eni7.08
03.09.07, 16:38
Witam,
moj znajomy kupil na ebayu w czwartek samochod, przez licytacje. Rovera 75,
wylicytowal go za ponad 2 tys funtow. Samochod byl z komisu pod Londynem (my
mieszkamy w Preston). W sobote pojechal go odebrac, zaplacil gotowka,
wlasciciel zapewnil go ze nie ma zadnych usterek. Po drodze zaczely sie
problemy. Samochod po ok 20 milach
zaczal dymic, zjechali na pobocze, na ulicy ogromna plama oleju, nie dalo sie
nim dalej jechac. Wezwali AA, holowanie do Preston 300f. Dzisiaj poszedl do
mechanika, a mechanik stwierdzil ze samochod nadaje sie na zlom :-( Poszla
pompa paliwowa, byla za wysoka temperatura silnika i poszly jakies uszczelki,
cos tam jeszcze z silnikiem (nie znam sie dokladnie), sama naprawa uszczelek
900f, ogolnie 2tys funtow nie starczy (slowa mechanika). I co teraz?
Czy to mozliwe ze samochod rzeczywiscie tak szybko mogl sie zepsuc czy po
prostu w takim stanie byl sprzedany? Jak postapic w tej sytuacji?