Do pracujacych w angielskich biurach

15.09.05, 01:06
Sluchajcie, podpowiedzcie mi, moze z wlasnego doswiadczenia, a moze z innych
zrodel, jak znalezc prace w biurze, jesli brak ANGIELSKIEGO doswiadczenia. No
w koncu zeby je miec to trzeba kiedys zaczac...mam wrazenie, ze Anglicy rodza
sie od razu z doswiadczeniem. To jest jak horror, codziennie przegladam
dziesiatki stron, setki ogloszen i wszedzie to samo...experience,
experience...juz mi sie to sni po nocach:-) I to nie chodzi mi o jakis
konkretny sektor, tylko cokolwiek...office assistant,receptionist, admin...
Mam juz dosc robienia kanapek, jestem prawnikiem, w Polsce pracowalam troche
w prokuraturze, ale tu nikogo to nie obchodzi. Moze podpowiecie, jak wy
stawialyscie pierwsze kroki i jak to sie udalo.
Pozdrawiam serdecznie
    • b.zyla Re: Do pracujacych w angielskich biurach 15.09.05, 01:13
      znajomy w agencji nieruchomosci zaczynal za travelcard na tydzien - tak przez 6
      miesiacy. Taka fuche na staz zlapiesz bez problemu , po godzinach mozesz robic
      kanapki by miec za co zyc chyba ze masz oszczednosci na tyle by rok pracowalc
      za friko. Oczywiscie to przyklad , mozna trafic lepiej ...
    • jennifer_e Re: Do pracujacych w angielskich biurach 15.09.05, 02:11
      vittoria, owszem, większość ogłoszeń podkreśla, że potrzebne jest
      doświadczenie, ale nie wszystkie. Jest też sporo ofert kierowanych wprost do
      absolwentów czy tych, którzy myślą o zmianie kariery. Niestety, jeśli zaczynasz
      od posad dla graduate to pensje nie są zbyt wysokie. Mnóstwo tego było latem,
      specjalne dodatki do gazet dla absolwentów, targi pracy, poradniki itp.
      Osobiście nie spotkałam się też z tym, aby ktoś kręcił nosem na moje polskie
      doświadczenie zawodowe. Problem był raczej z drugiej strony, czyli uzyskanie
      referencji od byłego pracodawcy z PL w języku angielskim ;) sama musiałam sobie
      napisać i dać szefowi do podpisania :P

      Myślę też, że startowanie do ogłoszeń z prasy czy internetu bez doświadczenia
      rzeczywiście może być trudne, bo tu ludzie zaczynają pracować w wieku lat -
      nastu.
      Dlatego łatwiejsza może być droga trochę dłuższa. Czyli upatrzyć sobie firmę,
      branżę, która Cię interesuje i zaczynać od niskiego szczebla, do którego
      doświadczenie nie jest potrzebne.
      Moja kariera tutaj przebiegła właśnie tak i już po trzech miesiącach zajęłam
      fotel swojego szefa ;) a jego przeniesiono do nowego klienta. Też jestem po
      polskim prawie, ale odniosłam wrażenie, że ani moje wykształcenie, ani
      doświadczenie w UK (a raczej jego brak wtedy) nie miało większego znaczenia.
      Liczyło się to, że czymś się wykazałam, że już mieli okazję mnie poznać a ja
      nie bałam się podjąć tego wyzwania (oczywiście, że się bałam, ale oni o tym nie
      wiedzieli ;) zresztą, opisywałam to już kiedyś na tym forum)

      Warto też wspomnieć, że spora część posad nie jest w ogóle ogłaszana na
      zewnątrz (tzn w prasie, internecie) a rekrutacja na określone stanowisko odbywa
      się wewnątrz firmy, wśród pracowników już w niej zatrudnionych. Więc czasem
      łatwiej jest wspinać się po drabince będąc już w danej firmie, niż dobijać się
      od zewnątrz.

      Zawsze też pozostaje droga wolontariatu w celu zdobycia doświadczenia. Ten rok
      jest w UK właśnie rokiem wolontariuszy, została nawet stworzona specjalna
      strona internetowa, gdzie można wyszukiwać oferty w poszczególnych częściach
      kraju i sektorach. Wyleciał mi z głowy adres tej strony, ale jeśli wpiszesz w
      wyszukiwarce to napewno coś wyskoczy.
      Wolontariat ma tę zaletę, że możesz poświęcać od kilku godzin w tygodniu do
      kilku godzin w miesiącu, czasem dostaniesz nawet zwrot kosztów dojazdu i
      lunchu. Może to być również przydatne do uzyskania tutejszych referencji, które
      są niezbędne przy ubieganiu się o większość posad.
      Aha! Wolontariaty ogłaszane są również w środowym The Guardian. Albo po prostu
      wpisujesz nazwę konkretnej organizacji charytatywnej i na ich stronie na pewno
      będzie informacja dla wolontariuszy.
      Kilkakrotnie spotkałam się z tym, że na formularzach aplikacyjnych o pracę jest
      specjalna rubryka na wpisanie wolontariatów właśnie lub pytania o działalność
      charytatywną. Nie muszę dodawać, że wpisanie coś w taką rubrykę napewno
      zwiększy szanse zdobycia pracy.
      • eballieu Re: Do pracujacych w angielskich biurach 15.09.05, 09:38
        Vittoria, czasami warto ryzykowac i zabawic sie w pisarza i dopisac sobie takie
        doswiadczenie:)
        Tak robili to tu moi znajomi po studiach, ktorzy przyjechali i powiedzieli
        sobie - nie, do pracy fizycznej nie pojde. Fakt, mieli pieniadze zeby zyc i
        dali sobie czas na szukanie pracy - dwa miesiace.
        Widzisz w watku "czy zaczepiasz Polakow" wiele osob powiedziale nie, bo od razu
        cos ode mnie chca. A ja sie nie boje ze ktos cos od nas jako pary bedzie
        chcial. Bo jesli jest ogloszony nabor na jakies stanowisko do pracy w firmie w
        ktorej pracuje maz, to ja dostaje od razu od niego e-mail z informacja z HR-u.
        I przesylam go dalej tym, ktorzy wydaja mi sie szukac czegos w danej dzialce.
        Wiele firm prowadzi tego typu nabory - wewnetrzne. Bo po co tracic pieniadze na
        rekrutacje.
        W ten sposob dwie osoby sposrod naszych znajomych zmienily prace, iles tam
        jeszcze bralo udzial w rekrutacji, ale nie przeszlo. Podeslanie informacji nic
        nie kosztuje.
        Na twoim miejscu poprosilabym o referencje na uniwerku na ktorym studiowalas,
        moze pracowalas w trakcie studiow, jakies staze - zbierz to wszystko, potlumacz
        no i dodaj do tego jakies wyssane z palca doswiadczenie w biurze angielskie.
        nie masz kogos ze znajomych kto ci to wystawi?. - tak bowiem robili moi znajomi
        i maja po roku bycia tu dobre prace.
        Zgodze sie z Jennifer, ze tu mlodziez zaczyna wczesnie pracowac, ale co - w
        mojej okolicy roznosi ulotki, gazety, podlewaja kwiatki latem w centrach
        ogrodniczych, a ci starsi, ktorych znam pierwsze prace mieli wlasnie z takich
        naborow wewnetrznych. Czyli znajomy powiedzial im ze szukaja kogos u niego w
        firmie.
        Ale to nie Londyn, to wies i male miesta w okolicy.
        Powodzenia zycze!
        • basiaj79 Re: Do pracujacych w angielskich biurach 15.09.05, 10:40
          ja pierwsza prace biurowa dostalam, bo potrzebowano kogos, kto mowil po...
          polsku. Bylo to zlecenie tylko na 2 tygodnie, ale to pomoglo mi zlapac kolejna
          prace
          biurowa, tym razem na pol roku:) Niestety w miedzyczasie wyprowadzilam sie z
          Londynu i powiem szczerze, ze na prowincji znacznie trudniej bylo mi cokolwiek
          biurowego znalezc. Moze powiem tak, nie jest trudno znalezc cos za 12k pa, ale
          to,
          co tu duzo mowic, nie za wiele:( Moja obecja praca nie jest za ambitna (typowy
          administrator), strasznie sie nudze, pracy mam moze na 4 godziny dziennie, duzo
          udawania, ze pracuje. Niestety, tak jak pisalam juz w innym watku, szans na
          awans
          w moim dziale raczej brak, bo pracuje w firmie farmaceutycznej, a niestety
          wyksztalcenia w tym kierunku nie mam.
          Na podsumowanie moge optymistycznie powiedziec, ze pracujac tutaj w koncu
          uwolnilam sie od kompleksu czlowieka z Europy Wschodniej. Widzac jak moje
          kolezanki Francuski czy Hiszpanki odzywaja sie na meetingach, zabieraja glos na
          forum 50 osob, popelniajac wiele bledow, sama nabralam odwagi wypowiadania sie
          publicznie, czego kiedys strasznie sie balam.
          PS. Zanim dostalam pierwsza prace tez bawilam sie w pisarza czyniac z moich
          prac
          wakacyjnych doswiadczenie polroczne:)
          • lucasa Re: Do pracujacych w angielskich biurach 15.09.05, 12:10
            jestem tu 4 lata i pierwsza i obecna prace dostalam przez jobcentre. bez
            doswiadczenia w UK. mam niemile wspomnienia z szukaniem pracy przez rozne
            agencje, a na to ogloszenie w jobcentre odpowiedzialam tylko dlatego, ze
            wydawalo mi sie, ze az tak niska pensja jest niemozliwa, i ze pewnie byla
            pomylka w sytemie. okazalo sie, ze nikt wiecej nie zglosil sie na to stanowisko
            (nie dziwie sie - za takie pieniadze!). mi szef po rozmowie podniosl pensje
            (!), po okresie probnym mialam podwyzke, a potem po polowie roku znowu. plus
            skladki na emeryture (pomylil sie w podaniu procentu jaki placa pracownikom - a
            ze gosciu jest honorowy nie cofnal slowa:)) ale tak trafilam. i mialam (bo
            jestem na macierzynskim) wspanialego szefa. ale gdybym wybrzydzla i uznala, ze
            ta pensja jest zamala, czy obowiazki ponizej mojego wyksztalcenia plus
            doswiadczenia w Polsce to moze i do tej pory bym szukala...

            powodzenia w szukaniu.
            A
            ps. ja tez szukalam pracy biurowej, a jak znalazlam cos co nazywalo
            sie "operational assistant" :))). i w sumie byla to praca biurowa, a jak szef
            wyjezdzal do klientow to ja przejmowalam jego obowiazki. i bardzo mi to
            odpowiadalo.
            • annamaria0 Re: Do pracujacych w angielskich biurach 15.09.05, 12:44
              Ja znalazlam prace biurowa z ogloszenia w Metrze. Potem widzialam CV moich
              rywalek, byly wsrod nich Polki, i nie dziwie sie, ze moje CV zostalo wybrane -
              moze to zabrzmi arogancko, ale bylo po prostu lepiej napisane. Nie umieszczalam
              np., co nagminnie robia Polacy, polskich nazw,- te wszystkie "High School:
              Liceum Ogolnoksztalcace im. Modrzejewskiej in (tu wstawic miasto), zdarzaly sie
              bledy (!), zarowno gramatyczne jak i misspellings (a jesli ktos nie potrafi
              znalezc w Wordzie funkcji spellcheck, raczej pracy biurowej nie dostanie),
              nieistotne dla tutejszego pracodawcy szczegoly etc.
              Jesli masz swietne CV, jeszcze jeden sposob, to poprosic kogos znajomego, kto
              dostal prace przez ktoras z agencji, o dane kontaktowe agenta. Zadzwon do tej
              osoby, wspominajac, kto Ci ja polecil - to powinno Ci zagwarantowac zaproszenie
              do agencji i rejestracje. A potem musisz juz dzwonic do nich codziennie i
              przypominac o sobie.
              Powodzenia!
              • annamaria0 Re: Do pracujacych w angielskich biurach 15.09.05, 12:48
                Aha, niektorzy Polacy umieszczaja zdjecie w CV - to nie jest tutaj przyjete i
                wrecz niewskazane (chyba, ze w ogloszeniu wyraznie o to prosza).
    • aniaheasley Re: Do pracujacych w angielskich biurach 15.09.05, 15:55
      Radze przegladac ogloszenia w Dzienniku Polskim. Tak, tak w tej gazecie
      kombatantow i wspominkowcow, co tydzien walkujacych Katyn, zeslania, itp.

      Znam osobiscie kilka osob, ktore dostaly pierwsza biurowa prace wlasnie z
      ogloszen w Dzienniku. W przeciwienstwie do ogloszen w brytyjskich mediach - nie
      ma tam az takiego natloku kandydatow, bo w koncu ogloszenie jest w gazecie
      mniejszosciowej.

      Oglaszaja sie tam czesto osoby, ktore z roznych czesto osobistych wzgledow
      lubia Polakow. Sa to czesto firmy brytyjskie.
      Np w ubiegly piatek takie ogloszenie (przepisuje fragment): Chelsea Legal
      Services firm requires data inputting administrator. Position requires an
      organised and dedicated individual with good English.
      CV to: agata@scfgroup.com

      Oni czesto nie oglaszaja sie nigdzie indziej, liczac na to ze znajda
      Polke/Polaka. Sprobuj, moze akurat....
    • st0krotka Re: Do pracujacych w angielskich biurach 15.09.05, 18:35
      polecam na poczatek, jak juz wiele dziewczyn wyzej wspomnialo, prace jako
      wolontariuszka. zdobywasz doswiadczenie, referencje, kontakty i pewnosc siebie,
      ze sobie poradzisz w pracy w biurze wsrod Anglikow. przewaznie organizacje
      charytatywne oplacaja koszty podrozy i czesto tez lunch, wiec nic na tym nie
      tracisz a zyskasz bardzo wiele. polecam strone: www.charityjob.co.uk

      powodzenia!
    • basiak6 Re: Do pracujacych w angielskich biurach 15.09.05, 18:39
      Najlepiej chyba byloby zdobyc jakies tutejsze kwalifikacje, moze krotki kurs?
      U mnie bylo inaczej, bo tutaj zrobilam BA i Msc, ale moj maz skonczyl studia w
      Polsce, architekture. 3 lata zajelo mu zrobienie uprawnien, tysiace tlumaczen z
      uczelni w Polsce, pelno roznych rozmow tutaj w instytucie architektow, drogi
      kurs na uprawnienia, ale oplacilo sie.
      Moze rozejrzyj sie za jakims kursem, a z czasem zacznij cos robic w kierunku
      prawniczym bo to w koncu twoja specjalnosc?
      Inna sprawa ze tutaj w bardziej wyspecjalizowanych zawodach np w City bo tylko o
      tym moge mowic, bardzo rzadko widuje sie Polakow, jesli juz to z tutejszymi
      studiami, widac tak latwiej.
    • ukejka Re: Do pracujacych w angielskich biurach 16.09.05, 21:13
      jak mowisz dobrze po angielsku i jestes w stanie dogadac sie przez telefon w "angielskim stylu" to nie powinnas miec problemow ze znalezieniem pracy biurowej.
      ale - jak wysylasz CV na stanowisko np receptionist czy office assistant to musisz je wyprofilowac pod to stanowisko. np podobna praca w PL. nikt tego nie bedzie sprawdzal.
      ja np pierwsza prace znalazlam poprzez job centre - jako office assistant w biurze adwokackim, nie interesowalo ich za bardzo moje doswiadczenie w PL, to fakt, tylko czy potrafie poprawnie pisac po angielsku i czy jestem w stanie odbierac telefony...
      w tej chwili zarzadzam biurem i akurat w tym przypadku moje doswiadczenie z Polski troche mi pomoglo.
      i jak zrobisz dobre wrazenie na interview to nawet ten brak angielskiego experience nie bedzie przeszkoda.
      powodzenia
      • vittoria25 Re: Do pracujacych w angielskich biurach 16.09.05, 22:35
        Dzieki dziewczyny za tyle slow i cennych wskazowek. Jest mi o wiele lepiej i
        chyba wrocila mi chec do dalszych poszukiwan. Zaczynam od jutra:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja