Dodaj do ulubionych

Polska nie unika odpowiedzialnosci

08.11.06, 21:07
za te tysiace, któe przyjechały do GB by skonczyc jako bezrobotni i bezdomni.
Prezydent chyba za nas przeprasza:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3725978.html

czy ktos z was znalazł jakiekolwiek informacje w brytyjskiej prasie na temat
tej wypowiedzi, bo ja szukam i szukam i nie mogę znaleźć.
Obserwuj wątek
      • mysz2006 Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 09.11.06, 13:42
        zastanawiam sie nad motywacja dlaczego Kaczynski powiedzial ze pracujacy w UK
        Polacy pobieraja w Polsce zasilki dla bezrobotnych?

        Po pierwsze czy pobierajac zasilki nie trzeba sie meldowac w jakims urzedzie
        pracy aby ten zasilek pobierac? - chyba tak, wiec jak to jest prawdopodobne?
        Po drugie, gdzies wyczytalam ze taki zasilek przysluguje tylko przez 6
        miesiecy - wiec nawet gdyby, to nie moznaby tego robic w nieskonczonosc

        Jesli Polacy nie pobieraja tych zasilkow to _w jakim celu_ Kaczynski to
        powiedzial? Zeby narod zdyskredytowac? Czy po prostu plecie co mu slina na
        jezyk przyniesie?
          • yndrk Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 09.11.06, 14:39
            duende1 napisała:

            > ja juz sama nie wiem, czy on jest tak wyrafinowanie wredny, czy taki bezmyslny.
            > po prostu wstyd.
            > (am nadzieje, ze mnie UOP nie namierzy i nie zamknie za obraze...)

            On nie panuje nad wlasnym jezykiem. Bardzo czesto znieksztalca wypowiadane
            slowa. Dlatego nazywa sie Bulgotek. A ten z drugiego jaja - Mamrotek.
            Mysle, ze forma znalazla by jakies fachowe okreslenie na brak koordynacji
            mozg-jezyk:)
            Y
          • formaprzetrwalnikowa zniesławienie 09.11.06, 18:50
            rozumiem Twoje, duende, i innych obawy o 'namierzenie przez uop', ale tak
            naprawde to uwazam, ze to co pwoiedział prezydent (!) kaczynski m.in. o nas
            (patrz cytat przytoczony ponizej) obraza wszystkich uczciwie pracujących,
            płacących podaki w UK (a czasem takze w polsce) i naprawde mających w dupie
            tych nedznych parę groszy zasiłku dla bezrobotnych- nawet jesli teoretycznie
            mogliby je odstawac w poslce (jak psize eeela - nie wystarczyło by to nawet na
            bilet w jedną strone autobusem!).
            przyszło mi nawet do głowy, ze to jest ZNIESŁAWIENIE nas, jako narodu w oczach
            innego narodu, przez samego prezydenta.
            co powiecie na mały prosec o zniesławienie?

            ;)
            • mysz2006 Re: zniesławienie 09.11.06, 19:00
              tak broni pana K. Wprost

              (excerpt courtesy of Gonzales.Wroclaw forum praca w anglii i irlandii)

              --------------------------------------------------------------------------------
              Premier Lech Kaczyński i "feckless" tłumacz
              Czwartek, 09 listopada 2006 - 14:15 CET (13:15 GMT)


              Dziennikowi "Financial Times" i radiu BBC pomylili się bracia Jarosław i Lech
              Kaczyńscy - oba media były przekonane, że z wizytą w
              W. Brytanii przebywał premier Jarosław Kaczyński.

              Inne nieporozumienia powstały wokół wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego, który
              powiedział, że niektórzy polscy imigranci w W. Brytanii
              okazali się niezaradni, co tłumacz prezydenta przełożył na angielski używając
              słowa "feckless" (nieudolny, nieodpowiedzialny).
              Stało się to dla prasy angielskiej źródłem sugestii, iż prezydent odnosi się z
              dezaprobatą do polskich imigrantów, którzy w Anglii
              korzystają z systemu zasiłków socjalnych.

              Ambasada RP w Londynie skontaktowała się z redakcją "Financial Timesa"
              zwracając uwagę na błędne nazwanie prezydenta Lecha
              Kaczyńskiego premierem. Gazeta sprostowała błąd w czwartkowym wydaniu na
              stronie, na której publikuje swoje komentarze redakcyjne
              i listy do redakcji.

              W programie BBC "Newshour" nadawanym w wieczornym Serwisie Światowym,
              dziennikarka, sądząc, że rozmawia z premierem Jarosławem
              Kaczyńskim, zapytała Lecha o rozmowy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. "Bądźmy
              precyzyjni - odparł Lech Kaczyński. - Z panią
              Merkel spotkał się mój brat, choć może rzeczywiście jestem do niego nieco
              podobny".

              Największym wzięciem w brytyjskiej prasie w czasie wizyty Lecha Kaczyńskiego
              cieszyło się słowo "feckless", użyte przez jego
              tłumacza, który przekładał na angielski uwagę prezydenta wypowiedzianą na
              Downing Street w czasie wspólnego z premierem Tonym
              Blairem spotkania z dziennikarzami.

              Środowe bulwarówki "Daily Express" i "Daily Mail" sugerowały, że Lech Kaczyński
              miał na myśli polskich imigrantów, którzy niewiele
              wnoszą do gospodarki brytyjskiej, za to nadużywają systemu świadczeń
              socjalnych. A wniosek owe gazety wyciągają taki, że rząd
              Blaira niepotrzebnie pospieszył się z otwarciem rynku pracy dla imigrantów z
              nowych krajów UE.

              Według polskich źródeł dyplomatycznych, jest to niedopuszczalne pomieszanie
              dwóch wątków: tych spośród imigrantów, którym się w
              Anglii nie powiodło, a także kwestii nadużywania brytyjskiego (i polskiego)
              systemu świadczeń socjalnych.

              To zbicie obu wątków widać w środowym "Daily Express", który nawet chwali
              prezydenta Lecha Kaczyńskiego za uczciwe stawianie
              sprawy i przeciwstawia go domniemanym zawiłościom słownym Blaira w sprawie
              imigracji. Gazeta sugeruje nawet, by Lech Kaczyński
              zainteresował się posadą, która niedługo się zwolni na Downing Street.

              "Kaczyński nie powiedział nic o żadnych Polakach pasożytujących na brytyjskim,
              czy polskim systemie opieki socjalnej. Powiedział,
              że większość polskich imigrantów świetnie sobie poradziła, ale jest kilku
              niezaradnych. Ponieważ zawsze tak jest, więc w
              wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego nie ma niczego bulwersującego" - powiedziało PAP
              polskie źródło, zaangażowane w obsługę wizyty.

              "Jeżeli powstała jakakolwiek burza wokół wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego na temat
              imigrantów, to dlatego, że tłumacz pana prezydenta
              znał język angielski lepiej od wielu swoich kolegów. Jeżeli angielscy
              dziennikarze znają język angielski gorzej od tłumacza pana
              prezydenta, to nie jest to zmartwieniem pana prezydenta" - dodał rozmówca PAP.

              Według tego źródła, ani brytyjscy gospodarze, ani strona polska nigdy nie
              mówili o żadnych polskich imigrantach-nieudacznikach,
              ani też o nadużywaniu systemu opieki socjalnej w obu krajach; sugerowanie, iż
              tak było, jest niedopuszczalną nadinterpretacją.

              Według PAP-owskiego źródła, Lech Kaczyński w czasie rozmów z Blairem zażartował
              mówiąc, że "polscy przestępcy mają brytyjską
              policję w tak dużym poważaniu, iż na tutejszym terenie nawet nie próbują
              działać".

              Źródło: www.wprost.pl/ar/?O=96802
            • duende1 Re: zniesławienie 10.11.06, 17:43
              forma,
              zgadzam sie. powinnismy wszczac proces o znieslawienie wszystkich uczciwych,
              ciezko pracujacych Polakow w Uk przez pana
              prezydenta.premiera.prezydenta.cholera, znowu sie pogubilam.
              :/
                • duende1 Re: zniesławienie 10.11.06, 18:10
                  kurcze, nie wiem. nie mamy prawniczki na forumie? dziewczyny?
                  najchetniej to bym uderzyla do jakiejs europejskiej albo brytyjskiej instytucji.
                  cos w tej sytuacji nie mam zaufania do polskich sadow....
                    • lee.loo Re: zniesławienie 13.11.06, 15:39
                      uderz w stół a nożyce się odezwą. czyżby kompleksy?

                      a co do postawienia prezydenta w stan oskarżenia to polecam gorąco lekturę
                      konstytucję RP. tam jest wyraźnie napisane, że "Prezydent Rzeczypospolitej za
                      naruszenie Konstytucji, ustawy lub za popełnienie przestępstwa może być
                      pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu" art. 145 - i nie
                      potrzeba fachowca od prawa europejskiego
                      • formaprzetrwalnikowa Re: zniesławienie 13.11.06, 18:58
                        lee.loo: ech, chyba az tak daleko sprawy nie zaszły, zeby go o naruszenie
                        konstytucji czy inszej ustawy oskarzac. jescze.
                        nie moge znależc sensownej definicji zniesławienia w sieci. masz może jakąs na
                        podorędziu?
                        • lee.loo Re: zniesławienie 13.11.06, 21:18
                          prezydent nie tylko odpowiada konstytucyjnie ale również za przestępstwa
                          pospolite lub skarbowe. Ale mam dla Ciebie złą wiadomość i nie pomogą żadne
                          definicje, nawet te najbardziej błyskotliwe.
                          Sądem wyłącznie właściwym dla prezydenta w sprawie odpowiedzialności karnej
                          jest Trybunał Stanu.
                          A w stan oskarżenia prezydenta RP może postawić tylko Zgromadzenie Narodowe w
                          wyniku uchwały podjętej większością co najmniej 2\3 głosów ustawowej liczby
                          członków Zgromadzenia, na wniosek co najmniej 140 jego członków (art. 145 ust.
                          2)

                          Forma, sorry,ale musisz poczekać jeszcze kilka lat jak minie kadencja.
                          wytrzymasz?
        • bylemwanglii Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 10.11.06, 14:26
          mysz2006 napisał:

          > Po pierwsze czy pobierajac zasilki nie trzeba sie meldowac w jakims urzedzie
          > pracy aby ten zasilek pobierac?

          No właśnie jest tak, że jak pobierasz zasiłek to NIE MUSISZ pojawiać się w UP -
          wysyłasz listem formularz z informacją, że nie pobierasz innego zasiłku i nie
          masz pracy. No ale to może być max 6 miesięcy.
    • 101krotka Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 09.11.06, 15:47
      Oto cala wypowiedz pana Kaczynskiego n/t nas tutaj:

      As we all know there are a number of Poles who live in the UK and a number as
      well are homeless and jobless. Don't you think, where is the responsibilities
      for them, don't you think it should be on both sides? And one more question
      for just Mr President, did you enjoy the English breakfast?

      i odpowiedź Kaczyńskiego
      Mr Kaczynski:

      I did enjoy the English breakfast very much, yes, although it was a bit too
      hearty for me, a bit copious. The hotel is also exquisite, very well located
      in a wonderful part of London, close to Buckingham Palace. As regards
      unemployed Poles and homeless Poles in London and the UK, I believe that there
      are a number of people, not only from Poland but from other countries from the
      new European Union who are helpless or feckless naturally, but they seek a
      better life, they go abroad and currently the UK has become a destination of
      choice for such individuals. Poland does not shirk responsibility for its own
      citizens. We are aware that this problem exists, we are aware that there are
      people who aren't doing very well in life but this is something you find in
      all society. Poland does not seek to avoid its share of the responsibility. We
      know that there are those who have succeeded in the UK, who have jobs, who are
      doing very well thank you considering especially the differences between the
      wages in the UK and in Poland. But these people are registered as unemployed
      in Poland, so they are living a fiction and they are raising the unemployment
      figures in Poland while they are doing very nicely here in the UK and their
      unemployment benefits should rightly be sent to London. And this is something
      that we would like to do without, but like I said Poland is not avoiding its
      share of the burden.

      Tu cała konferencja:
      www.number-10.gov.uk/output/Page10383.asp

      Rzeczywiscie,skad wzial mu sie ten pomysl ze Polacy tutaj popieraja zasilki?Jak
      slusznie zauwazyla Mysz2006,przeciez mozna to tylko robic przez pewien okres
      czasu.

      Natomiast nie sadze zeby prezydent przepraszal za nas,zdaje sobie sprawe ze
      jest tutaj wielu takich,ktorym sie udalo jak i rowniez innych,ktorzy sa
      niezaradni.

      A tak na marginesie,nie macie juz dosc tych artukulow Daily Mail na nasz
      temat,czyhajacych tylko,aby przedstawic polska emigracje w jak najgorszym
      swietle?Te matki porzucajace dzieci,tych mezczyzn obmacujacych kobiety na
      ulicach (bo tak sie przeciez robi w Polsce???),itp,itd.
      • eeela Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 09.11.06, 16:23
        Alez to przeciez nie chodzi o Daily Mail, jakby to byl tylko Daily Mail, nikt by
        sie tym nie przejal. Chodzi o to, w jaki sposob nasz prezydent nas reprezentuje
        - rzucajac na nas nieprawdziwe oskarzenia. Nie ma mozliwosci pobierania zasilku
        w Polsce i pracowania tutaj jednoczesnie - trzeba co miesiac podpisywac liste w
        urzedzie pracy, a doprawdy bilet do Polski jest jednak nieco drozszy od zasilku
        dla bezrobotnych. Troche sie nie oplaca, czy co. Szkoda, ze reprezentuje nas
        czlowiek, ktory nie ma pojecia o podstawowych sprawach dotyczacych polskich
        obywateli.
        • bylemwanglii Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 10.11.06, 14:33
          eeela napisała:

          > Nie ma mozliwosci pobierania zasilku
          > w Polsce i pracowania tutaj jednoczesnie - trzeba co miesiac podpisywac liste w
          > urzedzie pracy, a doprawdy bilet do Polski jest jednak nieco drozszy od zasilku

          Oj i tu się mylisz - widać, że dawno z usług urzędu pracy nie korzystałaś. Można
          jak najbardziej. Jeśli nie masz zasiłku to aby utrzymać status bezrobotnej
          musisz co miesiąc w wyznaczonym dniu stawiać się w urzędzie. Jeśli przyznano Ci
          zasiłek, to wystarczy, że raz w miesiącu (do trzeciego dnia roboczego) doślesz
          do urzędu oficjalny formularz na którym wypełniasz kilka rubryk i się
          podpisujesz - to wszystko.

          PS. Wcale nie bronię Ducka ;)
    • klaton Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 09.11.06, 22:01
      co to za prezydent? czyj to prezydent? komu sie teraz bedzie chcialo poginac do
      konsulatu przez pol Anglii i glosowac na tych nieudacznikow?
      jestem zawiedziona, ten czlowiek obrazil mnie i mnie podobnych, ciezko i
      uczciwie pracujacych. nie pozwolmy by bezkarnie nas oceniano w tak szkaradny
      sposob!tlumaczenie per pana kaczynskiego ze tlumacz zawinil jest conajmniej
      smieszne, "glowa" panstwa sie tlumaczy... to nieporozumienie, jednojajowi to
      jakies naprawde straszne nieporozumienie...
      • robak.rawback Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 11.11.06, 21:17
        ojojoj niestety nie zdarzylam przeczytac tego watku i nie wiem o co chodzi, ale
        chcialam sie wypowiedziec mimo wszystko, wiec chce dodac ze nie wiem absolutnie
        co sie w polsce dzieje i co te debile tam wyprawiaja i bardzo mi z tym dobrze.

        w sumie nie wiem tez co sie w anglii dzieje bo za duzo pracuje i nie mam czasu
        tv ogladac, a w radiu to jakies sporadyczne wiadomosci lokalne odslucham wiec
        tez nic nie wiem.

        ale jestem niedoinformowana hahaha mam andzieje ze to sie zmieni niedlugo bo w
        sumie przydaloby sie wiedziec co sie w kraju zamieszkania dzieje.

        natomiast z tej niewiedzy na temat polskiej polityki to sie jednak bardzo ciesze
        • formaprzetrwalnikowa Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 11.11.06, 22:41
          rowback: mnie tez wiesci z poslki coraz mniej obchodzą.
          rzecz w tym, ze to nie jest wiesc z polski. to jest wiesc z GB, o tym, co
          polski prezydent powiedział do brytyjskiego prezydenta i brytyjskich
          dziennikarzy o polskich emigrantach w GB. to baaardzo zmienia postać rzeczy.
          tak bardzo, ze brytyjska prasa (i inne media?) zaczynają wydarzenia wziazane z
          polakami w uk (a wiec takze Tobą i mną) komentowac w kontekscie tego, co
          zostało powiedziane lub przetłumaczone.
          niestety.
    • gosiash Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 12.11.06, 01:43
      A mnie zawsze zastanawiaja te wszystkie wypowiedzi 'Co sie w tej Polsce
      dzieje?!' Co to za kraj, co oni tam wyprawiaja?!
      W koncu mieszkacie tutaj i przypuszczam, ze az tak pilnie nie sledzicie
      wydarzen, no i az tak bardzo Was to nie dotyczy.
      A czy czytacie tutejsze gazety i ogladacie programy publicystyczne na temat
      tego co sie w Anglii dzieje? Szczerze powiedziawszy mnie to bardziej przeraza
      od przejezyczen panow Kaczynskich. Nie mowiac juz o tym jak tendencyjne sa
      wypowiedzi zarowno w Daily Mail, jak i Daily Express. Poczytac mozna, ale zeby
      sobie opinie wyrabiac na podstawie ich artykulow...
      • formaprzetrwalnikowa Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 12.11.06, 09:27
        gosiash: podejrzewam, ze ty, nawet jesli przeczytasz cos w DM (to akurat nie
        jest az tak brukowa gazeta, jest gdziues pomiędzy powazymi a brukowymi), to
        pewnie sie zastanowisz, zanim wyrobisz sobie zdanie. ale codzienni czytelnicy
        nie. takich ludzi są setki tysięcy.
        a poza tym, jak już pisalam powyzej, zaczęły się komentarze w podobnym tonie w
        powaznych gazetach. sprawę polskich budowlanców zajmujących komus mieszkanie
        opisuje wczorajszy Times, podkreslajac, ze wyciaga starą sprawe w obliczu tego,
        co pwoeidział kaczynski.
        nie o to chodzi, co się dzieje tu czy tam. chodzi o to, że nagle polski
        prezydent zakwestionował dobre imię Twoje, moje i wielu innych uczciwe
        pracujących tutaj polaków. chcesz zapewne dlaej spokojnie tutaj zyc i pracowac,
        bo ja tak. A myślisz, ze tak trudno nakręcić niechęć/nienawiśc do emigrantów?
        i to mnie przeraza.
        :(
      • anya.po.prostu Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 13.11.06, 09:39
        gosiash, ale ten wątek to nie o tym co się W POLSCE dzieje!

        ten wątek jest o tym, że polski prezydent przyjeżdża do UK i skarży się do brytyjskiego premiera, że Polacy, którzy odnieśli sukces tutaj, pobierają zasiłki w Polsce.
        ten wątek jest o tym, że polski prezydent urabia opinię setkom tysięcy polaków, którzy tu uczciwie żyją i pracują. Skoro tak go to boli to niech wraca do Polski i tak zmieni przepisy, żeby ci, którzy wyjechali nie mogli pobierać zasiłków. A nie publicznie, przed głową obcego państwa, nas oczernia.

        Jego wypowiedź jest cytowana nie tylko w DM, ale teraz, jako kontekst jest dodawana do najróżniejszych tekstów dotyczących Polaków w UK. I właśnie czytanie o tym w angielskich mediach jest dosyć przykre.
        • jofin Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 13.11.06, 23:52
          Ale sa internetowe listy otwarte. Wg mnie mozna by napisac taki otwarty list.
          Kazdy , kto chce moze sie pod takim listem imieniem i nazwiskiem osobistym
          podpisac i list mozna by wyslac do rzecznika praw obywatelskich, bo w koncu
          nadal jestesmy obywatelami Polski. Jak rowniez i do innych mediow. Moze
          przýnajmniej doprowadziloby to do tego, ze nastepnym razem pan K. troche by sie
          zastanowil przed wyglaszaniem takich slow i to na arenie miedzynarodowej.
                        • jofin Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 15.11.06, 01:34
                          Podczas przeszukiwania, roznych info znalazlam cos takiego
                          urazonypolak.republika.pl/UntitledFrame-2.html
                          A przy okazji juz znalazlam pelny tekst. Jakby to kogos jeszcze interesowalo to
                          tutaj podaje link i dokladny cytat

                          www.number-10.gov.uk/output/Page10383.asp
                          Question:

                          As we all know there are a number of Poles who live in the UK and a number as
                          well are homeless and jobless. Don't you think, where is the responsibilities
                          for them, don't you think it should be on both sides? And one more question for
                          just Mr President, did you enjoy the English breakfast?

                          Mr Kaczynski:

                          I did enjoy the English breakfast very much, yes, although it was a bit too
                          hearty for me, a bit copious. The hotel is also exquisite, very well located in
                          a wonderful part of London, close to Buckingham Palace. As regards unemployed
                          Poles and homeless Poles in London and the UK, I believe that there are a
                          number of people, not only from Poland but from other countries from the new
                          European Union who are helpless or feckless naturally, but they seek a better
                          life, they go abroad and currently the UK has become a destination of choice
                          for such individuals. Poland does not shirk responsibility for its own
                          citizens. We are aware that this problem exists, we are aware that there are
                          people who aren't doing very well in life but this is something you find in all
                          society. Poland does not seek to avoid its share of the responsibility. We know
                          that there are those who have succeeded in the UK, who have jobs, who are doing
                          very well thank you considering especially the differences between the wages in
                          the UK and in Poland. But these people are registered as unemployed in Poland,
                          so they are living a fiction and they are raising the unemployment figures in
                          Poland while they are doing very nicely here in the UK and their unemployment
                          benefits should rightly be sent to London. And this is something that we would
                          like to do without, but like I said Poland is not avoiding its share of the
                          burden.

                          Prime Minister:

                          We try and make sure that we apply welfare rules fairly to all European
                          citizens. But I have to say to you that the vast majority of Polish people that
                          come and work here are working very hard, they are very well regarded and on
                          the whole as I find, and as I think most people do certainly in a city like
                          London, they are both well respected and well liked. And actually I think in
                          time to come this will even itself out, and as the President said, as Poland
                          continues its progress in the years to come European citizens will move across
                          frontiers and often for short periods of time, and I think this is a very good
                          and a healthy thing for the European Union. And actually one of the reasons why
                          we opened our labour markets was because we knew this would be of benefit to us
                          as well, and it has been of benefit to us as well. So although there are
                          difficulties in certain areas, of course when you have significant numbers of
                          people coming in, on the whole I think the Polish delegation here and
                          yourselves will find a very warm welcome from British people towards people
                          from Poland for reasons that are in part of history, but actually reasons today
                          of meeting and mixing with Polish people in a very good way.

                            • duende1 Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 15.11.06, 09:44
                              najlepiej byloby to umiescic na jakiejs stronie, na ktorej ludzie mogliby sie
                              podpisywac, tak jak bylo z listami prostestacyjnymi w sprawie mianowiania
                              giertycha ministrem edukacji. a potem wyslac wszystko hurtem. tylko kto nam
                              zrobi taka strone? na tej, ktora jest podlinkowana nie znalazlam okienka, ani
                              pol do wypelnienia. nie wiem, czy cos z moja przegladarka, czy strona nie do
                              konca dziala.
                                • lee.loo Urażony Polaku 15.11.06, 14:52
                                  Wiecie co, tak sobie czytam Wasze posty i tak naprawdę nie wiem co myśleć. Ale
                                  po Waszej reakcji zaczynam się zastanawiać czy przypadkiem Kaczyński nie miał
                                  racji (zakładając, że to co napisała Gazeta i DM – jest prawdą). Powiem nawet
                                  więcej – Polacy na Wyspach są zakompleksieni o mentalności Kalego.

                                  Czy naprawdę tak Was bardzo ubodło stwierdzenie Kaczora? Może ono Was dotyczy?!
                                  Ja się wcale tym nie przejełam, nie wzięłam sobie tego głeboko do serca i nie
                                  uważam, żeby to akurat bylo o mnie. Świetnie sobie daję radę, pracuję, jestem w
                                  stanie się utzrymać i jak na razie nie pobieram żadnych zasiłków ani benefitów.

                                  Ale analizując Wasze oburzenie stwierdzam, że według Was problem bezdomności,
                                  braku pracy etc. (tym samym swego rodzaju bezradności) wśród Polaków w Wielkiej
                                  Brytanii nie istnieje. No po prostu Kaczyński bzdury gada! Przecież do Anglii
                                  wyjechały same zaradne pracusie (uczciwie!!!) zarabiający po ileśtam k rocznie.

                                  A nie dalej jak w niedzielę oglądałam reportaż w TVN czy TVP o Polakach, którzy
                                  żyją na granicy ubóstwa w UK. Żywią się w darmowych jadłodajniach
                                  (organizowanych przez polskich wolontariuszy). I na pytanie czy chcą wrócić do
                                  domu odpowiadają, że nie mają pieniędzy. No to może powiadomić rodzinę, żeby
                                  pomogła wrócić do Polski? A skąd! Uchowaj Bóg – żeby się (znajomi, sąsiedzi,
                                  dalsza rodzina) dowiedzieli,że mi nie wyszło?!? Że nie jestem zaradny?

                                  I jeszcze druga sprawa (ciągle bazując na informacjach z DM i Gazety).
                                  Wytłumaczcie mi proszę, jak to jest, skoro uważacie, że Polska braci K to kraj
                                  uciśnionych ludzi, nie można nic złego na władzę powiedzieć (vide: sprawa
                                  Huberta H.), że za krytykę rządzących do więzienia można iść etc. – to jak to
                                  się dzieje, że na różnego rodzaju forach aż się bulgocze od wyzwisk , jadu i
                                  nienawiści do Kaczorów (ad personam). A jak kaczyński powie, że "_NIEKTÓRZY_
                                  Polacy udających się za granicę w celu podjęcia pracy są nieudacznikami” to
                                  raban się podnosi, pozwy się pisze i z urzędu zwalnia. Jak Kali obrazi to jest
                                  ok., ale jak Kalego obrażono, to jest już szczyt chamstwa! Smiech mnie ogarnia
                                  na ta obłudę!

                                  No i jeszcze sprawa wiarygodności artykułu z DM czy gazety. Nie wiem jak Wy,
                                  ale dla mnie te gazety mają mierną wartość informacyjną. Bardziej są
                                  opiniotwórcze i często interpretują wydarzenia zgodnie z ich ideologią. A o
                                  nierzetelności publikacji może świadczyć fakt, że wizyta prezydenta w UK
                                  została w niej określona jako wizyta premiera. I tłumaczenia, że są do siebie
                                  łudząco podobni jest żaden. Skoro w prasie bulwarowej każdy dziennikarz za
                                  punkt honoru stawia sobie odróżnienie barci Mroczków czy siostry Olsen, to
                                  chyba szanujący się dziennikarz informacyjny (jeżeli chce za takiego być
                                  uważany) powinien wiedzieć z kim spotyka się premier Blair.
                                  Według PAPu: „ani brytyjscy gospodarze, ani strona polska nigdy nie mówili o
                                  żadnych polskich imigrantach-nieudacznikach, ani też o nadużywaniu systemu
                                  opieki socjalnej w obu krajach”.


                                  pzdr.
                                  l.l
                                  • jofin Re: Urażony Polaku 15.11.06, 15:13
                                    lee.loo napisała:

                                    >
                                    > Według PAPu: „ani brytyjscy gospodarze, ani strona polska nigdy nie mówil
                                    > i o
                                    > żadnych polskich imigrantach-nieudacznikach, ani też o nadużywaniu systemu
                                    > opieki socjalnej w obu krajach”.
                                    >
                                    >

                                    >Moze i nie mowili, tylko ciekawe dlaczego tak zostali zrozumiani. Gdybys
                                    dokladniej czytala, to w tym watku podana jest dokladna wypowiedz prezydenta.
                                    Poza tym tutaj akurat nikt go nie obraza, dyskusja jest na jak najbardziej
                                    kulturalnym poziomie. A poniewaz ja nikogo nie obrazam, wiec rowniez nie zycze,
                                    aby i mnie obrazano.
                                    A glowa panstwa ma sporo doradcow, ludzi, ktorzy pisza przemowienia i na to
                                    Polacy placa swoje podatki, aby na scenie miedzynarodowej godnie reprezentowal
                                    on RP. Akurat tej ostatniej wypowiedzi ani za godna, ani za kulturalna nie
                                    uznam. I nawet poprawnosci politycznej jej brakuje. Ciekawe, ze sam Blair to
                                    zauwazyl. Czy to nic nie daje Tobie do myslenia?
                                    • lee.loo Re: Urażony Polaku 15.11.06, 16:06
                                      jofin napisała:
                                      >Gdybys
                                      > dokladniej czytala, to w tym watku podana jest dokladna wypowiedz prezydenta.
                                      zgadzam się, ale po angielsku. kaczor mówił po polsku,(wspomniał raczej o
                                      niezaradności). W takim razie byla to zła interpretacja tłumacza. może to jego
                                      powiniście oskarżyć o zniesławienie.

                                      >A poniewaz ja nikogo nie obrazam, wiec rowniez nie zycze,
                                      No właśnie o tym mówię. Jeżeli przyjąc, że rzeczywiście padła taka krytyka z
                                      ust Kaczyńskigo - to nie była ona skierowana do konkretnej Pani Jofin, Pana
                                      Kazia czy Pani Jadzi tylko do _NIEKTÓRYCH_ Polaków. A czytając inne fora mam
                                      wrażenie, że chyba niewiele minął się z prawdą.

                                      > A glowa panstwa ma sporo doradcow, ludzi, ktorzy pisza przemowienia i na to
                                      > Polacy placa swoje podatki, aby na scenie miedzynarodowej godnie
                                      reprezentowal
                                      > on RP.

                                      No oczywiście, Kaczora za niefortunne sformułowania będzie się przed Trybunał
                                      Stanu wzywać,listy i oskarżenia pisać, ale jak Kwaśniewski w trzy d**y urżnął
                                      się w Charkowie to ludzie wody w bizue nabrali i cic nie było. tzw"wolne i
                                      obiektywne media" również nic nie wspomniały (o, pardon! - po tygodniu tvn
                                      pokazało reportaż). Czy ktoś organizował akcje społeczne przeciwko Kwaśnemu, że
                                      kazał Siwcowi pardiować papieża - przecież nikt nie czuł sie obrażony! czy ktoś
                                      wniósł pozew za to, że Kwaśniewski w centrum Warszawy wykupił mieszkanie za
                                      wprost niebotyczną cenę 16 pln 4 grosze z metra?
                                      A wszystkie "klapsusy językowe" Wałęsy - to przecież śmieszne jest. A wstyd i
                                      kopromitacja? to tylko Kaczory Polsce przynoszą!

                                      To mi właśnie daje do myślenia!
                                      pzdr. l.l.
                                      • formaprzetrwalnikowa Re: Urażony Polaku 15.11.06, 16:26
                                        lee.loo: ja powiem tylko tyle: zauwaz, ze to nie tylko DM, ktore jaka jest
                                        gazeta, wiadomo, ale takze Times i Guardian (z tego, co sama przeczytalam)
                                        powtorzyli, co pwoiedzial pan kaczynski. i gazety te, jak najbardziej powazne,
                                        skomentowaly sprawy, jakie zdarzaja sie wszyskim nacjom (jak owych budowlancow,
                                        ktorzy zajeli bezprawnie meiszkanie) we wszystkich krajach, w kontekscie tego,
                                        co pwoiedzial pan kaczynski w londynie ('w stylu: 'skoro sam prezydent
                                        powiedzial,z e polacy sa niewiele warci' itp).
                                        interpretacja tlumacza dotyczyla jednego slowa. a nie calej wypowiedzi, ktorej
                                        ton byl zreszta spojny i neizbyt chlubny dla uczciwie pracujacych poalkow.
                                        jesli nie czujesz sie obrazona, ok - twoje prawo.
                                        ale milo by bylo, gdybys jeszcze pozostawila innym wolnosc wyboru i slowa.
                                        • lee.loo Re: Urażony Polaku 15.11.06, 18:29
                                          formaprzetrwalnikowa napisała:
                                          > jesli nie czujesz sie obrazona, ok - twoje prawo.
                                          > ale milo by bylo, gdybys jeszcze pozostawila innym wolnosc wyboru i slowa.
                                          forma, no prszę Cię! w którym miejscu zakazałam Ci się wypowiadać? Nie
                                          przypominam sobie żebym agitowała o usunięcie postów, z którymi się nie
                                          zgadzam. Co więcej nawet nie wysyłałam żadnego listu ani petycji do rzecznika
                                          czy innej instytucji z prośbą o zbanowanie tych, co to mogą mieć jakiekolwiek
                                          zastzreżenia do obecnie nam sprawujących!

                                          Ale ad meritum. CZy Ty naprawdę uważasz, że potencjalni pracodawcy czy
                                          zagraniczni inwestorzy będą zaciągać rady u prezydenta kaczyńskiego i kierować
                                          się jego opinią na temat _niektórych_ Polaków w UK?
                                          No to chorobcia, jak nic pozwalniają Was teraz i będziecie musieli wrócić do
                                          Polski...ale sprytna bestia z tego Kaczora...rząd nie wiedział jak zatrzymać
                                          falę emigrujących inteligentnych wykształconych ludzi
                                          (lekarzy,inżynierów,pielęgniarki) to powiedział, że to nieudacznicy i niedojdy
                                          życiowe - w ten sposób zachodnie firmy zaczną ich zwalniać no i biedaki będą
                                          musieli do kraju wrócić i na nasz DN robić. No sprytne, nie powiem...:)

                                          A swoje zdanie na temat Polaków, Europa wyrobiła sobie już jakiś czas temu (bez
                                          po mocy kaczorów) vide: niemieckie dowcipy o Polakach.
                                          A to co myśli angielska prasa o nas też było wiadome i to przed wypowiedzią
                                          kaczyńskiego:
                                          newsweek.redakcja.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=15837&Strona=1
                                          jak Wam się nie pokaże artykuł to wpiszcie kod: hcax

                                          pzdr. l.l
                                          • eeela Re: Urażony Polaku 20.11.06, 15:57
                                            > Ale ad meritum. CZy Ty naprawdę uważasz, że potencjalni pracodawcy czy
                                            > zagraniczni inwestorzy będą zaciągać rady u prezydenta kaczyńskiego i
                                            kierować
                                            > się jego opinią na temat _niektórych_ Polaków w UK?

                                            Owszem, niektorzy tak. Zwroc uwage na towarzyszaca wypowiedzi prezydenta
                                            eskalacje brzydkich newsow o Polakach w brytyjskiej prasie. Ty troche zbyt
                                            wiele masz zaufania do ludzkosci i jej rozsadku. A plotka, nawet falszywa,
                                            powtorzona odpowiednia ilosc razy, staje sie obowiazujaca prawda w szerokich
                                            kregach, co w naszym przypadku moze sie skonczyc konfliktami na tle kulturowo-
                                            narodowosciowym, ktore cierpiec bedziemy w kraju naszego obecnego przebywania.

                                            O swoje dobre imie trzeba sie starac i bronic go, jesli ktos usiluje je
                                            pobrudzic.
    • anya.po.prostu z innej beczki 15.11.06, 21:43
      A mi się nasuwa pewna refleksja przy okazji tej całej akcji protestacyjnej:
      Ilu z Was oburzonych pofatygowało się do wyborów prezydenckich?
      Bo ktoś tego prezydenta przecież wybrał!
      Na kilka milionów Polaków żyjących w UK tylko 13tysięcy poszło do ostatnich wyborów.

      A ja dokładnie pamiętam gorące dyskusje na tym forum przed wyborami, gdzie większość twierdziła, że głosować nie pójdzie bo albo nie ma na kogo albo ich to nie obchodzi co się w Polsce dzieje. I jak na ironię żartowałam wtedy jeszcze, że może zacznie Was obchodzić jak Kaczory nas z unii wypiszą. Cóż, długo nie trzeba było czekać. Nie chcę mówić "a nie mówiłam!" :P

      Ale to przecież takie polskie. Tylko narzekać i się oburzać.
      Kiedy można coś zrobić, coś zmienić, coś zadecydować to mało komu się chce.
      Ale do podpisywania listów protestacyjnych to wszyscy pierwsi.
      I co z tych listów? Naprawdę wierzycie, że ktokolwiek się tym przejmie? Naprawdę wierzycie, że ktokolwiek potraktuje to poważnie?

      A najsmutniejsze jest to, że za cztery lata będzie dokładnie tak samo i czynnie lub biernie wybierzemy sobie kolejnego "godnego reprezentanta narodu".
      • mysz2006 Re: z innej beczki 15.11.06, 22:03
        a wiesz tak a propos wyborow, to nawet chcialam glosowac. Ale wyobraz sobie nie
        bylo mozliwosci glosowac listownie, telefonicznie ani internetowo. Jedyna opcja
        to byla podroz do Londynu do ambasady oddalonej ode mnie dokladnie o 197 mil. I
        jak sadzisz - wybralam sie na wojaze przez pol Anglii?
        • anya.po.prostu Re: z innej beczki 16.11.06, 10:22
          mysz, wyobrazam sobie, ze nie mozna bylo glosowac listownie, telefonicznie ani
          przez internet, mamy w konstytucji wyraznie zapisane, ze wybory sa
          bezposrednie.
          Ale nie wmowisz mi, ze prawie 50% Polakow mialo tak strasznie daleko do urny.
          Ze, z grubsza liczac 90% Polakow w UK mialo tak strasznie daleko.
          Zreszta, ja nie mowie o tych, ktorzy chcieli a nie mogli glosowac. Ja mowie o
          tych, ktory po prostu nie chcieli.
          Ludzie kiedys oddawali zycie za prawo glosu, kobiety przez cale wieki walczyly
          o to prawo.
          Wiec troche nie rozumiem kiedy Polacy narzekaja, maja pretensje, pisza petycje,
          ze KTOS im wybral takiego prezydenta, takiego premiera, takiego ministra
          edukacji.
          • jofin Re: z innej beczki 16.11.06, 10:40
            Ej Anyu, Twoje rozumowanie jest powalajace. Wynika z niego, ze jezeli ktos nie
            gloswoal, to teraz ma cicho siedziec, jak mysz pod miotla, wladza niech robi,
            to co jej sie rzewnie podoba, ale Ty nic nie mozesz negatywnego, czy tez
            pozytywnego, na nia powiedziec. Troche to sie kloci z logika.
            W zasadach logiki, brak glosu, z tego co mi wiadomo, tez uznaje sie jako glos.
            najczesciej neutralny. Jezeli juz jednak przeprowadzic by dokladniejsza
            analize, to ten brak glosu, jest po prostu czesta zanegowaniem obu kandydatow.
            Czasem jak ide do sklepu i widze zgnile jablko i zgnilego banana, to nawet
            chocbym bardzo byla glodna, nie kupie ani jednego, ani drugiego. Na tym polega
            demokracja i wolnosc wyboru. I dopoki wybory nie sa obowiazkowe, jak to jest w
            innych krajach, ja z tej wolnosci korzystam.
            Niemniej niezaleznie od tego, czy bralam udzial w wyborach, czy nie, wladza
            podejmuje przez caly czas rozne decyzje, ktore mnie dotycza i moje zycie
            przynajmneij w czesci jest od nich uzaleznione. Poniewaz wladza, jak to jest
            chyba w konstytucji napisane reprezentuje caly narod, rowniez tych, ktorym po
            prostu nie chcialo sie isc do urn wyborczych. Bo mimo tego ze oni nie
            glosowali, to podatki obowiazkowo placa. I wladza ma sie rozliczac przed tymi ,
            ktorych reprezentuej z tego, co robi i z tego co mowi i z tego, co robi z tymi
            pieniedzmi. To tak w skrocie, co kiedys liznelam z lekcji Wychowania
            obywatelskiego.
            • anya.po.prostu Re: z innej beczki 16.11.06, 14:41
              jofin, oczywiscie, ze mozesz powiedziec, tylko co z tego gadania wyniknie? Czy
              bedzie to mialo jakikolwiek skutek? Czy myslisz ze ktokolwiek sie przejmuje i
              analizuje dlaczego tyle osob nie poszlo glosowac?

              Pewien problem z Twoja analogia jest taki, ze jak widzisz w sklepie i zgnile
              jablko i zgnilego banana to mozesz sobie wyjsc, nie musisz nic kupowac.
              Takiej opcji nie ma jesli chodzi o wybor prezydenta czy parlamentu. Bo jakis
              musi byc.
              I jesli ja widze, ze do wyborow startuje trzech idiotow i jeden troche mniejszy
              idiota (zeby juz bylo tak schematycznie i bez nazwisk :P) to pojde zaglosowac
              chocby na tego mniejszego idiote, po to tylko, zeby wiekszy idiota nie dopchal
              sie do wladzy.
              I tak tez zrobilam. Widzac jakie poparcie ma Samoobrona i LPR i realna wizje,
              ze te partie beda u wladzy poszlam na wybory, tylko po to, zeby zaglosowac
              przeciwko nim. Uwazam, ze lepsze to niz nie zrobienie niczego.

              Ja wlasciwie nie rozumiem takiej logiki, ze majac swiadomosc, ze jakas wladza
              podejmuje za Ciebie decyzje, nie chcesz miec zadnego wplywu na te wladze. Bo
              biernosc w tym wypadku nie dziala. Nie ma znaczenia czy zglaszasz swoj przeciw
              nie idac do wyborow. I tak musisz sie stosowac do prawa ustanowionego przez te
              wladze, ktora zdobedzie wiekszosc.
              I dla mnie ma wiekszy sens pojscie na wybory i glosowanie, niz po fakcie
              narzekanie i protestowanie, ze Lepper zostal premierem, ze Gietrych ministrem,
              ze calkowity zakaz aborcji, ze prezydent glupoty wygaduje, ze organiczanie
              antykoncepcji i tak dalej.
              W demokracji sa pewne instrumenty, ktorymi narod dysponuje aby wladze
              kontrolowac. Jednym z takich instrumentow jest prawo do glosowania. Pospolite
              ruszenia i marsze sprzeciwu owszem, ladnie sie w mediach prezentuja, ale tak
              naprawde jaka maja moc?
              Gietrych zbytnio sie nie przejal protestami mlodziezy, wiec watpie aby
              prezydent Kaczynski przejal sie protestami emigrantow. Tymbardziej iz tak nikly
              ich procent na niego glosowal.
    • basia313 NO prosze 16.11.06, 15:19
      taka ciekawa dyskusja, a ja nawet nie czytalam. Za to z jednym sie zgadzam, co
      powiedziane bylo przez lee.loo( ktora nb pozdrawiam - i ja sie sprawy maja z
      wiadomo czym?), mianowicie z tym, ze co do Wyborczej to jednak gazeta ta pisze
      wiele klamstw i przeinaczen i moze nawet kroluje w tym, posrod wielu polskich
      gazet.
      • lee.loo Re: NO prosze 17.11.06, 21:49
        basia313 napisała:
        > powiedziane bylo przez lee.loo( ktora nb pozdrawiam - i ja sie sprawy maja z
        > wiadomo czym?)

        serdeczne dzieki za pamięć. u mnie ok - choć ciągle przyzwyczajam się do
        nowej "sytuacji".
        Ślub tymczasowo przełożony. Z kościelnym sprawa się trochę komplikuje,
        ponieważ "mój najmilejszy" jest niewierzący i ksiądz musi przesłać papiery do
        jakiegoś związku wyznaniowego i do biskupa z prośbą o dyspensę dla mnnie.
        generalnie cala procedura ma trwać do 6 miesięcy. stwierdziiłam więc, że nie
        chce wygladac jak beza z kremem na ślubie i chce to załatwic jak już "dojdę do
        siebie" (czytaj: odpowiedniego rozmiaru), hi,hi.
        Ze ślubem cywilnym to miałyście racje - terminy na grudzień, ale co z tego, jak
        sale albo juz wynajete, albo take ceny, że mi sie odechciewa. nie ma co, x-mas
        znaczy business. Może po nowym roku, jakieś obniżki będą :)
        natomiast jeżeli chodzi o mój stan (nb: nie wiem, któ nazwał
        go "błogosławionym" - na początku mdli Ci cały dzień,non-stop przybierasz
        kolory zgniłego ogorka, ana nic nie masz ochoty i przespałąbyś cały dzień.
        Następna faza to permanentna zgaga, duszności i bóle w krzyżu. No i OLBRZYMI
        apetyt - przerażam samą siebie. potrafię wsunąć łsosia z cytryną, bułkę z
        białym serem i dzemem truskawkowym przegryżć to ogórkiem kiszonym po czym
        wszamać czekoladowego wafelka...
        btw - czy wiecie czy w londynie znjadę coś takiego jak "kisiel"? ostatni raz
        jadłam go moze w szkole sredniej, ale od kilku tyg. jestem w Polsce i jem
        przynajmniej jeden dziennie - no taką mam potzrebę. i nie wiem czy mam to
        tachać do uk czy uda mi się znależć w jakimś sklepie?
        ale poza tym małe zaczeły się własnie ruszać i wrażenie jest przecudne,
        niedoopisania. i choć jeszcze nie do końca do mnie dociera, że będę...(słowo
        na "m"). to czuję sie super. no i tzreba będzie niedługo dodać do ulubionych
        nowe fora...
        pzdr. l.l.
        • basia313 Re: NO prosze 17.11.06, 23:37
          lee.loo napisała:

          > basia313 napisała:
          > > powiedziane bylo przez lee.loo( ktora nb pozdrawiam - i ja sie sprawy maj
          > a z
          > > wiadomo czym?)
          >
          > serdeczne dzieki za pamięć. u mnie ok - choć ciągle przyzwyczajam się do
          > nowej "sytuacji".
          > Ślub tymczasowo przełożony. Z kościelnym sprawa się trochę komplikuje,
          > ponieważ "mój najmilejszy" jest niewierzący i ksiądz musi przesłać papiery do
          > jakiegoś związku wyznaniowego i do biskupa z prośbą o dyspensę dla mnnie.
          > generalnie cala procedura ma trwać do 6 miesięcy. stwierdziiłam więc, że nie
          > chce wygladac jak beza z kremem na ślubie i chce to załatwic jak już "dojdę
          do
          > siebie" (czytaj: odpowiedniego rozmiaru), hi,hi.
          > Ze ślubem cywilnym to miałyście racje - terminy na grudzień, ale co z tego,
          jak
          >
          > sale albo juz wynajete, albo take ceny, że mi sie odechciewa. nie ma co, x-
          mas
          > znaczy business. Może po nowym roku, jakieś obniżki będą :)
          > natomiast jeżeli chodzi o mój stan (nb: nie wiem, któ nazwał
          > go "błogosławionym" - na początku mdli Ci cały dzień,non-stop przybierasz
          > kolory zgniłego ogorka, ana nic nie masz ochoty i przespałąbyś cały dzień.
          > Następna faza to permanentna zgaga, duszności i bóle w krzyżu. No i OLBRZYMI
          > apetyt - przerażam samą siebie. potrafię wsunąć łsosia z cytryną, bułkę z
          > białym serem i dzemem truskawkowym przegryżć to ogórkiem kiszonym po czym
          > wszamać czekoladowego wafelka...

          O gdy sobie to wyobrazilam, to az mnie zemdlilo.;)

          > btw - czy wiecie czy w londynie znjadę coś takiego jak "kisiel"? ostatni raz
          > jadłam go moze w szkole sredniej, ale od kilku tyg. jestem w Polsce i jem
          > przynajmniej jeden dziennie - no taką mam potzrebę. i nie wiem czy mam to
          > tachać do uk czy uda mi się znależć w jakimś sklepie?

          HA ha wlasnie o tym dyskutowalysmy w innym watku. CO mozna dostac a czego nie.
          Mysle, ze mozna, no na pewno w polskich sklepach, tudziez innych ( moze nawet
          juz i w supermarketach), ale jesli chcesz zaoszczedzic to mozesz kilka kilo
          zabrac z Polski!
          > ale poza tym małe zaczeły się własnie ruszać i wrażenie jest przecudne,
          > niedoopisania. i choć jeszcze nie do końca do mnie dociera, że będę...(słowo
          > na "m"). to czuję sie super. no i tzreba będzie niedługo dodać do ulubionych
          > nowe fora...
          > pzdr. l.l.

          rowniez pozdrawiam
    • gosiash Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 17.11.06, 00:59
      Ja tez sie z lee.loo totalnie zgadzam. Przyznaje, ze ciagle nie przeczytalam
      calej wypowiedzi, czy moze raczej tlumaczenia na angielski wypowiedzi
      Kaczynskiego. Ale z przytoczonego tu jakiegos fragmentu (jak rozumiem nie jest
      to cala wypowiedz), to moge tyle powiedziec, ze tam sa wrecz bledy gramatyczne.
      Poza tym roznica miedzy wypowiedzia Kaczynskiego a Blair'a jest taka, ze
      Kaczynski powiedzial prawde, a Blair wypowiedzial sie politycznie. Bo nie
      czarujmy sie z ta wielka miloscia spoleczenstwa angielskiego do Polakow.
      A co do Times'a to czytalam artykul ale jakos tak wydaje mi sie ze przekrecacie
      ton wypowiedzi.
      Prawda jest taka, kazdy interpretuje tak jak jemu pasuje i tyle. A ze jeszcze
      do tego dochodzi kwestia tlumaczenia i bariera jezkowa, to juz w ogole mozna
      sobie przekrecac czyjes wypowiedzi na maksa.
      • eeela Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 20.11.06, 17:54
        czy moze raczej tlumaczenia na angielski wypowiedzi
        > Kaczynskiego.

        Niestety, do oryginalu trudno dotrzec, jako ze prezydent Kaczynski wyglaszal go
        li i jedynie w celu bycia przetlumaczonym. Poniewaz sam angielszczyzna nasz
        prezydent nie wlada, musi polegac na swoim tlumaczu, ktorego, mam nadzieje,
        dobral dobrze i z rozmyslem. Takiego, ktory jest wstanie przetlumaczyc poprawnie
        to, co prezydent wypowiada po polsku.

        Ale z przytoczonego tu jakiegos fragmentu (jak rozumiem nie jest
        > to cala wypowiedz), to moge tyle powiedziec, ze tam sa wrecz bledy gramatyczne.

        Tym zdaniem jednakze wyzej opisana nadzieje mi rozwiewasz. jesli tam sa bledy,
        znaczy, ze tlumacz sie nie spisal. Kogo nalezy winic? Tlumacza, ze zle
        przetlumaczyl? Czy prezydenta, ze tak sobie dobral tlumacza? Czy prezydenta, ze
        nie uczy sie angielskiego? Czy prezydenta, za dobor slow, ktory tlumacz byc moze
        jednak przetlumaczyl trafnie?

        > A co do Times'a to czytalam artykul ale jakos tak wydaje mi sie ze przekrecacie
        >
        > ton wypowiedzi.

        Nic nie przekrecamy, cytujemy oryginal.

        > Prawda jest taka, kazdy interpretuje tak jak jemu pasuje i tyle. A ze jeszcze
        > do tego dochodzi kwestia tlumaczenia i bariera jezkowa, to juz w ogole mozna
        > sobie przekrecac czyjes wypowiedzi na maksa.

        Bo owo angielskie tlumaczenie JEST oryginalem. Polska wersja jest po prostu
        niewazna. Wazna jest ta, ktora zostala wygloszona w anglojezycznym kraju po
        angielsku. I ilu by tlumacz nie popelnil bledow, odpowiedzialnosc za ta
        wypowiedz ponosi prezydent.
        • gosiash Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 22.11.06, 12:50
          Nie rozumiem dlaczego Polski Prezydent mialby sie wypowiadac po angielsku.
          Uwazam, ze w oficjalnych wystapieniach prezydenci powinni sie wypowiadac w
          swoich jezykach, a od tego sa tlumacze zeby ich tlumaczyc.
          Co do doboru tluczacza, to kazdy moze miec wpadke, nawet ci najlepsi, zwlaszcza
          w tlumaczeniach symultanicznych.
          Cala wiec nasza dyskusja troche wynika z proby zrozumienia co tak na prawde
          autor mial na mysli. Przeciwnicy Kaczynskiego beda wiec wyciagac jedne wnioski,
          a poplecznicy inne. I tak mozemy sie spierac i spierac...
          • anya.po.prostu Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 22.11.06, 14:33
            pewnie, ze kazdemu moze zdarzyc sie wpadka,
            ale cos takiego jak zwalanie winy na tlumacza, nawet jesli rzeczywiscie byl
            winien, brzmi moim zdaniem strasznie niepowaznie i nieprofesjonalnie,

            w koncu mowimy o spotkaniu glow panstw a nie o jakims nieistotnym tlumaczeniu,
            wiec dobor tlumacza do takich okazji powinien byc szczegolnie staranny

            ale jak widac biednemu Kaczynskiemu zawsze wiatr w oczy, jak nie biegunka to
            nieudolny tlumacz
          • eeela Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 22.11.06, 14:40
            > Nie rozumiem dlaczego Polski Prezydent mialby sie wypowiadac po angielsku.

            Dlatego, ze jest to glowny jezyk kongresowy. Jezyk kongresowy to taki, ktory
            powinni znac wszyscy zajmujacy sie miedzynarodowa polityka, badaniami i handlem,
            inaczej nie sa w pelni kompetentni do zajmowania sie takimi rzeczami.

            > Cala wiec nasza dyskusja troche wynika z proby zrozumienia co tak na prawde
            > autor mial na mysli.

            Niewazne, co autor mial na mysli. Wazne, jak te mysl sformulowal i jakie to
            sformulowanie ma skutki. Kiedy osoba publiczna publicznie mowi 'spieprzaj
            dziadu', nikogo nie obchodzi, czy tego dnia owa osoba poklocila sie z malzonka,
            zupa byla za slona czy uciskaja go buty, i tak naprawde mial na mysli tylko
            'dobry czlowieku, oddal sie, bom dzis nie w humorze'.
            • hopplik Re: Polska nie unika odpowiedzialnosci 22.11.06, 19:53
              może powinien na wizyty zabierać Min R. Sikorskiego, bo ten włada oksfordzkim
              akcentem ;)

              byłoby dobrze gdyby Prezydent znał języki obce, choć nie musi, bo nie jest to
              warunek kiedy zgłasza swoją kandydaturę w wyborach

              mimo wszystko lepiej byłoby, gdyby urzędnik państwowy (każdy bez wyjątku)
              dobrze przemyślał swoje wypowiedzi podczas zagranicznych wizyt, bo nie
              wypowiada się w swoim imieniu, ale jako reprezentant państwa i to co miał na
              myśli raczej powinno być klarowne, a nie być kwestią domysłów(nie tylko w tym
              przypadku mocno niefortunnych)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka