angelena
30.09.05, 10:05
mieszkancow UK,ktorych chcac czy nie chcac spotykamy codziennie na ulicy,w
pracy,sklepie,wlasciwie wszedzie,nie zapominajac przy tym,ze sami jestesmy
nieco obcy....
I nie jest to watek o antynarodowym nastawieniu wobec jakiejkolwiek
nacji,religii czy osoby jako indywiduum,ale w zwiazku z tym,ze mieszanka
kultur w UK jest zdecydowanie wieksza niz w kazdym innym kraju w Europie,to
od razu da sie zauwazyc,ze jedni zachowuja sie tak,inni inaczej i ze taki czy
inny sposob bycia nam odpowiada,a inny nieco drazni.
Ja akurat jestem osoba dosc tolerancyjna ,ale tak jak denerwuje mnie chamskie
czesto zachowanie moich rodakow(wulgarne slowa,pijanstwo,gburowatosc i
poczucie nieuzasadnionej wyzszosci nad innymi obcokrajowcami)tak
np.zauwazylam,ze Murzynki(szczegolnie te w sklepach-pracownice)sa jakies malo
przyjemne,a wielu Murzynow zachowuje sie dosc wyzywajaco i na pewno za glosno
w miejscach publicznych np.w busach.
Za to podoba mi sie postawa Chinczykow,ktorzy nie zaklocaja spokoju;jedynie
moze zbyt glosno rozmawiaja,ale to tez specyfika ich jezyka.
Czesto tez spotykam sie z dosc prymitywnymi zaczepkami Murzynow,czego nie
zauwazam wsrod innych obcokrajowcow.
Kazdy ma swoje wady i zalety,ale ciekawa jestem jak Wy odbieracie ta
mieszanke narodowosci ,czy podobnie jak ja czy moze odbieram pewne rzeczy
sugestywnie.Chetnie poczytam Wasze opinie,bo w Uk wiekszosc z Was mieszka o
wiele dluzej ode mnie i macie wieksze doswiadczenie w temacie.Pzdr.A.