czy my mamy jakiekolwiek powody do narzekan???:))

06.01.08, 13:05
przez ulamek sekundy do glowy mi przyszlo zeby sprobowac zycia w
canadzie , bo wiesz to ameryka i wogole. Weszlam na fora i wszedzie
zale i narzekania, a to tego za malo, a to ze smutno, a to ze malo
pieniedzy i wogole wszystko jest be. I sie przerazilam, Bo ja nie
mam powodow do narzekan w anglii wszystko jest oki. Owszem sa
minusy, ale czy istnieje jakiekolwiek miejsce na ziemi gdzie tylko
same plusy sa?? Czy ktoras z was, bardziej optymistycznie
nastawionych do zycia dziewczat byla i tu i tu i moze porownac. Bo
wypowiedzi malkontentow mam dosc po przeczytaniu forum Kanada. Na
pytania ciekawskich skoro mi sie tak podoba w anglii to czemu chce
jechac dalej odpowiadam, z czystego egoizmu i zachlannosci: skoro
mam dobrze czemu nie moge miec jeszcze lepiej, i chec poznania
kolejnego kraju.
    • formaprzetrwalnikowa 'byc wszędzie gdzie nas nie ma...' 06.01.08, 13:44
      mam kolezankę - kanadyjkę, która przyjechała do anglii 'za
      przygodą' - tzn zeby zobaczyc jak tu sie zyje, zobaczyc kawalek
      europy, popracowac, pomieszkac, spróbowac zycia 'gdzie indziej'.
      jest generalnie zadowolona, ale są rzeczy, które jej sie tutaj nie
      podobają i dlatego mysli o powrocie. bardzo wszystkich anmawia do
      wyjazdu do kanady, rozsiewajac wizje niemal arkadyjskie. jej facet,
      anglik, bardzo sie do tego wyjazdu pali. a to są ich indywidualne
      doswiadczenia. Twoje mogą byc podobe albo inne, albo kto wie
      jakie. :)

      a co do narzekan: z jednej strony polacy lubią narzekac. z drugiej -
      doswiadczenie danego miejsca duzo zalezy od nastawienia osoby,
      która przyjezdza.
      a po trzecie: jest taka zasada stara jak ludzkość i chyba
      uniwersalna, ze trawa po drugiej stronie płotu wydaje sie bardziej
      zielona a 'tam gdzie nas nie ma wstaje swit'.

      mnie tez ciągnie, zeby zobaczyc jeszcze inny kawałek swiata.
      • gosiash Re: 'byc wszędzie gdzie nas nie ma...' 06.01.08, 17:00
        Mnie sie tak troche tez wydaje, ze latwiej nam narzekac, bo jak sie
        tak czlowiek wygada to mu sie lepiej robi. Wywalil swoje zale i
        spokoj. A jak mu sie cos podoba, czy mu dobrze jest to boi sie na
        glos powiedziec, zeby nie zapeszyc :) Tak wiec narzekamy, narzekamy,
        ale jak sie pojawia lista 'Co lubicie w...' to zaraz sie cala masa
        wpisow znajduje. Moze wiec podrzuc takie haslo na tym kanadyjskim
        forum 'A co Wam sie podoba w Kanadzie', pewnie sie czegos dowiesz :)
        • jofin Re: 'byc wszędzie gdzie nas nie ma...' 06.01.08, 19:02
          Ja tam mysle, ze dosyc wybiorczo przeczytalas wypowiedzi na tatmtym
          forum. Z zainteresowaniem sama tam zajrzalam i znalalzlam sporo
          bardzo wyczerpujacych opisow, jak rzeczywiscie wyglada zycie w
          Kanadzie, bez upiekszen, bez zachwytow, i oczywiscie zawierajace
          subiektywne odczucia kazdej osoby. Narzekania i narzekajacych mozna
          znalezc wszedzie. Mnie jednak z opisow, ktore tam znalazlam uderza
          fakt, ze sporo jest tam wypowiedzi ludzi, ktorzy naprawde lubia
          Kanade i cenia osbie zycie w niej.

          Ja sama ze 3 lata temu spedzilam w Kanadzie z rodzina ok 2 miesiecy
          i bardzo nam sie tam podobalo. Do dzisiaj marzenia o Kanadzie gdzies
          w nas pozostaly. Do dzisiaj pamietamy ludzi, ktorych tam
          spotkalismy, bardzo otwartych, na kazdym kroku sklonnych do pomocy,
          milych, zyczliwych. Chyba nigdy i nigdzie w zyciu w tak krotkim
          czasie nie zawarlismy tylu milych kontaktow. Zycie tam jest duzo
          spokojniejsze w porownaniu z angielskim, bardziej wyciszone chyba
          mniej stresujace. Ludzie nie chowaja sie w domach tak , jak to tutaj
          obserwuje. Sama bylam swiadkiem, jak facet w autobusie, ktorym
          jechalam, gdy zobaczyl chlopakow przegladajacych gazeta z ofertami
          pracy, dawal im namiary na swoja firme, bo wlasnie poszukiwal
          pracownikow. Pomoc od ludzi w zasadzie dostawlam na kazdym kroku,
          nawet czasami wbrew moim oczekiwaniom.
          Ulice sa szerokie, rowniez chodniki. Dzieci duzo bardziej bezpieczne
          niz tutaj w Anglii przynajmniej na ulicy. Kierowcy gdy widza dzieci
          na przejsciu, albo nawet dochodzace do przejscia, juz z daleka sie
          zatrzymuja i spokojnie przepuszczaja /totalne przeciwienstwo
          angielskiego zwyczaju/ .
          Jedyne, co mi bardzo tam przeszkadzalo to jedzenie. Jeszcze gorsze
          od angielskiego. Mieso wszedzie nafaszerowane tluszczem. Chleb to
          totalna guma. Ale to jedyny minus. Ogolnie zycie raczej tanie. Ale,
          przede wszystkim z cala rodzina mamy bardzo pozytywne wspomnienia z
          Kanady. Za to na Anglie mamy cala liste narzekan.

          Moze to tez sprawa gustu i tego co kto lubi.
    • a.hysa Re: czy my mamy jakiekolwiek powody do narzekan?? 06.01.08, 20:41
      A JA UWAZAM ZE OGOLNIE pOLACY TO NARUD ZARZEKAJACY I NIESZCZESLIWY,
      ZAKOMPLEKSIONY, BARDZO CZESTO LUDZIE WYJEZDZAJA TUTAJ BO MIESZKAM W
      UK DO PRACY I NAZEKAJA ZE PRACA NIE TAKA ZE WYMAGAJA OD NICH ZROBIC
      TO CZY TAMTO ZE ZA MALO PLACA, I W OGOLE CALY CZAS MARUDZA, JAK
      TYLKO WRACAJA DO KRAJU, TO ZADOWOLENI PELNI KASY I MOWIA JAK TO IM
      FAJNIE BYLO... ZUPELNIE BEZ SENSU
      • aniek133 Do a.hysa 06.01.08, 22:01
        Bosz... ciszej, kobieto. Dlaczego tak krzyczysz? Z jakiego forum się urwałaś? My
        tu sobie spokojnie, cichutko i kulturalnie wymieniamy poglądy. W miarę
        możliwości, korzystamy z zasad ortografii polskiej i czasem nawet ze słownika
        języka polskiego. Zapraszamy, ale ciszej, ciszej...
    • aniek133 Re: czy my mamy jakiekolwiek powody do narzekan?? 06.01.08, 22:03
      Ja również po cichutku marzę o Kanadzie... Anglia zupełnie mi nie odpowiadała,
      jakoś nie mogłam się przekonać. Wszystko nie tak...
      Ale Kanada to co innego, gdybym tylko miała możliwość, nie wahałabym się ani
      chwili :)
    • basia313 Re: czy my mamy jakiekolwiek powody do narzekan?? 07.01.08, 01:58
      rehabilitacja za nieprzemyslana wypowiedz na sasiednim forum??
      • robak.rawback Re: czy my mamy jakiekolwiek powody do narzekan?? 09.01.08, 02:03
        no ale co z wizami, systemem chyba punktowym??
        kiedys rpzegladalam te ich kwestionariusze i aplikacje n o i chyba
        cos nie tak mialam z punktacja.
        tez mi ostatnio chodzi po glowie zeby sie wyniesc stad gdzie
        indziej. nawet bym nie przypuszczala ze tak mi sie odmieni -a tu
        prosze ha ha
        • evian5 Re: czy my mamy jakiekolwiek powody do narzekan?? 15.01.08, 17:42
          moja przyjaciolka mieszka w Kanadzie od lat i bardzo sobie chwali, zawsze mnie
          namawiala do przyjazdu. ja to nawet chetnie, ale moj maznie bardzo. poza tym tym
          to tam zimno.... przynajmniej troche dalej na polnoc niz Toronto.
          ciagnie mnie do Nowej Zelandii albo Australii, gdzies gdzie jest cieplo i
          slonecznie.
Pełna wersja