jennifer_e
05.01.08, 15:27
wiem, wiem, Ikea, ile płacisz tyle masz.
Ale tę sofkę upatrzyłam sobie już tak dawno temu i nic innego mi się już potem nie podobało.
Jak na Ikee to była jedna z najdroższych sof i robiona tylko na zamowienie, wiec pomyslalam, ze zaryzykuje.
Mieli ja dostarczyc 28/12. Na trzy dni przed zadzwonili, potwierdzili terminy, na dzien przed dzwonili jeszcze raz potwierdzić, więc byłam dobrej myśli.
W dniu dostawy ciężarówka pojawiła się punktualnie, panowie wnieśli pudła. Więc ucieszyłam się bardzo, że niepotrzebnie się przejmowałam, ta Ikea może nie jest taka zła!
Lecz okazało się, że na ciężarówce mają tylko pokrowce i materac.... brakuje sofy!
Panowie bardzo przepraszali, wydrukowali kwit i pojechali.
Zadzwoniłam do Ikei i zapewnili mnie, że będą "investigate" i oddzwonią w przeciągu 72 godzin. Ale jednocześnie pan z customer service już mi chciał podawać namiary na Complaints Department. Powiedziałam mu, że chyba trochę się pospieszył z tym, bo ja tę sofkę bardzo chcę i mam nadzieję że się znajdzie :o)
Kilka dni później potwierdzili, że dostarczą brakującą część w najbliższą sobotę.
W piątek wieczorem zadzwonili z Ikea Delivery, czy jakoś tak i powiedzieli, że nie mogą dostarczyć "for some reason".
Trochę mnie zirytowało to "for some reason" więc pani wytłumaczyła, że ona tylko koordynuuje kierowców i ciężarówki, mojej sofy na ciężarówce nie ma i ona nic nie wie.
Więc mam w poniedziałek dzwonić do Ikei.
Kurczę! Pojawia mi się już przed oczami wizja kolejnej batalii z tymi cholernymi działami obsługi klienta!
Pocieszcie, że któraś z Was dostała zamówienie z Ikei bez problemów!
Lub pognębcie swoimi własnymi horror stories! :/
PS za sofę oczywiście płaciliśmy kartą kredytową, więc w razie czego pieniądze pewnie dostanę spowrotem, ale ja chcę tylko tę sofę! buuuuuu!
...
moje fotografie ceramika