formaprzetrwalnikowa 23.09.07, 22:13 mam jakies zacmienie - mysle i mysle od tygodnia i jakos nie mogę wymyslec, jak by tu po angielsku powiedziec cos w stylu 'takie czasy, droga pani, takie czasy'. macie jakies pomysły? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
formaprzetrwalnikowa Re: językowy problem - znów 23.09.07, 23:56 hehe, jedyne sensowne, co mi przyszło do głowy. Ale wolałabym po angielsku :) Odpowiedz Link
eeela Re: językowy problem - znów 24.09.07, 13:44 Mysle, ze 'oh, such times, my good woman/lady, such are the times' will do ;-) Odpowiedz Link
kash0303 Re: językowy problem - znów 24.09.07, 18:40 > macie jakies pomysły? sign of the times? Odpowiedz Link
jaleo Re: językowy problem - znów 24.09.07, 21:06 W ogole nic mi nie przychodzi do glowy - moze dlatego, ze Brytyjczycy nie maja takiej sklonnosci do refleksji nad tym, "jakie to czasy nastaly" :-)) No moze jesli chodzi o mlodych ludzi, to mozna powiedziec "young people nowadays" i pokiwac glowa z politowaniem - ale uwaga - nie stosowac ponizej 60'go roku zycia, chyba, ze ironicznie :-) Odpowiedz Link