minisufka
18.04.06, 11:18
w zwiazku z wiosna i odchudzaniem raz jeszcze -
angielskie jedzenie wyraznie mi nie sluzy. moja dieta, wegetarianska
calkowicie, duzo warzywna, praktycznie bezchipsowa i bezfrytkowa, bezchlebowa
(nie moge, bo jestem uczulona), bezmakaronowa i generalnie zdrowa (jak by sie
moglo wydawac) i moj tryb zycia (dinner o 5 a nie o 7 pm) nie uchronily mnie
przed tyciem. w moja sukienke slubna z sierpnia z pewnoscia bym dzis nie
weszla....
zaczelam sie zastanawiac i analizowac i oto moje pytanie: czy myslicie/
uwazacie/ wiecie, ze organiczne warzywa, owoce, sery itp. sa bardziej
zblizone do tych naszych, polskich, smacznych i zdrowszych? czy jest jakas
szansa na to by przestac czuc sie jak balon? bylam teraz przez tydzien w
polsce i mimo opychania sie ciastami (czego tutaj nie robie, bo przeciez sa
do niczego w smaku nie podobne) czulam sie o wiele lepiej, nie mowiac o smaku
pomidora na przyklad.... organiczne, czy ze stoisk warzywnych (nie w
supermarkecie, takie od farmerow)????? ktore lepsze?????
dieta dieta (nataliowa dieta) - bede jesc wedlug niej jakis czas, ale nie
cale zycie. wiec co potem?????????????????????