nowy model wychowywania dzieci i młodzieży

25.11.08, 15:40
Dziś godz. 10:20. Do autobusu %@% w Aninie wsiada kilka starszych osób.
Miejsc wolnych nie ma. Prawie wszystkie zajęte przez grupę dzieci-mlodziezy ok. 12-13 lat. Prawdopodobnie starsza klasa szkoły podstawowej z Międzylesia.
Nikt nie reaguje, nawet nie drgnie. Opiekun niewidoczny.
Ludzie starsi trzymają się poręczy, chwieją, przestępują z nogi na nogę.Jednak nikt nadal nie reaguje.
Przy Promenadzie młodzież radośnie podrywa się - czeka je 2-godz. seans filmowy.
Jakaś starsza pani żartobliwie zwraca się do dwóch wyrośniętych dziewczynek ze słowami:
"Czy przypadkiem nie spłaszczyły wam się pupy od tego siedzenia"?
Na to natychmiast ostro i z oburzeniem zareagowała nauczycielka /blondynka w futrzanym kołnierzu/. Bardzo nie spodobała jej się ta uwaga.
Wobec takiego wzorca jaki zaprezentowała międzyleska nauczycielka, przyszłość naszej młodzieży, a później dorosłych ludzi /również w przyszłości rodziców, dziadków/ widzę w ciemnych kolorach.
    • twitti Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 25.11.08, 15:52
      niestety musze to swierdzic jednym slowem - jacy rodzice takie dzieci!dzieci
      biora wzor od rodzicow , rodziny! Juz nie raz sie spotkalam z wcale nie lepszymi
      zachowaniami u ludzi starszych i w srednim wieku!a czy dorosli lepiej sie zachowuja?

      Podam 2 przyklady:

      1) do autobusu chce wsiasc starszy pan z walizka. Wchodzi tez moj maz. Starszy
      pan wskazuje na mojego meza i swoja walizke i mowi: "Wez to"...

      2) Drugi przyklad do brak wychowania i egoizm wsrod doroslych - parkowanie gdzie
      popadnie, zostawianie samochodu na srodku ulicy, niemile zachowania (w tym
      grozenie) na uzytkownikow drog,

      3) Niedziela, msza swieta. Jeden starszy pan niechcacy zawadza ramieniem
      drugiego starszego pana. Co robi pan zawadzony - z calej sily wali ramieniem
      drugiego pana...


      Niech mi ktos powie ze dzieciaki sa gorsze... Sa takie same jak my ,tylko ze my
      na siebie nie zwracamy uwagi!one biora przyklad z nas, swoich rodzicow, dziadkow
      (+ sprawa genow tez nieraz ma wplyw na charakter czlowieka).
      • raul.2 Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 25.11.08, 16:21
        Święta racja, że dzieci i młodzież czerpią przykłady z zachowania starszych, które wcale nie jest często wzorowe.
        Jednak opisując dzisiejszą historię z autobusu 525 miałem na myśli głównie postawę nauczycielki. Ona powinna być wzorem dla swoich wychowanków.
    • Gość: Gość Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 12:08
      Nauczycielka wzorem dla uczniów?
      Nie rozśmieszaj mnie, tak to może było w bajkach i to w starych
      czasach.Teraz nie ma pedagogów a nauczyciele ,różnica moim zdaniem
      zasadnicza.
    • 444a Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 26.11.08, 14:35
      Ehh.. ci dzisiejsi starcy, chamstwo! i za grosz szacunku wobec młodszych!

      Po pierwsze, jeśli ktoś chciał usiąść - mógł poprosić...

      Po drugie, prośba to nie jest chamska odzywka w stylu "czy przypadkiem tyłek ci
      się nie spłaszczył".

      Po trzecie, co siedzi w umysłach starych ludzi, którzy wymagają od innych, żeby
      czytać w ich myślach czego chcą i spełniać to zanim po chamsku powiedzą.

      NIGDY!!! nie widziałem, żeby ktoś w tramwaju czy autobusie odmówił miejsca na
      uprzejmie wyrażoną prośbę.
      • raul.2 Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 26.11.08, 14:51
        Nie jestem taki stary jak myślisz, a jednak razi mnie takie zachowanie.
        Mnie od początku chodzi o postawę nauczycielki.Jeśli ona tak zareagowała, to na nic prośby starszej osoby o ustąpienie miejsca.
        Rozumiem, że człowiek młody ma prawo być zmęczony, także chory. Rzadko mi się zdarza byc świadkiem, żeby osoba starsza poprosiła o miejsce nie przeznaczone dla np. inwalidów. Prawdopodobnie boi się odmowy, a tym samym jakiegoś upokorzenia. Woli stać. Dlatego myślę, że zgrabniej byłoby samemu zaproponować miejsce lub uprzejmie zapytać nawet pro-forma.
        • 444a Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 26.11.08, 15:31
          > Mnie od początku chodzi o postawę nauczycielki.Jeśli ona tak zareagowała, to na
          > nic prośby starszej osoby o ustąpienie miejsca.

          Hej, hej, ona nie zareagowała na prośbę starszej osoby tylko na chamskie
          odezwanie starszej osoby!

          Jeśli ja powiem do Ciebie np. "już się szczerbaty od cukru zrobiłeś?" to uznasz
          to za prośbę o cukierka, czy za chamstwo?

          Przykład daje nie tylko nauczyciel, ale i dorośli, którzy czegoś chcą.

          Prawdopodobnie boi się odmowy, a tym samym jakiegoś upokorzen
          > ia.

          Sorry, ja się wstydzę podchodzić do dziewczyn, domagam się w takim razie, żeby
          same mnie podrywały!

          Jak się ma 60 lat to już o 40 za późno, żeby niektóre rzeczy tłumaczyć wstydem.
          • momas Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 26.11.08, 15:56
            może Raulowi jednak chodziło, że pani nie pogoniła siedzących by
            ustapić miejsca gdy tylko starsi zaczęli wsiadać do autobusu....
            może nie była wychowawczynią tej klasy
            :)
            • 444a Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 26.11.08, 16:10
              > może Raulowi jednak chodziło, że pani nie pogoniła siedzących by
              > ustapić miejsca gdy tylko starsi zaczęli wsiadać do autobusu....

              No, ale zaraz, czy chodzi o to, żeby tresować dzieci, żeby stawały na baczność
              jak zobaczą starca? (na boku, to deprymujące, kiedy ktoś ocenia cię na ile
              jesteś stary).

              W naszej cywilizacji panuje dobra i prosta zasada, jeśli czegoś chcesz - zacznij
              działać lub poproś o pomoc.

              Czytanie w myślach cudzych pragnień to domena tylko niektórych krajów na wschód
              od Polski...
              • momas Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 26.11.08, 16:15
                no niby tak,. ale jednak mimo wszystko ja byłam chowana wg zasady
                ustąp miejsca starszym. Zwłaszcza jeśli chodzi o młodzież w wieku
                szkolnym....
                Może to wynik takiego, a nie innego wychowania.Teraz obowiązuja inne
                zasady.
                (Nie oceniam ich.Inne, po prostu inne...)
                W jednym przypadku pani nauczycielka powinna bezwzględnie
                zareagować. (wg mnie...) Jeżeli dziecko zajmowało miejsce oznaczone
                nalepka niepełnosprawny/matka z dzieckiem . I samo nie poczuło
                potrzeby ustąpienia miejsca.
              • pantalon Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 10:37
                wg ciebie kultura = tresura?
                Mnie tak wychowano ze nalezy ustepowac starszej osobie miejsca. Teraz przyznam
                roznie z tym bywa (he he juz nie taki mlodzieniaszek ze mnie)
                Sam staram sie tez fredzla tak wychowac zeby ustepowal miejsca starszym ludziom.
                Ale niekoniecznie rozindyczonym paniusiom, ktore uwazaja ze im sie nalezy.
                A starsi ludzie nie sa przyzwyczajeni do Twojego wzorca kultury zeby prosic.
                niektorzy pokiwaja snetnie glowami inni zrobia awanture.
                Nam sie to nie miesci w glowie a oni sie wstydza i tak sie wlasnie rodza sie
                nieporozumienia i pretensje

                PanTalon
                • momas Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 10:51
                  No właśnie Pantalonie.... też to miałam napisać. Uczenie kultury to
                  nie jest tresura.
                  Oczywiście - główne zadania ucznia kindersztuby spoczywa na rodzicu.
                  Ale czy jeżeli widzisz dziecko (do444a) łamiące drzewo nie zwrócisz
                  mu uwagi? Nawet jeżeli rodzic nie reaguje?
                  ja tam zwracam...
                  I druga sprawa - dzieci inaczej się teraz chowa. A starsi ludzie
                  byli chowani też inaczej. Oni byli chowani w kulturze ustąp miejsca
                  starszym.... Jeżeli ktoś zyje w tej kulturze 70 lat...
                  to nagle ma ją zmieniać? Bo 10 latek był inaczej chowany?


                  Hehehe - rozindyczone paniusie :)
                  Umierające na przystanku , a gdy autobus nadjeżdza dostają
                  nadspodziewnych sił. Nawet innym z nie daja wysiąść... :)
                  No a potem "upatruja ofiare" satja nad nia i sapią....
                  :) też się buntuję ;)

                  Ale nie oszukujmy się, żeby niebyło... Nie tylko paniusie....Panowie
                  też
                  :)


                  • 444a Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 14:33
                    > Ale czy jeżeli widzisz dziecko (do444a) łamiące drzewo nie zwrócisz
                    > mu uwagi? Nawet jeżeli rodzic nie reaguje?

                    Zwrócę uwagę, ale nie zleję.
                    "Czy tyłek ci się nie spłaszczył" to jest zwrócenie uwagi, a nie zwykłe
                    chamstwo? Czego uczy taki zwrot? Może "kultury"?

                    A poza tym porównanie z drzewem niewłaściwe. Nie ustępując miejsca nikomu nie
                    szkodzisz (pomijając miejsca wyznaczone).
                    Brzydko gdy dziecko nie ustąpi miejsca na prośbę, ale prośbę...

                    Zresztą nawet zruganie nie może być chamskie - inaczej daje się tylko zły przykład.
                    • momas Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 14:39
                      oczywiście. zruganie nie może byc chamskie (na marginesie - jednak
                      komentarz pani był inny....)
                      Oczywiście - przykład idzie z góry. To juz zostało ustalone.


                      Ale jestem przeciwna - dzieciom WSZYSTKO sie nalezy.
                      I jednak razi mnie takie postepowanie.
                      • 444a Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 17:32
                        na marginesie - jednak
                        > komentarz pani był inny....)

                        Cytat:

                        "Czy przypadkiem nie spłaszczyły wam się pupy od tego siedzenia"?

                        Czy chodzi o pupę zamiast tyłka? Jeśli tak, to może zamiast k.. mówić ku..ewka i
                        będzie OK.?
                • 444a Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 14:26
                  > wg ciebie kultura = tresura?

                  Wymaganie, żeby inni czytali w myślach to tresura.

                  To nie "czasy się takie zrobiły", że młodzi się stawiają (ale na uprzejmą prośbę
                  zawsze ustępują miejsca), to konsekwencja zachowań poprzedniego pokolenia.
                  Zachowań typu: poniżanie, zamiast prośby, potępianie "frędzla" zamiast go poprosić.

                  Kolejne pokolenie asertywnie i całkiem słusznie powiedziało "nie" takim
                  praktykom a starsze pokolenie nie potrafi prosić, potrafi za to zjechać.
                  • momas Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 14:34
                    asertywna młodzież..
                    tyle tylko, że w pojęci asertywności mieści się równiez wrażliwość
                    na innych ludzi.....
                    Czy jesteś wobec tego przeciwnikiem kindersztuby?
                    • 444a Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 17:41
                      > Czy jesteś wobec tego przeciwnikiem kindersztuby?

                      Przecież oczywiście, że nie. Dlaczego jednak np. w UK ustąpienie miejsca w
                      metrze starszej pani może być uznane za niewłaściwe?

                      Wymaganie, żeby na widok starszej osoby automatycznie wstawać, to też wymaganie
                      żeby ciągle oceniać ludzi na ile są starzy i niedołężni. Baaardzo sympatyczne...

                      Druga sprawa, jeśli poucza się kogoś - "frędzla" jak ma się zachowywać, to
                      trzeba przykładem pokazywać jak używać słów proszę, przepraszam i dziękuję.
                      • pantalon Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 28.11.08, 09:59
                        he he to pojechales.
                        nie ustapie miejsca bo ktos poczuje sie stary i zniedoleznialy. Mozna i tak.
                        Moim skromnym zdaniem nie ma co mowic o asertywnosci u 13 czy 14 latkow albo u
                        dzieci mlodszych. One sa na to po prostu jeszcze za mlode i czesto myla
                        asertywnosc z czyms innym.No wlasnie jak myslisz z czym?
                        A co do tego ze dziecko zawsze ustepuje miejsca po poproszeniu to roznie bywa.
                        Nie ma sensu ciagnac tej dyskusji. Chowasz dziecko jak chcesz.
                        Twoje dziecko Twoj klopot :))))


                        PanTalon
                        • 444a Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 28.11.08, 23:21
                          > nie ustapie miejsca bo ktos poczuje sie stary i zniedoleznialy. Mozna i tak.

                          Nie przypisuj mi rzeczy których nie napisałem.

                          > Moim skromnym zdaniem nie ma co mowic o asertywnosci u 13 czy 14 latkow albo

                          Fajnie, że pewnie popierasz moje zdanie - jak nauczyć młodych asertywności?
                          Przykładem. Najlepiej zacząć za młodu.

                          Czym asertywność nie jest? Nie jest milczeniem i czekaniem, aż inni zrobią co po
                          naszej myśli, ani nie jest agresją i poniżaniem by wymusić swoje racje.

                          > A co do tego ze dziecko zawsze ustepuje miejsca po poproszeniu to roznie bywa.

                          Nie spotkałem się jeszcze z taką sytuacją, żeby nie ustąpiło po prośbie. Z raz
                          byłem świadkiem, gdy nie ustąpiło, ALE nie POPROSZONO dzieciaka tylko od razu
                          zjechano.

                          Akcja-reakcja. Jak będzie reagować później młody? Agresją...
      • momas Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 26.11.08, 14:51
        no tak. odwieczny problem - konflikt pokoleń. Był , jest i będzie :)
        choć na róznych płaszczyznach.

        Zwykle prawda lezy pośrodku.....
        Byczki widząc starszą osobę - odwracają wzrog w szybę....
        babcie, gdy im się miejsca ustąpi - zamiast siąść sadza tam 10-
        wnusia (tornister sama trzyma, coby dziecię sie nie przedźwigało....)
        • momas Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 26.11.08, 14:53
          swoją drogą - postawa nauczycielki.....rozumiem wzburzenie...
          tyle tylko, ąże osoba komentująca nieustąpienie miejsca też
          kulturalna nie była.
          A przykład z góry idzie!
          • Gość: jaktosik Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 21:53
            Opisaną sytuację możnaby rozpatrywać z róznych punktów widzenia.
            Dodam tylko refleksję od siebie.

            Kiedyś jak próbowałam ustąpić miejsca to się spotkałam z wielkim
            oburzeniem, że kobieta przecież nie jest stara itp. itd. - poczuła
            się urazona... Od tamtej pory naprawdę często nie mam pojęcia czy
            lepiej wstać czy siedzieć.

            Jak byłam w zagrożonej ciąży (właściwie niewidocznej, straciłam
            Dziecko w czwartym miesiącu, brzuszek nie zdążył urosnąć...) to się
            spotkałam i z dziwnym wzrokiem innych w komunikacji miejskiej (jak
            siedziałam obok stojącej starszej osoby, próbując dojechać do
            lekarza). No nikt na twarzy nie ma wypisane (a czasem może szkoda),
            że nosi w sobie dziecko, obok którego znajduje się 4 razy wiekszy
            krwiak, a w dodatku za chwilę może zacząć mieć krwtotok). Raz mi
            ktoś ostro zwrócił uwage ("ostro"), a jak powiedziałam o zagrożonej
            ciąży to stwierdził, że tak się każdy może tłumaczyć... Ech, czasami
            naprawdę nie wiadomo co lepsze. Zdarza mi się, że jak jest jedno czy
            dwa wolne miejsca to nie siadam, pomimo że miałabym ochotę - wolę
            uniknąc dziwnych sytuacji na kolejnym przystanku.

            No właśnie, a zachowania uczymy się od innych, od starszych.
            Młodzież młodzieżą, ale kiedyś jak szła kobieta z dziecięmym wózkiem
            do tramwaju to się kilku panów "rzucało", a teraz często nikt, tak
            samo jak próbowałam przejść przez kładkę bez podjazdu. Któryś w
            końcu się zlitował (nie sam z siebie, prosiłam), wniósł ze mną wózek
            na górę i tam zostawił, bo się spieszył... CZekałam na kolejną dobrą
            duszę...

            To tak ogólnie, bo co do opisanej sytuacji trudno mi się wypowiadać
            • jhbsk Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 08:51
              Gdy byłam w ciąży i spotkałam się z podobną głupotą odpowiedziałam takiej mądrej
              inaczej paniusi "czy mam sobie na czole napisać, że jestem w ciąży, czy takiemu
              krówsku wystarczy, że powiem". Może to nie było zbyt grzeczne, ale odczepiła się
              ode mnie.
              • Gość: nowy Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży IP: *.pzuzycie.pl 27.11.08, 09:56
                To już przeszłość kiedy paniom, w ciąży ustępowało się miejasca-
                Kobieta z grupy rządzących mówi w sejmie, że ciąża to nie choroba i
                będądc w ciąży /którą widać bez napisu na czole/ stoi, stoi, stoi...
                A osoba dla której taki stan nie jest normalny - jest osądzana od
                czci i wiary.
                Nowe rządy - nowe obyczaje...
      • jhbsk Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 08:52
        444a napisał:

        > Po drugie, prośba to nie jest chamska odzywka w stylu "czy przypadkiem tyłek
        ci się nie spłaszczył".

        Dlaczego przeinaczasz? Mowa była o pupie.
    • e._ Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 26.11.08, 23:19
      Czytam sobie tę dyskusję, czytam i... od razu widzę, czyje dzieci
      bez problemu i bez proszenia ustąpią miejsca a czyje -
      niekoniecznie.
      I jeszcze, które z tych drugich ędzie troche gryzło sumienie, a
      które nie zobaczą w swoim zachowaniu absolutnie niczego
      niewłaściwego.

      Pod jednym się podpisuję -jacy rodzice, takie dzieci, jeśli chodzi o
      ten obszar spraw - nazwijmy je - społecznych.
      • miedzylesianin1 Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 11:09
        Czytam i włos mi się jeży na głowie (jeszcze trochę zostało).
        Jeśli o wychowanie dzisiejszej mlodzieży, to faktycznie wiele można
        (i trzeba) zrobić. Mnie uczono już od I klasy podstawowej, aż do
        matury, że:
        - osoby starsze, kobiety w ciąży,matki z małymi dziecmi inwalidzi-
        puszczamy zawsze z przodu (przed siebie)
        - ww. osobom ZAWSZE ustępujemy miejsca środkach lokomocji

        Można było powiedzieć, że był to kanon dobrego wychowania. Tak
        wpajane zasady dają rezultaty. Nie wyobrażam sobie, że ja będę
        siedział, a obok mnie ma stać starsza osoba, mimo, że juz sam
        skończyłem 40 lat parę wiosen temu. Jestem zdrowy, więc jeśli
        postoję 40 minut w autobusie, żyłka w tyłku mi nie pęknie.
        Moim zdaniem w obecnych czasach za mało okazujemy szacunku starszym
        osobom. A przecież to one walczyły podczas II wojny siatwoej, a
        niekiedy jeszcze i pierwszej. To wielu z nich jest ostatnimi
        Powstańcami Warszawy. To dzięki nim my jesteśmy wolni! Okażmy im w
        tych ich ostatnich lata życia trochę szacunku!!! Jak widzę takiego
        gó...arza ze słuchawkami w uszach, z kiwającą się głową i żujacego
        do tego gumę, a obok stoi kobieta w wieku ok. 80 lat, to mam ochotę
        złapać za ten pusty łeb i stuknąć delikatnie. Kiedyś jak takiemu
        zwróciłem uwagę, to odpowiedział, ze on tez zapłacił za bilet.
        Jak wychowamy sobie dzieci, tak one beda nas traktować. Jak za młodu
        nauczymy szacunku do osob starszych, to nas też będą szanować.
        Szkoła w chwili obecnej nie spełnia tej roli. Nauczyciele boją się
        coś powiedziec na temat zachowania. Boją się, po nie mają
        charakteru - są "bezpłciowi". Ale to oddzielny temat
        • konrad.boryczko Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 11:26
          Byłem dziwnie spokojny, że ktoś w tym wątku zaraz z kombatantami i powstańcami wyjedzie. Niesmak:(
          A co meritum: nie byłem, nie widziałem, nie oceniam konkretnej sytuacji. Natomiast ustępowanie miejsca osobom, które bardziej tego potrzebują od nas to powinien być elementarz. I to nie tyle dobrego wychowania co szeroko pojętego życia w społeczeństwie. Choćby na zasadzie "Nawet hippisi kiedyś będą łysi".
          pzdr.
          • Gość: jancio Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży IP: *.centertel.pl 27.11.08, 12:39
            Sytuacja jest konkretna i opisana. Nie ma co uszu po sobie chować i udawać, że
            nie wiadomo o co chodzi. Bo wiadomo. Młodzież jest wychowywana bezstresowo.
            Bezstresowo dla siebie, stresowo dla innych. Przypadek w autobusie to teraz
            norma ignorancji. Jedyne "pocieszenie", że swoich rodzicieli potraktują tak samo.
            Niestety często widać i słychać przejawy zwykłego chamstwa i prostactwa
            połączonego z tępą agresją wyniesionych zapewne z domu bo i skąd?
            Przykład: Odprowadzam córkę do szkoły (8 lat) a pod samą furtką szkoły
            przechodzą starsi chłopcy (ok.12 lat)jeden do drugiego drze ryja na pół ulicy:
            "weź k...., bo ci zaj....". Zwróciłem uwagę młokosowi i zmyli się truchtem, ale
            nie bez złości na twarzach. Ich nie raziło to, że idą inni ludzie, dzieci. A co
            córka usłyszała z rana to jej.
            • 444a Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 18:05
              świat jest zły i okrutny, kiedyś było wspaniale...
        • 444a Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży 27.11.08, 14:46
          > Jeśli o wychowanie dzisiejszej mlodzieży, to faktycznie wiele można
          > (i trzeba) zrobić. Mnie uczono już od I klasy podstawowej,

          Efekty tego "wspaniałego, cudownego wychowania" właśnie widać.
          Nie wspominając o pokoleniu, które nie potrafi poprosić.

          Jak widzę takiego
          > gó...arza ze słuchawkami w uszach, z kiwającą się głową i żujacego
          > do tego gumę, a obok stoi kobieta w wieku ok. 80 lat, to mam ochotę
          > złapać za ten pusty łeb i stuknąć delikatnie.

          A nie powinieneś zacząć myśleć dlaczego jesteś taki agresywny? Czyżbyś zbliżał
          się do tych, co zamiast poprosić wolą zjechać?

          Szacunku nie uczy się przez agresję i poniżanie, dlatego jest jak jest...
          • miedzylesianin1 do 444a 27.11.08, 16:19
            Co za bzdury piszesz?????? Przeczytaj sobie głosno, to co piszesz!!!
            Jak to sobie wyobrażasz? Jest pełny autobus, młodzież siedzi sobie
            beztrosko, do autobusu wchodzi starsza osoba (kobieta, mężczyzna -
            nie ma znaczenia) i ma się prosić o udostępnienie wolnego miejsca???
            Kpisz sobie? Jeśli ktoś jest wychowany i ma odrobinę kultury , to
            wie, że należy ustąpić starszej osobie - BEZ PROSZENIA!!!!!!! Chyba,
            że jest zwykłym prostakiem.
            Nie chcę Cie obrażać, ale to co piszesz nie najlepiej świadczy o
            Twoim wychowaniu. Jeśli wszyscy zachowywali sie tak jak Ty, to
            kiepsko widzę naszą przyszłość jako społeczeństwao. Tragedia. Życzę
            Ci, abyś musiał (-ła) też w swoim życiu o wszystko prosić, aby nikt
            życzliwy nie stanął na Twojej drodze z pomocną dłonią, aby nikt nie
            ustąpił Ci miejsca bez Twojego proszenia
            • 444a Re: do 444a 27.11.08, 17:36
              Jak widać miałem rację z tą agresją...
              • Gość: jaktosik Re: do 444a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 20:37
                Moim zdaniem (co popiera doświadczenia) więcej dobrego od młodzieży
                czy dzieci jesteśmy w stanie "wydobyć" prośbą i spokojną rozmowa, a
                nie groźbą i krzykiem. Na agresję odpowiedzą agresją, na prośbę,
                spokojny ton i życzliwą uwagą zwykle w pierwszej chwili reagują
                zdziwinieniem i w tym momencie zdobywamy "przewagę" i mamy szansę na
                pozytywne zakończeniem - nie zawsze, ale częściej (moim zdaniem),
                niż w przypadku agresji, krzyku, zbesztania itp.
                • 444a Re: do 444a 28.11.08, 00:42
                  Właśnie.
                  W życiu generalnie jest tak, że dostajemy od innych to, co sami dajemy.
                  Owszem są wyjątki, ale kiedy uśmiechamy się do innych, inni zaczynają uśmiechać
                  się do nas (ok. czasem się wstydzą, ale przynajmniej nastrajają się pozytywnie).
                  Akcja-reakcja.
              • Gość: Unimil Re: do 444a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 21:55
                jezeli tak postrzegasz agresję to jesteś pusty/a jak niegdysiejsze
                produkty słynnych krakowskich Zakładów Przemysłu Gumowego "Stomil"
                • Gość: Unimil Re: do 444a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 22:04
                  powyższe pisanie do tych nieagresywnych czwórek oczywiscie się tyczy
                  • Gość: durex play Re: do 444a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 11:41
                    sądząc po jakości wypowiedzi, sprzedaż ci spada
    • Gość: a Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży IP: *.centertel.pl 28.11.08, 00:14
      Autobus w Warszawie, godzina np 15.00. Dzieciaki własnie ustąpiły
      miejsca starszemu panu, który usiadł, a po chwili zaczyna głośno
      narzekać na chamstwo i brak kultury u dzieci. Jedno z dzieci mówi z
      wyrzutem -
      - przecież ustąpilismy panu miejsca...
      - no tak, ale żona stoi!!!
      • Gość: zokolic Re: nowy model wychowywania dzieci i młodzieży IP: *.multimo.gtsenergis.pl 28.11.08, 09:12
        bo i wśród starszych zdarzają się maruderzy. W tym wieku ludzie (nie
        wszyscy) są czasem dość "upierdliwi". Powinien podziękować i nic nie
        mówić więcej. A jeśli chciał, aby żona też siedziała, to sam mógł
        jej ustąpić miejsca i wyszedłby na dżentelmena.
        Można godzinami rozprawiać podając różne sytuacje. Ja uważam, że
        obowiązkiem młodszych jest ustępienie miejsca starszym i to bez
        proszenia. Koniec kropka Takie są zasady dobrego wychowania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja