kott2
28.01.07, 00:58
Kurcze , wiemy ze pokoje w domach a Anglii sa male ale tak obrazic
glowe rzadu i do tego gospodarzy .....( znalezione na innym forum )
Nieznana gafa prezydenta
Co powinien robić Lech Kaczyński, by ustrzec się gaf? (Fot. ONS) Co powinien
robić Lech Kaczyński, by ustrzec się gaf? (Fot. ONS)
Lekkomyślność Lecha Kaczyńskiego? Wpadka tłumacza? Jak wyjaśnić kolejną gafę
naszego prezydenta, z której chichoczą Anglicy?
Tę opowieść znalazłem w blogu Bartosza Węglarczyka z "Gazety Wyborczej", acz
jest ona cytatem z bloga Edwarda Lucasa, korespondenta "The Economist" na
Europę Środkową i Wschodnią. Anegdota dotyczy listopadowej wizyty prezydenta
Lecha Kaczyńskiego w Londynie. Historyjka ponoć nie była nigdy dotąd
publicznie przytaczana:
Otóż po przyjeździe na Downing Street, do siedziby brytyjskiego premiera,
nasz prezydent rozglądając się po małych pokoikach mruknął coś w swoim stylu
po polsku, a jego tłumacz powiedział po angielsku: - Nie robi wrażenia (not
very impressive).
Oczywiście uwaga ta została odebrana przez gospodarzy jako zniewaga - bo
nie wypada, by gość krytykował dom gospodarza. No i takie słowa z ust
prezydenta najbiedniejszego kraju UE to objaw bizantyjskiej pychy.
Dlaczego pracownicy Kancelarii Prezydenta są tak nieudolni, że nie potrafią
podpowiedzieć prezydentowi kilka tematów, które można w takim momencie
poruszyć (np. na temat pięknych obrazów wiszących na Downing Street), po to
właśnie, by nie wymknęło mu się coś niestosownego?
Edward Lucas (...) podkreśla, że takie błędy są zapamiętywane (bo są).