princessa24
30.07.07, 18:17
Normalnie szlak mnie trafia gdy budze się np. jka zisiaj usmiech na twarzy bo
sloneczko wskakuje w krótkie spodenki(pierwszy raz w tym roku) ,wychodze na
dwór i szok..... wieje jak chlera,zimno przenika na calego... nic tylko sie
rozplakac. taka szczesliwa bylam... i teraz dół niesamowty!!!!! Plakac mi sie
chce... czy kiedykowliek w tym roku ubore sie w krótie spodenki???? jestem
zmazuc i uwiebiam upaly... a tu?wiecznie zimno,leje a jak juz slonce to wiatr
zimny!!
do tego brak przyjaciol:(( Mam czasem ochote w cagu dnia wskoczyc na masto na
jakas kawke czy wieczorem na drinka...:(( nie ma z kim:((( bo jak juz jest to
trzeba zakazdym razem pilowac co siemowi,pilnoac swojego zachowania,boludzie
sa tu fa;lszywi...:( wlasnch znajmych nie posiadam. Niestety, tylko znajomi
mojego faceta...:(((
wracac do pl? Tez juz nie ma sensu bo wszscy moi bliscy znajomi sie
porojezdzali po swiecie... facet cigle pacuje..a ja sama,jak pies....
mam okropnego doła:(((