Uszka

07.11.08, 23:54
Dziewczyny, czeka mnie w tym roku powazniejsza akcja logistyczna przed Wigilia (a przynajmniej tak mi sie wydaje). Mam pytanie techniczne.

Czy jesli zamroze uszka wlasnej roboty, to one bardzo straca walory smakowo-estetyczne? Czy mam je zamrazac surowe, ugotowane, czy podgotowane?

Z gory dziekuje za podpowiedzi i przepraszam za nakrecanie paranoi przedswiatecznej :)
    • tuti Re: Uszka 07.11.08, 23:59
      mniam mniam;)
      Podoba mi sie, "paranoja przedwwiatezna " :)
      ja sie na uszkach nie znam
      ale ciocia-specjalistka mrozi niegotowane chyba :/
      az wyguglowalam!

      www.gotowanie.wkl.pl/przepis13430.html
      www.medigo.pl/artykul/2706_Zamrozone_pysznosci.html
      f.kuchnia.o2.pl/temat.php?id_p=19088
      ale i tak najlepiej jak ktos kto robi, konkretnie sie dopisze;)
      a bylas na forum Kuchnia?
      • golfstrom Re: Uszka 08.11.08, 00:14
        Myslalam na forum Kuchnia, ale z jakichs przyczyn ono mnie oniesmiela i wole zapytac tu, gdzie mnie ktos zna, a przynajmniej kojarzy.

        Dzieki za linki :) trzeba bylo od tego zaczac :))

        Niewiele jest w An... UK odmiennych zwyczajow kulturowych, ktore mi przeszkadzaja, ale nakrecanie atmosfery swiatecznej juz nawet przed halloween i wyciaganie kurka zaraz po Nowym Roku jest czyms, nad czym rokrocznie wylewam ciche lzy wschodnioeuropejskiej emigrantki.
    • izabelski Re: Uszka 08.11.08, 00:39
      anie smakowo ani estetycznie nie utracisz ich walrow

      jedyne co trzeba to przemyslec jak je odmrazac

      czy one beda do barszczu - zeby je tam wrzuciac i jesc lyzka
      czy takie na talerzu z widelcem , czy na przegryzke na stojaco
      palcami?
    • formaprzetrwalnikowa Re: Uszka 08.11.08, 08:53
      ja mroze pierogi, bo moj je uwielbia a jak wiadomo z pierogami
      roboty tyle, ze wole zrobic dwa razy do roku w ilosciach hurtowych i
      zamrozic.
      zamrazam surowe - z tym, ze najpierw je podsuszam, potem ukladam na
      płaskich tackach posypanych mąką i wkładam do zamrożenia partiami.
      chodzi o to, zeby się nie posklejały, chociaz tak robione też sie
      sklajają z tym, ze mniej. jak już się na tych tackach zamrożą, to
      wtedy przekladam do woreczków i przechowuje jak inne zamrożone
      produkty. nie rozmrazam tylko wrzucam do wrzatku ii gotuje.

      to jest mój sposob.
      Forum Kuchnia nie jest takie złe. w ub roku zadałam podobne pytanie
      i oto odpowiedzi:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=65051904&a=65051904
      jak poszperasz w archiwum, to się okaże, że nie tylko my mamy taki
      problem:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=7971108&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=32659955&a=32659955
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=73545860&a=73545860
      Co mi przypomina, ze mnie też w tym roku czeka większawa wigilia i
      też z uszkami.
      Udanych popisów kulinarnych.
      :)
    • kingaolsz Re: Uszka 08.11.08, 10:01
      Ja po paru porazkach uszkowych sama nie robie, ale moja Babcia - mistrzyni, a
      uszka sa najbardziej wyczekiwana przez caly rok wigilijna potrawa - mrozi
      ugotowane. Ale ona je w sumie podaje ostatecznie podsmazane i chrupiace.

      Jedyne co trzeba pamietac, czy to ugotowane czy surowe mrozac, zeby ja na
      pierwsza chwile wlozyc oddzielone, bo jak sie dotykaja to sie posklejaja
      niemilosiernie.

      Alescie mi smaka zrobily... a na babcine uszka na swieta w Londynie szans nie mam...
      • padynt Re: Uszka 08.11.08, 10:43
        Robię tak jak Forma - mrożę surowe dając je wcześniej do przeschnięcia. Często jest w lodówkach taka półeczka bezpośrednio nad częściami zamrażarki ( pod chłodziarką ) to tam to ładuje partiami i po lekkim "przymrożeni" zsuwam do woreczka.
        W Polsce na Wigilii bywało u nas 20 osób gdyby trzeba było robić na bieżąco to chyba do stołu zasiedlibyśmy w okolicy Sylwestra :) POWODZENIA!
    • hooda Re: Uszka 08.11.08, 12:35
      jesli mowa o uszkach, to ostatnio odkrylam pyszne "uszka" w Sainsbury.
      Nazywaja sie Wild Mushroom tortellini, pyszne! Szkoda czasu na
      lepienie:)
      • golfstrom Re: Uszka 08.11.08, 14:32
        Eeee, to nie to samo... :) Cała frajda to lepienie, a raczej
        świadomość, że się samemu ulepiło :)
    • golfstrom Dzięki za pomoc :) 08.11.08, 14:33
      n/t
    • gusia260 Re: Uszka 09.11.08, 15:16
      Surowe jak bedziesz chciała zamrozic musisz poczekac żeby były suche
      aby pozniej sie nie zkleiły ze sobą. Gotowane też można zamrozić ale
      tak samo nie wszystkie razem wrzucić do worka bo się zkleją i wtedy
      nie zbyt dobre będą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja