Dodaj do ulubionych

Małżeństwo po albańsku?

14.01.08, 23:09
Przeczytajcie tekst napisany przez jednego z polskich misjonarzy
pracujących w północnej Albanii.
www.alfsoft.net/ofm/dzialalnosc/listy/albania_2007_10_25.php
Oczywiście tekst dotyczy określonego regionu (górskie okolice
Szkodry) i... katolików, ktorych jest w Albanii stosunkowo niewielu.
Znak zapytania w temacie postu wyraża moje watpliwości: czy
rzeczywiscie tak to wygląda? Może tekst pomoże trochę dziewczynom
przeżywającym wzloty i upadki w swoich związkach z Albańczykami w
lepszym zrozumieniu sytuacji ich partnera?
Obserwuj wątek
    • flutura Re: Małżeństwo po albańsku? 15.01.08, 13:35
      No tak zdaza się że to i tak wygląda,w albanii nie byłam nie wiem ale mój
      chłopak i dużo jego znajomych mówiła mi też o takich przypadkach. Mówiła mi tez
      ze czasy zaczynają się szybko zmieniać. Niestety jak dla mnie lepiej pozostac ze
      swoim mężem poza granicami. Ich szacunek do rodziny jest tak ogromny że w samej
      albanii ma zanczacy wpływ. Dziwie sie bo czasmi jednostka robi rzeczy niezgodne
      ze sobą aby zadowolic rodzinę. Naczytałam się historii na tym i innych forach
      jedyny wniosek do jakiego dochodzę to taki ze kazdy przypadek muszę traktowac
      indywidualnie i w tym przypadku swój też.Przy czym racja pomimo ze Albania jest
      duzo mniejsza od posli już duze znaczenie robi jaki region i jakie miasto.Tekst
      o małżeństwie jest świetny w niktórych przypadkach w 100% prawdziwy. Mój chłopak
      powiedział mi kiedyś ,,ja moge zadzwonic teraz do swojej matki i ona mi w 12
      godz znajdzie żonę tylko po co mi taka żona jeżeli nie wiem kim ona jest, ludzie
      są przeciez różni,nie poto wyjechałem z Albanii zeby rodzina układała mi życie
      mimo ze ją kocham" Optymistyczne i jednocześnie troche przerażające jak dla mnie
      stwierdzenie. Co w momencie jak jego mama pewnego dnia wysle mu zdjecie z
      karteczką ,,Synku znalazłam ci żonę??"
    • mado-2 Re: Małżeństwo po albańsku? 18.01.08, 14:01
      o kurdę to teraz rozumiem! ostatnio mój facet był w Albanii i
      dzwoniąc do mnie sie śmiał że próbowali go swatać ,oczywiście ja nie
      uwierzyłam bo myślałam że mówi tak abym była zazdrosna , a nawet mu
      poradziłam to "to żeń się i daj mi święty spokój" aaaaaaaa
      być może mówił prawdę ha ha , no to teraz mu zrobie awanturę grrrrr..
      • flutura Re: Małżeństwo po albańsku? 18.01.08, 14:18
        nie ma co się awanturowac to sie raczej cieszyc trzeba że postawił na swoim i
        sie wyswatać nie dał bo to im przychodzi naprawdę czasmi ciezko i prowadzi do
        konfliktów w rodzinie(w zalezności od rodziny oczywiscie). Jeżeli odmówił no to
        widac że zamiary w stosunku do ciebie poważniejsze hehe albo mu się kobieta nie
        spodobała. Pozdrawiam
          • flutura Re: Małżeństwo po albańsku? 18.01.08, 19:36
            honej zbliż troche swoją sytuację.Moj zwiazek zaczyna sie rozwijać i ja sie już
            przygotowuję tzn chce wiedziec na czym stoję. sama ostatnio swojego o to
            zapytałam i właściwie uswiadomił sobie że bedzie trzeba powiedziec rodzicom i
            ich zdanie jest na tyle wazne ze biedak nie ma pojęcia co by zrobił gdyby sie
            nie zgodzili.powiedział że nie ma mowy o rezygnacji ze mnie i bedzie musiał cos
            wymyslic w razie w...ale lepiej nie zaslepiac sobie oczu i wszystko przyjmowac
            na zimną krew. Dlatego myla się ci którzy mówią są ślepe z miłosci bo wierzą
            albańczykom i głupie. Polki slepe nie są inwestują w te zwiazki no i czekaja na
            efekty istna giełda ale za to jak sie uda to jakie zyski...
            • honey1818 do flutura: 19.01.08, 09:23
              flutura: masz rację, tylko ja mam teraz głupi problem, kupiłam już
              bilet do salonik, do grecji, jeszcze zanim kupiłam to zadzwoniłam do
              niego, żeby się upewnić, że jest wszystko ok, a wieczorem jak
              zadzwonił to płakał, bo mówi, że nie wie jak będzie z noclegiem, bo
              jego tata ma jakieś ale! Dziś ma pogadac ze swoimi przyjaciółmi i
              znajomymi, mam nadzieję, że coś wymyśli, bo inaczej kiepsko
              będzie... Tylko jego tacie nic nie pasuje!!! Z resztą rodziny mam
              wspaniały kontakt...głupia sytuacja, ale nie mam zamiaru beczeć i
              się załamywać!!!!!!
              • mado-2 Re: do flutura: 19.01.08, 17:07
                wiesz takie pytanie mi przyszło do głowy - a czemu on nie wynajął
                osobnego mieszkania dla was? ja jak przyjechałam z Polski to mój
                wynajął mieszkanie , no ale on nie mieszkał z rodzicami tylko z
                ciotką , to napewno mu przyszło łatwiej . a z jego ciotunia to mnie
                nie trawi ale ja wiem czemu, poprostu on wyprowadzając się odciął
                jej regularne źródło dochodów .
                W każdym razie nie załamuj się , wszystko się jakoś ułoży , uszy do
                górysmile
                • honey1818 Re: do mado-2 19.01.08, 17:38
                  no niby tak...ale on nie ma za dużo pieniędzy...z resztą tak jak
                  ja...a poza tym wciąż uczy się...mam nadzieję, że jakoś się ułoży,
                  bo chcę, żeby cieszył się na mój przyjazd...musi pogadać z
                  przyjaciólmi i znajomymi. Dzięki za słowa otuchysmile pozdrawiam
                  • flutura Re: do honey 19.01.08, 20:48
                    Ty sie nie przejmuj bo ja jestem pewna że on cos wymyśli jak im zalezy potrafia
                    byc zadziwiajaco obrotni.A jeżeli on pomimo ze ojciec sie nie zgadza chce zebyś
                    przyjechała to znaczy że mu zależy.Ehh nie znaję a oceniają dziwne prawda?? nie
                    uogulniając oczywiscie niektórzy z nich walczą wręcz o tolerancje i dziwią sie
                    dlaczego są wkładani do jednej szufladki a sami mają trudności z akceptacja
                    pewnych rzeczy. Ich kultura jest naprawde ciekawa i piękna hehe ale kiedyś mnie
                    chyba wykończy. Honey życzę miłej podrózy
                      • flutura Re: do flutura 19.01.08, 23:44
                        a to ci jeszcze poproawie humor. To że oni nie akceptuja to wynika
                        czasmi z ich takiej mentalnosci i niewiedzy. Jezeli zdazy ci się byc
                        w ich domu i chcesz powtarzam chcesz zrobic dobre wrazenie no to
                        trzeba trochę poudawać no chyba ze jesteś taka z natury.Dla tych
                        ludzi czasmi nie zawsze ale się zdarza nie do pomyslenia jest zeby
                        kobieta spała w ich domu przed ślubiem z ich synem.Zdarza im sie też
                        zmieniac zdanie. Dobrze jest jeżeli pomaga się przyszłej teściowej w
                        prostych czynnościach domowych nie trzeba nawet z nią rozmawiać
                        poprostu się dołączyć nawet w głupim przygotowaniu kolacji nakryciu
                        stołu itd.Ja zawsze jak szłam do jakiejś albańskiej rodziny ze swoim
                        to coś braliśmy.Ja tam zawsze nasze polskie ptasie mleczko.Taka
                        wiesz polska sprzed 60 lat heheh.Jak czegoś nie wiesz pytaj swojego
                        on ci da wskazówki a pro po co moze urazić rodziców a co nie. Trzeba
                        przyznać że co do przyjaciół i kuzynów to jest luz i swoboda co do
                        rodziców jeszcze nie co ci się przejmują co ludzie powiedzą nie
                        generalizując ale z 10 przypadkami sie spotkałam.lepiej się okazać
                        wizerunkiem pracowitej pszczółki hehe.Niektórzy ludzie na tm forum
                        krytykują takie udawanie trochę i nie bycie sobą ale nie oszukujmy
                        się nie chcemy przecież żeby nasz facet źle sie czuł przy czym przy
                        mojej mamie mój robi to samo dla mnie co ja dla niego hehe a jak
                        jestesmy sami lub w gronie dobrych znajomych życie wygląda jak
                        najnormalniej. Mój nie chce mieszkac z rodziną ani moją ani swoją on
                        wie że było by ciągłe bla bla bla i ja to wiem. ja narazie jestem w
                        Polsce a on we włoszech ale niedługo jadę.Jak masz jakieś pytania to
                        chetnie odpowiem
                        • honey1818 Re: do flutura 20.01.08, 10:14
                          no to teraz już rozumiem...jak mi się uda teraz pojechać, to
                          zastosuję się do tych wskazóweksmileMam nadzieję, że dziś coś załatwi,
                          bo jak nie to we wtorek pójdę oddać bilet...ale wydaje mi się, że
                          jak mu naprawdę zależy to się postara. A jeśli można wiedziec to
                          skąd jesteś? bardzo się cieszę, że zainteresowałaś sie moim
                          problemem i że mnie rozumiesz!smile dziękuje!
                          • flutura Re: do flutura 20.01.08, 10:34
                            W Polsce?? Jestem z miasta granicznego Gubin ale obecnie cały czas w Zielonej
                            Górze studiuje pielegniarstwo.No i przynajmniej raz na 2 miesiące we włoszech
                            niedaleko Florencji, a na wakacje w nadmorskiej miejscowości o nazwie Alba
                            Adriatika.Mój chłopak urodził się w Tepelenach ale całe życie spedził w Tiranie
                            teraz ma 24 lata i od 19 lat jest poza granicami.Prawdę mówiąc przez te 4 lata
                            nie wrócił ani razu do Albanii teraz robi dokumenty czeka na odpowiedź ma 50%
                            szans.Ja wcześniej jeszcze też byłam z albańczykiem ale nic z tego nie wyszło,
                            ale nie okresliłam przez to całego narodu.Jedno jest pewne poudawac sobie mozna
                            od czasu do czasu czasmi to nawet zabawne byle nie za długo lepiej żebyscie nie
                            zamieszkali w Albanii, za duze wplywy ze strony rodziny i przyjaciół.A ty skad
                            jesteś?? Jak wy sie poznaliscie? jezeli jednak uda ci sie pojechać to czekam z
                            niecierpliwościa na wrażenia. Ja zdam sesję i też jadę do Włoch po ostatnim
                            razie nawet nie zdazyłam wypakować walizki...
                            • honey1818 Re: do flutura 20.01.08, 11:47
                              Ja mieszkam niedaleko Krakowa, a dokładnie to w Suchej Beskidzkiej.
                              Poznałam się ze swoim chłopakiem 2 lata temu na wakacjach, teraz
                              staramy sie odwiedzać regularnie co 2 miesiące...mój mieszka w
                              Grecji, razem z rodzicami i tak jak już pisałam wcześniej, wszyscy
                              są ok... tylko tata....niestetysad Mamy piękne plany, ale boję się,
                              że coś je kiedyś pokrzyżuje...sadtak bardzo chcę do niego
                              jechać...nie widziałam go już od 20 listopadasad on jeździ do
                              Albanii tylko na świeta a tak w ogóle to ma 23 latasmile
                                • honey1818 Re: do flutura 21.01.08, 17:39
                                  hej Słońce...no jakaś nadzieja jest...wczoraj rozmawiałam z jego
                                  mamą i mówiła, że tęskni i takie tam...a teraz czekam, bo ok godz 20
                                  ma zadzwonić i powiedzieć co i jak i dziś to już tak na 100%, bo
                                  jakby co to jutro idę oddać bilet, bo nie mogę z tym zwlekać do
                                  ostatniej chwili, bo pieniadzę mi przepadną...naprawdę, cieszę się,
                                  że interesujesz się moim problemem, jest mi dużo łatwiej! Złota
                                  dziewczyna z Ciebie!!!!!pozdrawiam Cie gorącokisskisskiss
          • budapeszt111 Re: Małżeństwo po albańsku? 21.01.08, 17:46
            kochane polki, aby rozumiec albanczykow musicie najpierw zrozumiec
            albanska mentalnosc.Sam jestem albanczykiem. To prawda ze albanska
            rodzina to rodzina patriarchalna. Ojciec wie wszystko ojciec
            zdecyduje o wszystkim. Ale najpierw musicie wiedzic z czego to
            wynika. Starszy mezczyzni w Albanii maja inna stara mentalnosc. Oni
            sa bardzo tradycyjny i nie otwarci na zmiane. Dla nich zagraniczne
            dziewczyny to na 90%=to niemoralne dziewczyny. I w ten sposob
            staraja sie chronic ich sinow aby sie nie zakochali. Oprocz tego,
            wedlug albanczykow, polka mozna bardzo latwo przelecic. Przykro mi
            ale to jest fakt. Nikt nie moze zaprzeczyc. I dlatego ojcowie
            staraja sie zabronic sinow aby sie spotykali z polkami. macie jakies
            pytania kochane polki?
            • honey1818 Re: do budapeszt111 21.01.08, 17:54
              ja to wiem...ale pewnie byś był zaskoczony, jakbym Ci coś
              napisała...tyle tylko, że to jest forum publiczne i nie chcę tu o
              tym pisaćsmile wydaje mi się też, że jego tata ma już trochę dość, bo
              mój chłopak zanim mnie poznał, był z dziewczyną z Serbii...winksam
              rozumiesz...cieszy mnie fakt, że zainteresowałeś sie problemem.
              Pozdrawiam Ciękiss
              • budapeszt111 do honey1818 21.01.08, 18:11
                ale ne przejmuj sie jego ojciem, to sie z czasem zmieni, wazne aby
                twoj chlopak byl dobrym facetem. mam nadzieje ze trafilasz na
                dobrego albanczyka. moj kolega z albanii ozenil sie 3 lat temu z
                polka. Na poczatku jego rodzice czuli do niej nawet nienawisc ale to
                sie czasem zmienilo. Miesiac temu przyjechali do Polski aby sie z
                nia spotkac. Powoli powoli zaczeli ja polubic i teraz jest wszysto
                ok. Moj kolega ma teraz corke i wyglada na to ze z polka beda zyc
                dlugo i szczesliwy! smilepozdrawiam
                • honey1818 Re: do budapeszt111 21.01.08, 18:37
                  wiesz...najgorsze jest to, że on mi powiedział za późno o tym, że
                  jest problem...ja już mam bilet i w ogóle...jak dzwoniłam tuż przed
                  kupnem biletu to mówił, że jes wszystko OK a wieczorem nagła
                  zmiana...sad to jest denerwujące, nie ukrywam...to czekanie na jakiś
                  znak...sadpozdrawiam Cię
                  • honey1818 Re: do flutura 21.01.08, 20:42
                    ufffff.....smilewinksmilezałatwił sprawe, mama mu pomogłasmile teraz tylko
                    żebym wyzdrowiała, bo przeziębiłam się coś...kamień spadł mi z
                    serca. Dziękuję Ci za wsparcie!!!!smilesmilesmile
                    • flutura Re: do honey, 22.01.08, 23:17
                      No to ja sie bardzo cieszę mam nadzieje ze jak wrócisz to sie
                      podzielisz wrazeniami. Ja tylko czekam az minie sesja zdam te
                      wszystkie pierdoły i do włoch do mojego,tak za nim tęsknie że już
                      sie doczekać nie mogę, ja podzielam poglady naszego albanskiego
                      kolegi który po polsku mówi super że to może minąć i że to jest
                      pruba ochrony nawet nie wiecie ile osób mnie chronić prubowało przed
                      albańczykiem ehhh.Wydaje mi się też że niektórzy mężczyźni poprostu
                      rezygnują z walki trafiając na opór rodziny, to zależy.Mimo wszystko
                      całuje was ciepło i pozdrawiam Monika
      • nertila Ślub albański w Kanadzie 02.04.08, 09:10
        pl.youtube.com/watch?v=8OpEc46KI7w&feature=related
        można tu zobaczyć trochę tradycjii ślubnych, nie ma tylko tańca z
        banknotami na głowach i sukni panny Młodej, ale widać jak np.
        przekraczając próg swojego nowego domu dotyka ona ręką górnej
        futryny drzwi na szczęście.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka