Ławeczki na Mrówczej :-)

30.10.08, 15:51
Nie wiem kto wpadł na ten genialny pomysł, ale wzdłuż ścieżki
rowerowej na ul. Mrówczej (od Zwoleńskiej do Panny Wodnej)
poustawiano betonowe ławeczki z drewnianymi (z desek) siedziskami.
Najpierw myślałem, że może sa to łąweczki od przystanków
autobusowych - ponoć ma tędy jeździć autobus, ale jak sie
rozejrzałem, to po przeciwnej stronie Mrówczej takich ławeczek nie
ma. Czyli postawili, ale po co? Rowerzystom te ławeczki raczej do
niczego. Stwarzaja tylko zagrożenie, bo jesli jakiś rowerzysta (a
jeżdzi tędy sporo dzieci) straci równowagę i uderzy sie głową o tę
ławkę, to nieszczęście murowane!!! Jak do tej pory, to na ławeczkach
przesiaduje rózny "element" - piją napoje z pewną zawarością
chmielu. Jestem ciekaw jaki był zamysł naszych lokalnych władz w
obdarowaniu nas tymi ławeczkami? Dla mnie wyglada, że w kasie
zostało trochę pieniędzy i wydali je na ławeczki, których
producentem jest jakiś znajomy jakiegoś/jakiejś radnego/radnej.
Dla mnie jest to dość dziwne i tajemnicze. A może ktoś z Was wie
może więcej o przeznaczeniu tych ławeczek?
    • Gość: emerytka Re: Ławeczki na Mrówczej :-) IP: *.chello.pl 30.10.08, 16:29
      Ja jestem bardzo zadowolona z tych ławeczek, ponieważ jeżdżę na
      rowerze ale z uwagi na wiek szybko się męczę i wówczas mam gdzie
      usiąść. Poza tym jeżdżą tamtędy rodzice z dziećmi, którzy również
      muszą na chwilę przysiąść.
      Wystarczył wychylić się poza czubek własnego nosa a wtedy można
      dostrzec potrzeby innych. Ławki nie były zmyślą tylko o Tobie -
      drogi przedmówco!
      • Gość: Akcja ławeczka Re: Ławeczki na Mrówczej :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.08, 23:46
        Dzisiaj zaobserwowałam takie coś na Alpejskiej w Aninie przy LO, też
        zastanawiałam się na zamysłem. Musik została kasa, ciekawe czyj to pomysł??
        Może dla tych, ktorzy dowiedzieli sie o podwyżce opłat za dzierżawę i od
        nieruchomości, ale to raczej powinny pojawić sie przed urzędem i na stałe "eRka"
        • Gość: atu Re: Ławeczki na Mrówczej :-) IP: *.chello.pl 31.10.08, 09:26
          tak te ławeczki pojawiają się w dziwnych miejscach. Bez ładu i składu. U nas nie
          wiadomo kto wymyslił miejsca dla nich. Obok petli, ale nie na pętli. Przy
          chodniku, ale nie tam gdzie chodzą spacerowicze. Rowerzyści tu nie jeżdzą, więc
          też nie dla nich. Pętla, samochody, zanieczyszczenia, więc chyba też nie dla
          matek z dziećmi. Chyba, ze dla tych co kupią piwko i nie chcą iść z nim do domu.
          Ze sklepu ich nie widać, więc w sam raz - odejść, usiąść, wypić i wrócić po
          następne. Obok kosz na śmiecie - też taki bardziej nowoczesny w kolorze ławeczki
          /zółć/.Podziwiam tych co mają w bloku okna na te ławeczki. Ciekawe czy często
          będą wzywać straż miejską.
          I fakt - ciekawe kto za tymi ławeczkami stoi? Czyj to pomysł? Bo za czyje
          pieniądze to wiadomo. Tylko dlaczego nie tam, gdzie naprawdę by się nam
          przydały. I tej emerytce jeżdzącej na rowerze i mamie z dzieckiem i komuś kto
          chce odpocząć, posiedzieć wśród zieleni i powdychać świeżego powietrza, a nie
          spalin samochodowych. A w ogóle to po co stawiają je przed zimą? Czy to nie sa
          prace, które powinny być robione na wiosnę?
          • mike_ Re: Ławeczki na Mrówczej :-) 31.10.08, 14:41
            Gość portalu: atu napisał(a):

            > I fakt - ciekawe kto za tymi ławeczkami stoi? Czyj to pomysł? Bo
            za czyje
            > pieniądze to wiadomo. Tylko dlaczego nie tam, gdzie naprawdę by
            się nam
            > przydały. I tej emerytce jeżdzącej na rowerze i mamie z dzieckiem
            i komuś kto
            > chce odpocząć, posiedzieć wśród zieleni i powdychać świeżego
            powietrza, a nie
            > spalin samochodowych.

            Tak, najlepiej postawić je daleko poza miastem - w lesie, bo w
            mieście to bez sensu żeby usiąść i wdychać spaliny.

            > A w ogóle to po co stawiają je przed zimą? Czy to nie sa
            > prace, które powinny być robione na wiosnę?

            A to niby dlaczego?

    • Gość: mon Re: Ławeczki na Mrówczej :-) IP: *.jjs-isp.pl 31.10.08, 09:13
      te ławeczki stawiają równiez na skraju lasu w Międzylesiu.Niesety
      ale okupowane sa przez pijącą alkohol młodziez i strach tamtędy
      teraz przejść.Niestety ale wzdłuż ścieżki rowerowej tez nie powiini
      ich stawiać bo ciężko będzie przejechać.Cóż za bezmyślność naszych
      władz.A Ty co się tak szybko męczysz na rowerze to kup sobie
      stacjonarny i nie zawracaj gitary tym co sie chca porządnie zmęczyć.
      • miedzylesianin1 Re: Ławeczki na Mrówczej :-) 31.10.08, 13:54
        Droga Emerytko, nie sądze, że jesteś prawdziwą emeytką. Ale nie to
        jest ważne. Ławeczka tuz przy samej ścieżce stwarza duże zagrożenie
        nawet i dla Ciebie, odpoczywającej na niej. Załóżmy, że jadąc sobie
        na rowerze postanowiłas odpocząć. Wszystko fajnie, ale tak naprawdę
        nie ma miejsca, gdzie możesz bezpiecznie postawić rower. Co robisz?
        Opierasz go o ławeczkę. Z dużym prawdopodobieństwem jakaś cześć
        roweru (np. koło) wystaje na ścieżkę blokując swobodny przejazd. A
        jak będzie przejeżdżać większa grupka dzieci? Wiadomo, że dzieciaki
        nie jadą jeden za drugim, tylko grupą. I o wypadek już nietrudno.
        Nie powinno się tak stawiać tych ławeczek. Jeśli mają byc przy
        ścieżce, to powinne być odsunięte na ok. 2 m od krawedzi ścieżki.
        Wtedy i rowrzysta i odpoczywający jest bezpieczny.
        Chyba po świętach zadzwonię do gminy i postaram się uzyskać jakieś
        informacje.
        Pozdrawiam
        • mike_ Re: Ławeczki na Mrówczej :-) 31.10.08, 14:36
          > Droga Emerytko, nie sądze, że jesteś prawdziwą emeytką. Ale nie to
          > jest ważne. Ławeczka tuz przy samej ścieżce stwarza duże
          zagrożenie
          > nawet i dla Ciebie, odpoczywającej na niej. Załóżmy, że jadąc
          sobie
          > na rowerze postanowiłas odpocząć. Wszystko fajnie, ale tak
          naprawdę
          > nie ma miejsca, gdzie możesz bezpiecznie postawić rower. Co
          robisz?
          > Opierasz go o ławeczkę. Z dużym prawdopodobieństwem jakaś cześć
          > roweru (np. koło) wystaje na ścieżkę blokując swobodny przejazd. A
          > jak będzie przejeżdżać większa grupka dzieci? Wiadomo, że
          dzieciaki
          > nie jadą jeden za drugim, tylko grupą. I o wypadek już nietrudno

          tak jasne, a gdyby nie jechaly po ścieżce ale po chodniku to
          cobybyło gdyby... sprawdzić czy nie ksiądz...

          poza tym z tego co widzę mrówczą większość rowerzystów jeździ po
          jezdni wybierając asfalt.
          • Gość: emerytka Re: Ławeczki na Mrówczej :-) IP: *.chello.pl 31.10.08, 20:46
            Jak Was słucham to dochodzę do wniosku, że macie za dobrze i się
            czepiacie zamiast cieszyć się z tego co jest. Na siłę wymyślacie
            problemy np. gdzie postawić rower czy warto siadać i wdychać
            spaliny. Ludzie, jak Wam się nie podob to przeprowadźcie się na
            wieś, gdzie jest świerze powietrze i można się zmęczyć jadąc do
            sklepu w następnej wiosce. Skoro nie potraficie docenić tych
            drobnych udogodnień dla nas to APELUJĘ do naszj wawerskiej młodzieży
            o tradycyjne rozprawienie się z ławkami czyli zdemolowanie!!!
            Wówczas znajdziecie kolejny powód do narzekań - bo chyba o to Wam
            chodzi.
            • miedzylesianin1 Re: Ławeczki na Mrówczej :-) 01.11.08, 08:51
              Tu nie o to chodzi. Ale trzeba uważniej przeczytać początek wątku.
              Jeśli chodzi wypowiedź, że rowrzyści wybierają asfalt zamiast
              ścieżki, to powiem tak: jeżdżę z dziećmi na rowerach doszkoły na
              Bajkowej prawie co dziennie. Najgorszy jest powrót. Dlaczego? Bo
              ścieżka rowerowa zajęta jest przez spacerujące mamusie z wózkami z
              dziećmi!!! Nie sposób im wytłumaczyć, że TO JEST ŚCIEŻKA ROWEROWA, A
              NIE DEPTAK. Idą takie dwie lale obok siebie i cała ścieżka zajęta.
              Po przeciwnej stronie jest chodnik dla pieszych. Ale po co? Lepiej
              pchać ten wózek i stwarzać zagrożenie dla innych. Nie mam słów.
              Żenada i nic więcej. A teraz te ławki. Mamusie będą mogły usiąść na
              spacerku, a wózek będzie ładnie stał na ścieżce rowerowej. Jak
              fajnie :-)
              pozdrawiam
              • mike_ Re: Ławeczki na Mrówczej :-) 01.11.08, 22:39
                Jak ktoś usiądzie na tej ławeczce i dla ciebie będzie za mało miejsca na ścieżce
                to może pomyśl nad jakimś doszkalaniem jazdy? skoro musisz mieć 1,5 metra
                szerokości...
                • miedzylesianin1 Re: Ławeczki na Mrówczej :-) 02.11.08, 10:44
                  Nie muszę mieć 1,5 miejsca, aby przejechać. Chodzi o to, że jak
                  ścieżka jest dla rowerzystów, to niech nią będzie, a nie deptakiem.
                  Idąc Twoim tokiem myślenia sądze, że nie miałbyś nic przeciwko, aby
                  postawić tuż przy ścieżce rowerowej budki z hot-dogami itp.
                  Skoro na ścieżce rowerowej odbywa się cały okoliczny ruch pieszy, to
                  po co było ją robić? Trzeba było zrobić normalny chodnik, a
                  rowerzyści niech jeżdżą Mrówczą po asfacie. Trochę mnie dziwi
                  podejście ludzi - i co z tego, że to ścieżka rowerowa, i tak bedę po
                  niej chodził/ła! Panuje u nas moda na robienie wszystkiego na opak.
                  A potem się dziwimy, że rowerzysta wjedzie na pieszego. Nie będę
                  dalej na ten temat dyskutował, bo nie ma sensu. Chodniki są dla
                  pieszych, ścieżki rowerowe dla rowerzystów, a jezdnie dla
                  samochodów, motocykli i odważnych rowerzystów. I sznujmy taki
                  porządek, a nie usprawiedliwiajmy bzdurnie łamanie przeznaczenia
                  ciągów komunikacyjnych.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: baj Re: Ławeczki na Mrówczej :-) IP: *.chello.pl 02.11.08, 19:00
                    jeszcze o pieskach nikt nie napisał. A one traktują te genialne ławeczki jak
                    drzewka i siusiają na nie.
                  • Gość: międzylesianka Re: Ławeczki na Mrówczej :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 14:06
                    Mieszkam przy ul. Mrówczej, na nieszczęście mój dom stoi od strony
                    ścieżki rowerowej. Wychodzę z posesji wprost na ścieżkę. Czy zawsze
                    powinnam być na rowerze, skoro nie ma chodnika? Czy wracając do domu
                    powinnam maszerować po asfalcie, ulicą? Ja wybieram jednak ścieżkę
                    rowerową, wolę być przejechana przez rower, niż samochód.
                    A może ścieżka powinna być podzielona na część dla pieszych i dla
                    rowerzystów, tak jak to ma miejsce na Mozaikowej? To jest właśnie
                    moda na robienie wszystkiego na opak, bez pomyślunku.
                    ZANIM ZACZNIECIE POUCZAĆ ZASTANÓWCIE SIĘ!
Pełna wersja