Anglia oczami dzieci imigrantów

20.10.08, 22:47
Przez przypadek znalazłam to dziś w Guardianie. Może już widziałyście

www.guardian.co.uk/uk/2008/oct/18/children-britain-world
    • edytataraszkiewicz Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 21.10.08, 13:45
      Ciekawe wypowiedzi,zwlaszcza dzieci ,ktore duzo przeszly w swoich
      krajach.
      rozsmieszyla mnie dziewczynka z Polski...Ciekawe co by powiedziala
      jakby pojechala np do Chin,tam napewnio wygladaja calkiem inaczej:-0

      Tesknota jednak sie powtarza w prawie w kazdym watku z wyjatkiem
      tych dzieci,ktore byly bardzo malutkie i pamietaja tylko ze zdjec
      (adoptowana dziewczynka).
      • golfstrom Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 21.10.08, 13:57
        Rzeczywiscie bardzo czesto powtarza sie ta tesknota.
        Ale mnie najbardziej rozwalila ta dziewczynka z Gwatemali, a w zasadzie wiersz
        jej mamy - to bylo naprawde piekne.
        • edytataraszkiewicz Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 21.10.08, 15:14
          zwlaszcza ostatni werset...
    • gosiash Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 22.10.08, 16:44
      Mnie wypowiedz dziewczynki z Polski tak bardzo nie rozsmieszyla, bo
      wynika z niej, ze Polacy maja problemy z cera. Niezle nas swiatu
      przedstawila :( Nie mowiac juz o tym, ze z wypowiedzi wynika, ze
      ledwo przyjechali, juz sie spodziewaja dziecka, a za chwile
      sprowadzaja cala rodzine. Nie musi to byc oczywiscie prawda. Ale
      taki jest wydzwiek tej wypowiedzi, a przy obecnym klimacie recesji i
      paniki, ze imigrantow przybywa w zastraszajacym tempie i przeciazaja
      lekarzy/szkoly, itd., to nie za dobrze to nastraja tubylcow do
      przybyszow z Polski.
    • jaleo Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 22.10.08, 18:06
      Nie Anglia, tylko Wielka Brytania. Juz tu kiedys o tym pisalam, i
      nadal nie moge wyjsc ze zdziwienia, ze ludzie tutaj zamieszkali nie
      potrafia rozroznic tych dwu pojec.
      • glasscraft Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 22.10.08, 19:26
        Jak rowniez, ze Polska i Polacy zaczynaja sie od "P", natomiast
        anglicy aka angole od "a".
      • golfstrom Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 22.10.08, 21:56
        Jest taki stary kawał: jesli zapytasz kogoś ze Szczecina, gdzie leży
        Kraków, to Ci powie, że w górach. Jeśli zapytasz kogoś z Krakowa,
        gdzie leży Szczecin, to Ci odpowie, że nad morzem.

        Ludzie tutaj zamieszkali cieszą się, że sobie tę historyjkę
        przypomnieli i już lepiej rozumieją Twoją wypowiedź.
        • jaleo Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 23.10.08, 11:01
          golfstrom napisała:

          > Jest taki stary kawał: jesli zapytasz kogoś ze Szczecina, gdzie
          leży
          > Kraków, to Ci powie, że w górach. Jeśli zapytasz kogoś z Krakowa,
          > gdzie leży Szczecin, to Ci odpowie, że nad morzem.
          >
          > Ludzie tutaj zamieszkali cieszą się, że sobie tę historyjkę
          > przypomnieli i już lepiej rozumieją Twoją wypowiedź.

          Oj chyba jednak nie rozumieja. Uwierz mi, ze jesli nadal bedziesz
          sobie beztrosko uzywac w tym kraju na codzien "Anglia" i "Anglicy" w
          kontekscie, gdzie odnosisz sie do "UK" i "Brtytyjczykow", to mozesz
          wielu ludzi obrazic.
          • golfstrom Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 23.10.08, 20:40
            Rozumieją, rozumieją. Tylko trochę przewrotnie przyznają rację. No
            ale powiedz sama - czy Ty, jak jedziesz do Sosnowca, to mówisz, że
            jedziesz na Śląsk, czy do Zagłębia? Bo bardzo dużo osób można w ten
            sposób obrazić :))

            Przyznaję, że użyłam typowo polskiego przyzwyczajenia językowego, bo
            mimo wszystko w potocznym rozumieniu "Anglia" to wyspy (no może za
            wyjątkiem Irlandii).

            Choć odbyłam dziś z tej okazji rozmowę z szefową. Na co ona
            odpowiedziała "No, we say that all the time. We, English, are not so
            picky about that. But it's true that a Welsh or a Scottish person
            may feel offended".
            • jaleo Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 27.10.08, 10:39
              golfstrom napisała:

              > Rozumieją, rozumieją. Tylko trochę przewrotnie przyznają rację. No
              > ale powiedz sama - czy Ty, jak jedziesz do Sosnowca, to mówisz, że
              > jedziesz na Śląsk, czy do Zagłębia? Bo bardzo dużo osób można w
              ten
              > sposób obrazić :))

              Nie wiem, nigdy w zyciu nie bylam w Sosnowcu, i sie tam nie
              wybieram, ale gdybym tam zamieszkala, to pewnie zadalabym sobie
              troche trudu, zeby poznac tamtejsze realia.
              • golfstrom Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 28.10.08, 20:25
                Dobrze byś zrobiła. Choć byłoby trochę zabawnie, gdybyś -
                zamieszkawszy w Sosnowcu - zaczęła poprawiać wszystkich naokoło i
                domniemywać obrazę autochtonów.

                No ale w końcu to Ty posiadasz brytyjski paszport, więc może Cię
                uraziłam. Za co przepraszam. Po polsku. Na polskim portalu. Na
                forum "Polki w Anglii".
                • jaleo Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 29.10.08, 10:22
                  golfstrom napisała:

                  > >
                  > No ale w końcu to Ty posiadasz brytyjski paszport, więc może Cię
                  > uraziłam. Za co przepraszam. Po polsku. Na polskim portalu. Na
                  > forum "Polki w Anglii".

                  Co ma do rzeczy, jaki ja mam paszport? Braklo innych argumentow
                  oprocz tych ad personam?
                  • realistka2008 Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 29.10.08, 12:47
                    jaleo napisała:

                    > golfstrom napisała:
                    >
                    > > >
                    > > No ale w końcu to Ty posiadasz brytyjski paszport, więc może Cię
                    > > uraziłam. Za co przepraszam. Po polsku. Na polskim portalu. Na
                    > > forum "Polki w Anglii".
                    >
                    > Co ma do rzeczy, jaki ja mam paszport?

                    co to ma do rzeczy?
                    hmm... też się zastanawiam,
                    ale może jednak ma, skoro po raz kolejny czujesz potrzebę przeprowadzania akcji uświadamiającej.

                    może w końcu weźmiesz jednak pod uwagę fakt, że po polsku, w języku potocznym słowo "Anglia" dość często i powszechnie używane jest zamiennie ze słowem "Wielka Brytania".
                    Bo krócej, bo mniej oficjalnie, bo tak się jakoś zwyczajowo przyjeło.
                    Nie tylko przez "nieuświadomionych" forumowiczów, ale również na przykład przez dziennikarzy w tytułach tekstów.
                    A że może nie jest to do końca poprawne, no cóż, trudno tak bywa.

                    Na tej samej zasadzie często przecież używa się słowa "Ameryka" zamiast "Stany Zjednoczone Ameryki".
                    Ciekawe czy Kanadyjczycy zwalczają to równie zawzięcie jak Ty "Anglię"?
                    Anglików jakoś to nie boli, ale jak widać Brytyjki polskiego pochodzenia mają z tym straszny problem!
                    Nie ma to jak być bardziej papieskim od papieża.
                  • golfstrom Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 29.10.08, 13:52
                    Ma o tyle do rzeczy, że przeprowadziłam prywatny rachunek sumienia i
                    wyszło mi, że jak dotąd w realu nikogo nie uraziłam, bo kiedy z kimś
                    rozmawiam po angielsku, uzywam określenia "Here in the UK".
                    Z tego, co zrozumiałam, udało mi się urazić uczucia Polki z
                    brytyjskim obywatelstwem, która rozmawia ze mną po polsku na portalu
                    dla Polaków i prowadzonym przez Polaków, a co więcej na
                    forum "Polki w Anglii". Co prawda istnieje forum "Polki w Szkocji"
                    ale nigdzie nie znalazłam "Polek w Walii" lub "Polek w Pólnocnej
                    Irlandii". Co by oznaczało, że w potocznej polszczyźnie "Anglia" to
                    mimo wszystko określenie Wysp Brytyjskich, a rozdrobnienie forumowe
                    wynika jedynie z ewentualnych powodów pragmatycznych (łatwość
                    nawiązania kontaków w swojej okolicy). Określenie to nie ma na celu
                    zdezawuowania Szkotów, Walijczykow ani Irlandczyków. Ani nawet
                    Brytyjczyków polskiego czy jakiegokolwiek innego pochodzenia. Jest
                    zwykłym skrótem myślowym, stosowanym w nieformalnych rozmowach
                    przeprowadzanych w języku polskim, zazwyczaj jedynie w gronie
                    Polaków.

                    Przyjmuję do wiadomości, że Twoja "tożsamość obywatelska" mogła
                    zostać urażona. Co nie zmienia faktu, że taki zapał neoficki jest o
                    tyleż irytujący, co chwilami zabawny.
                    • jaleo Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 29.10.08, 14:40
                      Hahaha. Nie ma to jak zwykla niewiedze, lub przypadkowy blad
                      przeoczenia, ubrac sobie w ideologie.
                      • realistka2008 Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 29.10.08, 15:32
                        taaa... wspominałaś coś o braku argumentów,
                        czyżbyś sądziła innych po sobie?

                        Zastanawiam się skąd tak doskonale wirtualnie wyczuwasz "niewiedzę" forumowiczów? Wróżka jesteś? Bo zdajesz się wiedzieć najlepiej kto i dlaczego śmiał użyć słowa "Anglia".
                        Ile razy jeszcze będziesz zbaczać ciekawy poniekąd wątek, bezsensownie wytykając ludziom w kółko te same rzeczy?

                        Wiesz jaelo, nie od dziś czytam to forum i nie od dziś napotykam te Twoje wrednowate, wymądrzająco-pouczające posty.
                        I zawsze się tak zastanawiam, o co tobie chodzi?
                        Co i komu usiłujesz tutaj udowodnić? Że jesteś tu najdłużej?
                        Że wszystko wiesz najlepiej o tym kraju?
                        Masz z tym jakiś problem?

                        Może zanim następnym razem się przyczepisz tej nieszczęsnej "Anglii" czy czego tam jeszcze, weź uprzejmie pod uwagę, że nie wszyscy Polacy tutaj to niedouczone tescowe emigranty, których ty, jedyna światła, musisz doedukować.
                        • sophic Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 30.10.08, 16:28
                          realistka2008 napisała:

                          > Może zanim następnym razem się przyczepisz tej
                          nieszczęsnej "Anglii" czy czego
                          > tam jeszcze, weź uprzejmie pod uwagę, że nie wszyscy Polacy tutaj
                          to niedouczon
                          > e tescowe emigranty, których ty, jedyna światła, musisz doedukować.


                          Nie wiem, skad wpadlas na pomysl atakowania "tescowych
                          emigrantow".Jest tu ich kilka tysiecy i bynajmniej nie sa to
                          degeneraci,nieudacznicy czy nieucy. Wiem, bo sama z mezem pracowalam
                          w obozie pracy o nazwie Tesco. Jest to ciezki kawalek chleba, ale na
                          poczatek wystarczy.Rownie dobrze moglabys sie odniesc do wszelkich
                          fabryk, w ktorych nasi rodacy pracuja za duzo mniejsze wynagrodzenie
                          niz w supermarkecie.
                          • jaleo Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 30.10.08, 17:45
                            sophic napisała:

                            > > Nie wiem, skad wpadlas na pomysl atakowania "tescowych
                            > emigrantow".Jest tu ich kilka tysiecy i bynajmniej nie sa to
                            > degeneraci,nieudacznicy czy nieucy. Wiem, bo sama z mezem
                            pracowalam
                            > w obozie pracy o nazwie Tesco. Jest to ciezki kawalek chleba, ale
                            na
                            > poczatek wystarczy.Rownie dobrze moglabys sie odniesc do wszelkich
                            > fabryk, w ktorych nasi rodacy pracuja za duzo mniejsze
                            wynagrodzenie
                            > niz w supermarkecie.

                            Ja w ogole zrozumialam, ze chodzilo jej o "tesciowe emigrantow", i
                            ni w zab nie moglam dociec, co tesciowe maja tu do rzeczy - ale
                            zlozylam to na karb mojej niewiedzy :-)))

                            Ja jestem daleka od klasyfikowania ludzi na takich i innych
                            emigrantow. Sa ludzie, ktorzy mieszkaja w UK od kilkudziesieciu
                            lat, i nie maja pojecia o niczym, sa tez bardzo inteligentni ludzie,
                            ktorzy niedawno przyjechali, i rozumieja doskonale "co sie z czym
                            je". To, gdzie kto pracuje, tez o niczym nie swiadczy, ja spotkalam
                            wielu Polakow, ktorzy sa po studiach i pracuja jako kelnerzy albo
                            sprzataczki, bo tak im sie losy potoczyly.
                      • golfstrom Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 29.10.08, 21:37
                        Tak, tak. Ideologię.

                        Napisałam Ci już, że z faktycznego punktu widzenia masz rację -
                        artykuł był o dzieciach wychowywanych w Wielkiej Brytanii. Nie
                        zamierzam Ci dłużej udowadniać, że nie jestem wielbłądem.

                        Ty natomiast nie masz racji w przypadku potocznego nazywania przez
                        Polaków WB Anglią, i cała Twoja polityczno-poprawna gadanina tego
                        nie zmieni. Ale jeśli jeszcze potrzebujesz mnie, by poczuć się
                        lepiej moim kosztem - proszę bardzo.
                        • jaleo Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 30.10.08, 11:26
                          golfstrom napisała:

                          >> Ty natomiast nie masz racji w przypadku potocznego nazywania
                          przez
                          > Polaków WB Anglią, i cała Twoja polityczno-poprawna gadanina tego
                          > nie zmieni. Ale jeśli jeszcze potrzebujesz mnie, by poczuć się
                          > lepiej moim kosztem - proszę bardzo.

                          OK - w jez polskim Anglia i Wielka Brytania to to samo. O tym nie
                          wiedzialam, ale skoro piszesz, ze tak jest, to byc moze jest. Ja
                          tylko mowie, ze jesli bedziesz uzywac tych dwu okreslen jako
                          zamiennikow w UK, to mozesz strzelic spora gafe. Ale przypuszczam,
                          ze w oczy Ci nikt tego nie powie.

                          Przepraszam, ze nadepnelam tym samym na jakis czuly punkt, bo
                          obydwie sie z kolezanka realistka wkurzylyscie strasznie.
                          • golfstrom Re: Anglia oczami dzieci imigrantów 30.10.08, 12:06
                            E nie, nie wkurzylam sie. Jako osoba, ktora lubi dyskutowac, zrozumiesz mnie
                            chyba - rozmawiamy to rozmawiamy.

                            Mysle, ze najwazniejsze, co chcialam powiedziec, to to, ze nie przenosze
                            konwencji nazywania WB Anglia na rozmowy z autochtonami. I mysle, ze wiekszosc
                            osob tak ma.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja