Listy polecone i książka telefoniczna

22.10.05, 23:48
Mam dwa pytania, może mnie ktoś poratuje.
1. Czy jest sens nadawać przesyłkę do Polski jako poleconą tzn.

***czy ona też w Polsce jest traktowana jako polecona i dostarczona do rąk
nadawcy lub zostawione jest awizo***.

Niby tak powinno być, ale to wcale nie takie oczywiste.
I przy okazji, czy jest sens nadawać taką przesyłkę (słyszałam, że są one
bardziej 'podejrzane' czyli kuszące dla złodzieji, nawet tu w WB). Muszę
nadać dużą kopertę bąbelkową, właściwie to nic super cennego, ale to ma być
prezent urodzinowy i zależy mi jednak, by doszedł :)))

2. Czy wiecie jak w internecie znaleźć polski adres mając tylko numer
telefonu i nazwisko abonenta?

--
Don't guess.
    • natalia.brzeska Re: Listy polecone i książka telefoniczna 22.10.05, 23:54
      Chyba na tym forum zakładałam wątek o otwieranych paczkach/listach?
      Nie pamiętam, w każdym razie każdy moje listy do Polski i każdy list Ukochanego
      z UK do mnie były otwierane!!! Na szczęście nic w środku nie było więc nic nie
      zginęło. Prawdą jest, że sporo osób wysyła pieniądze, "ludzie" z poczty o tym
      doskonale wiedzą więc listy/paczki otwierają.
      Aha, taka paczka potem jest "ofoliowana" i oklejona napisem "doszło uszkodzone"
      (a widać, że jest normalnie nożem przecięte...)
      Ręce opadają...
    • kama67 Re: Listy polecone i książka telefoniczna 22.10.05, 23:59
      Effata, nie wiem na ile Ci to pomoze, ale jest taka strona
      telefony.arteq.org/exe/lodzkie.cgi
      Wprawdzie nie ma tam bardzo dokladnych namiarow, ale chociaz ulica ( jesli
      wpisujesz numer tel. )
    • asica74 Re: Listy polecone i książka telefoniczna 22.10.05, 23:59
      effata, zawsze jest lepiej nadac przesylke poleconym (recorded delivery). W
      przypadku gdy przesylka nie dochodzi, to radzilabym dzwonic do urzedu
      pocztowego i sie dopominac.

      Co do drugiego pytania: nie sadze by bylo mozliwe odnalezienie adresu majac
      tylko telefon, ale na wszelki wypadek zajrzyj tu:
      www.poczta-polska.pl/kody.htm
      • tuti Re: Listy polecone i książka telefoniczna 23.10.05, 10:15
        mozna z jakiegos programu p2p (emule) sciagnac takze po prostu Ksiazke
        teelfoniczna ( image plyty) i zainstalowac ja na kompie ( Jelsi choc troche
        znasz sie na takich komputerowych cudach)
    • kama67 Re: Listy polecone i książka telefoniczna 23.10.05, 00:02
      No tak, nie bardzo madrze sie zachowalam, bo dla sprawdzenia wpisalam lodzkie,
      ale oczywiscie nie tylko o lodzkie chodzi na stronie glownej. Przepraszam.
    • edavenpo Re: Listy polecone i książka telefoniczna 23.10.05, 00:02

      Jest sens. Zaplacisz kolo 5 funtow (no chyba ze cosa ciezkiego) ale wtedy przesylka jest ubezpieczona
      do 30 funtow czyli jak przepadnie to ci zwroca pieniadze. Pamietaj tylko zeby zatrzymac rachunek za
      cokolwiek wysylasz jako 'proof of value'. Jesli to cos drozszego to mozesz zrobic przesylke z
      ubezpieczeniem do ?250 ale placisz ciut wiecej oczywiscie.

      Ja tak wysylam np. zdjecia i pierdulki ktore chce zeby na pewno doszly. Kiedys tak wysylalam pieniadze
      ale raz mi zginely i okazalo sie ze zwrotu nie dostane bo zniesli ubezpieczenie wysylek pienieznych do
      Polski jak zaczely masowo ginac w angielskich i polskich sortowniach ;-(

      Co do tej ksiazki tel i telefonu to ci nie pomoge bo nie wiem ;-)
      • effata Re: Listy polecone i książka telefoniczna 23.10.05, 00:17
        Dziewczyny, dzięki za odpowiedzi.
        Faktycznie lepiej jest zapłacić więcej, ale już nie o te pieniądze chodzi,
        tylko o to czy to aby na pewno dojdzie (a kto to wie???? :))), bo jakoś nie za
        bardzo wierzę w to dochodzenie swoich praw jeśli chodzi o przesyłki
        międzynarodowe. Przecież poczta JKM może zwalić na pocztę polską i się wykręcić
        sianem.
        Przyznam szczerze, że ja jednak często robię odwrotnie, bo im bardziej zwykła
        paczka (w tym przypadku to będzie koperta, ale A3), im mniej obklejona, tym
        mniej podejrzana. Ale to oczywiście ryzyk-fizyk.

        Co do adresu i telefonu - to może można gdzieś znaleźć jakiś spis mieszkańców?
        Chodzi mi o to, że nie jestem pewna nr domu. Co prawda na tej ulicy są trzy
        domy na krzyż, ale wolę się upewnić. Nie chcę dzwonić, bo to ma być
        niespodzianka. Ale komplikuję, co?
        Tylko tak sobie myślę, że to pewnie wbrew ustawie o ochronie danych osobowych :(
        --
        Don't guess.
    • asica74 Re: Listy polecone i książka telefoniczna 23.10.05, 01:00
      jeszcze jako ciekawostke dadam: niedawno brat mi wyslal malenka przesylke
      listem poleconym z Polski. Przesylka do mnie doszla, tyle ze znalazlam ja u
      siebie w domu, po przyjsciu z pracy. Nikt za nia nic nie podpisal i nie
      dostalam na nia zadnego avizo... Nie wiem czy dobrze zrobilam, nie idac na
      poczte i nie wywolujac jakiejs awantury?
      • jennifer_e Re: Listy polecone i książka telefoniczna 23.10.05, 02:12
        asico, a Ty nie śpisz o takiej porze?? :P

        ja wysyłałam do PL najróżniejsze rzeczy, począwszy od listów ze zdjęciami, przez książki, płyty, buty dla mamy, 5 paczek japońskich krakersów ryżowych dla braci, nawet kiedyś trochę gotówki.... no nigdy nic mi jeszcze nie zgineło (odpukać!)
        Zawsze wysyłam recorded delivery i nie zdarzyło się jeszcze aby coś zostało otwarte.
        Teraz kombinuę jak tu przesłać znajomym ceramiczny wazonik, który im zrobiłam, nie wiem czy poczwórna warstwa bubble wrap wystarczy, żeby się nie potłukło :/
        • effata Re: Listy polecone i książka telefoniczna 23.10.05, 02:19
          A może ktoś ze znajomych jedzie do Polski samochodem, to by ci go zabrał? A jak
          nie, to może najpierw jakaś duża koperta bąbelkowa, a potem jeszcze w pudełko i
          wolną przestrzeń poupychać kulami z pomiętego papieru? A ty, Jennifer też o tej
          porze nie śpisz?
          --
          Don't guess.
    • gosiash Re: Listy polecone i książka telefoniczna 23.10.05, 02:30
      Ja lepiej wiem jak wyglada wysylanie z Polski, bo mama co raz mi jakis list z
      czekoladami w srodku przesyla ;). I jeszcze nigdy (odpukac) nic nie zginelo,
      chociaz listonoszy mamy roznych i czasami listy laduja u sasiadow.
      W druga strone, czyli do Polski (rzadziej wysylam), ale tez dochodzi. Ostanio
      wysylalam do kolezanki paczke za potwierdzeniem odbioru i jak najbardziej
      dotarla.
      Zastanawiam sie od czego to zalezy, niby ginie w sortowniach, ale mnie sie
      wydaje ze to listonosze kradna. Jak sie ma ok poczte i listonoszy to nic sie
      nie dzieje. MOze sie myle, ale czesto jest tak ze w jednym regionie cos ginie,
      a w innym nic.
      Ok, raz mi czekolada zagninela, ale sweterek doszedl, wiec sie nie
      awanturowalam ;)
      A przesylki polecone to sa w Polsce jeszcze bardziej polecone ;), tu
      rzeczywiscie czasami listonosz wrzuca bez czekania na podpis.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja