leggetta
10.10.05, 20:17
Niedawno bylam w Polsce. Tak sie zlozylo ze wkrotce po wyladowaniu i
powitaniu rodzinki musilismy stanac na stacji benzynowej. Podczas tankowania
wyszlam z samochodu aby zaczac cieszyc sie Polska. Rozgladam sie wiec wokol -
wszystko mi sie podoba, usmiecham sie. Nagle facet nalewajacy paliwo burknal
do mnie: co sie tak cieszysz? czy to jest smieszne? (cokolwiek mial na
mysli). Zupelnie mnie zamurowalo, podkulilam ogon, weszlam do samochodu..i
mialam juz ochote wracac na wyspy.
Czy Wy tez doswiadczylyscie jakiegos podobnego zderzenia dwoch swiatow?