przyszla koza do woza

12.07.08, 21:09
witam wszystkich
nie owijając w bawełnę proszę o rade ponieważ czytam Was już bardzo długo i
wiem, ze dobrze radzicie dziewczyny.
Kupiliśmy biurko i zamówiliśmy dostawę do domu. Dostawa w sobotę miedzy
7-15...ok, czekamy i nic. Dzwoniliśmy na infolinię 2 razy grzecznie i milo. O
18 drugi raz i pani powiedziała, ze z jakiś przyczyn kierowca ciągle jeszcze
rozwozi i proszę czekać....ok. Czy mam dalej czekać i być mila czy mogę jednak
coś z tym zrobić. A dostaw możemy odebrać tylko w sobotę (za która zresztą
ekstra zapłaciliśmy bo to właśnie sobota i nic) Która z was była w takiej
sytuacji proszę napiszcie coś. Bardzo dziękuje za jakiekolwiek wskazówki
    • mama5plus Re: przyszla koza do woza 12.07.08, 21:38
      Nie bylam, ale skoro zaplaciliscie za te sobote i dostawa miala byc
      w okreslonym przedziale czasowym (wcale nie krotkim) to powinni Wam
      przynajmniej koszt za dostawe w ramach rekompensaty zwrocic. Juz nie
      mowie nawet ze wypadaloby by poinformowali i przeprosili za
      opoznienie bez dzwonienia z Waszej strony.
    • krecik Re: przyszla koza do woza 13.07.08, 16:43
      Uuuuu, z dostawami to bywa ciezko. Sporo zamawiam z dostawa, wiec swoje
      przeszlam. Niedostarczenia w umowiony i ekstra oplacony termin caleszczescie
      jeszcze nie, ale gdyby mi sie to przydarzylo, mieliby mnie na telefonie co
      godzine plus zadalabym rekompensaty i co najmniej zwrotu kosztow przesylki.

      Ag
      • anulla_p75 Re: przyszla koza do woza 13.07.08, 22:15
        Dzięki wielkie za odpowiedzi. Właśnie my nigdy nic nie zamawialiśmy zawsze we
        własnym zakresie wszystko i wychodzi na to,ze trzeba tak dalej. Tak czy siak
        biurko jest potrzebne, hmmm chyba mnie nie będą wspominać mile ;-) I na pewno
        przemyślę rekompensatę.
        • krecik Re: przyszla koza do woza 14.07.08, 08:28
          Zdecydowanie. I nie przemysliwuj, tylko domagaj sie. Prawda jest
          taka, ze jesli ktos wybiera konkretna date i za dostawe w tym dniu
          placi - to ich obowiazkiem jest wywiazac sie z tego, skoro oferuja
          taka usluge.
          Zaloze sie, ze gdzies w swoim regulaminie maja jakas klauzule, ktora
          teoretycznie pozwolilaby sie im z tego wywinac, ale wiekszosc
          sprzedawcow/sklepow jednak respektuje zdrowy rozsadek. Jesli
          telefonicznie nie uda ci sie wywalczyc jakichs
          ustepstw/zadoscuczynienia, wysmaruj pismo ze skarga. I pamietaj,
          zeby poprosic o podanie imienia i nazwiska osoby (lub nr sluzbowy),
          z ktora bedziesz rozmawiala - pros o przeliterowanie, jakby co. Z
          chwila, gdy czlowiek z infolinii (badz jakikolwiek inny pracownik)
          przestaje byc anonimowy, nagle zaczyna brac odpowiedzialnosc za to,
          jaki jest wynik negocjacji. A w razie koniecznosci pisania
          odwolania, mozesz podac z nazwiska osobe, ktora ci udzielila
          odpowiedzi - zawsze dodaje to wiarygodnosci/sily przekonywania.

          Ag
          • mama5plus Re: przyszla koza do woza 14.07.08, 12:17
            Krecik prawde Ci powie. :)
            Dzwon czy pisz i domagaj sie rekompensaty a co najmniej zwrotu
            kosztow.
            Ogolnie z dostawami nie ma problemu (w moim doswiadczeniu a dosc
            czesto zamawiam przez i-net) ale jesli sa to trzeba egzekwowac swoje
            prawa bo w koncu ktos sie nie wywiazal z umowy i tyle.

            A biurko pszyszlo w koncu czy tez jeszcze nie?
    • anulla_p75 Re: przyszla koza do woza 14.07.08, 16:05
      biurko nie przyszło i możemy dostać zwrot pieniędzy, tylko już nawet nie o tą
      kasę chodzi tylko o nasz zmarnowany czas i o to,że dalej potrzebuję biurka :-(
      • krecik Re: przyszla koza do woza 15.07.08, 08:31
        Hehehe, mow mi jeszcze. Wlasnie przechodze epopeje pt polka na
        ksiazki w kolorze naturalnym. Za pierwszym razem dostalam nie ta. Za
        drugim ta, tylko ze biala. Teraz czekam, zeby sprzedawca sobie meble
        odebral i jestem miesiac w plecy z meblowaniem pokoju dla dziecka. :-
        /

        Ag
        • anulla_p75 Re: przyszla koza do woza 15.07.08, 15:29
          to ja współczuję, nie znoszę po prostu poślizgu w planach. Wszystko rozwalone i
          czeka, cóż bywa i tak, i mam naprawdę silne postanowienie załatwiania
          wszystkiego własnym transportem. A z pokojem dziecka życzę powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja