miedzylesianin1
30.10.08, 15:51
Nie wiem kto wpadł na ten genialny pomysł, ale wzdłuż ścieżki
rowerowej na ul. Mrówczej (od Zwoleńskiej do Panny Wodnej)
poustawiano betonowe ławeczki z drewnianymi (z desek) siedziskami.
Najpierw myślałem, że może sa to łąweczki od przystanków
autobusowych - ponoć ma tędy jeździć autobus, ale jak sie
rozejrzałem, to po przeciwnej stronie Mrówczej takich ławeczek nie
ma. Czyli postawili, ale po co? Rowerzystom te ławeczki raczej do
niczego. Stwarzaja tylko zagrożenie, bo jesli jakiś rowerzysta (a
jeżdzi tędy sporo dzieci) straci równowagę i uderzy sie głową o tę
ławkę, to nieszczęście murowane!!! Jak do tej pory, to na ławeczkach
przesiaduje rózny "element" - piją napoje z pewną zawarością
chmielu. Jestem ciekaw jaki był zamysł naszych lokalnych władz w
obdarowaniu nas tymi ławeczkami? Dla mnie wyglada, że w kasie
zostało trochę pieniędzy i wydali je na ławeczki, których
producentem jest jakiś znajomy jakiegoś/jakiejś radnego/radnej.
Dla mnie jest to dość dziwne i tajemnicze. A może ktoś z Was wie
może więcej o przeznaczeniu tych ławeczek?