Dodaj do ulubionych

Benefiance - salon fryzjerski

28.03.09, 21:23
Czekam na wasze opinie dot. salonu fryzjerskiego Benefiance - obok Gymnasionu.
Byłam tam, mam swoje zdanie na ich temat ale jestem ciekawa czy wy też macie
takie wrażenia z pobytu u nich. Dzięki.
Obserwuj wątek
    • Gość: oszukana klientka Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.chello.pl 25.07.09, 09:50
      Na pewno nie jest to miejsce gdzie można się odstresować. Pseudo "mistrz"
      wprowadza nerwową atmosferę odstraszając klientki. Ostrzegam przed pseudo
      promocjami. Wysyłają info. zachęty SMS-em, a następnie twierdzą, iż żadnych
      rabatów nie ma, bo w sezonie wakacyjnym trzeba wyrównać straty (nawet po
      wcześniejszych zapewnieniach telefonicznych o ich istnieniu). W związku z tym
      kasują podwójnie na mega kasę. Klienta nie informuje się o czekających go
      zabiegach i finansowych konsekwencjach tych szaleństw w związku z czym można
      przeżyć szok przy kasie. Zresztą siadając na fotelu nie masz nic do gadania,
      "mistrz" i tak zrobi swoje (jeśli jest w humorze i chce mu się ruszyć
      grzebieniem...). Zresztą dzieła tj. "fryzury" pozostawiają wiele do życzenia
      (niestaranne obcięcie, inny niż zamierzony kolor, itp.).Praktyki tam stosowane
      kwalifikują się wprost do Rzecznika Praw Konsumenta. Uwaga oprócz właściciela
      nie ma tam innego fryzjera z kwalifikacjami.Personel zmienia się jak rękawiczki,
      co o czymś świadczy... Ja z całą pewnością już tam nie pójdę i odradzam
      wszystkim potencjalnym klientkom.
    • Gość: Monika Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: 62.121.127.* 09.10.09, 23:13
      Witam was. Byłam w tym salonie dość niedawno i mimo, że tutaj widzę
      same złe opinie na jego temat ja uważam inaczej. Z tego co
      zauważyłam jest tam sporo klientek i to nawet zadowolonych.
      Zapisałam się do właściciela salonu i niestety jedyne co mnie
      znudziło to czekanie, ponieważ miał duże opóźnienie, a tak poza tym
      zaopiekowano się mną do tego czasu i w zamian za czekanie dostałam
      zabieg pielęgnacji pod ich aparatem i świetną kawę. W dodatku Cezary
      (tak ma na imię właściciel) był dla mnie miły. Ma on dość
      specyficzne poczucie humoru, ale osoby z dobrym nastawieniem do
      życia i własnego ego potraktują to zupełnie "light". Dawno nie
      widziałam, że jak do salonu wchodzi klientka wszyscy witają ją jak
      rodzinę. To dość szczególny salon w który trzeba się "wkupić" Ja nie
      mogę powiedzieć złego słowa jestem bardzo zadowolona z usług mam
      świetną fryzure i piękny kolor. Ja mogę ze szczerego serca polecić
      klientkom ten salon, ale tym które idą po to żeby zrobić świetną
      fryzurę z którą potem będą mogły iść dalej, a nie po to aby je ktoś
      dowartościowywał bo to zdecydowanie salon w którym wszyscy są dość
      szczerzy i rzeczowi ja właśnie takiego fryzjera szukałam. Pierwszy
      raz siedząc na fotelu nie stresowałam się tym co zobaczę na końcu.
      Pozdrawiam
    • Gość: Agnieszka Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.orange.pl 21.10.09, 15:09
      Dołączę się do Moniki i napiszę że jestem klientką tego salonu od
      czasów kiedy był jeszcze na Ostrbramskiej. Od kiedy trafiłam w ręce
      Cezarego przestałam stresować się wizytami u fryzjera. Owszem Cezary
      ma bardzo specyficzny styl bycia ale ja wkońcu nie przychodzę do
      tego salonu ani do niego po to aby się z nim ożenić a po to żeby
      zadowoloną z efektów jego pracy wyjść z salonu. Bywałam u strasznych
      fryzjerów a Cezaremu nic nie trzeba mówić i sam najlepiej wie (
      jakby czytał w myślach) czego się oczekuje. Poleciłam ten salon
      niejednej mojej koleżance i słyszałam wiele pochlebnych opinii na
      temat pracy nie tylko Cezarego ale również całego salonu. Polecam
      ten salon bez względu na dziwne pogłoski o samym Cezarym
    • Gość: Agata Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: 94.75.121.* 29.10.09, 18:38
      Ja pierniczę co to za mity!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Chodzę do tego salonu od wieków i UWIELBIAM właściciela jak również
      Sarę vell Agnieszkę która strzyże mnie od dłuższego czasu nakłada
      kolory i mimo tych kombinacji mam coraz ładniejsze włosy. Dziewczyny
      proponuje tym które mają złą opinię na temat tego salonu żeby wzięły
      się za własne życie a nie niszczyły komuś karierę i reputację.
      Jesteście obrzydliwe każdy z nas jest tylko człowiekiem z jednymi
      bedziemy miec swietny kontakt z innymi nie. O dobry kontakt możemy
      poprosić psychologa a do fryzjera chodzimy po włosy nie mylmy
      pojęć!!!. Wszystko co negatywne na temat tego salonu to istna bzdura
      ja niszczę te mity i piszę że polecam ten salon każdej klientce
      która wie czego oczekuje od fryzjera i takiej która miała przykre
      doświadczenia z fryzjerczynami a teraz szuka mistrza. Ten salon jest
      godny polecenia.....
    • nana2005 Re: Benefiance - salon fryzjerski 29.10.09, 20:49
      Witam serdecznie,
      jestem autorką tego wątku i nie spodziewałam się , że tak długo będzie istniał i
      się rozwinie.
      Byłam ciekawa opinii Waszych na temat tego salonu, bo ja mam swoje zdanie -
      zgodne z osobami, które odradzają to miejsce.
      Właściciel salonu jest osobą niesympatyczną i nieprofesjonalną. Trzeba też
      uważać na rachunek jaki tam zapłacicie - najlepiej uzgodnijcie to przed usługą,
      bo później możecie być bardzo zaskoczeni jego wysokością.

      Co do wystawionych opinii"
      - niesamowita sprawa, że nagle pojawiło się tyle pozytywnych zdań na temat tego
      salonu. Niestety ktoś się zapomniał i dwa razy pod innym imieniem z tego samego
      komputera - IP wysłał pochwały :))))))))))))
        • Gość: SSS Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.aster.pl 28.11.09, 12:26
          Salon o tej samej nazwie i z tym samym szyldem powstaje przy ul. Zwycięzców !!!
          Niby solarium i paznokcie plus kosmetyczka. Jeśli właścicielem jest Pan C. to
          ... ... jestem bardzo niepocieszona !!! Miałam nadzieję nie spotykać już tego
          Pana !!!! Jeśli właścicielem jest ktoś inny powinien zmienić nazwę :-].
          • Gość: SSS Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.aster.pl 28.11.09, 12:39
            Jeszcze jedno, to, że Pan Cezary ma specyficzne poczucie humoru lub specyficzny
            , wyjątkowy sposób bycia to jedno ale to w jaki sposób traktuje obcych przecież
            mu ludzi , którzy płacą mu za wykonaną pracę i obsługę to drugie. Nie zgodzę się
            z kimś kto tu napisał, że nie muszę przecież spędzić z nim reszty życia. Obsługa
            klienta jest tak samo ważna jak cała reszta. Mnie Pan Cezary tak ,,obsłużył,, że
            odechciało mi się strzyżenia, farbowania i pysznej kawy !!! Odechciało mi się
            też jego widoku.
            • Gość: Cezary Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.home.aster.pl 02.12.09, 01:06
              Witam moje szanownie i te zadowolone i niezadowolone klientki na
              forum które zdaża mi się czasem odwiedzić. Przede wszystkim kilka
              słów do Madamee z dość oryginalnym wpisem SSS czy to skrót w rodzaju
              Samotna Sędziwa Sfrustrowana bo jeśli tak to współczuje a jeśli nie
              to kolejnym razem bardzo proszę o nie wystawianie komentaży w sposób
              anonimowy a proponuję jawniać wręcz nazwiska. Każda z Pań w moim
              salonie ma założoną kartę w sysemie a w nim różne moje notaki i z
              pewnością one oświecą mnie i przbliżą mi wasze osoby. Przecież skoro
              już same Panie poruszają temat mojej osoby, która anonimowa w tym
              przypaku nie jest, należałoby aby same również się przedstawiły.
              Polecam książkę "Etyka dobrych zachowań" tam jest to doskonale
              wszystko opisane. Droga Pani SSS (a może a może to Straszna
              Sarkastyczna Sfrustrowana) niestety będzie Pani zmuszona zmienić
              salon skoro moja osoba Pani nie odpowiada i szczerze stojąc przed
              moim szyldem i przyszłym salonem rozpłakała się Pani na wieść że
              otwieram tam swoje kolejne "wrota" Trafnie oceniła Pani chociaż tą
              jedną sytuację o której wiem we własnej osobie... a wiem na dzień
              dzisiejszy o dwóch dla jasnej sytuacji czyli Pani niezadowolenia z
              mojego stylu bycia, życia, czarnego humoru i z stwierdzenia faktu iż
              szykuję kolejny lokal. Zastanawiam się po co to wszystko się robi i
              w jakim celu??? Wychodzę z założenia że poleganie na cudzej opinii
              nie jest najlepszym sposobem na styl życia a wręcz przeciwnie. Moje
              drogie Panie to że jestem despotyczny to ja o tym wiem doskonale i
              absolutnie nie mam zamiaru tego zmieniać. Po 18 latach pacy z Wami
              niestety stwierdzam iż wiele z Was ma błedny punkt widzenia własnej
              osoby. Tylko w 60% kobiety które są moimi klientkami otaczają się
              aurą maksymalnej pewności siebie a i z ich twarzy i ze sposobu
              mówienia, nastawienia,ubioru i całej reszty o której nie chce mi się
              pisać ja we własnej osobie wnioskuję iż tu nie należy niczego
              zmieniać ponieważ wszystko jest dopracowane do perfekcji i granic
              wszelkiej stabilności "modowej". Z regóły takimi kobietami są
              aktywnie żyjące kobiety obracające się w towarzystwie i żyjące do
              granic wyczerpania energii i tej zawodowej i tej bardzo osobistej.
              Takie kobiety nawet kiedy powie im się komentarz nie po ich myśli
              przyjmują to godnie i z wyczuciem stabilności emocjonalnej i nie
              obrażają się a tym bardziej z nudów nie wypisują bzdur na cudzy
              temat na forach publicznych co gorsza anonimowo. Drogie kobiety
              owszem wiem że przychodząc do fryzjera powinnyście czuć się
              zrelaksowane, powinno się wam mówić jakie jesteście piękne i jak
              piękne są wasze włosy nawet jeśli to nie jest do końca prawdą.
              Chociaż.... pojęcie względne piękna jest też bardzo różne i tak
              różne ile miliardów ludzi na ziemii każdy lubi co innego. Świat tak
              jest skonstruowany że jedni muszą być komentowani a inni
              komentujący. Ja się z tym zgadzam tylko dlaczego nasze "piękne"
              kobiety w tak "pięknym" "tolernacyjnym" "cudownym kraju" (oczywiście
              to sarkazm_ nformacja dla myślących "inaczej" lub jak kto woli z
              "ograniczonymi endoktrialnymi wizami świata" lub jaśniej
              "ograniczonym tokiem myślenia i żle rozwiniętą półkulą a którą to
              nie wiem bo nie byłem na tej lekcji biologii) wygłaszają tylko
              negatywne opiniie na czyjś temat robiąc im OBECNIE BARDZO POPULARNY
              tak zwany czarny pijar (znaczenie tego słowa znajdą Panie na
              wikipedia.org czy link podać? Na całym świecie panuje ogólna zasada
              że nie należy wyglaszać negatywnych szkodzących innym ( a może
              sprzyjających kwestia co dana osoba w tym przypadku ja chce
              osiągnąć) a wręcz przeciwnie z każdego wydarzenia w życiu
              wychwytywać dobre chwile i to o nich mówić. Po co większość z Was
              zalewa świat zżółkniętymi opiniami znudzonej matrony...? Więc ja
              drogą myślową ( to taka funcja którą u ludzi wykonuje mózg, wtedy
              działają w silnym natężeniu wszystkie komorki ale spokojnie głowa od
              tego nie boli i paznokcie od wysiłku się nie łamią ) i dedukcji
              (czyli z waszej strony pewnego rodzaju racji nie ukrywam
              spowodowanej waszym tokiem rozumowania i postrzegania świata a
              następstwem mojej racji czyli pewnego rodzaju następstwa
              tłumaczącego wasze racje.... prawda że to skomplikowane?) stwierdzam
              oficjalnie że mój despotyzm niestety w 90% wizyt w moim salonie musi
              być pokazany ponieważ wasz wizerunek (ten który widzi oko) łaczy
              czasem takie sprzeczności że chciałoby się stworzyć Was od nowa....
              Niestety kobiety w naszym kraju w większości przypadków mają
              ograniczony budżet i uważają że same doskonale radzą sobie z
              kreowaniem własnego wizerunku i w nosie mają uwagi specjalistów. Nie
              daleko szukać wizjoner i koneser a przy tym krytyk mody Jacyków nie
              lubiany przez ogół towarzystwa jak dla mnie trafnie ocenia i co
              lepsze w sposób bardzo dosadny wasz wygląd i podobnie jak w moim
              przypadku z jego ust żadko padająsłowa uznania. Kobiety chcą czuć
              się zauważone ale nie można patrzeć spokojnie na to jeśli kobieta w
              której wizerunku ja jako osoba widząca ją pierwszy raz wyłapuję w 10
              sekund wszystkie wady a ona swoim potokiem słów na temat jak chce
              wyglądać między wierszami daje do zrozumienia że jest niezwykle
              pewna piękna swojego wyglądu. Zazwyczaj w takiej sytucji pojawia się
              pewien konflikt mojego dość surowego spojrzenia na wasze szanowne
              fizjonomie i waszej pewności siebie apropos waszego wyglądu. Ja
              rozumiem że każda z was zna swoją wartość ale widocznie nie do końca
              skoro poruszają was komentarze bądż w sposób dosany a wręcz
              odbierany jako chamski przedstawienie wizerunku waszych "pięknych"
              osobób moimi oczami. Ja nie wiem czy 80% czytających moją wypowiedż
              Pań zrozumie co chcę im przekazać Sposób na zrozumienie moich słów
              jest jeden...drogie Panie nim odniesiecie się do mojej wypowiedzi
              bardzo prosze kilkja razy po odczytaniu całego tekstu przeczytać go
              ponownie i tak do skutku dopóki same nie zaczniecie postrzegać
              mojego czasem dosadnego zachowania jako pewnego rodzaju chęci
              pomocy, nakierowania was na inną wizję waszych osób, chęci
              wyrzeżbienia "cuda" na skalę możliwości jakimi obdarzyła was "matka
              natura" lub jak kto woli Afrodyta (to grecka boginii piękna córka
              Zeusa a ten dla tych co opuszczali lekcje j.polskiego i wagary
              spędzali w perfumeriach i drogeriach to najważniejszy z Bogów)a
              wręcz na siłe wypersfadować Wam zamiary z jakimi do mnie
              przyszłyście. Wy możecie odbierać moje zachowania jak chcecie. Każdy
              z nas ma inny świat i czasem kiedy dwa światy spotykają się mówią
              różnym językiem..... ja wybieram migowy a panie? :) Nie chcę
              lansować swojej osoby na "chama" ale właśnie tego typu zachowanie
              które negatywnym komentowaniem mojej osoby przez kilka z Pań
              prowokuje mnie... więc cała moja wypowiedż jest właśnie w takim
              stylu w jakim mnie Panie nie widzą, a chcą widzieć. Moja wypowiedż
              jest skierwana do wszystkich tych pań które moją zapewne trafną
              opinią ich wyglądu a zwłasza fryzury poczuły się urażone bo przecież
              wszyscy bliscy bliscy mówią iż wyglądacie ponętnie, seksownie,
              świenie. Różnica między moimi wypowiedziami a wypowiedziami waszych
              bliskich różni się tym iż mi nie zależy na dobrych relacjach z wami
              bo to nie jest temat naszego spotkania tylko na waszym wyglądzie
              ktory czasem nie trzyma się żadnego ładu. Stwierdzam też że czarny
              pijar w wykonaniu waszych wypowiedzi jest troszeczkę lakoniczny
              czasem prostacki i wręcz etyka dobrego wychowania nie pozwala
              kobietom "bóstwom urody" "muzom poetów i bogów' "odzwirciedleniem
              "piękna" tak się wyraża. Nawet jeśli w jakiś sposób były Panie
              dotknięte jakimś słowem, a padło ono z moich ust to absolutnie nie
              czuję się winny, winę ponosicie wy same choćby nawet dlatego że idąc
              do stylisty zakładacie Panie zielone buty do czerwonego sweterka na
              twarzy macie czerone naczynka i w dodatku ode mnie chcecie abym
              zrobił Wam rude włosy ....O ZGROZO Boże spuść nogę.....Kocham
              kobiety które
              • Gość: Cezary Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.home.aster.pl 02.12.09, 01:28
                zaproponować moją wizję, a co lepsze mimo iż nie jedna się z jej
                wizją pozwala ją zrealizować. To się nazwywa elastyczność a nie
                panika że ktoś zetnie wam 5 cm więcej włosów niż zakładałyście i
                zamiast na czarno zrobi was na biało. Dziewczyny wszystkie jesteście
                napewno waspaniałe ale ja przez cały czas staram się wam wyjaśnić że
                krytyką nie poprawicie sobie urody a wrecz bedziecie jeszcze bardzie sfrustrowane bo same się nakręcacie a wręcz zaczynacie mieć wiarę w
                tym co wypowiadacie. Nie istotne jest dla mnie to jaką drogą
                dochodzę do zamierzonego celu ważne jest dla mnie to że go osiągam i
                właśnie taką determinację cenię sobie niezmiernie u ludzi. Na
                szczęscie (to zdanie jest do Pań myslących wyłącznie negatywnie)
                jest was garstka na tle klientów zadowolonych z moich usług a nawet
                dziwnego poczucia humoru ( tylko inteligentni go rozumią i nie
                myślcie że to Doda bo ja jej nie znam ale uważam że ona również
                swoim wizerunkiem zrobiła wokół siebie głosino i wszystko jedno czy
                czarny czy biały pijar karierę na waszym gadaniu robi) i niestety w
                żaden sposób wasze komentarze nie wpłynął na wysokość moich zarobków
                bo domyślają się moje szanowne madamee iż gdybym miał wyżyć z
                fryzjerstwa przy chęci posiadania tych wszystkich dóbr materialnych
                które obecnie mnie otaczają i tworzą za życia mój "grobowiec" na tle
                waszych skromnych usług (w 50% ma się rozumieć) musiałbym chyba
                pójść kraść a wiem że raczej w moim życiu to mnie okradali a ja
                kraść nie umiem. Zapewne też żadna z pań nie pomyślała o tym że w
                naszym kraju pomijając żółć narodu działalność prowadzi się trudno i
                czasem wręcz jest się zniechęconym prowadzeniem jej i wiem że wizyta
                klienta powinna nastawienie zmienić ale dajcie wiarę w moje słowa
                ...tak jest tylko w książkach i założeniach (rzeczywistość każdego z
                nas jest inna dla każdego z nas wyjątkowa czujemy się czasem
                najbardziej pokrzywdzeni na świecie lub też najszczęśliwsi ogólnie
                uważamy się za "kropkę nad i") szarość życia codziennego wieczna
                pogoń za kasą wola walki przetrwania w dzisiejszych trudnych czasach
                gospodarczych czasem daje mi się we znaki i jeśli kiedyś to się
                zmieni a panie z czystej ciekawości odwiedzą mój nowy piękny salon
                zapewne odczytacie to na mojej twarzy ponieważ jestem osobą która
                nie umie ukrywać ani znudzenia, ani niechęci, ani smutki a tym
                bardziej radości i może wtedy dostrzegą panie we mnie coś bardziej
                radosnego i miłego niż negatywne opinię
                Tą wypowiedzią zakończę mój głos dotyczący zarówno opinii jak i
                mojego salonu. Pozdrawiam serdecznie i mimo wszystko zapraszam
    • Gość: sss-szczera Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.aster.pl 14.12.09, 12:26
      Panie Cezary,powiem krótko-bo szkoda mi czasu na rozpisywanie się... sam Pan
      zapracował sobie na taką ,,reklamę,, dlatego nie powinny Pana dziwić opinie tu
      umieszczone...czyje opinie??? Klientów-którzy w Pana oczach są kim ???
      Bezguściem ? ...Niech i tak będzie. Ja życzę Panu wszystkiego naj. Niech się
      Panu super wiedzie w nowym miejscu, bo to naprawdę dobra lokalizacja. Tylko
      jedna rada...odrobinę szacunku i pokory dla innych.Lokal jest piękny, pięknie
      zrobiony, oczywiście z wielkim smakiem i gustem...szkoda tylko, że przez szybę
      wszystko tak urokliwie wygląda.
      • your.bajka Re: Benefiance - salon fryzjerski 14.12.09, 15:32
        Gość portalu: sss-szczera napisał(a):

        > Panie Cezary,powiem krótko-bo szkoda mi czasu na rozpisywanie się... sam Pan
        > zapracował sobie na taką ,,reklamę,, dlatego nie powinny Pana dziwić opinie tu
        > umieszczone...czyje opinie??? Klientów-którzy w Pana oczach są kim ???
        > Bezguściem ? ...Niech i tak będzie. Ja życzę Panu wszystkiego naj. Niech się
        > Panu super wiedzie w nowym miejscu, bo to naprawdę dobra lokalizacja. Tylko
        > jedna rada...odrobinę szacunku i pokory dla innych.Lokal jest piękny, pięknie
        > zrobiony, oczywiście z wielkim smakiem i gustem...szkoda tylko, że przez szybę
        > wszystko tak urokliwie wygląda.

        I to jest jak sądzę świetne podsumowanie całego wątku, rzeczywiście z zewnątrz
        pracownia robi dobre wrażenie... może przed świętami stanie się cud i Pan Cezary
        pod wpływem krytycznych opinii wyciągnie wnioski i zacznie szanować ludzi, czego
        mu życzę...
        • Gość: Cezary Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.home.aster.pl 17.12.09, 23:37
          Nawet nie wiesz "bajka" ile ja dziennie wyciągam wniosków z waszego
          postępowania również bo uważam że jeśli ma sie coś komuś do
          wygarnięcia to warto jest to zrobić w cztery oczy i czekać na efekty
          Pozdrawiam i Wesołych Świąt mam nadzieję że Wy spędzcie je w gronie
          bliskiej rodziny i zapomnicie o .....
          P.S Jak mawiała moja mama "zemsta jest dla Bogów a wybaczanie dla
          ludzi"

          Pozdrawiam
      • Gość: Droga SSS Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.home.aster.pl 17.12.09, 23:31
        Pewne błędy rozumiem i wiem że nie zawsze i przez wszystkich muszę
        być akceptowany. Cieszy mnie fakt jeden że przychodzicie i patrzycie
        i miło że mimo wielkiego żalu do mojej osoby doceniacie chociaż mój
        gust. Doceniam szczere wypowiedzi a nie zawistne. W tym salonie
        panują obecnie nieco inne zasady i tutaj ważny jest klient przede
        wszystkim. Pani wypowiedź skłania mnie do jednego- skromnego
        przepraszam za moją wypowiedź apropos Pani. Ja w każdym razie
        zapraszam choćby po to żeby stwierdzić fakt tego że rzeczywiście
        jest inaczej. Jest wielu zawistnych ludzi ale Pani mimo złej
        wypowiedzi we wcześniejszych postach okazałóa się najbardziej
        rozsądną i to bardzo doceniam. Jednocześnie dziękuję za życzenie mi
        powodzonia... nie ukrywam że na to liczę. Nie mam nic do ukrycia i
        gdybym miał zmieniłbym nazwę salonu i zaczął pod nową ale uważam że
        mam prawo być dumny nawet jeśli czasem poślizgnęła mi sie noga z
        tego co robię. Nie uważam że wykonuję złą pracę bo moją pracę zna
        wielu i na szczęście na tle wielu salonów w moim nie ma braku pracy
        a jeśli czasem jest pusty to jest to złudne wrażenie. Ceny mamy
        takie jak mieliśmy i oszczerstwa naq temat że 115 zł kosztuje męskie
        strzyżenie to jakaś absurdalna głupota. Na szczęście admin zajął się
        wszystkimi wypowiedziami i na szczęście zadziałał na moją prośbę bo
        ja nie mam siły na oszczerstwa kierowane w moim kierunku i
        prowokowanie mnie tymi wypowiedziami do okazywania flustracji i
        pisania nieprzyjemnych wypowiedzi. Jednocześnie wszystkim Paniom
        życzę Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku i obyście nie
        spotkały na swojej drodzę takiego "potwora" jakiego robicie ze mnie
        bo ja w efekcie ogólnego całokształtu nim nie jestem.
      • Gość: sss Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.aster.pl 19.12.09, 12:39
        To forum i ,,korespondencja,, zaczynają przybierać jakiś ,,niezwykły,, charakter
        :-).Nie skończyło się na opiniach,sugestiach, ,,radach,, i odzewie ze strony,
        którą to wszystko dotyczy. Być może magia zbliżających się Świąt sprawiła, że
        potrafimy powiedzieć ,,powodzenia i wszystkiego dobrego,, oraz zwykłe ,,dziękuję
        i przepraszam,,. Magia Świąt a może fakt, że my tu wszystkie ,,klientki,,
        potencjalne nie jesteśmy ,,niemądre,, ,,puste,, i nieżyczliwe czy złośliwe.Może
        niekiedy brakuje nam ,,gustu,, może niekiedy nie wiemy czego chcemy jesteśmy
        niezdecydowane...ale właśnie dlatego do Pana trafiamy Panie Cezary :-). Może są
        wśród nas takie, które oczekują komplementów na dzień dobry ale są też i takie,
        które potrafią krytycznie spojrzeć na swoje lustrzane odbicie i zdają sobie
        sprawę z tego, że trzeba jakieś zmiany żeby ten komplement usłyszeć lub się go
        ,,uczciwie,, ,,domagać,, :-).Trochę przykro mi , że tak naprawdę nie miałam
        możliwości ocenić faktycznej Pana pracy. Przychodząc do Pana, ja osobiście byłam
        nie do końca zdecydowana na temat swojego ,,nowego,, wizerunku o czym Panu
        powiedziałam na wstępie-oczekując-pomocy-rady. Oczekując tego, że wspólnie coś
        ,,wymyślimy,, , że ja wyjdę zadowolona a Pan? Pan będzie usatysfakcjonowany
        efektem swojej pracy i moim dobrym samopoczuciem.Bo to chyba o to chodzi?
        ...żebyśmy obydwoje czuli zadowolenie ze współpracy, pracy, poświęconego sobie
        wzajemnie czasu. Szczerze mówiąc byłam bardzo otwarta na propozycje z Pana
        strony.Bo patrząc na to w jakim pracuje Pan otoczeniu wydawało mi się, że można
        Panu zaufać i wyjść z salonu zadowoloną. Wykonuje Pan (choć efektów nie
        widziałam) bardzo fajny zawód. Coraz więcej kobiet, dziewczyn marzy o tym, żeby
        nosić naprawdę fajną fryzurę mieć ładny kolor żeby w pełni czuć się po prostu
        atrakcyjnie, wygodnie, dobrze. Ja nie jestem specjalistką z dziedziny
        koloryzacji czy cięć dlatego powierzam te sprawy komuś kto się na tym zna,
        oczekując tego, że swoją wiedzę i doświadczenie ten ktoś czyli np. Pan
        ,,przełoży,, na wygląd moich włosów. Każdy z nas robi to co lubi, w czym czuje
        się dobrze, w czym może być określony mianem ,,fachowca,,. Nie wszyscy jesteśmy
        stylistami nie wszyscy lekarzami czy prawnikami. Prawnik nie musi znać się na
        strzyżeniu a fryzjer na metodach leczenia migreny :-). Chcę przez to powiedzieć,
        że my...z naszymi głowami i włosami jesteśmy Panu potrzebne tak jak i Pan może
        być potrzebny nam-jako nasz potencjalny klient. Bo nigdy nie wiadomo kiedy nasze
        drogi się gdzieś tam skrzyżują :-). Cóż :-). Uśmiecham się do Pana Panie Cezary
        bo mimo wszystko Pana osoba jak widać wzbudziła sporo ,,kontrowersji,, ...i przy
        całym barku sympatii na wstępie jakoś mimo wszystko nie mogę dziś już powiedzieć
        kategorycznie ,,NIE,, :-) ... Nie wiem czy przyjdę sprawdzić ile kosztuje
        damskie strzyżenie w Pana salonie :-)...ale kto wie może skorzystam z solarium
        (z poprzedniego na tym miejscu przez krótki czas korzystałam) a może spróbuję z
        paznokciami :-). Tak czy inaczej najważniejsze jest to że uczciwie doszyliśmy do
        takiego momentu na tym forum do jakiego doszliśmy.Mam nadzieję, że w końcu
        przeczytam tu opinie nie o tym jaki Pan jest (bo wierzę, że ta silna i
        charakterystyczna osobowość przynajmniej w pracy z obcymi ludźmi nabierze
        odrobinkę...ciut ciut ,,dystansu,, :-) ) tylko o tym jak i co Pan potrafi
        ,,wyczarować,,. Tak jak ktoś tu kiedyś napisał...my nie musimy się przyjaźnić
        czy jakoś specjalnie lubić...rozmawiać o ,,pierdołach,, nie nasza sprawa jaki
        Pan ma charakter itd. Pana osobowość i charyzma z pewnością przekładają się na
        Pana twórczą przecież pracę. Ale my nie musimy naprawdę wiedzieć jaki to Pan
        jest despotyczny, pewny siebie i tym podobne.
        Chociaż, jak widać ... potrafimy ,,normalnie,, rozmawiać ??? :-)...i może być
        naprawdę sympatycznie... ? :-) ...
        Wszystkim życzę Wesołych Świąt :-). Zdrowia i radości. Obyśmy na swojej drodze
        spotykali ludzi tak otwartych na innych jak my tu :-) ... wzajemnie potrafimy
        siebie skrytykować, przemyśleć, przyznać... ...to forum spełniło jedną
        zasadniczą funkcję ... okazało się konstruktywne... :-).Bogatego Mikołaja Panie
        Cezary i jeszcze raz życzę Panu tego aby drzwi do salonu nie zamykały się :-).
        sss ;-)

        p.s nie jestem sfrustrowana i samotna :-)...prędzej podobnie jak Pan
        despotyczna, niezależna, pewna siebie i nie dam sobie w kaszę dmuchać ...ale
        czasami te swoje ,,walory,, delikatnie stopuję... :-) kropka :-)
        • Gość: sss Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.aster.pl 19.12.09, 12:43
          ...a może zaprosi mnie Pan do Salonu na strzyżenie i farbowanie w ramach
          ...autentycznej reklamy i ,,zgody,, :-) :-) :-) ...????...cóż swoją drogą
          mogłoby to być ,,niezwykłe,, doświadczenie i przeżycie :-)... :-) ...

          p.s to pomysł spontaniczny i chyba trochę zażartowałam ...bo naprawdę wesoło się
          tu zrobiło :-)
            • Gość: Cezary Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.home.aster.pl 20.12.09, 13:34
              Hej Ja zadrościsz że niektóre osoby potrafią ze sobą rozmawiać i
              wyciągać wnioski a może poprostu fakt że forum z czarnego pijaru
              zmieniło się w lekko biały nie sprawia cI RADOŚCI.? -) proponuję
              pójście do psychologa z tym problemem on napewno znajdzie jakieś
              sensowne antidotum na rozwiązanie twojej flustracji Pozdrawiam
              Serdecznie.
          • Gość: Cezary Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.home.aster.pl 20.12.09, 13:31
            Hi hi hi przecież to żaden problem zapraszam Panią na wykonanie
            usługi w formie gratisu u jednej z moich cudownych fryzjerek lub do
            fryzjera Patryka Niestety u mnie przed świętami nie ma kompletnie
            miejsca pracuję od 10 grudnia od 10 - 23 czasem wychodzę o 1 w nocy
            po Świętach też już nie ma terminów a w Sylwestra nie mpracuję bo
            wyjeżdżam w Alpy. Więc jeśli ten żart odebrałem serio to proszę się
            zapisać pod numerem 22/ 412 28 80 i przyjść do salonu na usługę
            gratisową a zapewne nigdzie więcej już nigdy pani nie pójdzie jak
            wyłącznie tutaj
            • Gość: sss Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.aster.pl 20.12.09, 17:37
              Żarty żartami :-)... póki co fryzurę na święta mam gotową ale dziękuję za
              ,,przyklaśnięcie,, mojej ,,propozycji,,. Tak czy inaczej sympatyczna jest Pana
              reakcja :-) w przeciwieństwie do ,,JA,,. No ale nic...nie będę się już
              zagłębiała i komentowała zachowań bo... bo to chyba nie ma sensu...po pierwsze
              zawsze pojawi się ktoś kogo trudno ,,zadowolić,, czy to swoim zachowaniem czy
              wypowiedzią a po drugie tak chyba będzie ,,naj,,taktowniej :-].
        • Gość: Cezary Re: Benefiance - salon fryzjerski IP: *.home.aster.pl 20.12.09, 13:26
          Cezary

          Pierwszy raz od dłuższego czasu przeczytałem wypowiedź na tym forum
          która stopuje wszystkie i relatywnie wnioskuje o wszystkich
          wypowiedziach biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, która sumuje
          nie tylko negatywne ale i dobre wypowiedzi:-). Ja jak najbardziej
          serdecznie Panią zapraszam. Nie mam nic przeciwko wypowiadaniu się w
          jakiejkolwiek formie, tylko uważam, że każdy powinien przed taką
          wypowiedzią zrobić sobie rachunek sumienia i zdefiniować wszelkie
          powody dla jakich uważa że było coś nie tak i nie mam tu na myśli
          Pani a wszystkich którzy moglinby złośliwie lub z czystej zawiści
          wystawiać opinie i zakładać z czystym sumieniem że mogą być z takich
          słów duże konsekwencje. Miło że się Pani uśmiecha i chciałbym tylko,
          żeby Pani wiedziała, że moje przemyślenia nie są spowodowane
          Świętami, a wręcz wnikliwemu wczytywaniu się w komentowanie mojego
          salonu i konfrontowanie ze stanem faktycznym w pełnym 100% obrazie
          jaki rzeczywiście mógł mieć miejsce. Ja również jeszcze raz życzę
          wszystkiego najlepszego.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka