Dodaj do ulubionych

baranek...

09.06.08, 17:26
ten temat poruszyłam też na forum o Kosowie, ale interesuje mnie też zdanie
tych z Was, które żyją z Albańczykami z Albanii.
otóż jest taki zwyczaj, że fundamenty nowo powstającego domu polewa się krwią
dopiero co zabitego baranka. no i pytanie: czy gdybyście mieli budować nowy
domek, to czy zgodziłybyście się na podtrzymanie tej tradycji, a może macie to
już za sobą? (niezależnie gdzie ten dom miałby powstać)
Obserwuj wątek
    • albanka100 Re: baranek... 09.06.08, 17:43
      My sie wlasnie budujemy, ale nikt mi nie mowil o zadnych
      barankach... Jakby mialo tak byc, to chyba nie mialabym nic
      przeciwko, pod warunkiem, ze potem mozna by bylo baranka zjesc smile
    • zeg-ata Re: baranek... 09.06.08, 18:14
      nigdy w zyciu nie zgodzilabym sie na cos takiego, za bardzo jestem
      wrazliwa na krzywde zwierzat....nawet jak kiedys przyprowadzili
      krowe do zabicia, plakalam caly dziensadi juz do konca pobytu tam nie
      tknelam miesa chociaz nie bylo to z TEJ dopiero zabitej krowkismile
    • aka85 Re: baranek... 09.06.08, 19:06
      ano o tym to ja się dowiedziałam od przewodnika w Shkodrze. a na własne oczy
      widziałam na południu Czarnogóry, gdzie dominuje mniejszość albańska. Podczas
      jednego ze spacerów zobaczyłam, jak z garażu jednego z domów po ziemi cieknie
      krew... jak już przechodziliśmy obok, no to się okazało, że leży tam dopiero co
      zabity baran, a Albańczycy z wielkim trudem "łapią" tę krew w naczynia... więcej
      nie będę opisywać, bo już mi się niedobrze robi na samą myśl... no ale mój
      ukochany wtedy powiedział "ohoo ktoś buduje nowy dom...", jak zobaczył moją
      reakcję (wstrzymany oddech, oczy na wierzchu), to stwierdził, że to jest
      normalne u Albańczyków w Czarnogórze, Kosowie i Albanii... no i że potem się
      piecze takiego nieszczęśnika i że dobre mięskowink
        • nertila Re: baranek... 09.06.08, 19:48
          Taka tradycja. Albańczycy jako naród żyjący na terenie górskim
          chodują sobie kózki i baranki, krówek i świnek tam raczej mało ale
          też są. Nasi górale stawiaja natomiast bardziej na wełnę niż na
          mięsko z baranków,a to dlatego, że u nas po prostu baranina nie jest
          popularnym mięskiem.
          Ciekawostka: jadąc autobusem miejskim w Beracie miałam okazję
          podróżować w towarzystwie 3 związanych baranków. Leżały na pdłodze w
          autobusie, pobekiwały żałośnie.Było to w Wielkanoc. Jechały do
          rzeźni, łzy miały w oczkach biedactwa, myślę sobie,że zwierzęta nie
          są głupie i przeczuwaja co je czeka w taki dzień,widomo że każdego
          taki widok ruszy, zwłaszcza kobietę. Ale jakoś nie rusza nikogo los
          polskich krów czy świń, które mamy codzień w kanapkach i na
          talerzach. Zwierzę = źródło białka = pokarm. Nic nowego, zero
          emocji, samo życie. Przyznaję się bez bicia: jestem mięsojadem,ale
          za baraniną nie przepadam.
          • aka85 Re: baranek... 09.06.08, 20:11
            no tak, szyneczka na kromeczce chlebka nas nie rusza, bo nie widzimy, jak
            zwierzaki kończą żywot, ale takie coś tak...

            pl.youtube.com/watch?v=08eIGS0fLsE
            widziałam baaaaaaardzo podobną sytuacjęuncertain
            • nertila Re: baranek... 09.06.08, 20:24
              Jeny aka85 czego nie dodałaś ,żeby tego z dziećmi nie oglądać?! ja
              tu z moim maluchem siedzęwink
              Ostrzegam: film dla dorosłych. Moje "wewnętrzne dziecko" też
              przężyło wstrząsa.
              Ide se kanapki zrobić...z samą sałatą chyba...
              • kik79 Re: baranek... 09.06.08, 20:28
                ojojojjjj sorki jeśli to było zbyt brutalne... no ale gwoli sprawiedliwości,
                opisałam wcześniej sytuacje i po dodaniu linka dodałam, że widziałam coś
                podobnego... a co dopiero "na żywca" takie coś zobaczyć...brrrrrruncertain
                ale ok może powinnam to dodać po 22:00 wink

                P.S. mi też się po tym odechciało jakoś mięsa hehee
          • a.hysa Re: baranek... 09.06.08, 20:28
            A Z TYMI SWINKAMI TO MOGLABYM SIE SPRZECZAC CO KILKA MINUT NA TRASIE
            TIRANA BURELL JEST BUDKA Z NAMISEM SWINSKIE MIESA ALBO MIESO Z
            MLODEKO PROSIACZKAsmile

            NORMALNIE SZOK PRZEZYLAM JAK BYLAM, BO PRZECIEZ WIEKSZA RELIGIA TO
            MUZELUMANIEsmile
            • aka85 Re: baranek... 09.06.08, 20:44
              hehe ja szok przeżyłam, jak zobaczyłam JAK jest przechowywane tam mięso - chodzi
              o sklepy... u nas to wszystko sterylne, czyściutkie (przynajmniej na 1-wszy rzut
              okawink ), a tam ... nie wiem jak to napisać, żeby to nie było znów jakieś
              brutalne czy okrutnesmile jak to mówi mój znajomy "syf i malaria" (to tylko
              cytat!!!żeby nie byłowink ).
              najlepsze, że mięso nie jest przechowywane w odpowiedniej temperaturze, tylko
              np. wisi sobie na zewnątrz sklepu (przy temp. 35 st.C)taki "słuszny" udziec o
              wyglądzie lepiku na muchy bleeeeeeee... ale - podkreślam - to w małych
              miejscowościach widziałam, w dużych miastach to już trochę inaczej wyglądasmile
              • nertila Re: baranek... 09.06.08, 20:50
                to prawda też to widziałam.. ale z drugiej strony jak tu
                przechowywać mieso w lodówce jak z powodu suszy nie ma wody w
                rzekach = czyli nie ma prądu z elektrowni? no to wisi i sie kisi, a
                jak sie to ugotuje lub usmaży to w sumie i tak zneutralizuje się
                mikrobywink
                • aka85 Re: baranek... 09.06.08, 20:54
                  no tak ale gdzie te sławne generatory???wink też takie coś widziałam w
                  Czarnogórze, ale tam też często są niedobory energii. ale swoją drogą to jest
                  plus, bo jakbym zapamiętała Albanię czy Czarnogórę, jak nie po słynnych udźcach
                  wiszących na ponad 30-stopniowym upale, wypychanych wiewiórkach sprzedawanych na
                  ulicach Shkodry czy Tirany hehewink to wszystko ma swój urok, jakby nie byłosmile
                  • nertila Re: baranek... 09.06.08, 20:59
                    Tak Albania ma swój niepowtarzalny klimat,to jest naprawdę inny
                    świat i warto go zobaczyć. Marzy mi się by osiąść tam na emeryturze
                    i otworzyc jakiś hotelik na wybrzeżu dla turystów z Polski. Na stare
                    lata dobrze wygrzewać swoje kości w ciepłym klimaciewink
    • aka85 Re: baranek... 09.06.08, 22:46
      od nieszczęsnego baranka się zaczęłowink Albania rzeczywiście ma swój klimat i
      jeśli ktoś tam JESZCZE nie był, to radzę szybko się tam wybrać, póki nie ma
      nawału turystów (ale już się powoli zaczyna "najazd" na Albanię). Tak jak kiedyś
      Chorwacja odcięta przez wojnę, tak Albania przez totalitaryzm, już się powoli
      "otrząsa" i (niestety) niedługo już nie poznamy Albanii. chociaż pozostaje mieć
      nadzieję, że nie dadzą się tak szybko "sprzedać", bo to już nie będzie ten sam
      kraj...uncertain
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka