prezent dla angielskiej tesciowej....

16.11.05, 21:58
no nie wiem, dziewczyny, po prostu nie mam pojecia...
bardzo ja lubie i chcialabym cos sensownego pod ta choinke jej kupic i nie
wiem....
jakies sugestie od zon angielskich mezow z wiekszym niz moj stazem? co lubia
(w granicach 20-25 funtow) angielskie tesciowe? z czego by sie ucieszyla
wasza?
    • natalia.brzeska Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 16.11.05, 22:00

      Ja kupiłam mojej "nie-teściowej" książkę kucharską "Polish cooking" czy coś
      takiego (w języku angielskim oczywiście).
      • ania.eastwood Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 16.11.05, 22:43
        dzieki natalko. prezent bylby super, tylko ze ona niegotuje prawie wcale
        (podobnie zreszta jak ja :), ale moze faktycznie jakas ksiazke? anyway, boje
        sie kupowac cos "do domu" bo ona, jak i wiekszosc anglikow, u ktorych bylam,
        tych starszych troszke, ma straszny gust, po prostu nie umialabym nic w tym jej
        guscie kupic.... zbyt to kiczowate wszystko jest... :( (dobrze ze mezulek
        gustuje w ikei :)
        • natalia.brzeska Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 16.11.05, 22:47

          aha, i raz kupilam bieznik swiateczny w zajaczki (to bylo na Wilekanoc :-)
        • edavenpo Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 16.11.05, 22:50
          Jesli chodzi o kicz to wiem co masz na mysli. Jakby tu powiedziec... ja rozwiazuje problem w ten
          sposob ze kupuje straszny kicz i wtedy sie podoba. Np. z Polski przywiozlam legendarny zestaw
          filizanek "Iwona" z rozyczkami i zlotym szlaczkiem i byly przebojem ;-) Maz dokladnie o tym wie i jak
          naprawde nam sie cos nie podoba to znaczy ze tesciowa bedzie zadowolona. Wybadaj jaka muze lubi,
          moze cos w stylu "Cliff Richard Gold hits Collection" bedzie OK... Lub Daniel O'Donnell, dla mnie on jest
          straszny ale starsze panie go kochaja ;-))))
          • jagienkaa Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 16.11.05, 22:54
            moja teściowa bardzo się ucieszyła, gdy jej przywiozłam kiedyś serwetki
            wyszydełkowane przez moją babcię. Ale ona lubi takie kicze i bibelotki w domu
            (porcelanowe figurki, te sprawy). Poza tym zawsze mnie prosi żeby jej
            przywieźć stuff (=Krupnik).
            Ale ostatnio kupujemy sobie praktyczne rzeczy:) ostatnio dostała czajnik, a ja
            jakieś płyny do kąpieli (jak co roku):)
          • ania.eastwood Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 16.11.05, 22:54
            kurcze, cos w tym jest! kiczowate cos bardzo, z zamknietymi oczami kupie i
            zapakuje, moze sie uda :))

            a tak w ogole to joan jest pelna kontrastow, bo np.jej ulubionym filmem (ktory
            sprezentowala juz kazdemu swojemu dziecku w najlepszym wydaniu dvd) jest...
            Lord of the Rings....
      • steph13 Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 16.11.05, 23:09
        Natalio, mam nadzieje, ze nie byla to Polish Cookbook autorstwa Zofii Czernej.
        Kupilam kiedys nieopatrznie aby dziecko dalo w prezencie pani od Home
        Economics. Na szczescie zanim siegnelam po piekny papier i wstazeczki,zajrzalam
        do srodka. A tam sie dopiero dzialo: cook until ready, grease with fatback,
        employ food chopper, cut into rounds with cooky cutter, eggs in the Viennese
        Manner, stuff goose neck with fat back and watch' i wiele wiele innych
        komicznych tlumaczen. Wiekszosc przepisow oparta na ziemniakach, kapuscie,
        wszystko sowicie zlane maslem z bulka tarta. Panie tlumaczki (byly dwie),
        najwyrazniej ucierpialy od potraw przygotowanych wedlug przetlumaczonych przez
        siebie przepisow.Ksiazke zatrzymalam dla siebie ku pokrzepieniu ducha w dlugie
        zimowe wieczory.
        • natalia.brzeska Steph 16.11.05, 23:55

          Nie, na szczęście nie. Dokładnie ją przeglądnęłam przed kupnem, gdyż własnie
          tego się obawiałam. Niestety nie pamiętam ani autora, ani wydawcy, ale porządna
          książka, ładnie wydana, na lewej stronie zdjęcia (ładne) potrawy, na prawej
          przepis. Kolorowe zdjęcia, kredowy papier, poprawny język :-)
    • mama5plus Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 16.11.05, 23:03
      Najbardziej trafione prezenty dla mojej tesciowej ktora `wszystko ma`
      a przede wszystkim ma bardzo wyrafinowany gust bo byly rzeczy wlasnej roboty.
      Pudelko recznie robionych kartek i papeterii(juz sobie dodatkowe
      zamowila :) ), rustykalne ozdoby krzyzykowe (wiem, ze jej sie podobalo bo ma na
      widoku do tej pory w przeciwienstwie do takich mniej trafionych ;)
      Domowe przetwory jakos tam rustykalnie zaprezentowane (oliwa ziolowa, oliwki z
      dodatkami, fudge, woreczek lniane krzyzykowane z polskimi domowymi
      pierniczkami tradycyjnymi..
      Cos w tym stylu.
      Z mniej artystycznych....zebralismy po rodzinie i poskanowalismy stare zdjecia
      rodzinne i pozniej pare osob dostalo w prezencie CD z takim zgranym albumem.
      Bardzo sie ucieszyli!

      Ze sklepowych... tesciowa jest zapalona ogrodniczka wiec zawsze i o kazdej
      porze wszelkiego rodzaju roslinnosc ogrodowa, donice, akcesoria, takie swiece,
      ktore sie zapala letnim wieczorem i robia nastroj w ogrodku :).

      Naj naj prezentem bylo...roczne czlonkowstwo National Trust. Naprawde ogromnie
      jest z niego zadowolona, zwlaszcza, ze juz na emeryturze i pracuje tylko pare
      godzin tyg a reszte poswieca roznorakim hobby.

      Wyciaga kolezanki, jezdzi z nami, jezdzi sama... Moze na Dzien Matki w
      przyszlym roku wykupimy jej English Heritage:
      www.english-heritage.org.uk/ :)
      Drugi bardzo trafiony (tez nie moze sie nachwalic i uzywa :D) to grill Lean
      Mean GeorgeF. Tu dzieki za podpowiedz komus z tego forum :).
      My tez z reszta uzywamy.
      W ogole jestem bardzo za `aktywnymi` prezentami.
      Moze jakis karnet na cos? Albo wlasnie to czlonkowstwo.
      Moja tesciowa mnostwo rzeczy robi poza tym. Gra w tenisa, w squash, podrozuje w
      nietypowe miejsca, uczy sie francuskiego(o, to teraz tez jest kopalnia
      prezentow ;) ), gre na pianinie przypomina sobie, musi sie zdrowo odzywiac ze
      wzgledu na chorobe Crohn`a... jednak tylko niektore z tych zainteresowan maja
      potencjal prezentowy. Jako babcia tez lubi otrzymywac podarki a la dzieciowe
      ale do tego trzeba byc babcia :)

      Tyle o mojej tesciowej :)
      A nuz Ci jakis pomysl podsunelam ;)

      Aa, w tym roku nie mam za duzo czasu na rekodzielo ale planuje zrobic taki kosz
      z roznosciami do jedzenia (roznosci kupie w bardzo smacznym, zdrowym sklepie a
      kosz mam, tylko go troche przyozdobie :). Roznosci w stylu konfitury z rozy,
      jakies smaczne chutney, dzem-puree malinowe, ktore jej bardzo smakowalo u nas
      na scones`ach, chipsy z bobu badz inne warzywne, oliwki z feta, jakies ciekawe
      krakersy do sera... cos w tym stylu.
      Moze formy silikonowe do ciasta bo pamietam, ze kiedys wspominala cos...ale
      musze grunt wybadac. I jeszcze takie tam `babcio-lubne` podarki do kompletu ale
      to juz z innej beczki ;-)
      • edavenpo Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 16.11.05, 23:09
        Mama5 - jednym mnie zaintrygowalas "chipsy z bobu". Jak to smakuje? Jak to wyglada? Uwielbiam tzw.
        zdrowe jedzenie i natknelam sie na czipsy z prawie wszystkiego ale nie z bobu. Szczegolnie ze bob
        uwielbiam ;-)
        • mama5plus Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 17.11.05, 23:19
          Odpowiadasz na :
          edavenpo napisała:

          > Mama5 - jednym mnie zaintrygowalas "chipsy z bobu". Jak to smakuje? Jak to
          wygl
          > ada?

          Smakuje...hmmm... intrygujaco.

          Ciut twardawe bo sa w calosci...nie wiem...smazone, prazone?
          Widzialam w 2 wersjach. Jedna pikantna w chilli. Druga naturalna, solona.
          Probowalam tylko tych z chilli.
          Kiedy naszlo mnie na dokladke to przyszlo mi sie obejsc smakiem bo rodzina w
          cichosci pozarla.
          Musze sie znowu wybrac i wyrobic sobie zdanie o nich ;)
          A wygladaja tak :o)

          sawl.photosite.com/kitchen/02-11-2005__57.html

          To to pomaranczowe, ciapkowate. Miedzy oliwkami i feta a ciastkami owsianymi.

          (nie to czerwone, rozmazane. Czerwone rozmazane to jakis specjal polnocno-
          afrykanski. Z chilli i platkow rozy. Mmmm, uwielbiam z bagietka
      • ania.eastwood Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 16.11.05, 23:12
        alez niesamowite pomysly, naprawde, lubimy zdaje sie to samo - prezenty
        wlasnorecznie robione.... moja kochana mam zawsze bardzo sie ze wszystkiego
        takiego cieszy, ale joan.... zbyt aktywna tez nie jest, raczej zmeczona, bo sie
        zajmuje wnuczka (corka swojej corki, wiec dzieciowatych prezentow nie bede na
        razie robic, zachowam je jak jej sama swoje dzieci kiedys bede przyprowadzac :)

        ale te swiatelka do ogrodu to chyba jeden z lepszych pomyslow! albo roslinnosc
        ogrodowa generalnie, ale nie, te swiatelka sa lepsze :)) gdzie je mozna dostac?
        Garden Centre? dzieki wielkie za pomysl :)))))
        • eballieu Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 17.11.05, 15:09
          Nie jest angielska, ale napisze oc dalismy do tej pory.
          - lubi jesc i gotowac - kosz pt Italia - znaczy zapakowalismy delikatesy kuchni
          wloskiej do koszyka, owinelismy folia i prezent byl.
          - lubi rzeczy z Polski - jakis krysztal Jablonskiego (jestem w szoku w Polsce
          to wydatek sredni 300 zlotych, a w USA sprzedaja je za 800 dolarow)
          - recznie zdobiona bombka z Polski
          - recznie malowane porcelanowe pudeleczko na lekarstwa
          - jedwabny szal z recznymi malowankami (to od mlodych polskich artystow)
          - lyzeczki z Hefry do kawy
          - byl tez kosz pt. Polska - a w nim delikatesy z kuchni polskiej
          - album z naszymi zdjeciam, aby mogla sobie na nas patrzec ile tylko chce (
          mieszkamy w innych krajach)

          • effata Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 17.11.05, 15:50
            A może szkło - raczej nie kiczowate (nie znam wszystkich modeli oczywiście, ale
            niektóre są naprawdę piękne). I niestety nie znam cen :(

            orrefors
            --
            Don't guess.
        • mama5plus Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 18.11.05, 00:08
          Aniu, tak, w Garden centre powinny byc te swiece.
          Albo w B&Q
          Ja sie tez rozgladam (pod katem tesciowej ;0), za taka metalowa chyba kula,
          ktora mozna posrod roslinnosci umiescic i ona odbija swiatlo, optycznie
          powieksza przestrzen i ilosc roslin;-). Kiedys wlasnie B&Q mial ja w sprzedazy
          ale nie moglam sie w naszym doszukac i nie wiem czy nadal maja. Tesciowej
          ogrodek jest dosc maly wiec by jej sie optycznie powiekszyl nieco ;)

          Jeszcze z ogrodowych przychodzi mi do glowy jakies bambusowe krzeslo moze albo
          rodzaj easy chair. Albo hamak jakis fajny (jesli ma drzewa stosowne do
          rozwieszenia go ;) )
          A moze np roze na zamowienie?
          U nas w okolicy jest takie specjalistyczne Garden Centre. Zamawialismy tam
          nasze roze i ludzie naprawde wiedza ` z czym to sie je`
          Chyba mozna tez wysylkowo zamawiac.
          www.staple-online.co.uk/page16.html
          Albo tu jest bardziej profesjonalne:
          www.rumwoodnurseries.co.uk/special_roses.htm
          A moze jakis bonsai do przycinania? ;-P

          Jeszcze to mi sie przypomnialo:
          www.e-teas.co.uk/
          Mozna pewnie tez wlasna mieszanke skombinowac ;)
          Sklad uzalezniony od stopnia zazylosci i ukladow z tesciowa lol

          A tak w ogole to zamierzam ten sklep odwiedzic w celu nabycia prezentow
          swiatecznych.
          Jestem normalnie zauroczona!!
          www.urokliwa.mhost.pl/index_content.html
          Nie dla tesciowej akurat ale kto wie, kto wie ;)
          Ona ostatnio skreca w kierunku funky ;)

          A co dostajecie od tesciowych w prezencie, ze tak zejde z tematu ;)
          Ja namietnie wszelkie kominki, suszonki, swiece i inne pachnace.
          No fakt. Lubie i wszyscy o tym wiedza. I mnie tym masowo uszczesliwiaja.
          Aaaa i poduszki jeszcze. I cieple papcie zebym sobie odpoczela i sie wygrzala
          hehe. I sole relaksujace. I czekoladki rozne ;-P
          I vouchers albo cash do podzialu z M
          A Matt dorocznie Turkish Delight :D
          Tesciowa dorocznie zapomina, ze to jej ex`a ulubione. I przy rozpakowywaniu
          prezentow ja oswieca zawsze 8-O ;)
      • leggetta do:mama5plus 17.11.05, 20:52
        mam do Ciebie pytanie nie na temat:
        ile gosdzina ma Twoja doba lub jesli ma 24 to jak TY sobie wszytko/wszytkich
        organizujesz ze masz czas dla wszytkich/na wszytko/ dla siebie/ dla nas?
        Przegladalam kilka razy Wasz album ze zdjeciami - cuda doslownie robisz z
        dzieciakami... I tu nagle czytam ze jeszcze dochodza recznie robione prezenty
        dla tesciowej...
        • mama5plus Re: do:mama5plus 18.11.05, 00:19
          Leggetto :)
          Stanowczo za malo godzin ma. :)
          Zwlaszcza ostatnio paskuda mi sie jakos skrocila :/
          ale mam nadzieje, ze to tylko czasowe bo naprawde
          powinna trwac choc 2 razy tyle nooo.
          Nawet moje pierniki jeszcze `w lesie`
          a juz powinny byc od dobrego tygodnia zarobione i sie lezakowac.
          A tu wszystko w proszku. Przez takiego jednego malego faceta,
          ktory musi troche jeszcze od ziemii odrosnac i sie odessac ode mnie:-]

          Ela, a gdzie folie kupowalas?
          Wlasnie cos takiego mi po glowie chodzi z tym koszykiem delikatesowym. W
          zeszlym roku juz mi chodzilo ale wlasnie przez folie pomysl zdechl bo widzialam
          ten celafon tylko na e-bay`u i za pozno bylo na zamawianie.
          • leggetta do:mama5plus-kobieta roku 18.11.05, 00:26
            gdybym brala udzial w sondazu dotyczacym kobiety roku to bylbys moja faworytka.
            • eballieu Re: do:mama5plus-kobieta roku 18.11.05, 08:46
              Bogusia, mialam jeszcze przywieziona z Polski. Ale jak sie skonczyla, to po
              prostu - zebralam z kwiaciarni. Tzn. meza wysylalam, bo chlopu nie odmowia.
              Moze w tych sklepach z rzeczami do dekoracji, "rekodziela" bedzie. Ja mam
              jeszcze 3 arkusze w domu.
              Niby taka folia, a efekt bez niej nie takie super.
              Bogusia, a maz moj sie smieje, jak ja jedzenie fotografuje. To ja mu dzis
              pokaze, ze nie jestem jedna taka "smieszna". Tylko lakoci u nas zdecydowanie
              mniej, ale i dzieci nie tyle samo. Ale spokojnie, dogonimy was:-)
    • agcyb Re: prezent dla angielskiej tesciowej.... 17.11.05, 17:40
      moja tesciowa jest super obiektem do kupowania prezentow. ma typowy gust dla
      angielskiej klasy sredniej czyli cokolwiek byle od john lewis albo m&s. lubia
      takze muzyke klasyczna i jazz, ksiazki i filmy wiec mozna dorzucic dvd czy cd.
      • ania.eastwood super jestescie dziewczyny 17.11.05, 20:21
        naprawde, rewelacyjne. na pewno cos wybiore w tym roku, a pomyslow mi pewnie
        starczy jeszcze na nastepny :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja