędziem zmiany rzeczywistości,
jak mawia Debord "świat został już sfilmowany, teraz chodzi o to, by
go zmienić".
Jakub Majmurek, Le Monde Diplomatique