Dodaj do ulubionych

Manchester: spotkanie na glögg.

27.11.05, 23:02
Dziewczyny ktora z was jest chetna na spotkanie na glögg na X-mas markets w
Manchester? Myslalam spotkac sie w jakis dzien w grudniu. Jak wam odpowiada
piszecie. Pozdrowienia :)
Obserwuj wątek
    • deadeasy Re: Manchester: spotkanie na glögg. 27.11.05, 23:47
      Ja bylam z mezem dzisiaj i pewnie bede w przyszla niedziele. Zawloke
      znajomych, jesli uda mi sie ich z wyra zerwac zeby byc w Manchesterze przed 11-
      ta. Przejechalismy sie na kole zaraz na poczatek. Bylo fajnie tylko za
      pierwszym "okrazeniem" sie balam, potem sie troche rozluzowalam i juz mniej
      kurczowo trzymalam sie lawki. Ja to nie mam leku wysokosci np: jak na balkonie
      stoje albo po gorach laze... to ruch na wysokosci wywoluje u mnie panike, ale
      dzis bylam dzielna :)

      Ostatni dzien targow to 14-ty grudzien.
    • moniska11 Re: Manchester: spotkanie na glögg. 01.12.05, 16:39
      Czesc dziewczyny!!!
      To jak z naszym spotkaniem? Moze ustalimy konkretna date i miejsce? Mgna, gdzie
      jest to miejsce o ktorym pisalas( X-mas markets) i czy to tam wlasnie jest plac
      zabaw dla dzieci raczkujacych. Bo moja mala niestety jeszcze w tym gipsie tylko
      raczkuje, ale za to jak szalona, po calym domu. Az trudno uwierzyc.
      • jagienkaa Re: Manchester: spotkanie na glögg. 02.12.05, 10:28
        Monika
        Albo sobota 10 grudnia (po południu, tzn ok 14-15) albo niedziela 11 grudnia
        (ok 10-11).
        Może być z dziećmi lub bez - z tym że tam nic nie ma ciekawego dla dzieci (nie
        wiem jak w Manchesterze, ale zwykle to są po prostu stragany na ulicy), więc
        można np męża z dzieciakiem wysłać do muzeum, tak jak napisała Marzena (muzeum
        jest otwarte codziennie do 17). Ja będę bez Dominika.
        Więc jak wolisz (i inne osoby jakby chciały)
        • effata Re: Manchester: spotkanie na glögg. 02.12.05, 12:09
          Ja się dołączę wirtualnie. Zapas glogga i pepperkakor zrobiłam już sobie w
          Ikei, brakuje mi tylko 'świecznika' w oknie, wystrojenia domu na czerwono
          (czerwone narzuty, zasłonki, obrusy, świeczki, pot pouri, sałatka z buraków,
          gwiazda betlejemska itp. i już się mogę poczuć jak w Szwecji. A tak a'propos to
          wiecie, że w Szwecji prawie w każdym domu jest mini gniazdko nad oknem i/albo
          pod oknem, żeby właśnie podłączać takie świecące ozdoby w czasie świąt, a
          wiszące lampki - stąd ten kontakt na górze - to się palą wieczorami przez cały
          rok. Słodkie to moim zdaniem. I sprytne to, bo mimo braku firanek nic nie
          widać, co się dzieje w domu :))
          --
          Don't guess.
        • hooanita Re: Manchester: spotkanie na glögg. 02.12.05, 23:06
          Witam ponownie Jagienka i Kolezanki.

          Dziekuje za zaproszenie.

          Bardzo chetnie sie z Wami spotkam lecz 10-11 Grudnia mam zajety.
          Prawdopodobnie nie dam rady. Ale jest jeszcze kilka dni wiec wszystko moze sie
          zdarzyc.

          Ale jezeli nie na grzancu to Ja sie pisze na nastepne wasze spotkanie.
    • djabholden Re: Manchester: spotkanie na glögg. 03.12.05, 12:18
      Od kilku dni intensywnie mysle jakby to zrobic zeby sie z Wami spotkac i
      jeszcze nie wymyslilam (problem rodzinno-organizacyjny) chociaz checi mam
      wielkie. Poczekam az ustalicie czas i miejsce i zobacze czy mi sie uda, nie
      chcialabym abyscie do mnie sie dostosowaly a ja potem w ostatniej chwili
      odpadne. Malzonek bedzie w rozjazdach caly tydzien przed i sporo po tym
      weekendzie i niedziela bedzie jedynym dniem kiedy bedzie w domu. Nie ma szansy
      na wyjazd z nim i dziecmi do Manchesteru, a ja chociaz jestem kierowca odwaznym
      to w centrum Man jeszcze sama nie bylam. No i glogga pic nie bede mogla skoro
      bym prowadzila. Jak mi sie nie uda do Was dolaczyc teraz to moze nastepnym
      razem, moze na wiosne jak sie szalenstwo zakupowe skonczy, ja uwielbiam jezdzic
      do Ikei bo troche mi przypomina nasza Gdanska, menu podobne i mozna udawac ze
      jestem w kraju. Pozdrawiam serdecznie J.
    • deadeasy Re: Manchester: spotkanie na glögg. 03.12.05, 20:33
      Ja sie dostosuje. Niedziela jednak bardziej mi sie widzi ze wzgledu na to, ze
      nie bede sie musiala zrywac rano zeby na 9-ta dojechac do Man. Po tym jak w
      korku autobus "machnal" mi lusterko boczne wjezdzam tylko przed szczytem (przed
      9 w soboty i 11 w niedziele). Jesli spotkanie bedzie tylko babskie i tylko
      polskie to jesli ktos z Liverpool/Warrington jest to moge go odebrac i odwiezc
      bo bede miala miejsca w samochodzie.
      :)
      • mgna Re: Manchester: spotkanie na glögg. 04.12.05, 19:11
        Narescie cos ustalilyscie! ;) Wiec i mi odpowiada niedziela 10:30am powiedzmy
        (?) przy glownym wejsciu do ratusza? Grzanca wtedy mozna zaczac pic podczas
        kiedy pogadujemy i spacerujemy po miescie.

        To w takim razie ile nas jest mogacych sie spotkac?

        Dozobaczenia.
          • mgna Re: Ja przyjdę 04.12.05, 21:18
            Jagienko tam gdzie jest najwieksze sq w Manchester, tam jest ratusz. Teraz to
            sq jest zapelnione straganami swiatecznymi. Tam tez jest duza choinka. Wiec
            chodzi o Albert Sq, a wejscie do ratusza (przy ktorym sie spotkamy) jest jedne
            duze, nad nim wisi info na temat ich pokazu bizuterii :P Jak sie zgubisz w ten
            dzien to tyrknij do mnie...ach zaraz mam nowy numer telefonu. Nowy numer
            przesylam na priva :)
    • hooanita Ja nie przyjde. 08.12.05, 07:31
      Ja niemoge przyjsc z blachego powodu. Akurat na ten weekend zaprosilam do nas
      znajoma.Mieszka w odleglosci ok 100 km wiec zostaje na noc. Pani ma 54 lata i
      tez jest Polka, ale z drugiego pokolenia (urodzila sie w Anglii). Co dziwne
      oboje rodzicow bylo Polakami, a ona nie mowi zadnego slowa po polsku. Za to
      wszystko po polsku rozumie. Tak wiec jak sie spotykamy, rozmawiamy bardzo
      smiesznie, ja mowie po polsku a ona po angielsku.
    • jagienkaa Re: Manchester: spotkanie na glögg. 10.12.05, 13:02
      od razu mówię, że za jakieś dwie godzinki jedziemy już do Leigh a teściowa nie
      ma internetu, więc jakiekolwiek zmiany to niech ktoś mi wyśle smsa czy coś!!!
      Marzena ma do mnie numer.
      Będę się gdzieś jutro kręcić koło 10:30 przy ratuszu na Albert Square koło
      choinki:) mam nadzieję że Neil wie gdzie to jest hihi. NIe wiem czy będę z
      mężem i młodym, czy tylko sama, mam czarną kurtkę i durnowatą grzywkę (chyba że
      ją zepnę). Marzenę, Kasię i Monikę rozpoznam, ale nie wiem jak z resztą bo mam
      okropnie kiepską pamięć do twarzy. Czy Agnieszka (agoos1) też będzie?
      • mgna Re: Manchester: spotkanie na glögg. 10.12.05, 19:14
        Nie przepuszcze sobie, jade sie z wami spotkac. Chocby nawet powiedziec
        dziendoberek :) Przyjade. Dzis siedze az do pory kiedy padne ze zmeczenia.
        Musze jak najwiecej napisac. Tak zeby na jutro miec jak najmniej do skonczenia.
        • mgna Re: Manchester: spotkanie na glögg. 11.12.05, 00:31
          OK Dziewczyny: krzyze mnie bola, jestem padnieta ALE chyba sie wyrobie ze
          wszystkim :) Workbook skonczona :))))))), dwa produkty i portfolio tez.
          Pozostaje mi tylko opisac zdjecia w porfolio. Ufff.... ide poczytac Murakami i
          spac. Dozobaczenia jutro :) M

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka