czokibiki
29.08.06, 15:31
W nowym domu mieszkamy ponad miesiac. I od samego poczatku nie udaje nam sie
doprowadzic paru rzeczy do porzadku. Kilka rzczy jest wadliwych albo nie jest
tak jak mialo byc. Np. mielismy miec garaz, a okazalo sie, ze jak maz
przyjechal po nas do PL, landlord wstawil tam swoj samochod i garaz jest wobec
tego zamkniety. Od 3 tygodni nie mamy swiatla w lazience, bo cos zepsulo sie z
pradem, niestety zbyt skomplikowana sprawa dla mojego malzonka i nie dziala.
Kolejna rzecz, najokropniejsza to smierdzace okolice kibelka. W lazience jest
wykladzina dywanowa i od poczatku bylo czuc (wiadomo czym!!!) Agencja wyslala
pana, ktory pieknie wypral specjalistycznym sprzetem te wykladzine, ale tylko
przez pare dni nie smierdzialo. Staramy sie nie byc nerwowi, ale mnie juz
trafia. Chcielismy, aby zmienili te wykladzine na cos zmywalnego, ale nie
mozemy sie doprosic, bo ciagle cos im wypada albo maintenance guy ma zone
chora albo w agencji sie nie dogadali itp.
Poradzcie, co mozna zrobic, do kogo sie zwrocic. Te dwie kwestie nie sa
jedyne, ale nie chce mi sie pisac. Ile to jeszcze moze trwac, wiem, ze agancja
stara sie zrobic jak najmniej, zeby zaoszczedzic, ale na sama mysl o tej
lazience mnie telepie :-(