Ojczyzna-Polszczyzna

03.11.05, 15:22
Wybaczcie, ze ponarzekam, ale mysle, ze zrozumiecie.
Poszlam do biblioteki. W moim miescie, z roznych wzgledow, w ktore tu nie bede
wnikac, jest b. niewielu emigrantow i mniejszosci. Takze Polakow jest malo,
jestem troche zdziwiona, ze i tak spotykam az tylu. W bibliotece, w ktorej
internet jest za darmo, prawie zawsze korzysta z tego rodak lub rodaczka.
I tym razem bylo tam 2 mlodych mezczyzn, ktorzy prowadzili glosna rozmowe.
Moje uszy osaczyly "ku..y", "ch..e" i inne soczyste slowka.
Przypomnialy mi sie slowa mojego przyjaciela, ktory na pytanie, po czym
poznaje rodakow za granica, odpowiedzial: Po zlych manierach.
    • tuti Re: Ojczyzna-Polszczyzna 03.11.05, 15:31
      a mi tu dobrze, stosunkowo rzadko ( do tej pory, przez kilka miesisecy- nigdy)
      nie slyszlama K** ani innych, nie widzialam obrazliwych k** etc na budynkach,
      w przeciwienstwie do codziennosci w polsce

      a tu jakos ucho tego nie wychwytuje(angielskich),poza tym bluznierstwa w obcym
      jezyku brzmia tak jakos lagodniej:)

      mysle ze akurat tych dwoje- nie ma znaczenia czy w pl czy w anglii..ten typ tak ma:(
    • steph13 Re: Ojczyzna-Polszczyzna 03.11.05, 15:40
      Pazdziernik, kolejka do kasy w Tesco, Richmond, Surrey. Za mna dwoch facetow,
      okolo 30tki, jeden lysiejacy, drugi z wasami, obydwaj w denim od stop do
      glow. 'Musze k.... jechac do Home Office - jak tam k.... dojechac - nie mam
      pie..... ego Road Tax i boje sie k.... jechac do zasranego Home Office.' Co sie
      k... martwisz, nie bedziesz tym angielskim ch.... placil za pie.....ny pociag.
      Bierz woz. Jak cie k... prawo zatrzyma to ty k.... po angielsku nie rozumiesz
      i moga ci ch..em pomachac'.
      I kto, in the right mind, przyznalby sie do bycia tej samej nacji lub
      udzielilby tym wartosciowym imigrantom wskazowek jak dojechac gdziekolwiek
      indziej niz do Dover?
      • deadeasy Re: Ojczyzna-Polszczyzna 03.11.05, 15:56
        > I kto, in the right mind, przyznalby sie do bycia tej samej nacji lub
        > udzielilby tym wartosciowym imigrantom wskazowek jak dojechac gdziekolwiek
        > indziej niz do Dover?


        Przednie!
        :o)
    • chihiro2 Re: Ojczyzna-Polszczyzna 03.11.05, 15:49
      Oj znam to, znam! Wczoraj jechalam do pracy autobusem, za mna siedzialo trzech
      Polakow i komentowali Angielki. Jeden opieral sie na opinii znanemgo mu
      Albanczyka, ze wszystki Angielki to dziwki, kazda sypia ze 100 facetami w
      miesiacu ("Kazda, mowie ci, bez wyjatku!"), jakie to one sa chetne, jak kochaja
      pozycje "na jezdzca", ale jak czasem niedobrze z nimi uprawiac seks bo "dupy
      maja jak szafa"... I dalej w tym stylu, zenada. Schowalam polska ksiazke, ktora
      czytalam, i myslalm, ze zapadne sie zaraz pod ziemie. Wysiadali przede mna i
      wtedy moglam sie im przyjrzec (oczywiscie wczesniej sie nie odwracalam) -
      balabym sie spotkac ich na ciemnej ulicy.
    • eballieu Re: Ojczyzna-Polszczyzna 03.11.05, 17:07
      Dziweczyny, wstydzic w zyciu to mozna sie, ale za samego siebie.
      W kazdej nacji mozna znalezc takie typy.
      Nie przejmujcie sie.
      Innej metody nie ma.
    • star_sand Re: Ojczyzna-Polszczyzna 03.11.05, 17:25
      Ja tez niestety mialam przyjemnosc spotkac tego typu "przyjemniaczkow". Nie
      wiem, moze to teraz taka moda zeby zamiast przecinkow uzywac okreslonych slow.
      Pamietam anegdotke przytoczona przez jednego z podroznikow w telewizji. Byl
      bodajze we Wloszech i zaczal bratac sie z tamtejsza ludnoscia. Przy jakiejs
      okazji tubylcy zapytali o narodowosc wiec razno odparl, ze jest z Polski.
      Wiadomo kazdy narod chce sie popisac, ze cos wie na temat przybysza wiec Wlosi
      zaczeli radosnie wykrzykiwac "ku..a, ku..a" i zdziwili sie dosc zmieszana mina
      faceta. W koncu bylo to najczesciej uzywane slowo, ktore slyszeli od Polakow.
      Kurtyna!
    • basiak6 Re: Ojczyzna-Polszczyzna 03.11.05, 19:11
      Czy to jakas plaga?:( Ostatnio w moim miasteczku gdzie Polakow spotyka sie
      bardzo rzadko, juz kilka razy na zakupach w Tesco uslyszalam gromkie, znajome
      'ku..a'.
      Ciesze sie tylko ze inni nie rozumieja....
      Ale ilekroc jade do Polski zawsze rzuca sie w oczy wieksza czestotliwosc
      uzywanych przeklenstw, nie wiem czemu tak jest...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja