pantalon
06.06.08, 10:46
grunt to mocny tytul :). Ostatnio u nas mnogo takich tytulow.
No ale do adremu :
Za ZW/Rzepa
www.zw.com.pl/artykul/256874.html
Prascy dzielnicowi będą dalej od mieszkańców
Janina Blikowska, Marek Kozubal 05-06-2008, ostatnia aktualizacja 06-
06-2008 07:34
Dzielnicowi wyprowadzają się z Grochowa. – Powinni tu zostać, bo to
nie jest spokojna okolica – mówią mieszkańcy.
W zaniedbanym, odrapanym budynku przy ul. Grochowskiej 169
urzędowało kilkudziesięciu dzielnicowych obsługujących Grochów,
Saską Kępę, Kamionek, osiedle Młodych i Olszynkę Grochowską. Teraz
pakują dokumenty w kartony, wynoszą krzesła i biurka.
– Już chyba państwa nie przyjmą, bo się wyprowadzają – mówi
kioskarka z Grochowskiej.
Dalej i bez telefonów
Mieszkańcy Grochowa nie mają wątpliwości: – Policja powinna tu
zostać, bo tu nie jest bezpiecznie – zaznacza pani Marianna. –
Niedawno młodzi pijani ludzie napadli sąsiadkę. Chcieli ukraść
pieniądze, nie miała, to bili do krwi.
Także w ostatnią środę w nocy siedmiu dresiarzy skatowało dwóch
mężczyzn. Policja na razie nie złapała wszystkich.
Oficer dyżurny pytany, gdzie możemy spotkać dzielnicowego, mówi: –
Na Umińskiego.Tam jednak policjanci mają urzędować dopiero od
poniedziałku. – Teoretycznie – zastrzega oficer dyżurny. – Ale to
zależy od tego, czy zdążymy z przeprowadzką.
Dzwonimy do nowego komisariatu – chcemy umówić się z policjantem,
który opiekuje się ul. Grochowską. – Nie ma ich jeszcze, nie mają
też nowych telefonów stacjonarnych. Mogę podać komórkę, to
najprostszy sposób, aby się z nimi umówić – tłumaczy Stanisław
Moszyński, kierownik rewiru.
Wojciech Janicki, szef południowopraskiej policji, dodaje: – Teraz
moi ludzie będą pracowali w lepszych warunkach.
– Ale dojazd do mojego rewiru z ul. Umińskiego zajmie mi teraz 40
minut – słyszymy od dzielnicowego. – Jestem przekonany, że wielu
starszych ludzi będzie miało z nami gorszy kontakt.
Nowe punkty dla policji
Grochów to – obok okolic Stadionu Dziesięciolecia – najbardziej
niebezpieczna część Pragi-Południe.– Najczęściej odnotowujemy tam
kradzieże, wymuszenia rozbójnicze, włamania do samochodów – mówi
Janicki.
Dlatego prażanie są zaniepokojeni przeprowadzką, bo to już kolejny
rejon, z którego znikną policjanci.
W 1999 r. został zlikwidowany komisariat przy ul. Londyńskiej 20 na
Saskiej Kępie. Dzisiaj budynek po policji przypomina rozpadającą się
ruderę, w której urzędują bezdomni.
Władze dzielnicy chcą, aby na Saskiej Kępie lub Grochowie powstał
rewir dzielnicowych. Policja jednak nie robi nic, aby tak się
stało. – Nie słyszałem o takiej propozycji. Za to chciałbym, aby w
komendzie przy ul. Grochowskiej oraz na kilku osiedlach powstały
punkty konsultacyjne dla mieszkańców, gdzie urzędowaliby
dzielnicowi – zapowiada Janicki. Na razie jednak do starego
komisariatu przeniesie się Wydział Przestępczości Gospodarczej.
Wcześniej jednak budynek przy Grochowskiej czeka remont.