Dodaj do ulubionych

Widzieliscie ten progam o Crewe?

23.01.06, 22:29
W Newsnight w zeszly piatek... Podobno na 48-tysieczne miasteczko zjechalo
kilka tysiecy Polakow, ktorzy stanowia teraz 6% populacji Crewe. Council sie
dopiero zorientowal, jak we wrzesniu polskie dzieci zaczely tlumnie sie
zglaszac do szkoly...

Wydzwiek programu byl raczej pozytywny, ale nie omieszkano porownac
szacunkowych liczb sprzed 1-go maja 2004 (kiedy to spodziewano sie 5 - 13
tsiecy ludzi z calej nowej Unii), do rzeczywistosci, czyli 300,000 czy ilus
tam Polakow. Zastanawiam sie, czy to czasami nie poczatek
ogolnego "backlash".

Na forum "UK i Irlandia" cytuja Irish Times, gdzie napisano, ze w Republice
78% ludnosci jest za wprowadzeniem systemu Zielonych Kart dla nowych czlonkow
Unii.
Obserwuj wątek
    • karolinazuk Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 23.01.06, 22:56
      Czesc ja nawet pytalam sie czy ktos widzial ten program w watku o ciekawych
      programach do obejrzenia. Nie widzialam dokladnie calego reportazu, ale mnie
      sie wydawalo ze Polacy stanawia nawet 10 % populacji Crewe. Najzabawniejsze dla
      mnie bylo jak minister, ktory przed akcesja panstw wschodnio i srodkowo
      europejskich do Unii oszacowal nowa migracje na 5-15000, tlumaczyl sie ze
      swojej pomylki (podobno juz zarejestrowanych jest 290000 samych Polakow, nie
      wspominajac o innych nacjach). A tak a propos liczba 5-15000 odnosila sie do
      wszystkich nowych panstw czlonkowskich wiec biedny minister naprawde mial
      wielkie trudnosci jak wytlaumaczyc ta "niewielka" rozbieznosc.
      • jaleo Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 23.01.06, 23:04
        Trzeba chyba tylko podziwiac tamtejszy Council (i w ogole wszystkie Councile w
        miejscach, gdzie sie na przestrzeni kilku miesiecy populacja tak powiekszyla),
        ze sobie jakos z tym daja rade - dzieci w szkolach poumieszczali, na stronie
        councilu jest serwis tlumaczeniowy na polski, przypuszczam, ze sluzba zdrowia
        tez jakos sobie musiala poradzic.

        W Newcastle w dzielnicy Fenham (taka lekko-szemrana dzielnica niedaleko
        centrum) jest podobno zatrzesienie Polakow. Podobnie w Benwell, ktore ma tak
        zla reputacje, ze moj malzonek urodzony i wychowany w Newcastle nawet
        samochodem boi sie tamtedy przejezdzac. A Polacy mieszkaja, i sobie chwala.

        To chyba dobrze, ze jest naplyw swiezej krwi do takich "spisanych na straty"
        dzielnic, bo jednak ja wierze, ze wiekszosc tu przyjezdzajacych Polakow to sa
        uczciwi, ciezko pracujacy ludzie. Na pewno to sie przyczyni do regeneracji
        tych miejsc.
        • karolinazuk Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 23.01.06, 23:20
          Nie wiem czy widzialas ten kawalek reportazu, w ktorym nauczycielka opowiadala
          o tym jak trudno jej prowadzic zajecia gdyz ma bodajze 8 polskich dzieci, ktore
          w ogole nie mowia po angielsku. Nie moge sobie tego wyobrazic. Poza tym
          zdecydowana wiekszosc mieszkancow Crewe byla niezadowolona z tej nowej
          emigracji. Szkoda tez ze pokazali dosc waski przekroj polskiej spolecznosci,
          mianowicie ludzi z kilkorgiem dzieci, ktorzy w ogole nie mowia po angielsku, a
          w rozmowie przy asyscie tlumacza opowiadali ze chca w Anglii zostac na stale.
          Ten program nie zrobil na mnie dobrego wrazenia, a jestem pewna ze wsrod
          Polakow mieszkajacych w Crewe sa ludzie wyksztalceni mowiacy po angielsku.
          Przynajmniej dla przeciwwagi na Channel 4 byl w zeszlym tygodniu program o
          nowych obywatelach Wielkiej Brytanii (jest to seria kilkuminutowych programow).
          Pokazano Polke, bardzo plynnie mowiaca po angielsku a na dodatek bedaca
          barrister (moja dziedzina:-)
          • aniaheasley Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 09:20
            Niestety ale wyksztalconych Polakow chyba za wiele nie ma w Crewe, a
            przynajmniej nie sa reprezentacyjni dla tej grupy. Te tysiace Polakow w Crewe
            pracuja w 2-3 agencjach, ktore znajduja im prace w magazynach, hurtowniach,
            fabrykach i przetworniach. Temat jest mi baaaaardzo dobrze znany bo sama jestem
            odpowiedzialna za sciagniecie do Crewe kilkuset Polakow przez ostatnie 18
            miesiecy. Pracodawcy nie wymagaja tam od pracownikow znajomosci jezyka tylko
            ochoty do pracy i wieku najchetniej do lat 45. Nic dziwnego ze ludzie ci potem
            zamieszkuja tam calymi rodzinami.
    • messier31 Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 09:43
      Program wciaz mozna zobaczyc online tutaj (pierwszy link od gory)
      newssearch.bbc.co.uk/cgi-bin/search/results.pl?q=Crewe&scope=newsifs_av&tab=news_av

      jaleo napisała:
      > Wydzwiek programu byl raczej pozytywny

      Hmm, ja odnioslam wrazenie zupelnie odwrotne. Troche mnie ten program przerazil
      i zastanawialam sie do czego to wszystko prowadzi. Szczegolnie ci sasiedzi
      organizujacy spotkania dotyczace tego problemu i narzekajacy na glosne imprezy.
      Nie dziwne ze we wlasnym miescie czuja sie jak w obcym kraju. Mam nadzieje, ze
      bezrobocie utrzyma sie na niskim poziomie bo niedlugo bedzie ze zabieramy
      miejscowym prace i wtedy beda prawdziwe problemy. Nie daj Boze niech ten temat
      podlapie BNP. Moze za czarno to wszystko wiedze :-)
    • alex_koz Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 11:05
      dzieki za linka do programu wlasnie obejrzalam;)

      a sam wydzwiek tak naprawde ani negatywny ani pozytywny, powiedzialabym ze
      raczej obiektywnie przedstawiajacy pewne zjawisko. a tu dopiero moznaby
      dyskutowac co sadzimy o pracownikach fizycznych z Polski etc.

      mnie zaskoczyly dwie rzeczy:
      1) owa polska rodzina, ktorej udaje sie jak rozumiem (jakos przez siec nie az
      tak dobra, wiec jak czegosc nie doslyszalam to prosze o korekte!) utrzymac z
      jednej pensji, z owych 5-6funtow za godzine. szok.

      2) i to zebranie w sprawie halasu, i to nie halas mam na mysli (zreszta na
      halas sa metody, mozna do Councilu sie poskarzyc etc.), ale to przerazenie w
      oczach tych ludzi, ze juz nie czuja sie jak u siebie, rozwazania o utracie
      tozsamosci etc.
    • monika701 Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 11:13
      Wlasnie ogladam... i musze przyznac, ze jednak Anglicy starali sie byc
      obiektywni i pokazac ta polska rodzine pozytywnie ale pomimo tego wyziera z tego
      wszystkiego jakas koszmarna beznadzieja i bieda Polakow. Jezeli facet z
      wyksztalceniem pracuje przy tasmie z pizza i garlic bread... za gowniane
      pieniadze dla Anglika a duze jak na Polske. Jednak zyje i mieszka w Anglii...
      Zreszta mialam z mezem w ostatnim tygodniu bardzo przykre reperkusje takiej
      sytuacji tj. ze Polak w Anglii pracuje za gowniane piniadze nawet jezeli ma
      wyksztalcenie i doswiadczenie jakie trudno znalesc u Anglikow... Za chwile
      zlapie depresje...
      Oczywiscie wcale sie ludziom nie dziwie bo co maja robic w kraju gdzie pracy
      szuka sie latami a w koncu dostaje pieniadze na poziomie minimum socjalnego.
      • effata Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 13:19
        Faktycznie, może i program nie był jakoś nadmiernie krytyczny, ale mnie dobił
        (też dzięki za linka :))
        Ta muzyczka, jak z pogrzebu.... I te smutne twarze polskich emigrantów.
        Tak jak napisała Monika - wyziera z tego wszystkiego jakas koszmarna
        beznadzieja i bieda Polakow (czyli coś, co powodem do dumy nie jest :((()

        Od razu mnie to dołuje, jak sobie pomyślę o tych tłumach ludzi, którzy po
        prostu nie mają za co w Polsce żyć. A naprawdę mam sporo znajomych np. w
        Giżycku, czy w Lubelskiem - zagłębiach (jednych z wielu) polskiego bezrobocia.
        I emigrują bo muszą. I niby czują się lepiej, ale .... są persona non grata
        (nie wiem jak to jest w liczbie mnogiej :)))).
        Nie dziwię się Anglikom, o nie!
        Ale z chęcią jeszcze dziś bym się spakowała i wyjechała stąd, bo ja tu też nie
        czuję się u siebie i nigdy pewnie nie będę. Może powinnam się zdystansować -
        juz nie raz ten temat był poruszany, że w sumie nie powinno sie utożsamiać z
        kimś, tylko dlatego, że mówi tym samym językiem. Ale jednak ja się utożsamiam.
        Dobrze, że nie musiałam tego filmu oglądać z jakimś Anglikiem u boku :(
        Takie programy mnie dobiją.
        --
        Don't guess.
    • gonzales.wroclaw Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 14:25
      Aby było jasne - piszę z Polski, w UK jeszcze nie byłem, będę dopiero od czerwca. Ale osobiście nie dostrzegam niczego dołującego w tym filmie. Po prostu pokazano, że emigracja zarobkowa z rodziną to nie wyjazd do Chorwacji na wakacje, ale coś o wiele trudniejszego. Trzeba borykać się z wieloma problemami - kulturowymi, językowymi, psychologicznymi etc.
      Pokazano przecież rodziców, którzy podjęli duży wysiłek po to, aby spróbować lepiej żyć, aniżeli żyli w Polsce. Z czasem pewnie będzie im coraz lepiej.
      Tak BTW to pokazano również szarzyznę Wielkiej Brytanii - szary dworzec, szare ulice i Anglików z widoczną nadwagą ;).
        • monika701 Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 17:06
          Ale tlusciochy brytyjskie osobiscie uwazam za akcent wesoly :-) bo przy Polaku i
          jego ladnych corkach wygladali jak klub anonimowych zrzedliwych brytyjskich
          tlusciochow metnie dywagujacych o jakis tam noizy parties tak jakby nigdy nie
          byli na Majorce (wakacyjnej Mekkce Brytjczykow) i nie widzieli jak to sie ich
          mlodiez bawi :-)))
      • jaleo Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 21:41
        Wydzwiek byl "pozytywny" w znaczeniu, robili dobra mine do zlej gry, bo tak
        naprawde moznaby duzo wredniej caly problem przedstawic. Ale BBC, co by sie o
        niej nie chcialo powiedziec, jednak potrafi to bezstronne podejscie zachowac.

        gonzales.wroclaw napisała:

        > > Tak BTW to pokazano również szarzyznę Wielkiej Brytanii - szary dworzec,
        szare
        > ulice i Anglików z widoczną nadwagą ;).

        Bo takie wlasnie bylo zamierzenie tego programu - dla osob niezorientowanych,
        Crewe to jest troche taki symbol miasta "jednego konia" (one horse town, jak
        mowi moj maz). Slynie wylacznie z wezla kolejowego - chyba nie trzeba wiecej
        dodawac. Anglikom trudno w glowie pomiescic, ze ktos moze sie z wlasniej woli
        tam przeprowadzic - im byloby trudno wyobrazic sobie miejsce na ziemi, ktore
        warto porzucic dla Crewe ;-))) I dlatego wydzwiek tego programu byl troche
        ironiczny, bo to jest ostatnie miejsce, ktore by podejrzewano o bycie mekka
        emigrantow.
        • effata Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 22:53
          A ty Jaleo jesteś dla mnie skarbnicą wiedzy o życiu na Wyspach.
          One horse town, hmmm .... jakby ktoś zrobił taki reportaż o Koluszkach, to bym
          wiedziała o co chodzi. Ale Crewe? To są właśnie rzeczy, które 'się wie' jak się
          tu mieszka, których nie trzeba tłumaczyć. No chyba, że emigrantom :)
          Także z mojej strony dzięki za wyjaśnienia, naprawdę z przyjemnością je czytam
          i się 'dokształcam'. Może za parę lat już się jakoś wdrożę :)))
          --
          Don't guess.
          • edavenpo Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 22:59
            To i ja sie wtrace z ciekawostka o Crewe. Maz ostatnio bawi sie w ustalanie
            dzrzewa genealogicznego swojej rodziny. Dzis znalazl jakas strone ktora pokazuje
            najwyzsza liczbe wystepowanie danego nazwiska. I okazuje sie ze najwiecej osob z
            jego nazwiskiem (no i moim) wystepuje wlasnie w... Crewe ;-)

            Tutaj macie stronke:

            cetl2.geog.ucl.ac.uk/uclnames/Surnames.aspx
          • jaleo Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 23:02
            effata napisała:

            > A ty Jaleo jesteś dla mnie skarbnicą wiedzy o życiu na Wyspach.
            > One horse town, hmmm .... jakby ktoś zrobił taki reportaż o Koluszkach, to
            bym
            > wiedziała o co chodzi.

            Hihi, nigdy nie bylam w Koluszkach, ale wydaje mi sie, ze to jest dobry
            odpowiednik. I teraz wyobraz sobie, ze do Koluszek nagle sie zjezdza 10
            tysiecy... powiedzmy Wegrow, czyli pozwolenie na prace maja, ale jaki to by byl
            impakt na rdzenna ludnosc Koluszek, na szkoly, urzedy, sluzbe zdrowia, jakby
            sie tak zjechali z cicha pek :-)
            • effata Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 24.01.06, 23:41
              No moja droga, Koluszki to sławny węzeł kolejowy! :))))

              Ja jak myślę o tych tabunach Polaków, którzy się tu zjeżdżają, to też jestem
              przerażona :))) a co dopiero rdzenna ludność.Ale WB już chyba przeżyła parę
              takich fal, np. z Indii.
              I naprawdę się zastanawiam, jakie będą tego dalsze skutki, jak zareaguje
              tutejszy rynek pracy (chyba się kiedyś zapcha?), jakie będą nastroje i w ogóle
              co się stanie z nową falą emigracji z Polski.
              - powiedziała co wiedziała Effata-emigrant (całkiem świeży :)))
              --
              Don't guess.
              • edgar2005 Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 25.01.06, 00:11
                Imigranci tworzą dodatkowe miejsca pracy. Więcej Polaków w fabryce czy w Tesco,
                to więcej polskich sklepikarzy, fryzjerów, sprzedawców ubezpieczeń, a nawet
                prawników specjalizujących się w sprawach emigrantów, czy psychoterapeutów
                znających biegle język polski. Niektórzy mogą nawet kupić sobie farmę i
                urządzić gospodarstwo agroturystyczne żeby rodacy mogli w weekend pojeść
                pierogów i kiszonych ogórków :) Poza tym im więcej Polaków w UK tym wieksze
                znaczenie polityczne, bo przecież nawet jeszcze bez obywatelstwa, można
                głosować w wyborach samorządowych. Burmistrz Crewe powinien sobie to wziąć do
                serca, jesli zechce być ponownie wybrany :) TYmczasem jakaś organizacja powinna
                się zająć public relations Polaków w UK, pokazywac że my nie tylko w Tesco, a i
                po Oxbridge się zdarza...
                • jennifer_e Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 25.01.06, 00:45
                  edgar2005 napisał:

                  > Imigranci tworzą dodatkowe miejsca pracy. Więcej Polaków w fabryce czy w Tesco,
                  >
                  > to więcej polskich sklepikarzy, fryzjerów, sprzedawców ubezpieczeń, a nawet
                  > prawników specjalizujących się w sprawach emigrantów, czy psychoterapeutów
                  > znających biegle język polski.

                  Edgar, zgadzam się z powyższym, ale jest też druga strona medalu i doświadczyłam tego na własnej skórze szukając ostatnio pracy.
                  Może nie chodzi już o to ilu Polaków przyjeżdża ale na jakie warunki pracy i płacy się godzą w swojej desperacji.
                  Otóż ta obiegowa opinia, że Polacy to dobra, ale tania siła robocza, którzy wymagania mają niższe i pracują za niższe stawki nie działa na naszą korzyść.

                  Nawet te nieliczne, z pozoru przyzwoite ogłoszenia o pracę biurową w polskich gazetach są beznadziejne w porównaniu z podobnymi posadami ogłaszanymi w mediach anglojęzycznych. I nie mówię tu o posadach z angielskim komunikatywnym.
                  A przy okazji interview dowiadujesz się naprzykład, że praca jest 6 dni w tygodniu i w dodatku na czarno. I na Twoje pytanie o podatki i ubezpieczenie potencjalny pracodawca reaguje zdziwieniem, "no bo po cóż bawić się w zbędne papierki" bo przecież Polak to każdą pracę weźmie z pocałowaniem w rękę.

                  Co gorsza, tę manierę przejmuje też powoli tutejszy rynek. Widziałam na stronie Reed ogłoszenia zamieszczane przez tę samą firmę, o tę samą posadę dla osób z językiem obcym polskim i np niemieckim czy francuskim. Posada dla osób z polskim jest płatna o jakieś 5K mniej niż ta z niemieckim.
                  I zaznaczam, że nie piszę tutaj o posadach na budowach czy farmach tylko stanowiska administracyjne, doradztwo itp.
              • hooanita Re: Widzieliscie ten progam o Crewe? 25.01.06, 08:05
                effata napisała:

                > I naprawdę się zastanawiam, jakie będą tego dalsze skutki, jak zareaguje
                > tutejszy rynek pracy (chyba się kiedyś zapcha?), jakie będą nastroje i w
                ogóle
                > co się stanie z nową falą emigracji z Polski.

                Od 1 Maja 2006 nastepne Panstwa UE otwieraja rynek pracy dla nowych czlonkow
                wiec mysle ze sie zluzuje atakowanie GB a drugim powodem oslabienia atakow ze
                strony polskich emigranotow bedzie "czas". To znaczy ze wszystko sie przeje jak
                kiedys "Niemcy zachodnie". Rzad niemiecki takze obawial sie Polakow ale
                wszystko spowrzednialo i teraz jest tak normale ze trudno sobie wyobrazic ze
                bylo inaczej. Tak samo bedzie z UK czy innymi krajami UE i praca na ich
                terenie. Jeszcze nie minely dwa lata od akcesji i kazdy chce jechac a jak
                twierdzily polskie wladze taki wlasnie naplyw bedzie przez dwa pierwsze lata po
                puzniej to juz bedziemy wracac (Hi,hi to chyba mowil Leper nie no zartuje).

                Prawda jest ze z dnia na dzien jestesmy bardziej Europejczykami wiec nasze
                wyjazdy nie beda nazwyac sie zadna emigracja poprostu cala europa bedzie naszym
                domem a wyjazd do innej stolicy bedzie dla nas jak z Warszawy do Trojmiasta.

                Znam naprawde wiele ludzi ktorzy juz pojedli z emigracyjnej miski i nie raz
                zachlysneli sie bo wizje lepszego zycia znali z telewizji i wydawalo im sie ze
                to wszytko tak ladnie wyglada jak na ekranie telewizora. To wlasnie oni wroca
                ale nie do konca przegrani. Wroca z pieniedzmi, znajomosciami i kontaktami
                silniejsi o nowe doswiadczenia i obycie za granica. A w przyszlosci matki
                zostana w polskich domach a mezowie wyjada ponownie na saksy aby dodadkowo
                wspomoc domowy budzet. Wszystko spowszednieje i takze Anglicy sie z tym
                pogodza. Mysle jednak ze oni nie maja nic przeciwko. Bo jednak jakos polacy nie
                wypieraja taniej sily roboczej w fabrykach. Anglicy pracuja wraz z polakami. A
                wlasciciele fabryka bardzo sie ciesza ze w koncu maja pracownikow aby produkcja
                szla bez problemow. Zastanawia mnie kto pracowal wczesniej na tych
                stanowiskach. Mysle ze biznesmeni mieli problem z obstawieniemcalej zalogi.
                Mysle ze takze taki Anglik siedzacy na zasilku w "Council-owym domu" takze sie
                cieszy bo nikt go teraz nie zmusza do pracy. Bo to wlasnie teraz polska
                emigracja zarabia na oplacanie ich zapomog i mozliwosci nieplacenia za domy
                lekarzy i lekarstwa itp... Takze napewno wiecej jest plusow naszego pobytu w
                tym kraju niz strat dla kogokolwiek. A dla rzadu tym bardziej - Ile podatku
                odprowadzasz rocznie dla Panstwa w postaci dochodowego ,mieszkaniowego i innych
                oplat typu auto itd. Firmy robia na nas biznes i takze odprowadzaja dodatkowe
                podatki biznes sie kraci wiec dopuki tak bedzie to napewno brytyjski rzad i
                biznes bedzie nas chcial. Tu koncze i tak dlugi moj monolog. Bye



    • netimka Jersey... 06.04.06, 12:05
      a w Crew sie martwili tym procentem polakow, patrzac na ten artykow z wyborczej
      5tys. polakow na 30tys wysepce...

      no ale kielbaske nasza promuja...

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3264082.html
      • jaleo Re: Jersey... 06.04.06, 19:59
        netimka napisała:

        > a w Crew sie martwili tym procentem polakow, patrzac na ten artykow z
        wyborczej
        > 5tys. polakow na 30tys wysepce...

        Oj, to rzeczywiscie sporo...

        Ale dobry mieli pomysl z ta wedlina.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka