Konflikt wawerskiego przedsiębiorcy z urzędnikami

16.10.03, 00:18
No cóż, a co na to przyjaciel burmiszcz Pinokio, nie moze pomóc,
sobie załatwia tyle spraw. A ta samowola to wstyd!
A moze to nasz przew, rady ma ochotę na ten "obiekcik", bo zdaje
się,że lubi przejmować takie "interesiki" a to i po sąsiedzku.
Kto to wie...Wawer jest pełen niespodzianek.
    • Gość: Student Re: Konflikt: Wawer jest pełen niespodzianek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 15:12
      wawerka_vel_wawerka napisała:

      > Kto to wie...Wawer jest pełen niespodzianek.
      I tylko "wawerka" nie jest niespodzianką.
      Oj, "wawerka", "wawerka", stare sentymenty zatrują ci życie. A
      ty jak zwykle czytelnikom. Chyba nie masz szczęścia w miłości...
      • wawerka_vel_wawerka Re: Konflikt: Wawer jest pełen niespodzianek 16.10.03, 15:31
        Gość portalu: Student napisał(a):

        > wawerka_vel_wawerka napisała:
        >
        > > Kto to wie...Wawer jest pełen niespodzianek.
        > I tylko "wawerka" nie jest niespodzianką.
        > Oj, "wawerka", "wawerka", stare sentymenty zatrują ci życie. A
        > ty jak zwykle czytelnikom. Chyba nie masz szczęścia w miłości...

        Nie jestem sentymentalna, a w miłości no cóż, wszystkie "lepsze partie"
        zagospodarowała "smerfetka".
    • adam_ski Re: Konflikt PIS-PO 16.10.03, 20:54
      To może to was zainteresuje - Wojciech Król startował swego czasu na radnego z
      listy UW. A spora część wawerskiego UW poszła do PO (Potapowicz chociażby). Zaś
      na kempingu odbywały (-ją?) się spotkania lokalnego UW.

      Skądinąd Król to przemiły człowiek i wierzę głęboko w jego uczciwość. Dlatego
      przekonany jestem, że to jest polityczna zemsta urzedoli z PISu, podobnie jak
      wcześniej Pietkiewicza.
      • wawerka_vel_wawerka Re: Konflikt PIS-PO 16.10.03, 21:18
        adam_ski napisał:

        > To może to was zainteresuje - Wojciech Król startował swego czasu na radnego
        z
        > listy UW. A spora część wawerskiego UW poszła do PO (Potapowicz chociażby).
        Zaś
        >
        > na kempingu odbywały (-ją?) się spotkania lokalnego UW.
        >
        > Skądinąd Król to przemiły człowiek i wierzę głęboko w jego uczciwość. Dlatego
        > przekonany jestem, że to jest polityczna zemsta urzedoli z PISu, podobnie jak
        > wcześniej Pietkiewicza.
        >

        Chyba Adamie nie jest to tak jak piszesz, problem powstał za kadencji
        Godlewskiego w 1998r z artykułu wynika,że zaległosć podatkowa zaczeła się w
        tamtym okresie.
        Kolejne zarzady tego nie załtwiły, dopiero jak uważnie czytałes Wąsik z PiS-u
        chciał te sprawę załtwić, ale przestał być burmistrzem za sprawą Godlewskiego,
        wydaje mi sie,że Godlewski powinien to teraz załatwić skoro tego nie zrobił
        kilka lat temu.
        Co do kariery w UW to też nie tak to wygląda.
        Adamie nie doszukujmy się spisku politycznego, gdzie jego nie ma, natomiast
        jest podatnik, który przestał płacić podatek kilka lat temu, a dodatkowo
        pozwolił sobie na samowolę.
        To,ze p. Król jest sympatyczny nie wątpię, przynajmniej takie wrazenia sprawia
        na fotografii, co do uczciwosci trudno sie wypowiadać, ale samowola i
        nieplacenie podatku to nie najlepiej świadczy przyznasz.
        pzdr!
        • Gość: zennon Re: Konflikt PIS-PO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 23:49
          a wawerka swoje oj babo niektórzy to nie są reformowalni
    • Gość: tolo http://www.spieprzajdziadu.prv.pl/ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.03, 21:26
    • Gość: Tadeusz Re: Konflikt wawerskiego przedsiębiorcy z urzędni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.03, 08:25
      Tak oto udupiamy Warszawskich przedsiębiorców.
      W imię prawa oczywiście.
      I potem się nie dziwmy że brak miejsc pracy. To jest tylko
      przykład tego jak władze podchodzą do rodzimej
      przedsiębiorczości. Po kolei wiele firm upada z powodu
      olbrzymich opłat karnych jakie narzucają im coraz to inne
      urzędy. Oczywiście wszystko naliczene jest wstecz.
      To jest albo zwykła zawiść - jak w tym kawale co polak rusek i
      niemiec podziwiali jak sie poszczęściło sąsiadowi - niemiec:
      życzę sobie, żeby mi się przydażyło to samo, rusek: ja bym
      chciał, żeby mi się trafiło dwa razy więcej niż jemu, polak: a
      żeby go szlak trafił, żona umarła a cały dobytek spłonął...
      - albo jakies porachunki, czy po prostu złośliwość. Tylko że
      działając w ten sposób to urzędnicy blokują jakikolwiek rozwój w
      myśl zasady 'na złość mamie uszy sobie odmrożę'.

      Tadeusz.
Pełna wersja