ksiegarnie z books do nauki angielskiego

18.04.06, 19:04
sluchajcie jak to w waszej okolicy jest z ksiazkami i ksiegarniami do nauki
angielskiego?
chodzi mi o oferte i dla moich studentow jak rowniez i dla mnie - czyli
podreczniki typowo kursowe, slownictwo etc jak i ksiazki dotyczace tlumaczen,
lingwistyki, czy slowniki rozne.
czy bywaja angielsko - polskie i pol-ang slowniki na przyklad wydawnictw
polskich takie jak pwn? jak i roznych wydawnictw - macmilan, longman,
thomson. etc etc. ?
jak jest ze slownikami specjalistycznymi ang-pol i pol-ang? np medycyna,
prawo etc?
ja mam dosc spory zapas swoich, ale i tak chce sobie rozne dokupic i wogole
planuje dosc dobrze rozbudowac zasob ksiazek. dlatego bardzo mnie to
interesuje.
    • natalia.brzeska Re: ksiegarnie z books do nauki angielskiego 18.04.06, 19:12

      Książki do nauki angielskiego są tutaj strasznie drogie. Dla przykładu New
      Insights into Business, które w Polsce kosztuje 43 PLN w UK kosztuje 27 GBP!
      Kaseta VHS do "making presentations" w Polsce 120 PLN, w UK - 85 GBP (wyślałam,
      ze zawału dostanę, jak zobaczyłam tą cenę...)

      Ja swoje podręczniki sprowadzałam z Polski. Jeśli potrzebowałam jakieś nowe, to
      też kupowałam w Polsce i ktoś mi przywiózł (lub pan kierowca autobusu :-)
      Są wszystkie międzynarodowe wydawnictwa, czyli Longman, Oxford, Macmillan,
      Express Publishing itd itp.
      Polskich wydawnictw nie widziałam.
      Duże księgarnia to Blackwells (w Oxfordzie jakieś 5-6 pięter), Borders itp. W
      razie czego każdą książkę Ci sprowadzą.
      • robak.rawback Re: ksiegarnie z books do nauki angielskiego 18.04.06, 20:14
        hmmm czyli mowisz ze sensowniej zaopatrzyc sie w ksiazki w polsce? no to sie
        przejde i popatrze co moge nachapac w takim rzie rpzed wyjazdem.
        generalnie jak patrzylam w ksiegarniach polanglo to rozne ksiazki do metodyki
        sa w cenie okolo 100 zlotych. 120 zlotych moze. zaleznie o ktora chodzi - mowie
        o ostatnio kupionych ksiaazkach - welkosc A4 okolo 300 stron- akurat za te
        dalam w granicach 80-90 zlotych.
        a na przyklad ksiazki do vocabulary 55 zlotych.
        • natalia.brzeska Re: ksiegarnie z books do nauki angielskiego 18.04.06, 20:18
          Za Harmera zapłaciłam 70 PLn. Mam tez wersję kupioną w UK, cena przyklejona 35
          GBP.

          Sporo kupuję w charity shopach, ale to głównie podręczniki do biznesu. Wiele z
          nich jest całkiem nowych. Zaprzyjaźniłam się już z paniami w charity shopach i
          one mi je po prostu zostawiają.

          Czasami opłaca się kupowac używane książki na www.amazon.co.uk
          • robak.rawback Re: ksiegarnie z books do nauki angielskiego 18.04.06, 20:29
            natalia.brzeska napisała:

            > Za Harmera zapłaciłam 70 PLn. Mam tez wersję kupioną w UK, cena przyklejona
            35
            > GBP.

            o to chyba to samo mamy - harmer "the practice of english language teaching"
            longman, czerwona?
            a czym sie wersja z gb rozni od tej kupionej w polsce?
            ja za nia dalam 68 zlotych
            • natalia.brzeska Re: ksiegarnie z books do nauki angielskiego 18.04.06, 20:38
              robak.rawback napisała:

              > natalia.brzeska napisała:
              >
              > > Za Harmera zapłaciłam 70 PLn. Mam tez wersję kupioną w UK, cena przyklejo
              > na
              > 35
              > > GBP.
              >
              > o to chyba to samo mamy - harmer "the practice of english language teaching"
              > longman, czerwona?

              Tak, to był nasz pierwszy podręcznik z metodyki na studiach.

              > a czym sie wersja z gb rozni od tej kupionej w polsce?

              Niczym. Dostałam ją w prezencie.
              • robak.rawback Re: ksiegarnie z books do nauki angielskiego 18.04.06, 20:47
                hmm ale to jednak duza roznica 335 funtow a 70 zlotych - no to w sumie nawet
                fajnie ze w polsce jest polowe taniej. dobrze wiedziec. na pewno sobie jakies
                zakupy tutaj zrobie bo z tego wynika ze zupelnie sie nie oplaca w anglii
                kupowac. przynajmniej na poczatku, nim rozgryze loaklne charity shops i inne.
                dzieki
                • robak.rawback 35 funtow mialo byc no text 18.04.06, 20:47

              • minisufka Re: harmer :) 18.04.06, 20:59
                z £ezká w oku wspominam ;)

                ale, ale - kiedy wyscie studiowaly kolezanki? toz to ja mam biala wersje tej
                ksiazeczki - jeszcze sprzed wznowienia - czyzbym taka stara byla? ;)
                • natalia.brzeska Re: harmer :) 18.04.06, 21:53
                  minisufka napisała:

                  > z £ezká w oku wspominam ;)
                  >
                  > ale, ale - kiedy wyscie studiowaly kolezanki? toz to ja mam biala wersje tej
                  > ksiazeczki - jeszcze sprzed wznowienia - czyzbym taka stara byla? ;)


                  Chyba jestem starsza od Ciebie :-)

                  A Penny Ur? A Brown?
                  • minisufka Re: harmer :) 18.04.06, 22:12
                    natalia.brzeska napisała:

                    > A Penny Ur? A Brown?

                    oh, kochana Penny Ur - toz to Biblia niemalze mojej pani od metodyki byla ;) A
                    Browna znam z duetu z Yulem - do magisterki bardzo sie przydali :))
                    • natalia.brzeska Re: harmer :) 18.04.06, 22:13
                      minisufka napisała:

                      > natalia.brzeska napisała:
                      >
                      > > A Penny Ur? A Brown?
                      >
                      > oh, kochana Penny Ur - toz to Biblia niemalze mojej pani od metodyki byla ;)
                      A
                      > Browna znam z duetu z Yulem - do magisterki bardzo sie przydali :))


                      hehehe...mam wrażenie jakbyśmy studiowały na tej samej uczelni :-)
                      • minisufka Re: harmer :) 18.04.06, 22:26
                        natalia.brzeska napisała:

                        > hehehe...mam wrażenie jakbyśmy studiowały na tej samej uczelni :-)

                        no i dlaczego ja mam zakodowane w glowie, ze Ty ekonomistka jestes?????



                        • natalia.brzeska Re: harmer :) 18.04.06, 22:30
                          minisufka napisała:

                          > natalia.brzeska napisała:
                          >
                          > > hehehe...mam wrażenie jakbyśmy studiowały na tej samej uczelni :-)
                          >
                          > no i dlaczego ja mam zakodowane w glowie, ze Ty ekonomistka jestes?????
                          >
                          >
                          >
                          Bo jestem :-)


                • robak.rawback Re: harmer :) 18.04.06, 21:56
                  ja sobie ta ksiazke kupilam niedawno. na studiach uczylam sie z innych. moja
                  jest czerwona z niebieskim i jest napisane - third edition - completely revised
                  and updated
                  wiec podejrzewam zejak sie uczylas z niej to byla to jakas wczesniejsza wersja
    • pati.zop78 Re: matematyka po angialsku 19.04.06, 22:53
      podpowiedzcie mi jak sie w prosty sposob nauczyc slownictwa zwiazanegi z
      matematyka? mam slownik ale nie usmiecha mi sie wkuwac sluwek na blache.
      myslalam zeby moze sobie kupic te same ksiazki, ktore uzywa sie tu w szkolach
      (podreczniki do matematyki) ale troche by tego bylo. rozgladalam sie tez za
      ksiazkami dla nauczycieli ale chyba w takich zwyklych ksiegarniach nie ma.
      macie jakies pomysly?
      • natalia.brzeska Re: matematyka po angialsku 19.04.06, 23:07

        Poszukaj w charity Shops, często widzę książki do matematyki, przygotowujące no
        to GCSE,
        Polecam też są stronę (tu powtórka z matematyki):
        www.bbc.co.uk/schools/gcsebitesize/maths/
        • robak.rawback Re: matematyka po angialsku 19.04.06, 23:34
          nawet jesli zaczniesz od przerabiania ksiazki to w ktoryms momencie trafisz na
          cos co pewnie bedziesz musiala sprawdzic w slowniku, wiec mysle ze w ktoryms
          momencie nie unikniesz wkuwania slowek, ale jak wlasnie kupisz sobie jakas
          ksiazke typowo do matematyki i przerobisz, to ci sie utrwali w naturalny
          sposob. dotyczy to kazdego przedmiotu, biologia, geografia etc nie tylko matmy.
          a co chcesz tego uczyc, czy sama jakies matematyczne rzeczy zdajesz?
          • pati.zop78 Re: matematyka po angialsku 20.04.06, 02:14
            robak.rawback napisała:

            > a co chcesz tego uczyc, czy sama jakies matematyczne rzeczy zdajesz?

            zastanawiam sie nad uczeniem no i wlasnie musze poznac slownictwo od podstaw.
            dzialani arytmetyczne, geometria, twierdzenia itd.
            nie mam za wiele czasu na sleczenie nad ksiazka wiec szukam jakiegos prostego
            rozwiazania.
            chyba sie wybiore do biblioteki. moze mi cos poleca.
            ta stronka bbc jest calkiem calkiem.
            podobno w niektorych szkolach w polsce mozna uczyc sie matmy po angielsku ale
            nie widzialam w ksiegarni specjalnych ksiazek.
            • natalia.brzeska Re: matematyka po angialsku 20.04.06, 09:38
              pati.zop78 napisała:


              > podobno w niektorych szkolach w polsce mozna uczyc sie matmy po angielsku ale
              > nie widzialam w ksiegarni specjalnych ksiazek.


              Tak, moja uczennica chodzi do takiej szkoły. Ale oni sprowadzają im książki z
              zagranicy i płacą za to kuuupę kasy!
              • robak.rawback ksiegarnia internetowa/kawal hehe 20.04.06, 16:32
                haha czytam sobie wlasnie opisy ksiazek w ksiegarni internetowej. i to jest
                opis ksiazki o english punctuation. fajny kawal nawet:

                EATS, SHOOTS & LEAVES
                Lynne Truss

                Do baru wchodzi panda, zamawia kanapkę, zjada ją, następnie wyciąga pistolet i
                oddaje dwa strzały w powietrze. - Dlaczego? - pyta zdziwiony kelner.

                Kolejny tomik dowcipów? Otóż nie. Eats, Shoots & Leaves to jak najbardziej
                poważna publikacja poświęcona interpunkcji angielskiej. Ze względu na swą
                strukturę, angielski jest językiem, gdzie niewłaściwe użycie przecinka może
                spowodować (i często powoduje) całkowitą zmianę znaczenia wypowiedzi. Dla
                zobrazowania wagi problemu przytaczamy tytułowy dowcip o pandzie in extenso.

                A panda walks into a cafe. He orders a sandwich, eats it, then draws a gun and
                fires two shots in the air. “Why?” asks the confused waiter, as the panda makes
                towards the exit. The panda produces a badly punctuated wildlife manual and
                tosses it over his shoulder. "I’m a panda," he says, at the door. "Look it up."
                The waiter turns to the relevant entry and, sure enough, finds an
                explanation. "Panda. Large black-and-white bear-like mammal, native to China.
                Eats, shoots and leaves."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja