Dodaj do ulubionych

Praca w UK a podatek do Polski???

03.06.05, 12:19
Niektorzy z Was juz pracuja w UK,a majac jeszcze polskie obywatelstwo pewnie
musza odprowadzac tzw.podwojny podatek,czyli rowniez do polskiego urzedu.Czy
ktos moglby tak chociaz orientacyjnie napisac jakiego rzedu jest to suma w
skali miesiaca,czy uzalezniona od zarobkow czy tzw.zryczaltowana i czy jest
odprowadzana automatycznie przez pracodawce czy w jakis inny sposob nastepuje
rozliczenie z polskim fiskusem?
Obserwuj wątek
            • effata Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 03.06.05, 16:30
              Nie placi sie podwojnie...,
              ...ALE...
              mozna placic wyrownanie, a czasami to slono wynosi.
              Caly dowcip polega na tzw. przeniesieniu centrum interesow zyciowych do innego
              kraju, bo np. jak ktos pracuje czesc roku za granica i wraca do Polski, to nie
              dosc, ze musi te prace wpisac w zeznaniu podatkowym, to jeszcze musi DOPLACIC
              roznice miedzy podatkiem zaplaconym za granica a podatkiem, ktory musialby
              zaplacic w Polsce (bo tu sa np wyzsze progi podatkowe).

              Posluchajcie sobie tych wywiadow z Weissem, na ktore dala namiary Viola (wlos
              sie jezy!)
              I po tych wywiadach mam jeszcze wiecej niejasnosci, bo tam jest tez mowa o
              osobach, ktore, jak wynika z wypowiedzi przeniosly swoje 'centrum zyciowe' do
              Anglii (architektka, chlopak, ktory tu zalozyl firme itp)i to czasami pare
              ladnych lat temu i ... wciaz urzad kaze im placic. Wiec ktos tu musi byc
              niedoinformowany, albo urzad, albo ... my.

              Niestety, to ze cos nam sie wydaje totalnie absurdalne nie znaczy jeszcze, ze
              jest niezgodne z prawem. Czasami przez takie wlasnie nielogiczne absurdy ( a
              raczej za ich ignorowanie) mozna popasc w niezly konflikt z fiskusem.

              Pozdrawiam i jeszcze raz odsylam do wywiadow Weissa.
              • jorg38 Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 03.06.05, 18:03
                Nie ma czegos takiego jak podwojny podatek, ale w Polsce trzeba zaplacic
                roznice wynikla z opodatkowania tutaj i ta roznica jest niemala,poniewaz
                zarabiajac tutaj nawet najmniejsza krajowa w polsce wchodzimy w drugi prog
                podatkowy a to jest juz jakies ponad 30 % a nie jak tutaj 22 %. Pewnie sami
                urzednicy i prawnicy maja z tym
                klopoty. Zmiane rezydencji podatkowej zalatwia sie w Polsce tzn. nalezy zglosic
                polskiemu fiskusowi ze wyemigrowales na Zachod. Wiaze sie to z "przeniesieniem
                interesow zyciowych".
                Jak to wyglada w praktyce to nie wiem, ale wybieram sie teraz na urlop do kraju
                to moze sprobuje ten temat ruszym w moim Urzedzie Skarbowym (jak mi sil i checi
                starczy w "walce" z urzednikami). Przeczytajcie sobie artykul
                podatkowanie dochodow z pracy najemnej za granica
                www.wcip.pl/publikacje_content.php?id=42,
                Pozdrawiam
                • violus22 Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 03.06.05, 18:51
                  juz chyba wszystko zostalo powiedziane:) ale jeszcze dopisze kolejny przyklad..
                  kolega jest tu na dziekance i juz we wrzesniu wraca do kraju. przed wyjazdem
                  orientowal sie jak to jest z tym podatkiem i w us a takze doradcy finansowi -
                  wszyscy zgodnie twierdzili ze podatek od dochodow bedzie placil tylko w uk.
                  jednak jak raptem ok marca zaczely sie pojawiac i w prasie i mediach artykuly i
                  audycje o placeniu roznicy podatkowej w polsce znow zaczal sie tym interesowac
                  i w sumie wyslal do swego us list a w nim zapytanie i prosbe o wykladnie w tym
                  jego konkretynym przypadku jak to bedzie. kilka dni temu dostal odpowiedz, ze
                  po powrocie bedzie musial oczywiscie uiscic roznice podatkowa. ladana sumka mu
                  wyjdzie:/

                  jorg,zgloszenie fiskusowi ze sie zmienia miejsce zamieszkania na inny kraj to
                  nie znaczy ze sie przenosi tam swoje centrum zyciowe ani tymbardziej ze sie
                  zmienia rezydencje podatkowa. pisalam juz o tym w innym watku, ze te zgloszenie
                  to tylko taki jakby obowiazek poinformowania fiskusa ze sie zmienilo dane
                  osobowe - miejsce zamieszkania (nie mylic z wymeldowaniem). rezydencje
                  podatkowa ma sie tutaj po 183 dniach przepracowania, czy tez pobytu. ale to
                  jeszcze WCALE nie rozstrzyga o twoim centrum zyciowym. kazda sprawa bedzie
                  rozstrzygana indywidualnie.

                  magda, tam w audycji weissa, ta wzmianka o archtektach i innych do ktorych
                  dobral sie fiskus.... widzsz, tak naprawde z ich rozmowy wcale nie wynika ze
                  przeniesli swoje centrum zyciowe do innego kraju. tego nie wiemy. byc moze
                  wlasnie w kraju pozostalo cos co moze swiadczyc ze ich centrum zyciowe jest
                  wlasnie w polsce...
                  • effata Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 03.06.05, 19:31
                    Viola, masz racje z tymi roznicami indywidualnymi. Generalnie chyba jednak jest
                    tak, ze im wiecej sie czlowiek pyta i daje dodatkowych informacji us
                    tym ...gorzej dla niego :)
                    Wkurza mnie to, ze tysiace ludzi pracuje w szarej strefie, o aferach juz nie
                    wspomne, a jak ktos chce sie uczciwie rozliczac, czy prowadzic dzialalnosc
                    gospodarcza, to sie obraca przeciwko niemu. Ale moge sie powkurzac ....

                    --
                    Always look at the bright side of life
    • piwoczek Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 06.06.05, 17:30
      Mam pytanie - skoro pracujac w UK mamy sie rozliczac takze z urzedem skrabowym
      w polsce to niec ktos mi powie jak to rozliczyc????? Po pierwsze w polskim
      picie sa rubryki takie jak np. zaliczka na podatek dochodowy, jest
      rozgraniczenie ubezpieczenia typu ile poszlo na ubezpieczenie zdrowotne,
      chorobowe, wypadkowe itd. W angielskim odpowiedniku pita czyli formularzu P60
      nie ma takich rozgraniczen, jest tylko ogolna suma zabrana na national
      insurance. wiec jak to przeniesz na poslki nip???? POza tym co najwazniejsze,
      rok podatkowy w polsce trwa od stycznia do grudnia, a w UK od 6 kwietnia do 5
      kwietnia. Wiec jak moje zarobki w UK mam przenisc na pit polski?? wh jakiego
      roku podatkowego rozliczyc? tego styczen-grudzien czy kwiecien-kwiecien???
      Obojetnie ktory wziac nie mam pojecia jak sie za to zbrac i podejrzewam, ze w
      US tez nie wiedza, bo jezeli mialabym do roku podatkowego w polsce zaliczyc
      zarobki angielskie wg angielskiego roku podatkowego to jest to niemozliwe, bo w
      poslce trzeba zlozyc PIT do 30 kwietnia, a w anglii P60 dostaje sie od
      pracodawcy duzo pozniej, chyba do 30 maja?? wiec nie jest mozliwym zlozyc pit w
      terminie. A jezeli US zapragnie rozliczyc sie za miesiace pracy w UK styczen-
      luty to niech mi urzad laskawie powie jak to zrobic, skoro za takie miesaice
      nie dostane P60 od angielskiego pracodawcy??? w ogole nie wiadomo jak to
      przeniesc?????
      Widzialam, ze ktos tam napisala, ze jego znajomi nadplacali roznice, w takim
      razie jak???
      mam nadzieje, ze nie zamieszalam za bardzo, ale strasznie mnie to nurtuje. Nie
      chce, zeby US mnie kiedys scigal. Siedze tu od stycznia, jestem zameldowana w
      Polsce u rodzicow i nie mam zamiaru sie wymeldowywac. NIP3 nie zlozylam, nie
      wiem ile tu zostane, raczej na 2-3 lata, ale poki co moje centrum zyciowe jest
      tu. Tu pracuje, tu place podatki, wyjechalam z narzyczonym, w polsce nie mam
      wlasnego mieszkania, mam konto w oplsce, bo przeciez mam do tego prawo, a co
      nie musi chyba oznaczac ze tu jest moje centrum zyciowe.
      Bylam w usa jako studentka, rozliczylam sie z urzedem w stanach i tyle, zadni z
      moich znajomych nie rozliczaja sie z PL, bo wlasnie brak jakichs konkretnych
      wskazowek jak to robic, albo np moj kolega siedzi w stanach juz 7 lat ale chce
      wrocic za 3 lata i nie rozliczal sie z us w polsce, bo niby jak??? przeciez
      poki co nie mozna w polsce wypelnic PITU przez internet.
      Z ZUSEM jest sprawa prosta. ZUS na swojej stronie ma wszystko napisane o
      emeryturach jezeli sie pracuje w krajach UE, bierze pod uwage lata pracy za
      granica i nie wymaga placenia tu drugiej skladki, wiec dlaczego niby US ma
      wymagac????? To chyba nienormalne.
      Dziekuje za pomoc
        • effata Monia - aktywny link 07.06.05, 11:25
          Iza (chyba jednak na forum zostaniesz Monia ;)), jak jestes na stronie glownej
          forum, to po lewej stronie jest Pomoc (na brazowym tle). Tam wchodzisz w pkt
          7 - sygnaturka i co mozna w niej umiescic i tam znajdziesz instrukcje, jak
          wkleic aktywny link, aktywna strone www. itp.
      • effata Piwoczek 07.06.05, 12:15
        piwoczek napisała:

        > Mam pytanie - skoro pracujac w UK mamy sie rozliczac takze z urzedem
        >skrabowym w polsce to niec ktos mi powie jak to rozliczyc?????

        Tego jeszcze nikt z nas dokladnie nie wie. Wlasnie zglebiamy i omawiamy te
        materie.
        >Po pierwsze w polskim picie sa rubryki takie jak np. zaliczka na podatek
        >dochodowy, jest rozgraniczenie ubezpieczenia typu ile poszlo na ubezpieczenie
        >zdrowotne, chorobowe, wypadkowe itd. W angielskim odpowiedniku pita czyli
        >formularzu P60 nie ma takich rozgraniczen, jest tylko ogolna suma zabrana na
        >national insurance. wiec jak to przeniesz na poslki nip????

        Z tego, co mi wiadomo, nie mozesz sobie odliczyc angielskiego ubezpieczenia
        rozliczajac sie w Polsce, wiec masz problem z glowy :)

        >POza tym co najwazniejsze, rok podatkowy w polsce trwa od stycznia do grudnia,
        a w UK od 6 kwietnia do 5 kwietnia. Wiec jak moje zarobki w UK mam przenisc na
        pit polski??

        Moim zdaniem w polskim zeznaniu uwzgledniasz angielskie zarobki do konca
        grudnia. A te od stycznia do konca kwietnia rozliczysz za rok.
        o
        > roku podatkowego rozliczyc? tego styczen-grudzien czy kwiecien-kwiecien???
        > Obojetnie ktory wziac nie mam pojecia jak sie za to zbrac i podejrzewam, ze w
        > US tez nie wiedza, bo jezeli mialabym do roku podatkowego w polsce zaliczyc
        > zarobki angielskie wg angielskiego roku podatkowego to jest to niemozliwe, bo

        > Widzialam, ze ktos tam napisala, ze jego znajomi nadplacali roznice, w takim
        > razie jak???

        Nie jestem mocna z matmy, ale ja to tak rozumiem.
        Powiedzmy, ze zarobilas w Anglii 5000 funtow. Po przeliczeniu na zlotowki
        (musisz przeliczyc bodajze wg kursu w dniu, kiedy otrzymujesz wyplate) masz
        30 000 zl. (zaokraglam, dla ulatwienia) w Polsce miescis sie w 1 progu
        podatkowym i musisz zaplacic od tego podatek w wys. 19% czyli 5700 (minus jakas
        tam stala kwote, ale pomijam to). W Anglii tez miescisz sie w 1 progu
        podatkowym ale on wyn. 10% wiec zaplacilas na wyspach podatek 500 funtow czyli
        3000 zl po przeliczeniu. Teoretycznie powinnas wiec doplacic 5700 - 3000 czyli
        2700 zl !!! (Mam nadzieje, ze Violus22 sie wlaczy do dyskusji, ona jest po
        matmie, wiec w razie czego mnie poprawi :))

        To brzmi paranoicznie, ale na razie tak to chyba wyglada, o ile ... i tu sie
        chyba wszystko rozgrywa - o ile nie przenioslas swojego osrodka interesow
        zyciowych do Anglii. Wtedy juz rozliczasz sie tylko tu, a w Polscze nie.

        >Siedze tu od stycznia, jestem zameldowana w Polsce u rodzicow i nie mam
        >zamiaru sie wymeldowywac. NIP3 nie zlozylam, nie wiem ile tu zostane, raczej
        >na 2-3 lata, ale poki co moje centrum zyciowe jest tu. Tu pracuje, tu place
        >podatki, wyjechalam z narzyczonym, w polsce nie mam wlasnego mieszkania, mam
        >konto w oplsce, bo przeciez mam do tego prawo, a co nie musi chyba oznaczac ze
        >tu jest moje centrum zyciowe.

        Przeczytaj sobie jeszcze artykul z Wyborczej:
        Podatki dla Polakow pracujacych w Anglii

        Tam jest napisane, ze WARTO jest zglosic to urzedowi, czyli ze niekoniecznie.
        Jest kwestia, na ile wierzyc gazetom (a wyborcza 'pare' wpadek. Ups, mam
        nadzieje,ze nie zablokuja mi forum :))

        Jesli by potem sie czepiali, to przeciez mozesz udowodnic, ze tu mieszkalas,
        pokazujac im P-60, listy z Home Office, mozesz sie starac o status rezydenta
        itp.

        Ja tez mam watpliwosci, czy im zglaszac zmiane - NIP3
        Violus22 napisala w innym watku, ze to jest obowiazek kazdego obywatela. Ale z
        drugiej strony, z polskimi urzedami najlepiej stosowac zasade: im mniej o tobie
        wiedza, tym lepiej dla ciebie. Np. ja im nigdy nie podawalam mojego konta
        firmowego (potem zreszta je zlikwidowalam) i zawsze mi przesylali pieniadze
        poczta. A jak znaja konto, to wiadomo ... maja pierszenstwo w zajmowaniu go
        (tylko bija sie z ZUS-em, kto pierwszy)
        Wiec w kwestii NIP-3 ci nie pomoge.

        Rozjasnilam ci troche sytuacje?

        Jak cos zle napisalam, to niech ktos mnie poprawi :)
        Always look at the bright side of life
    • piwoczek Re: Praca w UK a podatek do Polski??? - effata 07.06.05, 14:27
      Dziekuje, sporo mi wyjasnilas :-) Poki co, bede chyba sie rozliczac tylko w UK
      a w polskim US nic na razie nie zglosze. Kurcze, bo przeciez siedzac tu zycie
      jest drogie i jakbym miala wyrownac roznice podatkow z calego roku to zalapalam
      bym sie chyba na prog 40!!!!! Paranoja.
      A tak przy okazji, znam pewna osobe (niestety nie an tyle dobrze, zebym mogla z
      nia porozmawiac na ten temat), ktra mieszka w UK juz 30 lat, tu ma rodzine i
      oczywiscie pracuje. A w Polsce zbudowal kilka domow pod wynajem i ma to w
      Polsce zarejestrowane jako dzialalnosc gosodarcza, zeby potem miec dwie
      emerytury. Zastanawiam sie jak ta osoba rozlciza swoje podatki skoro jest
      rownorzednym obywatelem dwoch krajow, mieszka tu i tu, wiec urzad ktorego kraju
      uznany jest za piorytetowy?? zastanawiam sie czy w obu urzedach zglasza zarobki
      \ 2 krajow co byloby be sensu, czy tez siedzi cicho iw kazdym krraju podaje us
      tylko zarobki krajowe. Bardzo ciekawe...





      • effata Re: Praca w UK a podatek do Polski??? - effata 07.06.05, 14:39
        Ciesze sie, ze troche ci wyjasnilam :)
        Z tego co wiem, niektorzy ludzie (szczegolnie jak mieszkaja i pracuja tu, a w
        Polsce maja np. mieszkanie i je wynajmuja i placa od tego podatek) rozliczaja
        sie i tu i tam. Ta sytuacja dotyczy malzenstwa (nie wiem, jak w przypadku
        singli).
        Oboje mieszkaja tutaj i tutaj sie rozliczaja, a dodatkowo jedno z nich (czy
        razem) wypelniaja deklaracje podatkowa tam, jakby nigdy nie wyjezdzali tylko
        zyli sobie w Polsce z pieniedzy na wynajem. Przeciez urzad ich nie sprawdzi
        gdzie mieszkaja, a o angielskich zarobkach tez sie nie dowie, bo skad?
        I tak to juz jest z naszymi polskimi przepisami :)
          • violus22 Re: Praca w UK a podatek do Polski??? - effata 07.06.05, 17:04
            oczywiscie juz sie udzielam w dyskusji :)
            wczoraj mialam 39,6 goraczki i jakos mnie odrzucalo od komputera :( dzis juz
            spadlo ale chyba za dlugo tu nie posiedze...

            > Mam pytanie - skoro pracujac w UK mamy sie rozliczac takze z urzedem
            >skrabowym w polsce to niec ktos mi powie jak to rozliczyc?????
            >Po pierwsze w polskim picie sa rubryki takie jak np. zaliczka na podatek
            >dochodowy, jest rozgraniczenie ubezpieczenia typu ile poszlo na ubezpieczenie
            >zdrowotne, chorobowe, wypadkowe itd. W angielskim odpowiedniku pita czyli
            >formularzu P60 nie ma takich rozgraniczen, jest tylko ogolna suma zabrana na
            >national insurance. wiec jak to przeniesz na poslki nip????
            >POza tym co najwazniejsze, rok podatkowy w polsce trwa od stycznia do grudnia,
            a w UK od 6 kwietnia do 5 kwietnia. Wiec jak moje zarobki w UK mam przenisc na
            pit polski??

            jak juz gdzies pisalam zywiolowo tematem podatkow i rozliczen interesowalam sie
            gdzies tak w marcu i znalazlam nawet gdzies w necie metody rozliczania. i bylo
            nawet cos takiego ze jesli wiesz na ile jedziesz, badz tez wiesz poprostu ze
            wracasz to mozesz wpacac zaliczki na podatek. proponuje w googlach lub innej
            wyszukiwarce wpisac 'rozliczanie z us z dochodow zagranicznych', posiedziec,
            poszperac. jesli sie nie uda, ja chetnie sluze pomoca, ale moze jak juz calkiem
            bede widzec na oczy:)
            oczywiscie z polskim us rozliczasz sie za polski rok podatkowy. a czy trzeba
            miec p60? przeciez na kazdym payslepie sa i twoje zarobki i zaplacony podatek.
            wlasnie z tego rozliczyli sie moi znajomi.

            >Siedze tu od stycznia, jestem zameldowana w Polsce u rodzicow i nie mam
            >zamiaru sie wymeldowywac. NIP3 nie zlozylam, nie wiem ile tu zostane, raczej
            >na 2-3 lata, ale poki co moje centrum zyciowe jest tu. Tu pracuje, tu place
            >podatki, wyjechalam z narzyczonym, w polsce nie mam wlasnego mieszkania, mam
            >konto w oplsce, bo przeciez mam do tego prawo, a co nie musi chyba oznaczac ze
            >tu jest moje centrum zyciowe.

            ehh tak naprawde to to gdzie jest twoje centrum zyciowe zalezy tylko i
            wylacznie od interpretacji jakiegos urzedasa w polskim us :(

            >Z tego co wiem, niektorzy ludzie (szczegolnie jak mieszkaja i pracuja tu, a w
            >Polsce maja np. mieszkanie i je wynajmuja i placa od tego podatek) rozliczaja
            >sie i tu i tam. Ta sytuacja dotyczy malzenstwa

            na tym wlasnie polega ograniczony obowiazek podatkowy - z zarobkow polskich
            rozliczasz sie w polsce a z brytyjskich w uk, ale tak jak juz wspomnialam ze
            niestety wszystko lezy w rekach urzedasow i kazda sprawa jest roztrzygana
            indywidualnie

            >Przeciez urzad ich nie sprawdzi
            >gdzie mieszkaja, a o angielskich zarobkach tez sie nie dowie, bo skad?

            nic bardziej mylnego. wszystkie nasze zarobki, zasilki czy tez inne dochody sa
            przesylane do pl. przeciez jestesmy polakami. a cos takiego jak NIN czy tez
            rejestracja w home office... zobaczcie jak latwo nas namierzyc i podciagnoc do
            odpowiedzialnosci :) na spotkaniu o NIN zreszta wypelnialo sie papierki z
            danymi adresowymi z polski...

            effata, tak dokladnie wylicza sie roznice podatkowa - przelicza sie zarobki na
            zlotowki, wylicza od tego podatek i odejmuje to co sie juz zaplacilo
            • mabmab Re: Praca w UK a podatek do Polski??? - effata 12.06.05, 16:05
              > >Przeciez urzad ich nie sprawdzi
              > >gdzie mieszkaja, a o angielskich zarobkach tez sie nie dowie, bo skad?
              >
              > nic bardziej mylnego. wszystkie nasze zarobki, zasilki czy tez inne dochody
              >sa przesylane do pl. przeciez jestesmy polakami. a cos takiego jak NIN czy tez
              > rejestracja w home office... zobaczcie jak latwo nas namierzyc i podciagnoc
              >do odpowiedzialnosci :) na spotkaniu o NIN zreszta wypelnialo sie papierki z
              > danymi adresowymi z polski...


              Mnie na razie ten problem nie dotyczy ale się zastanawiam, czy rzeczywiście tak
              łatwo nas namierzyć?
              Skąd dany urząd skarbowy będzie wiedział ile kto zarabia? Czy pracodawca
              angielski lub Home Office wysyłają informacje do urzędów w Polsce. Nie chce mi
              się wierzyć, że zadawaliby sobie tyle trudu i inwestowali grube pieniądze (ktoś
              musiałby sporządzać raporty – odpowiedniki PIT-11, trzebaby to wysyłać itp.).
              Poza tym skąd mieliby adresy konkretnych ludzi i urzędów skarbowych, którym
              podlegają. Nawet jak trzeba gdzieś podawać w WB polski adres (a trzeba? Bo nie
              mam o tym pojęcia) to czy ktoś sprawdza jego prawdziwość? Przecież w paszporcie
              nie ma adresu.
              A co z innym krajami nowoprzyjętymi?
              Violus22, skąd masz takie informacje, że łatwo nas „namierzyć”?
              • violus22 Re: Praca w UK a podatek do Polski??? - effata 12.06.05, 19:16

                > Mnie na razie ten problem nie dotyczy ale się zastanawiam, czy rzeczywiście
                > tak łatwo nas namierzyć?

                bardzo latwo:) masz NIN? no wlasnie i pod tymi kilkoma literkami i cyferkami
                kryje sie gdzie mieszkasz, gdzie jestes, data urodzenia .....

                > Skąd dany urząd skarbowy będzie wiedział ile kto zarabia? Czy pracodawca
                > angielski lub Home Office wysyłają informacje do urzędów w Polsce. Nie chce
                > mi się wierzyć, że zadawaliby sobie tyle trudu i inwestowali grube pieniądze
                >(ktoś musiałby sporządzać raporty – odpowiedniki PIT-11, trzebaby to wysyłać it
                > p.).

                nie wiem czy zajmuje sie tym akurat home office, ale tak jak pisalam wszystkie
                nasz dochody sa przekazywane do pl. trudu? pieniedzy? :) w dzisiejszej dobie
                internetu to chyba zaden problem. przeciez P-60 w zupelnosci wystarczy do
                przeslania:)

                > Poza tym skąd mieliby adresy konkretnych ludzi i urzędów skarbowych, którym
                > podlegają. Nawet jak trzeba gdzieś podawać w WB polski adres (a trzeba? Bo
                >nie mam o tym pojęcia) to czy ktoś sprawdza jego prawdziwość? Przecież w
                >paszporcie nie ma adresu.

                adres w Polsce jest tak naprawde malo wazny i nwet jak nie podasz prawdziwego i
                uwierz ze zaden problem Cie znalezc:) te zarobki nie sa przesylane do naszych
                lokalnych us ale do jednego w warszawie na ul. lindleya 14. ten urzad 'zajmuje
                sie' bezposrednio lub posrednio (za pomoca naszych lokalnych us) sprawami
                dochodow zagranicznych i oczywiscie podatkowymi.

                > A co z innym krajami nowoprzyjętymi?

                wszystko zalezy od umowy jaka ma dany kraj podpisany z uk, wiec nie odpowiem na
                te pytanie jednoznacznie

                > Violus22, skąd masz takie informacje, że łatwo nas „namierzyć”?

                z mojej glowy;p przeciez wystarczy w jakiejs bazie NIN wstukac nasz nr i
                zapukac do naszych drzwi :)

                a obowiazek przeplywu informacji miedzy uk a pl jest nawet w umowie tutaj art. 26
                chociaz i oprocz tego czytalam o tym w necie
    • piwoczek Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 10.06.05, 15:17
      Troche poszperalam w internecie i powoli zaczyna mi sie rozjasniac sytuacja,
      choc dalej do konca nie jestem pewna odnosnie np. mojej sytuacji. W necie
      podawane sa sprzeczne informacje, bo nie wszyscy wiedza, ze od 2003 roku
      nastapila nowelizacja ustawy o podatku dochodowym. Przed 2003 rokiem przepisy
      byly prostsze i korzystniejsze dla nas, np. wystarczalo przpepracowac za
      granica ponad 183 w rou podatkowym i juz bylo sie zwolnionym z jakiegokolwiek
      wykazywania dochodow zagranicznych. Poza tym bylo wiele ulg, mozna bylo
      odliczyc diety za kazdy przepracowany dzien, a teraz mozna tylko 30. To jakas
      kpina, pracuje caly rok, a moze odliczyc diety tylko za 30 dni. ha ha dobre
      sobie. Teraz zasada 183 dni nie obowiazuje i wynika z tego, ze nie trzeba w
      polsce placic podatku z zagr dochodow tylko wtedy jesli wyjedzie sie naprawde
      na stale i dostanie po jakims czasie inen obywatelstwo. Np moj znajomy Polak
      wyemigrowal jakies 20 lat temu i juz nigdy nie wroci do Pl, ale opjawia sie tu
      kilak razy w roku, bo wynajmuje mieszkanie ktore tu zostawil i PL sciaga od
      niego podatek tylko za dochody z wynajmu. Zastanawiam sie jedynie co w
      przpypadku gdy ktos emigruje, alep otem jednak zmieni zdanie??? Np. ja
      wyjechalam po studiach z narzeczonym, jestem zameldowana u rodzicow, na dzien
      dzisiejszy moge powiedziec, ze mam zamiar tu osiasc, ale co w przypadku jesli
      np powiedzmy po 2 lat odwidzi mi sie, bo np. sytuacja gosopdarcza w PL sie
      polepszy i postanowie wrocic? Co wtedy??? mam sie zglosis do us i czekac co
      wymysli?? skad mam wiedziec, ze nagle nie wymysla, ze mam zaplacic podatek za
      te lata a dodatkowo kary za zwloke i odsetki czyli kwote jaka nie bede w stanie
      znikad pokryc, a moze jeszcze wiezienie? w dodatku na stronie www.pit.pl jest
      napisane, ze nie dosc, ze mamay sie rozliczyc, to jeszcze CO MIESIAC mamy
      wplacac zaliczke na podatek!!!!!!!A moze lepiej sie nie przyznawac tylko wrocic
      do kraju jak gdyby nigdy nic, podjac tu prace i zczac placic podatki, nie
      wracajac do przeszlosci. Skad US moze przyjsc do glowy co robilam wczesniej???i
      w ogole zaczac sprawdza? przeciez jako mloda osoba moglam sobie np jezdzc po
      swiecie i zwiedzac??? Nie musze chyba spowidac sie urzedowi w jakim kraju
      bylam??? Co myslicie??? A swoja droga niezly ten nasz kraj, kazdego chca
      oskubac co do grosza, zeby chociaz przywrocili ta zasade 183, wtedy nie byloby
      problemu. jechalo by sie na saksy i siedzialo tam ponad 183 dni. W Anglii dalej
      obowiazuje 183, wiec dlaczego u nas ja zmienili. Co myslicie???
      • violus22 Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 11.06.05, 17:37
        no niestety taka nasza ta polska wlasnie:/ tak jak slusznie doczytalas sie w
        necie to jedyna mozliwosc nieplacenia podatku to wyjechac z tego kraku na stele
        i jak naszybciej zmienic obywatelstwo i zapomniec;)

        w Twoim przypadku oczywiscie obowiazuje placenie podatku. tez gdzies znalazlam
        wczesniej ze od kar i odsetek moza sie dosyc wlatwo 'wymigac' podpierajac sie
        jakims paragrafem ktorejs ustawy (to tez znalazlam w marcu i niestety nie
        posiadal linkow, ale wiem ze tak jest) wiec pozostaje 'tylko' oplacenie podatku.

        nie nastawialabym sie na oszukieanie us. bo sama sobie odpowiedz, czy to ma
        sens? maja 5 lat na to zeby upomniec sie o podatek, kto to wie co bedzie za 5
        lat? moze nie bedzie juz pieniazkow? a jesli nie bedzie to beda sady, ciagania
        ble ble wkoncu stanie na tym ze bedzie wpis na karcie zycia: karana za oszustwa
        podatkowe. a z takim wpisam to o powazniejesza prace gdzie wymagaja
        niekaralnosci to i tu i w polsce ciezko:/

        troche moze czarno to napisalam ale ja tak to widze. nie warto sie ludzic ze
        nie dowiedza sie o tym ze pracujemy bo oni wiedza o wszystkich naszych
        zarobkach. miedzyinnymi dlatego zeby nie ryzykowac tak bardzo zainteresowalam
        sie tym tematem.
    • urszula.scibior Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 13.06.05, 17:44
      Moja historia wygladala tak: w ubieglym roku przepracowalam w Polsce 9 miesiecy.
      Od listopada pracowalam juz w UK. Rozliczyla mnie znajoma urzedniczka sumujac
      dochody polskie (9 miesiecy) i angielskie (2 miesiace). Wyszedl maly zwrot. Przy
      skladaniu zeznania uaktualnilam NIP-3, gdzie wpisalam angielski adres jako adres
      zamieszkania (nadal zameldowana jestem w Polsce). I to byl blad: urzedniczki
      zglupialy :) Rozpoczelo sie przesylanie PITa z urzedu do urzedu.
      Zakonczyla sie ta historia nastepujaco: zostal spisany protokol w ktorym
      stwierdzono, ze gdy wyjezdzalam do UK mialam zamiar zostac tam na stale, a w
      zwiazku z tym tam wlasnie mialam rozliczac sie ze wszelkich dochodow.
      Urzedniczka sporzadzila korekte zeznania uwzgledniajaca tylko dochod osiagniety
      w Polsce i nadplata odrobine wzrosla. Poza tym oczywiscie rozliczylam sie z
      brytyjskim IR w kwietniu...
      • effata Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 13.06.05, 18:22
        No i jaki z tego wniosek? Zeby nie utrudniac urzednikom zycia trzeba pojechac
        na swieta Bozego Narodzenia do Polski, zlozyc zeznanie podatkowe za dany rok,
        uaktualnic NIP-3 (OD 1-GO STYCZNIA NOWEGO ROKU :))))) Powiedziec, ze sie od 1
        stycznia wyjezdza na stale i uwolnic sie od nich na zawsze, albo przynajmniej
        na dlugo.
        Kurcze, Violus22, ja tez nie wierze w to, ze oni przesylaja info o naszych
        dochodach do Polski. Moze malej wiary jestem. Bo przeciez tysiace ludzi pracuje
        za granica i tego nie zglasza, nie wazne z jakich pobudek. Ale przeciez jak by
        urzedy o tym wiedzialy, to te tysiace mialyby problemy i zrobiloby sie o tym
        glosno. A na razie cichosza
        • gosiaczek533 Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 13.06.05, 18:51
          ja mam 2 kolezanki,ktore jakis czas temu wyjechaly do UK,podjely tu prace ale
          nie wiedzac jak im sie powiedzie,nie zwalnialy sie w Polsce ze stalych posad,a
          jedynie wziely urlop bezplatny.Wtedy musialy sie w picie rocznym rozliczyc z
          dochodow osiagnietych w Anglii,i podobno jak zaszly do Urzedu Skarbowego po
          taka informacje to pani od razu wstukala ich nazwiska w komputer i wcale nie
          musialy wiele opowiadac,bo ona juz wiedziala o ich pracy w UK.
          Ale jak sie juz ustabilizowaly i wiedzialy,ze maja w UK pewna posade,to ktos
          poradzil im,zeby rozwiazaly umowe o prace w Polsce i zglosily do skarbowki nie
          sam wyjazd,bo co to ich obchodzi,ale fakt,ze nie pracuja i wyjezdzaja z Polski
          a w zwiazku z tym nie beda sie rozliczac z fiskusem.To bylo na poczatku roku
          kalendarzowego,ale zwolnily sie jeszcze w starym roku wiec nie mialy miejsca
          zatrudnienia ani przychodow za nowy rok kalendarzowy i nie obowiazuje ich
          rozlizanie sie z polskim urzedem i teraz beda placic podatki juz tylko do
          UK,ale oczywiscie to znaczy koniec ich okresu skladkowego do ewentualnych
          swiadczen emerytalnych w Polsce.
          Drugi przyklad:moja kolezanka wyjechala 3 lata temu do Stanow,zwolnila sie w
          Polsce z pracy i od tej pory nie rozlicza sie z dochodow osiagnietych za
          granica,bo w Polsce nie ma obowiazku skladania zeznania rocznego skoro tam nie
          pracuje i nie mieszka.Ale dodam,ze jest nadal zameldowana i w kraju,ale to nie
          ma wplywu na sprawy skarbowe.
          Moja kuzynka mieszka w Belgii,pracuje legalnie,nadal jest zameldowana w Polsce
          (w Belgii tez),ale w Polsce nie pracuje od czasu wyjazdu i nie rozlicza sie z
          urzedem skarbowym.Zero problemu.
          Nie wiem jakie Wy macie doswiadczenia,bo pewnie sa na forum osoby,ktore maja
          jeszcze zameldowanie w Polsce,byc moze jestescie jeszcze w trakcie poszukiwania
          pracy a w Polsce macie umowe o prace,albo moze jakies zblizone sytuacje do
          tych,ktore przdstawilam.Napiszcie,bo temat jest nurtujacy.
          I ciagle jeszcze podtrzymuje pytanie:jakie powinny byc srednie zarobki brutto
          podane w ofercie przez pracodawce,zeby praca byla oplacalna biorac pod uwage
          wszystkie odtracenia typu:ubezpieczenie,podatek.Dajcie jakies przyklady dla
          orientacji,wtedy latwiej planowac i miejsce zamieszkania i sam standart
          lokum.
    • piwoczek Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 15.06.05, 14:03
      Do Violus22: z tego co wiem to us w inych krajach, a zwlaszcza w UK nie
      wysylaja naszych zarobkow do us w Polsce, bo ich to po prostu nie dotyczy, dla
      us w UK wazne jest tylko rozliczenie podatku angielskiego. Oni nie interesuja
      sie tym czy jakis podatek czy informacje maja byc przekazana do inego kraju,
      nie interesuja sie tym czy ktos tu zostaje na stale czy ma zamiar wrocic. jak
      ja tu przyjechalam wyczytalam, ze powinno wypelnic sie P86-dokument mowiaca
      wlasnie o tym jakie ma sie plany na najblizsze lata i czy w zwiazku tym bedzie
      sie rezydentem. Jak zaczelam wydzwaniac do Inland revenue to mnie tylko
      przelaczalai bo nikt nie wiedzial o co chodzi, ktos powedzial, ze nie trzeba
      wypelniac, w koncu mi go wyslali z laska. Poza ty mna logike - gdyby
      przesylalai info, to wszyscy dostawali by zawiadomienia lub kary za brak
      rozliczenia w POlsce a tak nie jest, moi znajomi co roku w czasie studiow i po
      studiach wyjezdzaja na kilka miesiecy do legalnej pracy czy to do us czy do uk
      i nigdy w polsce sie nie rozliczaja z tego wzgledu, ze jak licza sobie roznice
      podatku to wychodzi im, ze maja zaplacic roznice podatku wieksza niz przywiezli
      oszczednosci!!!!!
      Poza tym jakie to niesprawiedliwe - znajomy Anglik dorabia sobie czasami w
      polsce i jemu w Anglii IR nie kaze rozliczac sie z zarobkow polskich jesli w PL
      zapolacil podatek, wiec jakim prawem nasz us rzada wykazania zarobkow
      angielskich???
      DO gosiaczek533 i urszuli.scibior: wasze historie i doswiadczenia z us sa
      bardzo krzepiace i pocieszajace, a juz to ze nie kazali zaplacic za 2 miesiace
      pracy w Uk to po prostu bajka - tak trzymac. Ja mam tylko pytanie - co w
      sytuacji jesli Ci ludzie - z belgii, uk czy innych krajow zamierza jednak
      wrocic do Polski po powiedzmy roku czy innym czasie??? Teraz us potraktowal je
      jako osoby, ktore wyemigrowaly wiec nie musza sie tu rozliczac ale jesli
      wroca??? czy maja rozliczyc sie z tych zaleglych lat??? a jesli tak to pewnie z
      ogormnymi odsetkami?? czy moze w ogole us nie wspominac jak gdyby nic. Czemu us
      nie dziala tak jak ZUS??? ze rozliczasz sie tam gdzie pracujesz??? albo zeby
      chociaz przywrocili zasade 183 dni. Chyba trzeba sie zebrac i wyslac jakis list
      do ministra finansow, przeciez tak dluzej niem oze byc. Ja siedze w UK zarabiam
      malo i jak wyliczam sobie roznice odatkowa to wychodzi ogromna!!!! ja nawet nie
      mam tyle oszczednosci!!!, zyje w Londynie gdzie zycie jest drogie i naprawde
      nie mam z czego zalpacic tego podatku.
      i jeszcze jedno pytanie,a propo rozliczania:
      ktos napisal, ze w PL rozlicza sie za miesiace pracy od stycznia do grudnia,
      niezaleznie od roku podatkowgo w UK. ja zaczelam prace w styczniu, wiec IR
      zwrocil mi zaplacony podatek za 3 miesaice pracy, bo wh ich zasad pracowalam 3
      miesiace w roku opdatkowym 2004 i zarobilam ponizej pulapu (ponad 4tysGB) a jak
      to zaznaczyc w Polskim picie, ze ten podatek zaplacilam czy nie?? bo w PL
      dziala rok stycz\ne- grudzien wiec gdyby taki rok byl tez w UK to podatku by mi
      nie zwracali. pozdrawiam.
    • margolek1 Re: Praca w UK a podatek do Polski??? 30.06.05, 23:00
      Moj maz juz rozliczyl sie z polskim fiskusem za 2004. Nic nie musial doplacac,
      ale tylko dlatego, ze pracowal jedynie trzy miesiace i nie wszedl w kolejny
      prog. Ja rozliczylam go sama, chociaznie nie mialam pojecia, jak to zrobic! I
      oczywiscie zrobilam zle. Wpisalam w zle rubryczki i zostalam wezwana do
      skarbowego. Okazalo sie, ze mimo iz to zagraniczne dochody, nalezalo wpisac w
      rubryki dla polskich dochodow. To czysta paranoja! Musialam przyniesc dokumenty
      potwierdzajace dochody. Przynioslam payslipy, poniewaz pitow jeszcze maz nie
      dostal. Jak panie zobaczyly te payslipy, to zaniemowily. Stwierdzily, ze nie
      znaja angielskiego i musze sobie sama radzic z tym pasztetem! Ostrzegly, ze w
      razie kontroli bede musiala przyniesc dokumenty przetlumaczone na polski przez
      tlumacza przysieglego. Odeslalay mnie do kierowniczki, ktora miala byc lepiej
      zorientowana. I rzeczywiscie wiedziala troche wiecej. Dowiedzialam sie, ze moge
      odjac jedynie 30 diet na rok, ale nie znala wysokosci diety. Nie wolno odliczac
      ubezpieczenia, ani kosztow uzyskania przychodu. Doinformowalam sie u wyzszej
      wladzy, czyli w Naczelnej Izbie Skarbowej. Mozna odjac 30 diet po 32 funty.
      Okazalo sie, ze maz przez 3 miesiace zarobil tyle, ze ledwo zmiescil sie w
      pierwszym progu. Obawiam sie, ze za 2005 bedzie musial sporo doplacic!
      Angielskie dochody po przeliczeniu na zlotowki to horrendalne sumy i mozna
      spokojnie wejsc w trzeci prog. Tylko dlaczego nasze kochane panstwo nie bierze
      pod uwage wysokosci kosztow utrzymania w Anglii! Jakis blyskotliwy polityk
      wymysli cudowny sposob na latanie diury budzetowej z naszych ciezko
      zapracowanych pieniedzy! Z ciezkim sercem czekam na kolejne rozliczenie!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka