Gość: Robert
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.12.03, 17:13
Podjechalem rowerkiem na bazar i wjezdzam przez brame wjazdowa. Ochrona
(dwoch 2m dryblasow) podbiega do mnie i zagradza wjazd a nastepnie ciegnie
moj rower mowiac: na bazarze sie nie jezdzi.
Zdziwilem sie gdyz przy wjezdzie nie ma odpowiedniego znaku a parking
rowerowy jest wewnatrz bazaru. Powiedzialem im o tym lecz oni z ironicznym
usmieszkiem zaczeli mnie obrazac.
Chcialem uzyskac od nich dane osobowe ale sie oddalili. Czy ze strachu?
Czy ktos wie jaka firma ochrania ten bazarek i jaki jest kontakt do biura
ochrony?
Czy ktos w podobny sposob zostal zniewazony przez pseudo bazarowa ochrone?