Agencja dla nauczycieli-jaka polecacie?

04.06.05, 16:07
i z jaka mieliscie ewentualnie kontakt,na ile sa wiarygodni,jakie warunki
stawiaja i czy w koncu znajduja dla kandydata odpowiednia prace w edukacji?
Pytam poniewaz sama zamierzam gdzies,,dobrze trafic,, czyli nie tracic czasu
i nadziei na wysylanie CV do nieznanych agencji.
Moja znajoma wyjechala w ubieglym roku wlasnie przez agencje,ale niestety nie
mamy juz ze soba kontaktu.Wiem jednak,ze baaardzo dlugo szukala,czekala na
odpowiedzi z roznych agencji ,do ktorych wysylala CV a w koncu ktos polecil
jej taka,z ktorej sam kiedys skorzystal i...za 2 miesiace byla juz we
wlasciwym miejscu.
Jesli ktos z Was ma namiary na takie agencje,sprawdzone i wierzytelne ,to
bardzo prosze o namiary,linki za co z gory serdecznie dziekuje w imieniu
wszystkich,ktorzy jeszcze poszukuja.
Napiszcie jak dlugo trwa rekrutacja i czy rzeczywiscie deficyt personelu w
edukacji w UK oznacza,ze mamy wieksze szanse?
Jakiej znajomosci jezyka wymagaja,bo kwalifikacje byly tu juz przerabiane,ale
co z jezykiem?Czy potrzebne sa jakies certyfikaty czy to juz sprawa
nauczyciela jak sobie da rade.Nie znalazlam nic na ten temat na tzw.fachowych
stronach i jak zwykle licze na pomoc bardziej doswiadczonych...
    • natalia.brzeska Re: Agencja dla nauczycieli-jaka polecacie? 04.06.05, 18:06
      W jakim rejonie interesuje Cie praca?
    • lool Re: Agencja dla nauczycieli-jaka polecacie? 04.06.05, 19:29
      Sprobuj hays albo select. Znajdziesz ich na necie. Maja Education division, ale
      musisz do nich zadzwonic zeby sie czegos wiecej dowiedziec.
    • natalia.brzeska Re: Agencja dla nauczycieli-jaka polecacie? 04.06.05, 19:34
      Jesli chodzi o jezyk to Ci w tej kwestii nie pomoge. W moim przypadku jest tak,
      ze nikt nawet nie domysla sie ze jestem z Polski czy jakiegos innego kraju nie-
      anglojezycznego. Ale domyslam sie, ze jakis poziom tego jezyka trzeba miec, bo
      przeciez bedziesz uczyc angielskie dzieci, w 99% native-speakers. Przede
      wszystkim nalezy miec swobode w mowieniu, plynnosc i nie kaleczyc jezyka. No i
      oczywiscie podstawa to znajomosc anglojezycznej terminologii przedmiotu,
      ktorego bedziemy uczyc.

      Przejdzmy do agencji.
      Ja bardzo mile mam wrazenie z Select Education, ale oni dzialaja w South East
      wiec nie wiem czy Ciebie to interesuje. Po obejrzeniu mojego portfolio i
      rozmowie powiedzieli, ze chca mnie i nie mam sie czym przejmowac gdyz z praca
      nie powinno byc problemow.

      Opinie o nich z forum TES:

      I worked for Select in Manchester...got work the following day I registered
      with them, and wasn't out of work for the next three months. Never had a
      problem with them, and found they always were working hard for my
      benefit...finding me jobs that were closer when they realised I didn't drive.
      I'd have no problems going to them for work again, however now I'm having to
      deal with Hays and not sure what they're like.

      I am with 4 agencies and Select are the ones that are definately the best and
      they pay to scale.

      Obviously it depends which office you deal with - mine is the Leeds office -
      where abouts do you live ?

      Last year I told Select that it wasn't worth their while phoning me for advance
      bookings as I was getting enough from other sources at much more than the £100
      flat rate that they were offering. I suggested they ring me only for last
      minute work. They asked what I was getting elsewhere (£124) and promptly
      increased my rate!

      Oczywiscie negatywne wypowiedzi tez sa, jednak tak jest w przypadku KAZDEJ
      agencji. Samemu niestety trzeba sie przekonac.

      Jednak to nie tylko od agencji zalezy czy bedziesz miala prace. Agencja Ciebie
      tylko wysyla na rozmowe to szkoly. Potem to juz tylko od Ciebie zalezy jak sie
      zaprezentujesz i jak wypadniesz na tle innych kandydatow. Najwazniejsza to
      rozmowa z potencjalnym pracodawca. Czesto tez trzeba przeprowadzic "demo"
      lekcje. Oczywiscie o tym zostaniesz wczesniej poinformowana.

      Kellis Group (www.teachingtheworld.co.uk/)
      Po zaladowaniu CV na stronie od razu oddzwonili do Polski. Milo sie gawedzilo.
      Chca sie ze mna spotkac w celu zarejestrowania od razu po przyjezdzie do UK.

      O INNYCH AGENCJACH:

      For Middlesbrough, I rate Select and Supply Desk. Supply Desk pay more, and in
      my opinion undertake more of the admin themselves. Select just make the booking
      and leave you to it! Teacher Supply North East are based in Sunderland(?) but
      cover a few schools in the Middlesbrough area. Have registered with Hays, but
      no response so far.

      I'm with 2 agencies at the moment, Capita and Teaching Personnel. They're in
      competition with each other as staff have stepped over to the other side. I've
      used this to my advantage.
      Capita don't pay the most but they've got me loads of work. Hardly had a day
      off. They contact me whereas TP expect you to hunt for the work. If you're
      prepared to work in some tough schools, then they will ring you more often.

      I've been looking at the messages about supply agencies and thought I'd
      actually say something positive! Been supplying in Southampton through Kelly
      since September and haven't had a bad experience. They tell me all the info I
      need about the school(and sometimes more, they actually told me that the
      toaster was broken in one school - no kidding!!) and sort directions and stuff
      out for me. I have actually built a really good relationship with the
      consultant who deals with me. Even when I've been on a longer term placement I
      still get a call to see how its going and if there are any problems, so I don't
      just feel like a money making tool. I think some of the stuff i've read today
      about people going into special needs schools without being told is bang out of
      order!

      Also being paid to scale for longer term stuff and going on a training course
      soon on EBD which should be pretty good. Overall, thumbs up. Anyone else worked
      with Kelly?

      I've been working for Hays for 3 years and get very similar treatment; another
      poster has had nothing but grief but she had registered at a different office.
      In my city the Kelly office shut down after a year and they now run this area
      from a city 35 miles away. So much depends on the quality of the staff inn the
      office. A bit like schools really only there it's the staff in the classroom.

      -
      ***POLKI W ANGLII***
      • natalia.brzeska Kontynuacja... 04.06.05, 19:37
        Poczytajcie to koniecznie!


        www.tes.co.uk/section/staffroom/thread.aspx?
        story_id=2045542&path=/Supply%20Teachers/
        • natalia.brzeska Re: Kontynuacja... 05.06.05, 10:47
          Polecam tez www.eteach.com
          Mozna sie zarejestrowac, opublikowac swoje CV dla potencjalnych pracodawcow, a
          tazke jest tam mnostwo ogloszen dla nauczycieli i wykaz agencji w zaleznosci od
          rejonu (link juz podawalam w watku "wskazowki jak zostac nauczycielem w UK"
    • deadeasy nie agencje 05.06.05, 12:09
      Oprocz agencji radzilabym tez odwiedzic www.xxx.gov.uk
      Lokalne "councils" robia teraz nabory do swoich szkol na wrzesien.

      Moze warto uderzyc tez na tym "froncie", przynajmniej poprosic o "application
      pack" zeby zobaczyc czego "chca" od kandydatow.

      Z tego co wiem to nie ma na takich formularzach (council-owe) zadnego pytania o
      angielski. Wszystko wychodzi na rozmowie wstepnej. Jak ja studiowalam
      wieczorowo to uczyli mnie nauczyciele o roznym pochodzeniu i ich angielski byl
      na roznym poziomie, ale nauczanie doroslych (FE colleges) to zupelnie inna para
      kaloszy niz nauczanie "latorosli".
      :)
      • natalia.brzeska Re: nie agencje 05.06.05, 12:18
        Zgadzam sie z Toba. Ja co tydzien zagladam na strone swojego "shire" i sciagam
        kilkustronicowy dokument wordowski z ogloszeniami. Jednak jeszcze nic nie
        znalazlam, co by mnie zaciekawilo...
      • gosiaczek533 Re: jezyk 05.06.05, 14:00
        Ja specjalnie zapytalam o znajomosc angielskiego w ubieganiu sie o posade
        nauczyciela,bo z jednej strony to logiczne,ze pracujac w szkole angielskiej
        powinnismy dosc biegle poslugiwac sie tym jezykiem,a z drugiej strony jest
        raczej oczywiste,ze nauczyciel z Polski nie bedzie mowil porownywalnie biegle z
        nauczycielem z UK.Tu potrzebna jest praktyka.
        Pamietam opowiesc kolezanki,ktora mieszka w USA i mowila mi jak przyjechaly
        dwie Polki,jedna w trakcie doktoratu po filologii angielskiej w W-wie a druga
        na szkolenie z jakiejs miedzynarodowej firmy komputerowej,tez po
        fil.angielskiej i kiedy zetknely sie z angileskim ,,na zywo,,gdzie trzeba miec
        oprocz wiedzy tearetycznej -wiecej obycia i praktyki,to niestety okazalo sie,ze
        obie nie dawaly rady i raz przychodzily do mojej kolezanki,zeby im pomogla
        (mialy jakies kursy,egzaminy wiec chodzilo o tlumaczenie,nagrywaly na
        dyktafon),ale potem kiedy moja przyjaciolka wyjechala na wakacje to one prosily
        o pomoc...sprzataczke Polke,mieszkajaca od 10 lat w USA.Kobieta znala angielski
        lepiej niz swiezo upieczone anglistki.Z tego wniosek,ze praktyka jest jednak
        gora.
        • natalia.brzeska Re: jezyk 05.06.05, 14:10
          Zgadzam sie z Toba. Pracuje jako Anglistka i mam do czynienia na co dzien
          z "Anglistami" tylko po filologii. Niestety, osoba, ktora nigdy nie mieszkala w
          kraju anglojezycznym nie moze mowic o sobie, ze zna swietnie jezyk. studia
          filologiczne to literatura, gramatyka, lingwistyka, historia jezyka i tym
          podobne. Nie ucza jezyka "codziennego", tylko jezyka "ksiazkowego".
          Takie osoby nie maja plynnosci, ktora jedynie mozna zdobyc zyjac w srodowisku
          danego jezyka. Nie na darmo rozroznia sie dwa pojecie: "Learning"
          i "acquisition".

          "Ja specjalnie zapytalam o znajomosc angielskiego w ubieganiu sie o posade
          > nauczyciela,bo z jednej strony to logiczne,ze pracujac w szkole angielskiej
          > powinnismy dosc biegle poslugiwac sie tym jezykiem,a z drugiej strony jest
          > raczej oczywiste,ze nauczyciel z Polski nie bedzie mowil porownywalnie biegle
          z
          >
          > nauczycielem z UK"

          Tak, jak juz pisalam wczesniej, wszystko sie okaze w czasie rozmowy z
          potencjalnym pracodawca. To oni stwierdza czy znasz jezyk na tyle dobrze, aby
          moc uczyc w angielskiej szkole. Nie ma co sie martwic na zapas.
          • monia72 do Natalii i nie tylko :))) 07.06.05, 09:35
            dzieki Natalii zmotywowalam sie i zarejestrowalam on-line do eteach i
            wyobrazcie sobie: nastepnego dnia oddzwonili, zeby porozmawiac!
            Straszne dzieki Natalio!
            • natalia.brzeska Re: do Natalii i nie tylko :))) 07.06.05, 12:53
              No widzisz!!! Gratuluje :-))))
              • natalia.brzeska Do Moniki 07.06.05, 13:05
                Napisz cos o tej rozmowie. Czy to agencja dzwonila czy pracodawca? O co Cie
                pytali?
                Pozdrawiam, NB
                • monia72 Re: Do Moniki 07.06.05, 15:07
                  hi hi, ja w zasadzie mam na imie Iza. Monika to moje drugie imie. A pytali mnie
                  o wszystko i troche bylam zaszokowana, bo zalogowalam sie jakos w nocy a
                  oddzwonili nastepnego dnia po 9 rano. Pytali o kwalifikacje, dyplomy, pelen
                  etat czy nie, prawo do nauczania, oczekiwana pensje itp. aczkolwiek kobieta z
                  ktora rozmawialam, mowila baaaaaardzo szybko po angielsku, ale nie zniechecila
                  jej moja narodowosc. Poki co problem w tym, ze wolalabym kursy (nie mam z kim
                  babla mojego zostawic a on jeszcze przy cycu) a oni byli zainteresowani czyms
                  bardziej stalym. Ale dzieki raz jeszcze i pozdrawiam i chetnie sluze gdybys
                  potrzebowala cos z jezyka zabojadow (Anglicy tez tak chyba mowia o Francuzach)
                  • natalia.brzeska Re: Do Moniki 07.06.05, 15:29
                    Ciesze sie Izo, ze moglam pomoc. Juz mi kilka osob pisalo na priv, ze ich
                    zmotywowalam. Wlasnie po to chyba tu jestesmy, aby sie wzajemnie wspierac i
                    sobie pomagac :-)

                    Zauwazylam pewna rzecz: jak wpisuje w dokumentach adres brytyjski to od razu
                    jest wiekszy odzew. Tak wiec chyba juz czas kompletnie adres polski porzucic :-
                    (
            • gosiaczek533 Re: do Izy 07.06.05, 15:51
              monia72 napisała:

              > dzieki Natalii zmotywowalam sie i zarejestrowalam on-line do eteach i
              > wyobrazcie sobie: nastepnego dnia oddzwonili, zeby porozmawiac!
              > Straszne dzieki Natalio!
              To mialas szczescie,bo moja kolezanka z ta akurat agencja ma dosc niemile
              wspomnienia.Mimo 2 fakultetow,pracy na uczelni i ponad 5 letniego stazu pracy w
              edukacji w UK,nie uznala ja ta agencja eteach za osobe atrakcyjna i nawet nie
              odpisali,nie mowiac juz o dzwonieniu.Poza tym ta sama osoba mowila mi,ze jej
              maz Anglik tez nie mial jakos szczescia w kontaktach z etach ,bo jego tez
              potraktowali ,,po macoszemu,,
              Pozwole sobie zapytac Iza czy Ty masz juz QTS?
              • monia72 Re: do Izy 07.06.05, 15:55
                Nie, nie mam QTS - gromadze dokumenty (niestety zostaly w Polsce bo jestem
                nieprzewidujaca), ale ja zreszta chcialabym znalezc prace na razie na kawalek,
                pare godzin, a jak maly podrosnie troche wiecej. Tym bardziej bylam zdziwiona,
                ze do mnie oddzwonili (bo prawde mowiac, to zgloszenie do nich wypelnilam
                bardzo tak sobie). Ale ja jestem romanistka (plus cos niecos hiszpanskiego), to
                moze akurat potrzebowali?
                • gosiaczek533 Re: do Izy 07.06.05, 17:36
                  Moze wiec u Ciebie gore wzial fakt,ze mieszkasz tam na miejscu czyli w UK,a ci
                  moi znajomi,ta Polka z mezem Anglikiem mieszkaja przez ostatnie 2 lata w
                  Polsce,bo on dostal tu intratny kontrakt,ale zaraz mu sie konczy i chca wrocic
                  do Anglii.Troche dziwne,ze Anglik nie moze dostac pracy w swoim kraju i to
                  jeszcze w zawodzie nauczyciela,ktory jest ponoc bardzo tam poszukkiwany.Sama
                  sie zdziwilam jak mi opowiadali,ze jest trudno,ze wcale nie tak jak niektorzy
                  opowiadaja i prawde mowiac troszke sie przylamalam,bo badz co badz,nie mam sie
                  co porownywac z nauczycielem native speaker,urodzonym,wychowanym i
                  wyksztalconym w UK....
                  Ale z 2-giej strony ,tu na forum ,sa osoby ktore mimo wszystko mialy szczescie
                  i to mnie podnosi na duchu.
                  • natalia.brzeska Re: do Izy 07.06.05, 20:18
                    Izo, czy jestes pewna, ze zadzwonili do Ciebie z eteach? Bo eteach to NIE
                    agencja. Oni po prostu sluza jako baza ogloszen i mozna u nich przechowac swoje
                    CV, ktore potem moga przegladac recruiters, czyli inne agencje i ewentualni
                    pracodawcy. Zauwazcie, ze nawet na tej stronie nie ma nigdzie siedziby czy
                    telefonu. Tak wiec bardziej prawdopodobne jest ze zadzwonila do Ciebie jakas
                    agencja, ktora zobaczyla Twoje CV w bazie danych eteach. I tak pewnie bylo w
                    przypadku znajomych Gosiaczka.
                    Bo do mnie poprzez ta strone zglosila sie jakas szkola z ... cypru....czy
                    przypadkiem nie chcialabym reklamowac ich szkoly w Polsce i miec z tego
                    prowizje. Oczywiscie odmowilam.
                    • monia72 Re: do Izy 07.06.05, 20:42
                      Na pewno uslyszalam o eteach a nie uslyszalam (chyba,ze padla) zadnej innej
                      nazwy.
                      • 101krotka Re: do Izy 13.06.05, 21:17
                        hej!
                        koniecznie nam musisz zdac relacje jak wszystko poszlo,czy dostalas prace itd.
                        pozdrawiam wszystkich poszukujacych.:)
Pełna wersja