stluczka? ucieczka- i co teraz?

14.10.08, 17:35
hej dziewczyny, poradzcie mi prosze co robic

chore, dziecko, nowa praca i inne stresy- tlo sytuacyjne
speszylam sie na spotkanie i probujac zdazyc na zielonym swietle wcisknelam
sie na trzeciego na skrzyzowaniu (droga rozszerzala sie z jedno w
dwupasmowa+pas z przeciwka), zlozylam sobie lusterko (i myslalam, ze zlozylam
lusterko osobie obok) wiec w stresie i sadzac ze to nic takiego pojechalam
dalej, nie zatrzymujac sie (najpierw chcialam i zwolnilam ale byla w srodku i
nie bylo jak, bo pas po lewej byl zajety
co mam teraz robic?
caly czas o tym myle i nie mam spokoju

teraz na zimno mysle, ze nie moglam zlozyc lusterka osobie obok, wiec moze je
wymalamalam?
na moim sa lekkie zarysowania

mam sie zglosic na policje?
czym to grozi jesli sie nie zglosze?
nie wiem co sie stalo z drugim autem...
    • azbestowestringi Re: stluczka? ucieczka- i co teraz? 14.10.08, 17:40
      ja bym to zglosila i powiedziala, ze wlasnie u siebie na samochodzie
      zauwazylas takie zarysowania i ze przypomniala ci sie sytuacja na
      skrzyzowaniu i ze wydaje ci sie, ze moglas komus cos porysowac i czy
      sie nikt nie zglosil. lepiej, zeby cie odeslali i sie posmiali, ze
      baba nadgorliwa, niz zeby cie scigali potem
    • princessjobaggy Re: stluczka? ucieczka- i co teraz? 14.10.08, 22:08
      A ja bym to zostawila. Mnie sie zdarzylo cos podobnego i zanim sie
      zorientowalam, ze lekko zahaczylam lusterko zaparkowanego samochodu
      i wrocilam na miejsce zdarzenia, samochodu juz nie bylo. Nikt mnie
      nie szukal i nie nachodzil mimo, ze w tym zaparkowanym samochodzie
      ktos wtedy siedzial. Mysle, ze nikt nie bedzie panikowal z powodu
      zadrapanego lusterka. No, chyba, ze rzeczywiscie fest przywalilas
      wylamujac lusterko, ale wydaje mi sie, ze bys to poczula.
      • rodzynka2000 Re: stluczka? ucieczka- i co teraz? 14.10.08, 22:48
        czulam tylko klik skladajacego sie mojego lusterka, nie jechalam szybko, ale sam
        fakt ze nie wiem co sie stalo z tamtym samochodem, no i ze sie nie zatrzymalam,
        sprawia ze czuje sie jak zbrodniara...

        • princessjobaggy Re: stluczka? ucieczka- i co teraz? 15.10.08, 10:48
          Wiem co czujesz, ja tez to przezywalam, bo nie jestem typem tej, co
          ucieka z miejsca 'zbrodni' ;)

          Uspokoj sie, przestan o tym myslec, w koncu nic wielkiego sie nie
          stalo. Moj samochod tez ktos pewnego razu obdrapal. Nawet doszlam do
          tego kiedy to sie stalo i jaki to typ samochodu. Moglam poprosic o
          nagranie CCTV z parkingu w pracy, ale tego nie zrobilam, poniewaz
          zadrapanie niewielkie, zwyczajnie szkoda bylo zachodu. Mysle, ze
          nikt Cie nie zglosil, takie zawadzanie lusterkami zdarza sie
          kierowcom dosc czesto. W przyszlosci bardziej uwazaj ;)
          • rodzynka2000 Re: stluczka? ucieczka- i co teraz? 17.10.08, 15:05
            dzieki
            na spokojnie stwierdzam, ze nic powaznego nie moglo sie stac
            ale nauczka na przyszlosc niezla...
            • rodzynka2000 Re: stluczka? ucieczka- i co teraz? 17.10.08, 17:21
              dodam tylko ze wlasnie sie pozbylam calkowicie wyrzutow sumienia

              pod szkola, kiedy czekalam na malego, jakas parkujaca za mna mama stuknela mnie
              w tyl i nawet sie nie pofatygowala aby powiedziec przepraszam
              nic sie nie stalo, ale sam fakt ze siedzialam w samochodzie, kiedy ten nim nagle
              zatrzeslo a ona jakby nigdy nic...

              sprawia, ze teraz to juz na prawde nie wiem jak sie zachowac nastepnym razem
              -oby takiego nie bylo

              pozdrawiam wszystkich kierowcow :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja