Dodaj do ulubionych

różnica w wykształceniu

18.04.08, 15:14
Jak wiadomo wiekszosc polakow jest lepiej wyksztalcona od
albanczykow, czy zauwazacie jakies roznice?
Czy roznica w wyksztalceniu przeszkadza wam w zwiazku?
Pewnie na poczatku kazdy powie nie, ale pozniej bedac juz kilka lat
ze soba...........??
Obserwuj wątek
    • a.hysa Re: różnica w wykształceniu 18.04.08, 15:21
      wiesz wydaje mi sie ze to zalezy od osoby, kazdy jest inny, ja jak
      wchodzilam w swoj zwiazek to wiedzialam ze maz nie skaczyl szkoly, i
      nie ma wielkiej edukacji, mimo wszystko bedac tutaj w uk skonczyk 3
      levely matematyki i angielskiego oraz robi kurs elektryka,

      moze gdyby w albani byly inne warunki w tych czasach nie byloby
      takiej migracji i kazdy mialby szkoly pokonczone
      • laryssssa Re: różnica w wykształceniu 18.04.08, 16:11
        moj skonczyl tylko podstawowke, ale jest ogromnie ciekawy
        wszystkiego, caly czas czyta, nie przezyje dnia bez obejrzenia
        wiadomosc..ma ode mnie duza wieksza wiedze o geopolityce czy
        ekonomii, oboje lubimy historie, a po angielsku mowi lepiej niz
        rodowici anglicy..wiec to ja sie od niego ucze mimo ze koncze
        wlasnie studia. ale gdyby taki nie byl, to nawet jesli bylby
        inteligentny, ale brakowaloby mu wiedzy w wielu dziedzinach to
        pewnie roznica w wyksztalceniu bylaby dla mnie problemem..
        • ewelinka834 Re: różnica w wykształceniu 18.04.08, 16:53
          ja mam skonczone studia on jedynie podstawowke i 2 klasy liceumwink ja pracuje umyslowo on fizycznie,on sie z tego cieszy bo sie moze pochwalic rodzinie w Albani hehe ta ich mentalnosc...wink roznicy miedzy nami nie ma, fakt ze o historii, polityce czy geografii pogadac za bardzo nie mozemy, ale zycie to nie geografia..wink tylko sprawy codzienne.
          • zeg-ata Re: różnica w wykształceniu 18.04.08, 18:48
            Tak zycie to nie geografia, ale jesli nie wie gdzie Polska lezy to
            chyba wstyd,co????ha ha (taki maly zart)
            Wiele dziewczyn nie przywiazuje wagi do tego, wystarczy im rozmowa,
            ze dzis na obiad bedzie znowu albanska potrawasmiletak zycie
            codzienne...masz racje...ale bedac tak w pelni ze soba chyba warto
            miec o czym rozmawiac....o czyms wiecej niz pogoda,jak minal ci
            dzien itp.....
            • a.hysa Re: różnica w wykształceniu 18.04.08, 19:33
              wiesz mi sie wydaje ze takie zwiazki zawsze maja o cztm rozmawiac,
              zawsze mozna nauczyc sie czegos od siebie, tematyki nie brak bo
              gdyby nie to ze jestem z albanczykiem to nawet nie wiedzialam co to
              i gdzie lezy rta albania, wiec tyle samo zartow mozna powiedziec o
              nas polakach, i jak bys zrobila sadaz to watpie aby duzo wiedzialo
              gdzie to panstwo lezy jaka maja kulture strukture i inne ciekawe
              rzeczy, tak samo z nimi, ale wracajac do tematow na pewno zycie
              codzienne daje nam duzo tematow i nie musi to byc o pogodzie
              • zeg-ata Re: różnica w wykształceniu 18.04.08, 21:02
                Przeciez nie pisalam o tobiesmilei nie mowie tu o wszystkich, ale nie
                powiesz mi ze to nieprawda iz wiele polek tak naprawde nie ma o czym
                rozmawiac ze swoimi facetami. czesto widze je w towarzystwie
                albanczykow siedzace milczaco w kawiarnii,potulne, bo on ma lepsze
                tematy z kolegami. I nie pisze tutaj o was, ale pisze o tym co
                obserwuje...
                • llydiaa-82 Re: różnica w wykształceniu 18.04.08, 21:11
                  ho ho ho ja na brak tematów nie narzekam choc mój skończył tlko podstawówke ale
                  jest wesołym wygadanym i ciekawym świata człowiekiem na początku miałma jakies
                  opcje ale dochodziła do tego róniez bariera językowa teraz też momentami wkurza
                  mnie jak coś napominam o jakiejś książce wydarzeniu historycznym itp.a on nie
                  wie o czym mówie ale z drugiej strony mam porównanie poniewaz wczesniej przez 5
                  lat byłam z polakiem który teraz jest astronautą i był tak mądry że aż za mądry
                  winkwink
                • a.hysa Re: różnica w wykształceniu 18.04.08, 21:39
                  no tak ale dlaczego myslisz ze te polki nie maja tematow do rozmowy
                  tylko dlatego ze facet sie skonczyl jakiejs tam szkoly? mi sie
                  wydaje ze tutaj wchodzi osobowosc, albo i bariera jezykowa bo duzo
                  mamy polek np, w uk ktore slabo mowia po angielsku i nie moga sie
                  komunikowac, i stad siedza jak truski i ciesza sie ze chlopaj je
                  zabral w towarzystwo
                  • bubilu Re: różnica w wykształceniu 18.04.08, 22:11
                    "Wiele dziewczyn nie przywiazuje wagi do tego, wystarczy im rozmowa,
                    ze dzis na obiad bedzie znowu albanska potrawasmiletak zycie
                    codzienne." no wlasnie mnie nie wystarczy jest duzo rzeczy ktore chce powiedziec
                    porozmawiac omowic i mimo ze mowie dosyc dobrze po angielsku to i tak czasami I
                    lost for wordssmilelub lapses of memory i jestem sama zla na siebe ze nie potrafie
                    powiedziec czegos w taki sposob w jaki bym chciala. Moj maz ma dyplom elektryka,
                    i co z tego? nigdy ni pracowal w zawodzie, ale bardzi interesuje sie informatyka
                    i historia, szybko uczy sie jezykow. Zaluje ze nie poszedl na studia ale moze
                    nie wszystkojeszcze straconesmile pozdrawiam
                  • zeg-ata Re: różnica w wykształceniu 18.04.08, 22:13
                    Tak to fakt, jest roznica miedzy wyksztalceniem a nieznajomoscia
                    angielskiego.Nie potepiam tego,milosc ma swoje prawa, ale jak mozna
                    byc z kims nie mogac wlasnie dogadac sie np. po angielsku? A i wielu
                    albanczykow mimo 10lat w Uk ciagle duka po angielsku....wiec tak
                    teoretycznie pytam jak taki zwiazek ma sens??A po miesiacu chlopak
                    sie oswiadcza....haha.....paranoja....
                    • a.hysa Re: różnica w wykształceniu 18.04.08, 22:17
                      ha osobiscie nie slyszalam o takim przypadku ale i tak tez mozna w
                      takim przypadku to wiadomo po co... nio wiesz 10 lat dla albanczyka
                      to i tak dobrze , moja babka w uk mieszka 20 lat i ni w zab po
                      angielsku nie gadasmile
      • katamarana Re: różnica w wykształceniu 19.04.08, 03:34
        A ja myślę, że różnice w wykształceniu stwarzają problemy. Może nie
        na początku związku gdy wszystko jest nowe, interesujące i nie brak
        tematów do rozmowy. Ale potem, gdy minie kilka lat, dzieci zostaną
        odchowane, a pierwsze zauroczenie minie, zaczynamy patrzeć na
        partnera bardziej krytycznie. Zaczyna razić brak podstawowej wiedzy,
        oczytania, znajomości podstawowych faktów z historii itp. Oczywiście
        chodzi o sytuacje gdy kobieta przewyższa mężczyznę intelektualnie wink
        Brak wykształcenia to nie tylko "mniej inteligentna" rozmowa. To
        również brak perspektyw na lepszą pracę; w końcu jak długo można
        pracować fizycznie na budowie? Jak długo kobiecie z wyższym
        wykształceniem będzie imponował taki mąż? Oczywiście żadna praca nie
        hańbi, ale... W obecnych czasach jeśli ktoś chce i ma zdolności,
        może zdobyć wykształcenie. Są kursy wieczorowe, studia zaoczne...
        Moim zdaniem poprzestanie na podstawówce, to dowód nie tylko
        trudnego dzieciństwa, ale też zwyczajnego lenistwa! Przepraszam
        jeśli kogoś urażę, ale nie wystarczy wiedza czerpana z TV czy gazet.
        Do pewnych prac, zawodów potrzebny jest niestety
        odpowiedni "papierek". Odpowiedzialny, myślący perspektywicznie
        mężczyzna, powinien w odpowiednim czasie o niego zadbać.
        • nertila Re: różnica w wykształceniu 19.04.08, 09:12
          To może ja cos dorzucę? Katamarana ma sporo racjii, po pewnym czasie
          może zacząć irytować partner,który ma okrojoną wiedzę ogólną jedynie
          do geografii i historii własnego kraju.
          Ale co do pracy na budowie przez caaaałe życie to nie widzę w tym
          problemu jeśli ktoś to lubismile Wuj mojego męża w ten sposób pracuje
          we Włoszech, jako murarz już jakieś 20lat, teraz jest po 50tce i nie
          zamierza iść na studia. W budowlance też są szanse bycia tym od
          noszenia cegieł lub z czasem bycia tym od mówienia gdzie te cegły i
          jak kłaść. I nie trzeba kończyć do tego uniwersytetu. tu liczy się
          renoma wypracowana sobie przez lata i doświadczenie.No ale której
          Polce po uniwerku taki budowlaniec by zaimponował?
          Co do mojej sytuacji to oczywiście mój mąż uniwersytetu nie kończył
          żadnego i w "Milionerach" czy innych programach w stylu "1 z 10"
          rozwalam go na łopatki swoją wiedzą, ale za to on imponuje mi innymi
          rzeczami. Choćby Vicemistrzostwem Europy w gimnastyce przyrządowej i
          wielokrotnym tutułem Mistrzowskim w swoim kraju. Żeby to osiągnąć
          nie leżał do góry brzuchem przed TV tylko ciężko trenował i to w
          takich warunkach jak sala gimnastyczna bez materacy a jedynie z
          sianem obleczonym w stare prześcieradła i paroma zdezelowanymi
          przyrządami wspaniałomyślnie podarowanymi przez darczyńców-Włochów
          biednej Albańskiej Federacji Gimnastycznej.
          Co do możliwości pracy po skończeniu kariery sportowej to we
          Wrocławiu właśnie powstaje Szkoła Akrobatyki "Ocelot".To jest jakieś
          światełko w tunelu by nie wylądować na zmywakuwinkWystarczy chcieć,
          poszukać popytać a możliwości znajdą się same. Piszę tu o swojej
          sytuacji ale zdaje sobie sprawę, że sytuacja innych kobiet jest
          często trudniejsza.
          Nie urażasz mnie pisząc że brak wykształcenia jest lenistwem, bo w
          niektórych przypadkach to prawda,ale ja pozwolę tu sobie zadać takie
          pytanie: jak dorosły facet który ma na utrzymaniu rodzinę,czyli żonę
          i dzieci i pracuje 7dni w tygodniu ,ma znaleźć czas na studia choćby
          te zaoczne czy wieczorowe? Czy on odczuwa taką potrzebę
          dokształcania się czy ma to być tylko inicjatywa ambitnej żony?
          Myślę ,że decydując się na taki związek niektóre kobiety żyja
          nadzieją, że "on jeszcze skończy uniwersytet,albo przynajmniej zrobi
          maturę" i starają się być takimi motorami napędowymi swoich
          facetów.Popychają ich do działania,do robienia kursów, do dalszego
          kształecnia choć facetom to za bardzo do szczęścia nie wydaje się
          potrzebne. Tu ambicje leżą po stronie kobiety,a dbanie o papierki,
          czy pisanie CV swoim mężom w taki sposób by przedstawić ich w jak
          najlepszym świetle jest dosyć utrudnione gdy w wykształceniu wpisać
          można tylko: szkoła podstawowa Albania.Trzeba się troche
          nagimnastykować by takie CV miało ręce i nogi. I to faktycznie
          irytuje kobietę,która takie CV tworzy.
          • a.hysa Re: różnica w wykształceniu 19.04.08, 09:57
            Nie rozumiem dlaczego mialoby mnie to irytowac,(?)
            Przecierz ja wchodzilam z nim w zwiazek to kazdy z nas wie jakimi sa
            jakie dokumenty maja jakie wyksztalcenie i wszystkie inne zalety i
            wady, ja nie jestem z nim dla jego wiedzy geograficznej czy
            historycznej, ale dla osoby ktora jest! i mimo iz nie jest
            inzynierem ma swoje wartosci, za ktore go cenie, j jego
            wyksztalcenie teraz czy pozniej nie ma dla mnie osobiscie znaczenia,
            a jezeli sam dla wlasnej dumy czy ambicji chce sie doksztalcac to mi
            to nie przeszkadza,

            to moje zdanie ale co czlowiek to inna opiniasmile
            www.suwaczek.pl/]https://www.suwaczek.pl/cache/10643fe6af.png[/url]

            h
            • nertila Re: różnica w wykształceniu 19.04.08, 10:21
              no dokładnie smile jak to mawiała moja prababcia: widziały gały co
              braływinktylko że niektórym kobietom (choć nie wszystkim,bo nie mi i
              nie tobie) po czasie zaczyna przeszkadzać że mąż uniwerku nie
              skończył, ale decydując się na taki związek jakoś wtedy to znaczenia
              dla nich nie miało.
              Znam dziewczynę, wykształconą bardzo inteligentną która planowała
              życie z wykształconym Albańczykiem,który skończył studia we Włoszech-
              ich związek rozpadł się, na miesiąc przed ślubem, z bardziej jego
              niż jej winy... smutne...a po co to piszę? By pokazać ,że nie tylko
              od wykształcenia zależy to czy 2 ludzi będzie szczęśliwych. Oni
              oboje byli ludźmi po studiach ale nie potrafili zbudować normalnego
              zwązku.Znam za to szczęśliwe pary w których różniaca w wykształceniu
              nie przeszkadza w funkconowaniu szczęśliwej kochającej i szanującej
              się rodziny. Nie trzeba szukać daleko,nie musi to być Polka i
              Albańczyk. Może być Polka i Polak gdzie jedno nie ma matury a drugie
              robi mgr.
                  • katamarana Re: a jak wiadomo 19.04.08, 14:48
                    ...ale ułatwiają życie smile
                    Pisząc o wykształceniu miałam na myśli znaczne róznice intelektualne
                    między kobietą a mężczyzną. Po jakimś czasie naprawdę zaczynają
                    przeszkadzać. A poza tym nie żyjemy w próżni: jest rodzina, znajomi
                    z pracy i jeśli nasz mąż odbiega wiedzą oraz wykształceniem, to
                    czuje się w ich tpowarzystwie źle, a wtedy będzie ograniczał
                    kontakty itp. Myślę też, że mężczyźnie, a szczególnie Albańczykowi,
                    trudno zaakceptować przewagę intelektualną kobiety, a co za tym
                    idzie jej wyższą pozycje zawodową, wyższe zarobki (to oczywiscie
                    przyjdze po jakimś czasie). Co do pracy na budowie. Jest to
                    oczywiście przykład. Powiedziałam, że żadna praca nie hańbi, ale czy
                    widziałyście panów, którzy przepracowali na budowie 20-30 lat? Jak
                    wyglądają ich ręce, twarz? Praca z osobami o niskim wykształceniu,
                    to także inne słownictwo, nawyki, nawet inny sposób picia
                    alkoholu... Oczywiście są wyjątki, ale mówię o większości. Rozumiem,
                    że ojcu rodziny trudno podwyższać kwalifikacje, ale jest czas nauki
                    i czas zakładania rodziny. Przecież nikt nie kończy podstawówki z
                    żoną i gromadką dzieci na karku! A jeśli kończy, to jest po prostu
                    głupi i nieodpowiedzialny. Męzczyzna, a na pewno mężczyzna Albańczyk
                    czuje sie odpowiedzialny za byt rodziny, za jej poziom zycia. To on
                    chce być głową rodziny. Trudno będzie mu znieść sytuację, gdy jego
                    zona będzie go przewyższała i inni to dostrzegą. Tu widzę problem.
                    Ale może się mylę?
                    • a.hysa Re: a jak wiadomo 19.04.08, 15:13
                      tak tak ulatwiajasmile

                      Przeciez nie od dzis wiadomo ze kobiety sa z wenus, a mezczyzni z
                      marsa i zawsze jest z nimi inaczej. rozumiem co chcesz przez to
                      powiedziec,ale... jezeli ktos bedzie ocenial mojego meza po wiedzy
                      czy wyksztalceniu to sama bym odciela takich znajomych, czy nawet
                      rodzine!

                      Co do pieniedzy i osoby, przez pewien okres ( teraz nie bo siedze w
                      domku z moim synkiem) to ja bylam ta ktora miala lepsze stanowisko w
                      pracy przynosila lepsze pieniadze, i wcale nie zaowazylam aby to
                      mojego meza wprawialo w kapleksy, wrecz przeciwnie byl zadowolony
                      ze jego zona jest na stanowisku i ma dobre dochoty potrafil sie tym
                      chwalic, ale my i tak wszystkie pieniadze wkladamy do jednrgo
                      garnuszka - czyli moje katosmile)) teraz to on jest glowa rodziny, i to
                      on przynosi pieniadze.

                      tak oni nie konczyli z gromadka dzieci ale jak wiesz na forum duzo
                      sie mowilo, oni w mlodym wieku emigrowali tak aby wesprzec swoje
                      rodziny matkie ojca, byli w zupelnie innych krajach wiec jak mieli
                      tej edukacji zaczerpnac, jak we wlasnym rodzinnym kraju i domu, nie
                      mieli chleba czy co do chleba?
                    • nertila Re: a jak wiadomo 19.04.08, 15:30
                      Każdy mężczyzna chyba chce być głową rodziny, czy to Albańczyk czy
                      Polak czy inny , ale do sprytnej kobiety należy rola "szyi" która tą
                      głową będzie kręcićwink Facet zawsze ma racje, nawet jak jej nie ma
                      patrz punkt pierwszy. Jednak kobiety i tak mają swoje sposoby by to
                      ich było na wierzchuwink Taka babska szkoła dyplomacji, więcej się
                      osiągnie sprytem i finezyjnymi pertraktacjami niż stawianiem sprawy
                      na ostrzu noża.
    • a.hysa Re: różnica w wykształceniu 19.04.08, 11:04
      tylko sie tak zastanawiam skoro dziewczyny wiedza ze za kilka lat
      beda zawiedzione ze maz nie jest np, inzynierem dlaczego wiaza sie z
      takimi chlopakami? Nie lepiej od razu znalesc inzyniera???? i nie
      zalowac?
      • ewelinka834 Re: różnica w wykształceniu 19.04.08, 11:31
        a.hysa zgadzam sie z Toba w 100% jezeli ktos wie ze nie jest zdolny do zycia z osoba mniej wyksztalconą i to jest jakis wielki pryiorytet to uwazam ze z taką osobą nie trzeba sie wiązac, proste, ktos tam wspomnial jak to zona siedzi potulnie w kawiarni a mąz rozmawia z kolegami.. filmow sie naoglądalas czy wnioskujesz to z obserwacji wakacyjnych na ktorych biedna 17 letnia sierotka patrzy sie w faceta jak w obrazek i mysli sobie kurde ale mam macho faceta..??? wczoraj kolezanka z Polski (po studiach) zapytala sie czy mąz mnie często bije..pytanie chyba mowi samo za siebie, takze studia to nie wszystko,
        • zeg-ata Re: różnica w wykształceniu 19.04.08, 13:43
          Co do siedzacych biedulek w kawiarni zapatrzonych w albanskich
          MEZOW, to niestety kochana wnioskuje to z o.b.s.e.r.w.a.c.j.i !!!
          I nie sa to 17-letnie laski, ale uwierz mi czasem dziewczyny z
          malzenskim stazem.
          Oczywiscie nie generalizujemy tutaj,ale tez miejmy odwage przyznac,
          ze takie rzeczy sie zdarzaja.
          Co prawda pewnie niewiele ma to z wyksztalceniem, bo czasem
          wartosciowsza osoba jest bez papierka, ale wlasnie wynika to z braku
          znajomosci jezyka, a jak wychodzic za maz za albanczyka skoro nie
          mozna sie porozumiec???
          Mowie co widze........
          • bleona Re: różnica w wykształceniu 19.04.08, 14:47
            a ja to znam z własnego doświadczenia, na początku naszej znajomości gdy jeszcze
            nie znałam tak dobrze języka niemieckiego poprostu siedziałam jak trusia, potem
            gdy już potrafiłam rozmawiać na każdy temat, pięknie dobierać słowa, usłyszałam
            od swojego, że w towarzystwie męskim Albańczyków nie powinnam wyrażać swoich
            opinii na jakiś tam temat, bo przewyższam ich swoją inteligencją co ich poniża i
            boją się zaczynać ze mną jakikolwiek temat.... i to się sprawdziło, teraz co
            niektórzy pytają z grzeczności czy u mnie wszystko wporządku i albo przechodzą
            na język albański(którego nie znam) czasem tylko wtrącając coś po niemiecku
            żebym chociaż wiedziała o czym mówią, albo rozmawiają na temat swojej pracy co
            mnie jakoś szczególnie nie kręci i odpuszczam w dyskusji(piszę tu o dalszych
            znajomych)
              • nertila Re: różnica w wykształceniu 19.04.08, 15:03
                Właśnie! trzeba było to dodać! W Albanii w mniejszych miastach nie
                dopomyślenia jest by kobieta siedziała w barze pijąc piwo. Bar jest
                dla panów a paniom pozostają wypady do sąsiadki na ploty czy do
                swoich sióstr, kuzynek na herbatkę. Bubilu napisz tu jak ty to
                fajnie rozegrałaś w Lushnjiwink
                • bubilu Re: barwne kawiarnie:) 19.04.08, 16:14
                  Hej, ja im dam bar dla panówsmileFaktem jest, ze w lokalach wciąż przebywa ze
                  znaczną przewagą płeć męska ale powoli się to zmienia. No więz mnie to osobiście
                  sie bardzo niepodoba, wiec zawsze będąc tam chodze z moim do kawiarni, co
                  początkowo powodowało, że stałam się punktem obserwAcji nr1, więc dolewalam
                  oliwy do ognia i zamawiałam jakiegos porządnego drinka. Siedząc z jego
                  "swiatowymi " kolegami przysłuchując się rozmowie wtrącałam niewinnie: gdzie są
                  ich dziewczyn/zony, które na pewno też by chciały się rozerwać, dlaczego
                  przychodzą sami i czy to jest fair? no więc odp:
                  a)one nie chcąc przyjsc- w co jakos nie chce mi sie wierzyc
                  b)po wypowiedzeniu moich słow zapanowywała dziwna cisza, Panom delikatnie
                  otwierały sie buzie i w sumie za bardzo niewiedzieli co powiedziec, co ja
                  przypieczętowałam wdzięcznym usmiechem
                  Generalnie jednak to sie zmienia wyraźnie widać to w stolicy, a stare Stereotypy
                  idą w piach i bardzo dobrze! Ja zawsze mowie mojemu co mi się nie podoba w
                  pewnych zachowaniach i wielu kwestiach się zgadzaamysmile
                • katamarana Re: różnica w wykształceniu 19.04.08, 15:37
                  To odpowiedź na post bleony powyżej. Albańscy mężczyźni są zapewne bardziej niż
                  polscy przyzwyczajeni do rozmów i przebywania we własnym gronie. Brak kobiety u
                  boku mniej im pewnie przeszkadza smile Być może w wielu rodzinach (czy tylko
                  tradycyjnych?)żona służy do rozmów o sprawach codzienno-bytowych, a do rozmów na
                  tematy bardziej ogólne (np. polityczne) służą koledzy? W przypadku Albańczyków
                  na emigracji nie bez znaczenia jest pewnie fakt, że tylko w swoim gronie mogą
                  porozmawiać szczerze o Albanii i ... po albańsku. Dlatego bleona i może niektóre
                  z was w pewnych momentach mogą poczuć się "wyłączone".
                  Pełne mężczyzn kawiarnie w Albanii oczywiście mają się nijak do wykształcenia
                  przebywających w nich Albańczyków smile
                  • laryssssa Re: różnica w wykształceniu 19.04.08, 15:44
                    dokladnie..jezeli jestem z moim na kawie a w okol same meskie
                    towarzystwo to tez raczej nie wtracam sie do rozmowy, nawet jesli
                    mam duzo do powiedzenia..u nich tak jest, ze to mezczyzni dyskutuja
                    a ja to szanuje.moj i tak zawsze pozniej omawia jeszcze ze mna w
                    domu poruszane przez nich tematy, zna moje zdanie.. jak spodoba mu
                    sie jakas moja opinia to pozniej rozmawiajac z kolegami mowi im ze
                    to ja mialam ciekawe spostrzezenia..
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka