Wizyta u lekarza-tlumacz

15.12.05, 18:02
Dostalam zaproszenie na badanie specjalistyczne do szpitala (zostalam
skierowana przez moja lekarke). Nie jest ono jakies bardzo skaplikowane,ale
wynik moze byc rozny. Z jezykiem angielskim nie jestem specjalnie
zaprzyjazniona,a tym bardziej nie znam slownictwa medycznego. I strasznie sie
boje,ze nie zrozumiem niczego z diagnozy. Wiem,ze mozna prosic o
tlumacza,ktory pomoze w czasie wizyty. Tylko,ze zupelnie nie wiem jak sie za
to zabrac. Trzeba to wczesniej zglosic czy wystarczy przed wizyta
powiedziec,ze nie mowie po angielsku? Co mam robic???
    • hooanita Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 18:07
      O....j... ciezki temat na naszym forum.

      Dla wtajemniczonych: Ja juz nie pytam. :D))))

      Ps. Dla pamietnych HOOANITA i dentysta.
      • hooanita Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 18:14
        Nie no oczywiscie zartowalam!

        Dziewczyny napewno Ci pomoga bo Ja nie bo jestem cienka z j. angielskiego.
      • yadrall Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 18:17
        Wiesz jestem nowa forumka i nie chcialam poruszac drazliwych tematow,ale
        uzyskac porade. Naprawde jestem zmartwiona,bo badanie jest wazne (lekarka
        podejrzewa,ze jest podejrzenia,ze zmiana moze byc zloliwa i trzeba to
        potwierdzic lub wykluczyc) i boje sie,ze moge nie zrozumiec diagnozy i dalszego
        leczenia.
        • lee.loo Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 18:25
          Yadrall,
          nie wiem czy taka możliwość istnieje w szpitalach, no chyba,że ktoś z personelu
          okaze się Polakiem i będzie chciał Ci pomóc.
          A nie masz nikogo znajomego, kto poszedłby z Tobą i pomógł zrozumieć, a przy
          okazji trochę wsparł na duchu? No chyba,ze to osobista sprawa.
          Ostatecznie można skorzystac z profesjonalnego tłumacza. Minus taki,ze trzeba
          będzie zapłacic ;(
          Ale wierze,że na pewno ktoś bezinteresownie Ci pomoze.
          Pozdrawiam z Polski
          l.l
          • moniska11 Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 18:31
            Ja nigdy nie korzystalam z tlumacza, ale jak bylam w ciazy to poznalam w
            szpitalu dziewczyne Polke, ktora miala powazne problemy ciazowe i bez problemu
            szpital zalatwil jej tlumacza. mysle, ze musisz to zglosic kilka dni przed
            badaniem i szpital ci zapewni tlumacza.
    • formaprzetrwalnikowa Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 18:29
      zależy jak bardzo nie mówisz po angielsku. Mysle, ze dla własnej pewności
      mozesz zadzwonić jakieś 2-3 tyg przed wizytą i powiedziec, ze jestes umówiona
      na taki a taki dzień i ze słabo mówisz po angielsku i czy jest możliwosc
      tłumacza.
      Albo zdać sie na siebie i na początku wizyty poprosić, zeby lekarz mówił wolno
      i prosto, ze względu na Twój język. Mozesz tez porposić, zeby zapisał Ci na
      kartce.
      A moze wiezmiesz ze sobą kogoś z rodziny/znajomych, zeby Cie wspomógł?
      Mozesz tez poprosić, zeby przesłano ci kopię listu, który zwykle specjalista po
      takiej wizycie wysyła do twojego GP - tam znajdziesz diagnoze, a w domu mozesz
      sobie spokojnie przetłumaczyc z pomocą internetu, swojej GP albo.. naszą.
      powodzenia :)
      • hooanita Tak to dobry pomysl! 15.12.05, 18:33

        • hooanita Re: Tak to dobry pomysl! 15.12.05, 18:37
          Jezu jaka jestem szybka..................................
          (sorry wcisnelam enter)

          Mialam na mysli ze jezeli lekarz postawi diagnoze to popros na pismie a
          dziwczyny Ci pomoga przetlumaczyc. Oczywiscie nie na forum wyslesz im na e-
          mail (za zgoda).

          Powodzenia

          Ps. Wspolczuje.
    • formaprzetrwalnikowa Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 18:33
      ps. pisząc 'naszą pomocą' miałam na myśli np siebie - jeśli zdecydujesz sie,
      mozesz wklepać tę diagnoze z kartki do maila do mnie - postaram się Ci pomóc :)
      • yadrall Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 18:48
        Dzieki dziewczyny. U GP sobie poradzilam,ale jak pisalam to dosc powazna sprawa
        do tego stopnia,ze pomimo iz na wizyte czeka sie ok.6 tygodni (standard wg
        mojej GP) to mi umowila expresem w ciagu niesplna 2 tygodni (jakos w trybie
        pilnym). Strasznie sie boje tej wizyty i diagnozy,a do tego ten je
        jezyk... Sprawa jest o tyle skaplikowana,ze dotyczy spraw kobiecych i sama
        wizyta wiaze sie miedzyinnymi (ale nie tylko) z koniecznoscia badania
        ginekologicznego. Wiec nikogo przypadkowego nie wezme,a osoby
        zaprzyjaznione,ktore sa jakotakie z jezyka w tym czasie pracuja...(z racji,ze
        zostalam wcisnieta w trybie pilym mam ladna godzine-10.45,a jak zmienie to bede
        czekala niewiadomo ile... Wiec albo zalatwie tlumacza,albo pojde sama i
        poprosze o napisanie wszystkiego na kartce,a potem faktycznie poprosze kogos o
        tlumaczenie (chyba,ze wynik bedzie po lacinie :)
        • princessjobaggy Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 20:56
          yadrall napisała:

          > Sprawa jest o tyle skaplikowana,ze dotyczy spraw kobiecych i sama
          > wizyta wiaze sie miedzyinnymi (ale nie tylko) z koniecznoscia badania
          > ginekologicznego. Wiec nikogo przypadkowego nie wezme,a osoby
          > zaprzyjaznione,ktore sa jakotakie z jezyka w tym czasie pracuja

          Jesli wizyta wiaze sie z koniecznoscia badania (i na przyklad pobrania probki
          do analizy patologicznej) to jestes pewna, ze od razu postawia diagnoze?
        • formaprzetrwalnikowa Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 21:08
          niech ci zapisze. damy rade nawet z łaciną - chociaz przyznaję, ze przysypiałam
          na lekcjach łaciny ;)
          trzym się dzielnie :) nie zmieniaj godziny - poproś o mówienie powoli i niech
          ci powtarzają dopóki nie zrozumiesz.
          Prawdopodobnie pobiorą próbki do badania - a zwyczaj jest taki, że wynik
          wysyłają pocztą do domu.
    • jagienkaa Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 18:52
      jeśli idziesz na wizytę do szpitala, tutaj na stronce NHS
      www.nhs.uk/England/Hospitals/AllHospitals.aspx
      możesz sprawdzić jakie usługi ten szpital oferuje (w tym
      interpreting/translation) i ewentualnie zadzwonić i się zapytać.
      • bobby5 Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 21:05
        w londynie wiekszosc szpitali oferuje tlumacza, w royal free na recepcji jest
        dokladne info na ten temat(dotyczy tylko royal free), musisz sie koniecznie
        dopytac, ja osobiscie nie korzystalam, ale slowinictwo zwiazane z ciaza mam juz
        opanowane, glowa do gory
        • aniek133 Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 15.12.05, 23:03
          Sama nigdy nie korzystalam, ale wiem, ze nie powinno byc problemu, szczegolnie
          w wiekszym miescie. Nie wiem nawet, czy szpital nie ma obowiazku zapewniec
          pacjentowi tlumacza w razie koniecznosci.
          Z tym, ze - jak juz dziewczyny mowily - raczej nie dostaniesz od razu wyniku
          tylko pobiora probki.
    • tw52 Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 16.12.05, 09:09
      yadrall,
      zawiadom z wyprzedzeniem, ze potrzebujesz tlumacza.
      tlumacz bedzie obecny w czasie konsultacji, albo jesji nie bylo by takiej
      potrzeby - moze tlumaczyc przez telefon.
      koszty powinien pokryc NHS a nie Ty.
      jesli sprawa jest drazliwa - tlumacz powinien byc okreslonej plci.

      powyzej padly propozycje przetlumaczenia "wynikow".
      nie chodzi o to, chodzi o cala dyskusje z konsultujacym Cie lekarzem.
      btw. - laciny nikt tu nie uzywa, choc oczywiscie terminy medyczne jak i
      wiekszosc jezyka angielskiego - wywodzi sie z laciny.
    • mooniczka1 Re: Wizyta u lekarza-tlumacz 16.12.05, 11:28
      W przychodni na wizycie i w szpitalu każdemu przysługuje tłumacz, nie tylko
      osobom, które zupełnie nie potrafią porozumieć się po angielsku. Gorzej jest z
      GP, oni nie mają pieniędzy:) Przez kilka lat tłumaczyłam w szpitalach na
      terenie całego Londynu, brałam udział w zwyczajnych wizytach typu 'boli mnie
      gardło', poprzez przeróżne badania bardziej i mniej specjalistyczne (punkcja,
      kolonoskopia, gastroskopia itp) aż do wywoływania ciąży - z tym wprawdzie był
      niewielki problem; dziewczyna uparła się, że chce mieć podczas porodu tłumacza,
      bo nie mówi zupełnie po angielsku; personel szpitala nie chciał się za bardzo
      zgodzić, ale w końcu uległ.
      Dobrze, że ominęła mnie ta przyjemność.

      Myślę, że powinnaś albo powiedzieć swojemu lekarzowi pierwszego kontaktu, żeby
      powiadomił szpital, że potrzebujesz tłumacza, albo sama to zrób; jeśli jest to
      w Royal Free to na parterze jest biuro 'PALS office', możesz tam pójść i sama
      sobie to załatwić.

      Przy okazji jeszcze chciałam powiedzieć, że istnieje coś takiego jak NHS
      Direct, tylko nie pamiętam numeru. Pod numer ten można dzwonić 24 godziny na
      dobę w razie kłopotów ze zdrowiem. Pod numerem tym dyżurują także tłumacze,
      więc jest to bardzo przydatna usługa, szczególnie dla tych, którzy wymagają
      nagłej pomocy i są nieco na bakier z językiem.
      • formaprzetrwalnikowa NHS direct 16.12.05, 13:02
        24 hours service: 08454647
        • yadrall Re: NHS direct 16.12.05, 18:45
          Dziekuje wszystkim!!! Dzis dzwonilam do szpitala i pani powiedziiala mi,ze
          postara sie zalatwic tlumacza na moja wizyte. Niestety z racji,ze jest malo
          czasu (dzis piatek,a wizyta w srode) nie mogla zagawrantowac,ze bedzie on na
          100% obecny. Tak czy siak postaram sie zabrac ze soba mojego meza. Wprawdzie
          nie jest on duzo lepszy w angielskim niz ja,ale co dwie glowy to nie jedna.
          W informacji ktora dostalam ze szpitala dowiedzialam sie,ze najpierw jest
          wizyta, potem wstepne badanie+podanie kontrastu,a jezeli cos beda watpliwosci
          pobiora biobsje. Wiec moze byc roznie,albo wynik bedzie od razu,albo po czasie.
          O tym numerze do NHS wiedzialam,zle do glowy mi nie wpadlo,ze tam mozna
          skozystac z pomocy tlumacza!!! Jezeli to naprawde dziala tak jak opisujecie to
          jest super!!!
          Jak juz bede po wszystkim to podziele sie wnioskami. Teraz tylko zalatwic sobie
          wolne z pracy...
          PS. u GP mam o tyle komfortowa sytuacje,ze w rejestracji jest Polka (ale
          niestety jak mam wizyte w szpitalu to ona pracuje i nie jest w stanie sie
          wyrwac).
          Jeszcze raz dziekuje!!!
          • tw52 Re: yadrall 18.12.05, 23:52
            gdybys potrzebowala jakiejs pomocy - wyslalem Ci maila przez klikniecie na
            Twojego nicka, ale nie wiem czy poszlo prawidlowo, gdyz nie mam go w
            rejestrze "wyslane".
            jesli chcesz to potwierdz na moj adres.
            tw52
            • yadrall Juz po wizycie 21.12.05, 17:55
              Dzis bylam u lekarza. Oczywiscie z tlumaczem nawalili i musialam sobie radzic
              sama.
              No i sobie poradzilam!!! Moze nie byla to konwersacja na najwyzszym poziomie i
              bezbledna,ale dogadalam sie. Zreszta wszystkie wnioski ograniczyly sie do
              tego,ze pobrane zostaly probki histopatologiczne i wyniki w ciagu ok. dwoch
              tygodni powinnem dostac poczta. Jak juz je dostane i nie bede mogla zrozumiec
              to ponownie poprosze Was o pomoc (choc w czytaniu po angielsku jestem lepsza
              niz w rozumieniu co ludzie mowia),ale czasem moge sie zastanawiac nad tym jaki
              jest caly kontekst wypowiedzi.
              Dziekuej bardzo wszystkim, ktorzy staraja sie mi pomoc.
              • jagienkaa Re: Juz po wizycie 21.12.05, 20:47
                trzymam kciuki żeby nic poważnego z tego badania nie wyszły i gratuluję że
                dałaś sobie radę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja