pajaki i robaki latem (i wogole) w anglii

26.06.06, 14:59
sluchajcie bardzo interesuje mnie ten temat poniewaz paranoicznie boje sie
pajakow i roznego robactwa. jak to jest i w miescie i na wsi? w domach i
mieszkaniach? pewnie bardziej dotyczy wsi niz mias, niemniej jednak temat
mnie interesuje zywotnie
    • minisufka koszmar :) 26.06.06, 15:08
      no wiec dla mnie to byl wlasnie koszmar.....

      mieszkam w miescie, a mimo to na klatce schodowej mojego domu spotykam takie
      pajaki, o ktorych w polsce nawet mi sie nie snilo w najgorszych snach. nie bede
      opisywac, bo na sama mysl cirpnie mi skora, w kazdym razie mam paniczna obsesje
      w tej cvhwili, bo wiem, ze wszystko, czego nie znajde i nie (przepraszam
      wrazlwe kobietki) zabije, urosnie jeszcze bardziej w ciagu najblizszych
      miesiecy zeby mnie napasc w pewne sierpniowe sloneczne popoludnie....

      dodam, ze jak mieszkalismy przy hampstead heath, codziennie (pod wieczor)
      natykalam sie na pajory-giganty. jak z filmu, czasem nie moglam uwierzyc
      wlasnym oczom.

      najwazniejsze to to, ze w domu wszystko jest przesuwne - stoliki, szafki itd.
      odkurzam ze 2 razy w tygodniu, odsuwajac wszytko. nja razie w mieszkaniu
      jeszcze nic nie znalazlam, ale przejscie przez klatke schodowa jest jak wyprawa
      detektywistyczna - zawsze rozgladam sie na wszystkie strony z przestrachem i
      dusza na ramieniu....
      • robak.rawback Re: koszmar :) 26.06.06, 15:26
        minisufka napisała:

        > no wiec dla mnie to byl wlasnie koszmar.....

        hhaha minisufka nieladnie sie z kolezanek nabijac hahaha
      • whenthevancomes Re: koszmar :) 20.09.06, 09:27
        Zgadzam sie z minisufka! Przed przyjazdem do Anglii, mój narzeczony mi
        powiedzial ze nie lubi pajakow, a czasami niestety do domu mu przylaza. Ja
        (dzielna wtedy;-) powiedzialam, ze ma sie nie przejmowac, bo ja sie az tak
        bardzo nie brzydze i uratuje Go od wszelakich osmionogich stworzen kiedy tylko
        sie wprowadze...
        Niestety, ja mialam na mysli te cienkie Daddy long legs ktorych sie wcale nie
        brzydze...
        Jekiez bylo moje przerazenie, kiedy po raz pierwszy na wlasne oczy zobaczylam w
        domu to wielkie pajecze bydle o ktorym moj luby mi opowiadal. Myslalam ze
        zawalu dostane. Obrzydliwe sa te wielkie grube pajaki. A ja niestety obietnicy
        nie dotrzymalam i to narzeczony mnie od pajakow ratuje, nie odwrotnie...
    • jagienkaa Re: pajaki i robaki latem (i wogole) w anglii 26.06.06, 15:08
      ja znam jedneko robaka co po forum się pęta:)
      no pająki są, trudno porównać czy więcej czy mniej niz w Polsce... ostatnio mi
      się nawet pojawiły takie maciupkie czerwone pajączki na oknie. Poza tym nie ma
      komarów.
      czy gdyby tu było mnóstwo pająków to nie przyjechałabyć?:)
      • robak.rawback Re: pajaki i robaki latem (i wogole) w anglii 26.06.06, 15:25
        jagienkaa napisała:

        > czy gdyby tu było mnóstwo pająków to nie przyjechałabyć?:)

        no fakt, nie wyobrazam sobie ze moglabym nie pojechac, jakkolwiek jak jestem w
        polsce na wsi to w nocy z latarka pod reka spie i robie rozpoznanie terenu
        nieprzyjaciela co 30 minut ehe
    • formaprzetrwalnikowa dla przeciwwagi 27.06.06, 08:36
      ja nienawidze owadów, z małym wyjątkiem dla biedronek i motyli ;)
      komary i muchy zwalczam siłom i kulturom osobistom oraz nawet politykom, jak
      innej gazety pod ręką nie ma. tutaj prowadzę rejestr zabitych much - bo łatwo;
      jakies 3-5 sztuk przez cały rok, widzianych neiwiele wiecej. komary- 0
      (słownie: zero). pająki mnie nie poruszają emocjonalnie i ruchowo ;) ale pająka
      widziałam raz a raz pajęczynę.
      dla mnie to wspaniały kraj do zycia -ilez stresu mniej
      ;)
      • vereena Re: dla przeciwwagi 27.06.06, 09:39
        Nie ma komarów - to piękny kraj! Zwłaszcza dla wegetarianki - wyobraźcie sobie
        te moralne dylematy: zabić krwiopijcę czy zostawić przy życiu? ;)))
        Jeśli chodzi o komary, moja życiowa maksyma się nie sprawdza (ta maksyma to -
        jak czegoś nie możesz zwalczyć - pokochaj).
    • hanula Re: pajaki i robaki latem (i wogole) w anglii 30.06.06, 01:41
      Poważnie zastanawiam się nad nabyciem
      www.iwantoneofthose.com/search.do?productCode=SPICAT
      • robak.rawback Re: pajaki i robaki latem (i wogole) w anglii 19.09.06, 11:07
        wczoraj chodzil mi po dekolcie pajak jak sie polozylam do lozka i ciagle
        uciekam przed jakims crane flyem. sporo ich tu lata.
        • tuti Re: pajaki i robaki latem (i wogole) w anglii 19.09.06, 11:14
          a ja mam jezyny w ogrodzie, i w ogole taki ..ogrodowy mam ogrod. i mam tyle
          pajakow ze mala glowa. pajakow paniczncznie nie cierpie.
          tzn jak mnie biora z zaskoczenia. bno jak szlam jezyny porzadkowac, i wiedzialam
          ze ich jest tam pelno, to ostroznie, bo ostroznie sie zachowywalam, ale
          udwalaam ze ich nie widz, tzn omijalam wzrokiem
          BRRRRRRRRRRRRRR
          • liley11 Re: pajaki i robaki latem (i wogole) w anglii 19.09.06, 15:04
            W moim ogrodzie tez pelno i ch i duzo. A ostatnio zaczely przeprowadzac sie do
            domu. Pewnie im juz w nocy dupki marzna. Pajakow sie nie boje. ...ale panicznie
            boje sie pajeczyn. Nie zabijam tych stworzonek, staram sie je wynosic zywcem na
            zewnatrz. Chociaz niektore okazy sa tak wielgasnie, ze zaostawiam je sobie
            samym. Wszytsko by bylo dobrze, gdyby te stworzenia nie snuly sieci...brrrrrr
            Coraz tego wiecej i coraz czesciej w nie wpadam. Czuje sie jak szpieg na wlasnym
            podworku. Wstep w zageszczone obszary zabroniony.

            Czy ktos wie, czemu na jesieni nici pajecze sa takie mocne, sprezyste i
            lepkie..??? fuj... Te letnie delikatne nie sa jeszcze takie obrzydliwe.
    • czokibiki Re: pajaki i robaki latem (i wogole) w anglii 19.09.06, 14:23
      brr, po przeczytaniu tych paru wypowiedzi juz mi wyobraznia zadzialala i sie
      wdragam na sama mysl o pajaku. Tu jestem 2 miesiaca i tylko raz jeden pajak nam
      w domu wylazl z kata, zrobil to znienacka i szybko, a byl taki wielki, ze nawet
      szanowny malzonek podskoczyl :-)
      Nie cierpie wszelkiego latajacego i pelzajacego robactwa, na szczescie jakos
      tego tu malo, ale te crane flies za to mnie PRZERAZAJA!! Jak tak nagle wyleci z
      kata przed ekran kompa wieczorem, brrr...
    • misiaczek_new A co powiecie na DaddyLongLegs? 19.09.06, 16:06
      Widzialam takie wiklaczki w Polsce ale zeby tak hurtowo do domu wlazily brrrrr.
      Nie cierpie jak przez przypadek dotykaja sie gdzies o mnie.
    • elioli Re: pajaki i robaki latem (i wogole) w anglii 19.09.06, 22:24
      Ostatnio siedzimy sobie z mezem wieczorkiem a tu z zaskoczenia wpada
      wielgachny, czarny, owlosiony pajon - o skur... - poruszal sie tak szybko ze
      trudno go bylo trafic (ja stalam na krzesle:) bo bardzo sie boje i brzydze tych
      stworzen). Niestety, teraz jesienia coraz wiecej tego do domu wlazi i
      faktycznie pajeczyny powstaja blyskawicznie. Fuj, fuj, fuj...
    • aotearoa I ma ich byc wiecej 21.09.06, 13:28
      Ostatni sie przeprowadzilam do nowego domu i nadzialam sie na mnostwo pajakow.
      Znaja mnie przezz to chyba sasiedzi z najodleglejszych zakatkow mojej ulicy, bo
      natrafienie sie na pajaka to jedyna okazja kiedy trace nad soba kontrole:)
      Najgorsza sytuacje mialam gdy wycierajac sie rano po prysznicu, natrafilam na
      taka "broszke" uczepiona mojego recznika (i to bydle wlasnie takie tluste
      bylo!). Odstawilam taniec swietego Wita.
      Ale najbardziej sie zalamalam jak ostatnio w jakiejs gazecie natrafilam an
      artykul mowiacy, ze po goracym i dlugim lecie i w miare lagodnej zimie (tego
      akurat nie zauwazylam), pajaki maja po prostu fantastyczne warunki do wylegu i
      ze na jesieni bedzie ich jeszcze wiecej!
      No po prostu fantastycznie...
      :S
      • robak.rawback Re: I ma ich byc wiecej 21.09.06, 13:46
        grr normalnie musze mojej mamie zapodac informacje ze tu rowniez sa takie
        wielkie pajaki z czulkami i dlugasnymi nogami takie przed ktorymi uciekalam w
        polsce.

        jak zobaczylam takiego na podlodze to myslalam ze padne i wdodatku nastepnego
        wczoraj nie dogonilam, tak mi zwiewal. a w sumie jestem przyzwyczajona do
        polowan tego typu.
        i sa rozne dziwne male robaki jakies takie z duza iloscia malych nozek.
        i bardzo mi sie nie podoba ze ma byc ich wiecej
        • tomekedyta Re: I ma ich byc wiecej 21.09.06, 15:58
          a nie ma tutaj jakiś środków odstraszających czy coś? bo mój mąż ostatnio mnie powiadomił (co było złym pomysłem) że rano zabił pająka wielkiego prawie jak jego dłoń !!!!!! od tej pory mam koszmary w nocy i ciągle czuję jak coś mnie smyra, nawet śpię przy zapalonej lampce!!!! w dzień to jeszcze jakoś znoszę pająki ale potwornie boję się nocy
          • witch.abroad Re: I ma ich byc wiecej 24.09.06, 20:23
            W moim ogrodku sa cale stada krzyzakow. Obrzydlistwo. Robia rowniez pajeczyny
            na oknach, na szczescie po zewnetrznej i na wynalazku do suszenia prania.
            Krzyzaki do domu nie wlaza, za to zdarzaja sie takie paskudne brazowe, wielkie
            pajaczydla. Nie zabijam, bo mi wpojono w dziecinstwie, ze to przynosi
            nieszczescie, ale problem jest jak jestem sama w domu i trzeba paszkuda
            wyniesc...
            A ostatnio jeden wyskoczyl mi spod koca na lozku, myslalam ze na zawal zejde!
            Za to komarow prawie wcale nie ma, choc czytalam w lokalnej prasie, ze sporo
            ich w tym roku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja