mamaliv 17.07.06, 22:50 Slyszalam dzis w radiu, ze sroda i czwartek maja byc najbardziej upalnymi dniami w historii Anglii. Zobaczymy czy sie sprawdzi :-). Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
mgna NARESZCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!! 18.07.06, 00:34 NARESZCIE!!! Jestem w raju :) Oby tak caly czas :) Odpowiedz Link
jagienkaa Re: NARESZCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!! 18.07.06, 08:26 coś Ty, ja zdycham...Dominik też. Wczoraj mu basen kupiłam do ogrodu. Odpowiedz Link
formaprzetrwalnikowa Re: NARESZCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! 18.07.06, 08:37 jakie upały? 38*C to jest gorąco. a takie 40 w cieniu... ja zahartowana jestem ;) Odpowiedz Link
eballieu Re: NARESZCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!! 18.07.06, 12:39 Mi tez dobrze:-) Ale ja prawie caly czas na wakacjach;-) Odpowiedz Link
mama5plus Re: Upalna Anglia 18.07.06, 13:07 No nie! A ja wlasnie dlatego lubie(lubilam??) ten kraj, ze nie bylo tu ekstremalnych temperatur. Upalow czy mrozow takich jak w PL. Dla mnie ok 20st. to jest raj! Odpowiedz Link
kast Re: Upalna Anglia 18.07.06, 14:16 Ojej, myslalam, ze tylko ja jestem dziwna i wole 17 stopni niz 37! Jak dla mnie max 23 - wszystko co wyzej to juz za cieplo ;) Odpowiedz Link
chihiro2 Re: Upalna Anglia 18.07.06, 14:31 Dla mnie tak samo! Nie znosze upalow i mrozow! 15-20 stopni mogloby byc tu przez caly rok. W pracy mam wiatrak i otwarte okna, moge nosic japonki i kuse koszulki i jakos znosze. Ale w drodze do i z pracy jest gorzej (ide pol godziny w jedna strone)... Odpowiedz Link
jagienkaa Re: Upalna Anglia 18.07.06, 14:51 a ja zwykle odbieram w południe młodego z Montessori a w mojej Corsie klimatyzacji brak...to dopiero jest hardcore! ja mam ogród, i teraz nawet mały basen w nim dla Dominika, ale nie potrafię dłużej siedzieć w słońcu niż pół godziny. Młody tak samo. Odpowiedz Link
edavenpo Re: Upalna Anglia 18.07.06, 15:11 Szczerze mowiac to nie znosze takiej pogody jak jestem w Londynie. Wlasnie przeszlam z Green Park przez Hyde Park roundabout i myslalam ze wykorkuje z zaru. W biurze klimatyzacja nastawiona na 19C wiec jest mi po prostu zimno w letnich ubraniach. Ja tam wole temperature do 25C ;-) Odpowiedz Link
kast Re: Upalna Anglia 18.07.06, 16:16 ja dojezdzam najpierw dlrka, pozniej silverlinkiem z dokow na Camden, ok 35 min w niezlym tloku. Generalnie moze by nie bylo tak tragicznie gdyby wszyscy pamietali co to jest mydlo i antyprespirant. Czasami to naprawde nie wiadomo, w ktora strone glowe odwrocic :/ Odpowiedz Link
jagienkaa Re: Upalna Anglia 18.07.06, 16:19 ha ha popatrz a 18_lipcowa też to zauważyła: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=45362757 lipcowa to nigdy nie przebiera w słowach;))) Odpowiedz Link
chihiro2 Re: Upalna Anglia 18.07.06, 16:22 Ma racje. Ale poza tymi obrzydliwymi duzo jest naprawde seksownych, szczuplych i swietnie ubranych dziewczyn, podczas gdy w Polsce za seksowne wiekszosc nadal uznaje push-upy, mini, buty na niebotycznych obcasach i kuse topy na ramiaczkach. Odpowiedz Link
jagienkaa Re: Upalna Anglia 18.07.06, 16:50 myślę że to dużo zależy od tego, gdzie się przebywa i skąd pochodzi. Bo kiasto miastu nierówne, tak jak w UK jak i w Polsce. Z tą otyłością to Lipcowa ma rację, ale z tymi fryzurami to już nie wiem...generalnie też uważam że brytyjscy faceci są bardziej zadbani i lepiej ubrani niż Polacy, no ale ja nie jestem bezstronna;)) Odpowiedz Link
eballieu Re: Upalna Anglia 18.07.06, 17:18 Jagienko, a maz moj dobrotliwie stwierdzil, ze nie ma glupich - mam wziac "jego" auto i nie gadac glupot, ze nie zaparkuje, gdzie potrzebuje. Tym sposobem stalam sie posiadaczka auta z klima ;-) Nawet mi to odpowiada. Moze podsun mezowi pomysl? Jesli tylko jest mozliwosc dokonania wymiany na auto z klima to polecam. Odpowiedz Link
minisufka Re: Upalna Anglia 18.07.06, 18:42 u mnie w szkole dyrektor wywiesil ostatno notke do nauczycieli na temat ubioru - wiec kobietom zabroniono odkrytych brzuchow (slusznie), bluzeczek na cienkich ramaczkach (tez uwazam, ze wszkole to slusznie), japonek (?) a facetom..... kazal nosic krawaty mimo upalu!!! wiec dzis w moje bardzo przyzwoitej, acz krotkiej sukience bez rekawow i w klapkowatych sandalach (nie japonkach) wchodze sobie do staff room akurat aby uslyszec jednego kolege mowiacego do drugiego - "...I mean.... look what women are allowed to wear...." ;) byli wlasnie w trakcie pisania listu do dyra z informacja, ze maja dosc krawatow w tym upale. powiedzialam, ze jak to petycja i potrzebne im podpisy, to ja jak najbradziej sie dolacze :) ale czego nie zrozumiem za zadne skarby swiata to dzieci siedzace w szkole w rajstopach, koszulkach i swetrach!!!!!!!!!!!!!!!!!! (nie wszystkie, ale niekotre oczywiscie) jak usiluje im wytlumaczyc, ze sie przegrzeja to slysze tylko "i'm not hot", a pot splywa po czole ciurkiem :)) dodam, ze klimatyzacje mamy tylko w pokoju nauczycielskim i main office (no i zapewne u dyrekcji :)) Odpowiedz Link