Dodaj do ulubionych

Wynajem pokoju, kontrakt, council tax a US?

31.05.07, 17:44
Doswiadczeni i zorientowani prosze o rade :) Pierwszy raz w UK bede
wynajmowala pokoj i zastanawiam sie jak to jest w praktyce z zaletami
podpisania kontraktu lub konsekwencjami nie posiadania takowego? Bede mieszkac
ze znajoma w jej wlasnym domu, ona stwierdzila, ze jej kontrakt do niczego nie
jest potrzebny [wszyscy moi angielscy znajomi, ktorzy wynajmuja pokoj nie maja
kontraktow]. Rzeczy o ktorych mysle to:

1. czy do czegokolwiek potrzebuje silniejszego dowodu zamieszkania niz
rachunki przychodzace na moje imie? [aktualnie zmieniam prace, moj nowy
pracodawca byl usatysfakcjonowany rachunkami za tel kom, listem z home office
na moj adres, karta zdrowia z adresem i rachunkiem z banku. Nawet sie o
kontrakt nie zajaknal..]. W banku tez zmienialam adres poprzednio na gebe, o
nic nie prosili. Co z Home office nie wiem, jeszcze u nich nie zmienialam...

2. czy jesli podpiszemy kontrakt, to ona bedzie musiala placic wyzszy tax? [=
zapewne doliczy to do ceny najmu, co nie bardzo mi lezy bo w moim miescie ceny
wynajmu sa i tak horrendalne, nawet po znajomosci :)]

3. Czy kontrakt najmu pokoju cokolwiek znaczy dla US co do 'centrum
zyciowego'? mysle tak sobie luzno, czy sobie w ogole zawracac glowe, jesl i
ten kontrakt do nieczego tak naprawde mi sie nie przyda...? zwlaszcza ze juz
2007 rozliczamy tam, gdzie mieszkamy i placimy podatki [chyba ze sie myle..?].

Dzieki za wszelkie sugestie!


-
Obserwuj wątek
    • mysz2006 Re: Wynajem pokoju, kontrakt, council tax a US? 31.05.07, 19:02
      umiem ci odpowiedziec tylko na punkt drugi i polowe 3-go

      2. podpisanie kontraktu nie ma nic wpolnego z placeniem podatku - wynajmujaca
      dom bedzie placic podatek w zaleznosci czy dochody zadeklaruje do HMCE czy nie.
      Dochody oczywiscie latwiej 'ukryc' jesli ktos placi gotowka niz czekiem lub
      direct debit.

      3. kontrakt moze ci sie przydac jesli wasze stosunki 'po znajomosci' np
      ochlodnieja. kontrakt jest swoistego rodzaju zabezpieczeniem dla wynajmujacego
      ze 'landlord' nie moze cie z dnia na dzien wyrzucic, podniesc czynszu itp. W
      kontrakcie jest dokladnie wyluszczone kto jest odpowiedzialny za stan lokalu,
      naprawy, council tax, rachunki itd - dobra rzecz zeby uniknac w przyszlosci
      nieporozumien.
      • country_grill Re: Wynajem pokoju, kontrakt, council tax a US? 31.05.07, 19:24
        > 2. podpisanie kontraktu nie ma nic wpolnego z placeniem podatku - wynajmujaca
        > dom bedzie placic podatek w zaleznosci czy dochody zadeklaruje do HMCE czy nie.

        Chodzilo mi o council tax - jako osoba samotnie mieszkajaca znajoma ma 25%
        rabatu, wiec oczywiscie jak zglosi w councilu, ze nie mieszka sama, to rabat
        cofna...

        > Dochody oczywiscie latwiej 'ukryc' jesli ktos placi gotowka niz czekiem lub
        > direct debit.

        Mysle, ze to akurat nie jest sprawa, moge sie bardzo mylic, ale w UK chyba nie
        placi sie podatku od zysku z wynajmu, jesli wynajmujesz np 1 pokoj w swoim
        wlasnym domu, w ktorym tez mieszkasz, wiec ukrywanie dochodow nie wchodziloby w
        rachube...

        > 3. kontrakt moze ci sie przydac jesli wasze stosunki 'po znajomosci' np
        > ochlodnieja. kontrakt jest swoistego rodzaju zabezpieczeniem dla wynajmujacego
        > ze 'landlord' nie moze cie z dnia na dzien wyrzucic, podniesc czynszu itp. W
        > kontrakcie jest dokladnie wyluszczone kto jest odpowiedzialny za stan lokalu,
        > naprawy, council tax, rachunki itd - dobra rzecz zeby uniknac w przyszlosci
        > nieporozumien.

        To akurat mnie nie martwi - to jest znajoma, wiec nie sadze, zeby cos
        radykalnego sie wydarzylo, ale jesli nawet - z dnia na dzien moge sie
        przeprowadzic do chlopaka na czas, dopoki znajde cos innego. Natomiast co do
        regulacji kontraktem sprawy placenia za naprawy, rachunki, stan lokalu etc to
        akurat nie mnie chroni tylko wlasciciela lokalu :) jeszcze nie widzialam umowy,
        ktora mowilaby ze landlord zobowiazuje sie nie obciazac lokatora w razie
        zniszczen, albo wyzszych niz zwykle rachunkow za wode :)

        Ale dzieki, wszystkie puzelki dokladam do ukladanki, ktora mam nadzieje wkrotce
        ulozyc :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka