Mascara z ebaya?

27.08.06, 15:25
Witam!Zdarzyło mi się kilka razy kupić kosmetyk z ebaya.Raczej byłam
zadowolona ale czy którejś z Was zdarzyło się kupić mascarę z tej stronki?Boje
się tego,że mogłaby być sucha(zdarzyło mi sie kupić w Pl i w UK suchą mascarę
w sklepie,musialam wyrzucić)A cena kusi,prawie połowę taniej.Może ktoraś z Was
ma wyprobowanego sprzedawcę?
    • jaleo Re: Mascara z ebaya? 28.08.06, 19:19
      celine26 napisała:

      > zdarzyło mi sie kupić w Pl i w UK suchą mascarę
      > w sklepie,musialam wyrzucić)

      W UK jak kupisz mascare i bedzie z nia cokolwiek nie tak, mozesz oddac bez
      problemow. Ja nawet raz oddalam mascare, na ktora dostalam uczulenia, i tez mi
      zwrocili pieniadze bez problemu.
      • aniek133 Re: Mascara z ebaya? 28.08.06, 19:34
        Tylko, że tutaj nie ma "bez problemów", bo jak kupi na ebayu to pewnie będzie
        musiała odsyłać z powrotem, a to w końcu jakiś problem jest. Do tego zwrot
        płatności... Nie to, co w sklepie - idziesz i reklamujesz :)
        • jaleo Re: Mascara z ebaya? 28.08.06, 19:41
          Faktycznie na ebay-u, od prywatnego sprzedawcy, to raczej jest ryzyko. Ja sie
          odnioslam do tego, ze w sklepie kupila wysuszony tusz.
          • celine26 Re: Mascara z ebaya? 28.08.06, 21:36
            "Faktycznie na ebay-u, od prywatnego sprzedawcy, to raczej jest ryzyko. Ja sie
            odnioslam do tego, ze w sklepie kupila wysuszony tusz."
            Mascare kupiłam w UK w Superdrugu(chyba tak to się nazywa,hmmm)to była
            Burżua(nie jestem pewna jak to się piszę więc piszę fonetycznie)wróciłam do
            sklepu z paragonem i mascarą niestety pani w sklepie powiedziała,że Burżua to
            oni nie mogą wymienić,mogę tylko ją odesłać do firmy Burżua a wogóle to najpierw
            muszę zadzwonić tam i ona może mi dać tylko numer telefonu.Na to ja się
            wściekłam bo co,mascarę kupiłam u nich w sklepie,czemu teraz mam przechodzić
            przez caly ten beznadziejny proces?!Kazałam zawołać panią manager,która niestety
            potwierdziła to i dała mi owy telefon.Zadzwoniłam,po drodze musiałam oczywiście
            gadać z kilkoma osobami po czym dowiedziałam się,że mascarę mam odesłać na swój
            koszt i oni dopiero ocenią czy należy mi się zwrot pieniędzy.Niestety cała
            energia ze mnie wyparowała i stwierdziłam,że nie warto.Nigdy więcej nie kupiłam
            już nic Burżua.Taka to była historia.Ogólnie to co do wymiany jakiejkolwiek
            rzeczy chyba nie ma problemu w UK.Ale co jest inaczej tu niż w PL?Nie wolno
            mierzyć kolczyków a u nas tak.Ze zwrotem pewnie też by był kłopot jakby co.Ze
            względów higienicznych,i racja!Ale czasem tak ciężko bez zmierzenia...
            • natalia.brzeska Re: Mascara z ebaya? 28.08.06, 23:16

              Trzeba bylo pania w superdrugu postraszyc Trading Standards i od razu by Ci
              kase zwrocila. Nie miala prawa nie zwrocic Ci pienidzy. Czytalam ostatnio w
              przepisach, ze nawet paragonu nie trzeba miec!!!

              Co do mierzenia kolczykow, to nie chcialabym mierzyc/kupowac po kims,
              szczegolnie jesli ta osoba ma jakies zakazenie/chorobe itp...
Pełna wersja