effata 07.11.08, 10:08 WoW! 52000 mój! :)))) Nie ma to jak powazne dyskusje :)) *********************************************************** Rozumu nie można zastąpić wiedzą o tym, jak należy myśleć. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tuti Re: 52000 postów! 07.11.08, 10:29 o , matko, jestes:) Wspaniale! I z cicha pęk! Przeciez powaznie caly czas nie moze byc, niepowaznie jest nawet lepiej;) Ale, ale, gdzie wszyscy inni? Stara Gwardio! Odpowiedz Link
robak.rawback Re: 52000 postów! 07.11.08, 13:27 alesmy natlukli. ja zawsze zauwazam takie rocznice juz po fakcie niestety i sie nie zalapuje na swiatecznego posta Odpowiedz Link
princessjobaggy Re: 52000 postów! 07.11.08, 14:31 Ja sie chyba kiedys zalapalam, to bylo ze 100 lat temu! Ale forum nadal mam w ulubionych :) Odpowiedz Link
effata Re: 52000 postów! 07.11.08, 23:32 > Ja sie chyba kiedys zalapalam, to bylo ze 100 lat temu! Ej Princess, nie przesadzaj :) tickers.tickerfactory.com/ezt/d/2;10724;107/st/20050511/n/forum+%27Polki+w+Anglii%27/dt/5/k/d702/age.png Odpowiedz Link
effata Eh Tuti ... 07.11.08, 23:29 Wpadam tu czasami i dokładnie tak jak mówisz ... z cicha pęk (czy to się nie pisze razem? Nie chce mi się sprawdzać), bo niestety mam coraz więcej roboty i z part time wylądowałam na prawie full time, co powoduje, że nie wiem czasami jak się nazywam, a co dopiero mówić o forum. Eh, więc moje 'dziecię' zaniedbane straszliwie. Stara gwardia już pewnie znudzona trochę (życiem? forum? mną? :)), bo jakoś się ostatnio mało kto odzywa. I coraz więcej ciekawych dyskusji ląduje między pieluchami (if you know what I mean :))) No ale cóż, ja już nie mam trochę siły tego ciągnąć. Choć nie ukrywam, że często myślę o Was, choć ... przecież znamy się tylko z nicków. Ale jednak dwa lata (nie liczę ostatniego roku) niemalże codziennego 'widywania' się online spowodował, że chyba się jednak trochę poznaliśmy. Nasze niewirtualne spotkania forumowe też chyba nie były jakieś namiętne i intensywne ... (albo mi nic o tym nie wiadomo) Ale co tam! Tempus Fugit ... Odpowiedz Link
tuti Re: Eh Tuti ... 07.11.08, 23:42 > Wpadam tu czasami i dokładnie tak jak mówisz ... z cicha pęk ja wyguglowala, za pierwszym razem, bo ez wlasnie nie wiedzialam;) sie czlowiek zatraca;) A ja czasem w pracy niestety mam za duzo czasu - a jakos sterta dokumentow na niszczarce (to be shredded) do mnie nie przemawia;) Napisalam ostatnio watek, ba, wiadomosci do starej gwardii z North west, ale nic, cisza :/ inna sprawa ze komu sie chce na gmailowa-tzn 'gazetowa' poczte (po zmianie) zagladac:/ Odpowiedz Link
robak.rawback Re: Eh Tuti ... 08.11.08, 00:13 swiete slowa z tym gmailem. jak jakis email tam dostane raz najakis czas to jak pozniej ogladam jak taka wiadomosc wyglada to nie wiem co gdzie jest. calkowicie mnie odstraszyli od uzywania tego. wiec wcale nie zmuszam sie zeby sie nauczyc bo tez nie chce sie nauczyc i wlasnie nie uzywam bo mi sie nie podoba, aghr tyle czasu juz od zmiany mejla minelo a ja sie jeszcze z tym nie moge pogodzic ze mi tak skrzynke spaprali. to taka moja pet hate. a jest jeszcze to forum na temat zmiany maila, to co na samym poczatku bylo jak zmiany wprowadzili? nie pamietam jak sie nazywalo ale bym sobie chetnie ulzyla jakis zgryzliwy post nastepny piszac. ale wracajac do tematu to fajnie jest widziec jak ktos ze starych forumowiczow cos napisze i jakies 'stare' nicki sie pojawiaja. ja nie jestem nigdy forum znudzona bo co jakis czas potrzeba jakiejs porady i wtedy licze ze ktos odpowie, ale nie mam czasu na internecie siedziec - chyba ze sie pomocy potrzebuje. a co wogole u was slychac? ja sie po raz czwarty w tym roku paskudnie zakochalam. mlodzian duzo mlodszy i ja wogole nie wiem jak go poderwac wiec snuje podstepne plany. Odpowiedz Link