Dodaj do ulubionych

wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy slabi?

22.02.09, 05:47
ostatno bylam wPolsce przy okazji odwiedzilam dentyste. w
poczekalnii kolejka. ku mojemu zdziwieniu w nieduzym polskim miescie
siedzialo dwoch anglikow. jedan przylecial sie leczyc, drugi mieszka
w Polsce od 3 lat (i namowil tego drugiego by w Poslce zaczal sie
leczyc). Opowiadom o tym w pracy a tu sie okazuje ze kolezanka tez
leczy sie u polskiego dentysty tu w Anglii. Tu widze ze wszyscy
poszukuja polskich lekarzy ... ciagle slysze ze kolejny angielski
lekarz przepisal komus powaznie choremu paracetamol. Pozanalam
dziewczyne ktora przyjechala tu rok temu z malymi dziecmi. Nikt
przez rok sie jej nie zapytal o to czy byly szczepione i na co? Czy
tu nikt na to nie zwraca uwagi???
Obserwuj wątek
    • azbestowestringi Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 10:49
      anglicy u polskiego dentysty - to raczej jest zwiazane z tanszymi uslugami. ja
      tez remontuje sobie zeby jak jestem w polsce, biale plomby mam tansze niz tutaj
      srebrne na nhs. poszukiwanie polskich lekarzy (i weterynarzy ;) )w uk zwiazane
      jest chyba z bariera jezykowa i nierozumieniem innego systemu lecznictwa (tu
      polozne i zupelny luz, w polsce ginekolog i robienie z ciezarnej obloznie chorej
      - najczestszy szok dla polskiego organizmu ;) )


      --
      gadulec: 251114
    • kingaolsz Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 11:43
      Dla Polakow czesto to jest kwestia jezyka , a rowniez tego, ze polscy lekarze
      wiecej lekow przepisuja - co w polskiej mentalnosci znaczy, ze leczy lepiej :/.
      Ja lecze sie u tutejszych lekarzy (rozne narodowosci sie trafiaja) i poza
      kilkoma przypadkami beznadziejnych ludzi (ktore i w PL sie trafialy) to jestem
      zadowolona - i z GP, i z dentysty i neurologa i calej reszty.
      W PL czasem przy okazji wizyt robie sobie prywatnie jakies badanie, kiedy nie
      chce mi sie o jakas bzdure zawracac glowy mojej GP - jesli wynik OK to fajnie,
      jak nie to ide wtedy do GP i o tym informuje.

      Przez te wszystkie lata nie spotkalam sie tez z paracetamolem kiedy nie zdawal
      on egzaminu - nauczylam sie tez dzieki temu jak ladnie ludzki organizm portafi
      walczyc i wychodzic z problemow bez bombardowania lekami, ktore poza leczeniem
      daja tez skutki uboczne.
      • dru.ga Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 16:11
        Wydaje mi sie ze najwiekszy problem polega na tym ze Polacy porownuja prywatna
        opieke zdrowotna w Polsce z panstwowa sluzba zdrowia a Uk - zwlaszcza jesli
        chodzi o dentystow.
        Bo gdyby porownac obie panstwowe to wydaje mi sie ze nhs jest duuzo lepsza. No i
        oczywiscie zalezy od przypadku na kogo sie trafi - tak jak w Polsce tutaj tez
        trafiam na bardzo dobrych lekarzy a takze i takich ktorych wydaje mi sie ze
        medycyne to skonczyli korespondencyjnie chyba;-)) z tym ze osobiscie tutaj w UK
        na duzy plus zaliczylabym podejscie do pacjenta.
        Juz to chyba gdzies pisalam ale dla mnie wazne sa dwie rzeczy - ze zycie moje
        czy mojej rodziny nie bedzie zalezalo od lapowki wreczonej lekarzowi a to jakie
        leki zostana mi przepisane nie zalezy od tego ktory z przedstawicieli
        handlowych ostatnio odwiedzal mojego lekarza - i to mi wlasciwie wystarczy.
        • migotka_bober Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 16:47
          syn mial zapalenie pluc (dziecko 3 miesiace wtedy!!!)i dostal
          paraceamol i mialo samo przejsc
          poszlam prywatnie rtg zrobiono,
          wrocilam do Gp i dopiero jak powiedzialam co mi stwierdzono
          prywatnie, zbadal raz jeszcze i nagle uslyszal cos w plucach,,,,

          tato mial zebro zlamane a lekarz gp odmowil mu rtg,bylam z nim i
          przekonywalam jak moglam,ale stwierdzil ze to tylko stluczenie
          gdy tato mial problem z oddychaniem,poszlam z nim do szpitala gdzie
          zrobiono rtg i potwierdzono zlamanie...
          wczesniejszeg lekarza prosilam na pismie o potwierdzenie diagnozy ze
          nie ma zlamania,odmowil-wiec cos tu nie halo

          jak dla mnie smieszne,

          niektorzy ludzie faktycznie szybko sie bronia, podczas infekcji, nie
          musza wiele robic i infekcja pieknie sie leczy
          ale sa ludzie co tylo stan sie pogrsza bez lekow, a potem sie mecz w
          szpitalu czlowieku

          moze niektorzy maja szczescie do lekarzy-zwlaszcza poza londynem,
          moze maja mocniejsze organizmy, ale nie piszcie ze leczenie w uk
          jest the best, i nie gancie tych co jego krytykuja ,bo kazdy
          przypadek jest inny,a wy nie siedzicie w czlowieku, a tak sie
          wlasnie zachowujecie
          do nikogo ze znajomych nie krytykuje lecznictwa w uk, bo nie chce
          uogulniac,alezy gdzie i kto trafi,uczulam tylko na pilnowanie swoich
          spraw zwiazanych z leczeniem, mowie na co ma zwrocic uwage gdy
          pojdzie do tego lekarza czy poprosi o takie czy inne badanie.


          --
          Boze Dzieki Ci za Nasz Cud 19.10.2007 godz. 8.18 czasu londynskiego
          rano :))
          • evian5 Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 17:27
            ten temat juz byl tak wiele razy walkowany, ze reco opadaja.
            a w Polsce w panstwowej sluzbie zdrowia to tak rozowo? juz chyba zapomnialy co
            poniektore.
            moja bratanica np. miala zapalenie ploc trzy razy w ciagu 3 mies. i dopiero za
            trzecim razem lekarz postawil prawidlowa diagnoze i zaczelo sie leczenie, ale
            juz byla w takim stanie, ze dluga hospiatalizacja byla konieczna.
            a ja po wypadku drogowym z zakrwawiona glowa nie zostalam nawet obejzana przez
            lekarza. kazal mi samej w domu umyc rany woda utleniona, o przeswietleniu czaski
            nie wspominajac. i to w specjalistycznym szpitalu pourazowym w warszawie. aha, i
            nawet wenflon musialam sobie sama w domu wyjmowac...

            wiec prosze juz nie piszcie jak to polscy lekarze sa cudowni a tutaj w anglii to
            be ...
              • bibba Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 18:04
                takie stwierdzenia sa zupelnie bez sensu. kazda z was ma argumenty
                na poparcie swojego stanowiska, jak wiele innych osob na tym forum.
                mysle, ze doswiadczenie kazdej z nas jest indywidualne, i na jego
                podstawie nie ma co wyglaszac oceny calej rzeszy lekarzy tu i tam, w
                innych systemach itd. jalowa dyskusja.
                --
                bibbulce
                • kingaolsz Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 18:54
                  Migotka - u 3 miesiecznego dziecka zmiany potrafia nastapic w ciagu godzin i
                  lekarz, ktory rano nic nie slyszy wieczorem moze juz uslyszec. Moj syn tak rano
                  byl u GP i bylo OK, a wieczorem lezal juz w szpitalu z problemami oddechowymi.
                  No tak sie tez zdarza.
                  I nie mowie, ze wszystko jest cacy, bo zawsze mozesz trafic na kiepskiego GP -
                  moze Twoj taki jest.
                  Ja mialam za GP koszmarna kobite kiedys i zmienilam przychodnie, robiac potezny
                  wywiad na temat kto jest polecany i od kilku lat jest juz OK. Ta pierwsza GP
                  byla taka fajna: znalazla mi guza w piersi przy badaniu, a w miesiac pozniej
                  zaszlam w ciaze, poniewaz standardowe 3 miesiace czeka sie na wizyte w
                  specjalistycznej przychodni to poszlam z prosba o przyspieszenie wizyty i ew.
                  badan, no bo ciaza i stres i w ogole. A ona mi na to : jak stwierdza, ze TEN
                  NOWOTWOR ( na oko mowila) jest zlosliwy to usuniemy ciaze, usuniemy piers i
                  zajdziesz jeszcze raz. Wyszlam i juz nie wrocilam ( guza zadnego nie bylo jak
                  sie w rezultacie okazalo).

                  No ale to, ze trafilam na kretynke nie znaczy, ze zalozenia NHS sa zle i wszyscy
                  angielscy lekarze sa ble. Mi leczenie jakie tu proponuja odpowiada, bo jest
                  naprawde zdroworozsadkowe.
          • eeela Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 25.02.09, 00:49
            > tato mial zebro zlamane a lekarz gp odmowil mu rtg,bylam z nim i
            > przekonywalam jak moglam,ale stwierdzil ze to tylko stluczenie
            > gdy tato mial problem z oddychaniem,poszlam z nim do szpitala gdzie
            > zrobiono rtg i potwierdzono zlamanie...

            Wszędzie są partacze i porządni lekarze. I w Polsce, i w UK.
            Ja miałam lekko stłuczoną nogę, pokulałam do emergency room w pobliskim szpitalu
            i prześwietlili mi z miejsca, mimo że wcale nie wyglądało na złamanie - ot tak,
            na wszelki wypadek.

            Można się tak przerzucać historyjkami, ale to nic nie wnosi. Ludzie żyją,
            chorują i zdrowieją tak samo tu jak i w Polsce, nie ma co rabanu podnosić. Mnie
            tam też nikt paracetamolu na zapalenie oskrzeli nie przepisywał.


            --
            Perdedor no es aquel que no acumula logros, sino el que no puede reconocerlos cuando los tiene.
      • azbestowestringi Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 20:27
        w polsce jest wypelniona ta nisza, ktora oferuje prywatne uslugi za
        przystepna (w miare) cene. tutaj prywatne uslugi sa faktycznie
        drogie. zawsze mnie zastanawia to, jak w lecznicy weterynaryjnej
        (prywatnej) jest zawsze pod reka potrzebny sprzet i warunki - rtg,
        usg, sala operacyjna, szpital, laboratorium. rtg robi sie tego
        samego dnia, wyniki sa omawiane po poludniu z wlascicielem, usg robi
        sie na poczekaniu, diagnoza tez jest mozliwa do postawienia od razu.
        laboratorium daje podstawowe wyniki w ciagu 20 minut (krew,mocz),
        przy podejrzeniu pasozytow skornych, zeskrobiny badane sa w ciagu
        kilku minut. wszystko funkcjonuje szybko i sprawnie i naprawde nie
        kosztuje majatku ( w porownaniu do tych samych, czesto trwajacych
        tygodniami uslug w prywatnych przychodniach ludzkich). czemu nie ma
        takich przychodni ludzkich?
        --
        gadulec: 251114
        • mysz2006 Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 21:45
          azbestowestringi napisała:

          > w polsce jest wypelniona ta nisza, ktora oferuje prywatne uslugi za
          > przystepna (w miare) cene. tutaj prywatne uslugi sa faktycznie
          > drogie. zawsze mnie zastanawia to, jak w lecznicy weterynaryjnej
          > (prywatnej) jest zawsze pod reka potrzebny sprzet i warunki - rtg,
          > usg, sala operacyjna, szpital, laboratorium. rtg robi sie tego
          > samego dnia, wyniki sa omawiane po poludniu z wlascicielem, usg robi
          > sie na poczekaniu, diagnoza tez jest mozliwa do postawienia od razu.
          > laboratorium daje podstawowe wyniki w ciagu 20 minut (krew,mocz),
          > przy podejrzeniu pasozytow skornych, zeskrobiny badane sa w ciagu
          > kilku minut. wszystko funkcjonuje szybko i sprawnie i naprawde nie
          > kosztuje majatku ( w porownaniu do tych samych, czesto trwajacych
          > tygodniami uslug w prywatnych przychodniach ludzkich). czemu nie ma
          > takich przychodni ludzkich?

          alez sa - nazywaja sie prywatne szpitale, z ta roznica, ze nie mozna sobie ot tak sobie wejsc z ulicy (choc chyba Mama5+ podawala kiedys adres zupelnie niezaleznej przychodni diagnostycznej w Manchester)

          pierwsza roznica dotyczaca 'szybkosci' polega na tym, ze w tych szpitalach konsultanci-specjalisci pracuja w czesciowym wymiarze godzin poniewaz zwykle pracuja rowniez w NHS (z wiadomych powodow)- gdy przychodnie weterynaryjne sa obsadzone weterynarzami na full time

          druga rzecz to wlasnie sprawa platnosci - nie wiem jak to jest u weterynarza jesli leczenie pokrywa ubezpieczalnia - leczac sie w UK z prywatnego ubezpieczenia musisz uzyskac approval, bo ubezpieczalnia nie daje szpitalowi carte blanche. Jesli natomiast przyjdzie pacjent i polozy 15K gotowki w recepcji na wszystkie wydatki to inna sprawa....

          trzecia i najwazniejsza roznica to jest to, ze prywatne szpitale nigdy nie byly i nie sa nastawione na acute care - a jesli ostra interwencja jest potrzebna NHS wywiazuje sie z tego bardzo dobrze - patrz np polityka dotyczaca raka piersi - max. 2 tygodnie od diagnozy do procedury
          --
          *** Kobieta jest jak kołnierzyk. Dopiero jak masz ją na karku, widzisz jaki to numer. ***
          • azbestowestringi Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 22:20
            czemu w przychodni u GP nie moze byc np rtg, usg, szybkiego
            laboratorium? w koncu czy to pies czy czlowiek przychodzi jako
            pacjent, to sprzet jest taki sam. zastanawiam mnie to, ze tak wiele
            mozna zalatwic w ciagu jednej wizyty u lecznicy weterynaryjnej, a
            tak malo i tak dlugo trzeba czekac na wyniki w przychodni ludzkiej.
            na czym polega problem? moj maz ma podejrzenie odry. lekarz
            potwierdzil wszystkie objawy, ale wykluczyl odre statystycznie, bo w
            polnocnej irlandii w cigu ostatnich 12 miesiecy odry nie bylo (
            niewazne, ze maz podrozuje itd itp). pobrano krew i wyslano do
            laboratorium. wyniki najwczesniej za tydzien... :) to moze skrajny
            przypadek, ale ilez jest spraw wymagajacych szybkiego rtg/usg, ktore
            moznaby zalatwic na poziomie gp, w ciagu jednego dnia, bez odsylania
            do specjalisty/szpitala.

            --
            gadulec: 251114
            • gypsi Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 23:50
              Wiele zalezy od organizacji - w moim PCT w tej chwili wyniki badan zabranych do
              laboratorium o 13, sa na moim kompie zanim skoncze prace o 18. Te z popoludnia -
              rano, chyba ze posiew, to wiadomo, 3 dni. RTG dzien po zrobieniu (bez umawiania,
              w lokalnym szpitalu 8-20.00, w soboty 9-12) mam u siebie, tak samo wypisy ze
              szpitali i informacje z Walk-in i Out-of-Hours. Teraz ma byc jeszcze szybciej i
              z mniejsza mozliwoscia pomylek, bo bedziemy zlecenia na badania przesylac
              on-line, bez wypelniania formularzy recznie, naklejki z danymi pacjenta na
              probowki tez beda sie automatycznie drukowac.

              Jesli zas chodzi o RTG, USG:
              Po pierwsze poki co to drogi sprzet i musi sie zamortyzowac, a tutejsze
              przychodnie maja gora po kilkanascie tysiecy pacjentow. Osoba wykonujaca i
              odczytujaca wyniki, to tez nie moze byc GP robiacy to z doskoku, 2-3 w tygodniu,
              tylko przeszkolony i robiacy tych badan co najmniej kilkanascie dziennie
              radiolog. Niestety - klinicysci zawsze nadinterpretowuja badania sugerujac sie
              objawami, radiolodzy po prostu widza co pisza.
              Po drugie - czy przychodnia to jest pogotowie? Nie, zachorowania naprawde pilne
              maja trafiac na A&E, tam jest mozliwosc szybkiej diagnostyki, wlacznie z CT i
              rezonansem oraz podstawowi specjalisci.
              • azbestowestringi Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 23.02.09, 00:22
                widzisz, to faktycznie masz to szybko zorganizowane. mnie zawsze
                dobijalo to, w jakim tempie i z jaka iloscia biurokracji wszelakie
                badania najpierw wychodzily z przychodni, zeby potem po przynajmniej
                tygodniu wrocic. zwlaszcza swiadomosc, ze niektore z tych rzeczy
                sama robie na codzien i mam wyniki od reki. ja chyba zyje w innym -
                zwierzecym - wymiarze ;) i wydaje mi sie, ze tak samo mogloby to
                wszystko funkcjonowac dla jeszcze jednego gatunku - ludzkiego ;)

                p.s mam pytanie lekowe - miesiac temu dostalam na zapalenie zatok
                augmentin(!!!) 625 3razy dziennie przez 2 tygodnie. nie pomogl za
                bardzo, dostalam teraz doxycyline, po ktorej rzygalam dalej niz
                widzialam, wiec po konsultacji z gp dostalam znowu augmentin ale tym
                razem 375 na tydzien. czy mozesz mi jakos wytlumaczyc, czym kierowal
                sie moj gp? (diagnoza - przewlekle zapalenie zatok)
                --
                gadulec: 251114
            • mysz2006 Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 23.02.09, 00:09
              aaa no wlasnie

              przychodni GP jest wiecej niz przychodni weterynaryjnych i wyposazenie kazdej w sprzet i ludzi do obslugi tego sprzetu byloby nieekonomiczne

              ale, ale, ale
              po raporcie lorda Darcy buduje sie juz na polski styl polikliniki, zeby ulatwic pacjentom dostep do lekarzy roznych specjalnosci i przy tych poliklinikach maja byc wlasnie testing facilities. Problem polega na tym, ze nawet jak taka poliklinika kupi sprzet - powiedzmy usg - to trzeba miec przeszkolonych fachowcow zeby ten sprzet obslugiwal i wyniki interpretowal, a UK notorycznie cierpi na brak usg technicians i pokrewnego wyszkolonego personelu. Co do pobierania krwi - czas Gp (przy ich szesciocyfrowych pensjach) jest zbyt drogi zeby sie bawili w pobieranie i analizowanie krwi - wiec trzeba zatrudnic phlebotomiste i analityka. A wiec taka poliklinika musi miec wielu zarejstrowanych pacjentow, zeby NHS sie zdecydowala na taka inwestycje. A roentgen to juz w ogle inna bajka.

              .... bylam niedawno w szpitalu na ostrym dyzurze z dzieckiem i widzialam jak lekarz (nie stazysta!) ogladal zdjecia. Myslalam, ze padne. Przez pomylke, nieswiadomie obrocil image o 180 stopni i ni za cholere nie mogl sie doszukac dyslokacji barku, say no more..........


              --
              *** Kobieta jest jak kołnierzyk. Dopiero jak masz ją na karku, widzisz jaki to numer. ***
            • mysz2006 Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 23:42
              azbestowestringi napisała:

              > a co do ubezpieczenia - te dla zwierzat najczesciej maja
              > wyszczegolnione czego nie pokrywaja w ogole i podana jest kwota do
              > jakiej w ciagu roku mozna ubiegac sie o zwrot kosztow leczenia.

              te 'ludzkie' ubezpieczenia tez tak maja, tylko pacjenci czesto nie chca placic z gory a potem sobie pieniadze odbierac, tylko kiwaja sie z approval przed rozpoczeciem leczenia
              --
              *** Kobieta jest jak kołnierzyk. Dopiero jak masz ją na karku, widzisz jaki to numer. ***
              --
              *** Kobieta jest jak kołnierzyk. Dopiero jak masz ją na karku, widzisz jaki to numer. ***
    • 7oz Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 22.02.09, 20:15
      też się dziwię, czemu ciągle polski lekarz? Może to bardziej problem
      językowy. Jak tu już powiedziano większość osób porównuje sobie
      państwową opiekę w UK z prywatną w Polsce co jest absurdem.
      Co do GP to nie narzekam choć trochę mi zajęło przyzwyczajenie się
      do tutejszego systemu. Z tym paracetamolem to jakaś legenda już.
      Może to chodzi o to że jak w Polsce pobiegniesz z katarem do lekarza
      to zazwyczaj dostajesz antybiotyk (a przynajmniej tak było jeszcze
      parę lat temu) przez co nie wyrabiasz sobie żadnej odporności i za
      miesiąc lądujesz po kolejny. Jak potrzebowałam to dostałam tu
      antybiotyk.
      Mam też parę doświadzczeń ze szpitalami w UK i o nich nie mogę złego
      słowa powiedzieć. Zawsze mieliśmy super opiekę. Moje dziecko miało
      tu zabieg operacyjny kilka tygodni temu i nawet jednej łezki nie
      uronił w czasie całego pobytu tam, na drugi dzień już biegał. Każdy
      robił więcej niż oczekiwaliśmy (nie oczekiwałam od anestezjologa, że
      będzie robił małpie miny byleby dziecko się nie stresowało, tego
      chyba nie wymagają w standardowych procedurach ;). Także ja
      tutejszych lekarzy będę bronić a jak mi ktoś powie, że może taka
      szczęściara jestem, że dobrze trafiłam, no to się tylko uciesze bo
      jak z Totkiem mi nie wychodzi to przynajmniej z lekarzami się udało.
    • gypsi w biednych dzielnicach - gorsi lekarze 22.02.09, 20:39
      Mimo wszystkich zapewnien o rownym dostepie, itd. to jest fikcja. W lepszych
      dzielnicach sa lepsze szkoly i lepsze praktyki, wiec i lepsi lekarze. Na pewno
      bywaja wyjatki, zwlaszcza wsrod mlodych, krotko po studiach, bo biora prace
      gdzie sie trafi. Ale po kilku latach starannie wybieraja praktyki, do ktorych
      sie przenosza, zwlaszcza ci najlepsi.

      Nie rozumiem jednego - zwykle w poblizu domu ma sie wiecej niz 1. przychodnie
      obejmujaca rejon, no chyba ze sie naprawde na zadupiu mieszka. Czy nie mozna
      sobie lekarza zmienic? Wszyscy bez wyjatku sa beznadziejni?
      A jak sie juz tak siedzi w internecie, to wypadaloby tez wiedziec o
      www.iwantgreatcare.org/
      • lucasa Re: w biednych dzielnicach - gorsi lekarze 22.02.09, 22:04
        gypsi napisała:

        > Mimo wszystkich zapewnien o rownym dostepie, itd. to jest fikcja.
        W lepszych
        > dzielnicach sa lepsze szkoly i lepsze praktyki, wiec i lepsi
        lekarze. Na pewno
        > bywaja wyjatki, zwlaszcza wsrod mlodych, krotko po studiach, bo
        biora prace
        > gdzie sie trafi. Ale po kilku latach starannie wybieraja praktyki,
        do ktorych
        > sie przenosza, zwlaszcza ci najlepsi.
        >
        > Nie rozumiem jednego - zwykle w poblizu domu ma sie wiecej niz 1.
        przychodnie
        > obejmujaca rejon, no chyba ze sie naprawde na zadupiu mieszka. Czy
        nie mozna
        > sobie lekarza zmienic? Wszyscy bez wyjatku sa beznadziejni?

        u nas akurat tak jest - ze albo rejonowo (tak, i jedna przychodnia
        na dzielnice), albo nie przejmuja pacjentow z innych przychodni, bo
        taka maja polityke.
        A
    • mama-123 Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 23.02.09, 11:59
      Ja zdecydowanie nie poszukuje polskich dentystow. Kilka lat temu
      (gdy jeszcze bylam bardzo naiwna) myslalam, ze polski dentysta (w
      Polsce) naprawi, co bylo do naprawienia w mojej paszczy za male
      pieniadze. NIestety cala robota byla do d...KOniec koncow poszlam do
      mojego lokalnego NHS, ktory skasowal troche wiecej, ale wszystko
      trzyma sie bez problemow. Jedna korona raz wyleciala, ale wstawiono
      mi ja w ramach gwarancji za friko. Tak wiec Polskim dentystom w
      Polsce mowie nie, wlasnie dlatego, ze moze i taniej, ale wszystko
      trzeba ponownie naprawiac. Tak bylo u mnie przynajmniej.
      Co do lekarzy, to moja siostra jest lekarzem, zawsze wysmiewala
      angielska sluzbe zdrowia, ale o dziwo 3 tygodnie temu w trakcie
      naszej rozmowy zauwazylam, ze ona juz spiewa jak angielscy lekarze.
      Tez uwaza, ze nie nalezy zaraz przepisywac niepotrzebnie lekarstw,
      np na slynny kaszel, bo jesli organizm jest w stanie sam sobie
      poradzic, to niech tak bedzie. Wniosek moj zatem jest taki, ze jesli
      Polacy rwia sie do polskich lekarzy, to albo z powodu nieznajomisci
      jezyka, albo wola zaplacic i czuc, ze ktos sie nimi "naprawde"
      zajal.
      Ktos tu niedawno poszukiwal polskiego ginekologa. Wlasnie dlatego,
      ze ma potrzebe polskiego podejcia do prowadzenia ciazy, a nie
      dlatego, ze ginekolog jest niezbedny dla prawidlowego prowadzenia
      normalnie przebiegajacej ciazy.
      • gypsi Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 23.02.09, 12:50
        Ja od dawna spiewam jak angielscy lekarze, grubo przed przyjazdem tutaj;)
        Sek w tym, ze wygodniej dla obu stron zapisac antybiotyk, niz zobaczyc pacjenta
        2-3 razy w ciagu jednej choroby. Ze potem po kilku takich na wyrost danych
        antybiotykach tenze pacjent przychodzi bez przerwy, to juz inna bajka.
    • mrs.t Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 23.02.09, 12:05
      ja tez sie raczej dolacze do grupy prezentujacej bardziej prozaiczne
      powody - niz doskonalosc polskich lekarzy czy panstwowych klinik
      (sic!)
      Anglicy lataja bo taniej, polacy szukaja polskich w Anglii bo sie
      dogadac nie potrafia...szkoda

      --
      z Łodzi do Liverpoolu
      Para mieszana, nie wstrząsnieta.
      29377
      Lancs
    • mama5plus Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 23.02.09, 19:52
      ostatnio znajoma lekarka w Polsce pytala jak naprawde wyglada
      angielska sluzba zdrowia bo do niej przychodza niedopieszczeni ;)
      pacjenci emigranci narzekajac na to i owo. Niestety ( dla nich ;) ),
      maja pecha bo ona tez spiewa jak angielscy lekarze :DD i nie dostaja
      antybiotyku na katar ;-P
      Odnioslam rowniez wrazenie ze niestety o problemy jezykowe w tym
      wszystkim chodzi w nie mniejszym stopniu niz o metody leczenia.

      Mam wrazenie ze w Polsce coraz wiecej takich `angielskich` lekarzy,
      zwlaszcza w mlodym pokoleniu, tych bardziej swiadomych i chcacych
      myslec i sie doksztalcac ciagle zaniast isc na latwizne. Powstaja
      przychodnie z programami pilotazowymi gdzie statystycznie przepisuje
      sie znacznie mniej antybiotykow niz w przecietnej polskiej (
      niektore rozbieznosci sa rzeczywiscie szokujace ;) )

      Dlaczego Anglicy lataja do PL na leczenie dentystyczne? Taniej.
      Ostatnio tesciowa mnie pytala o jakosc uslug bo ktos jej podroz do
      PL na zrobienie zebow polecal ( ma jakies estetyczne marzenia i
      plany z nimi zwiazane i chcialaby troche oszczedzic ;) )
      Nie wiem co jej doradzic bo jesli trafi na takiego dentyste jak ja
      przed wyjazem (prywatnego dodam) czy moj brat czy jego dziewczyna
      ktorej po robieniu wszystkie zeby sie rozchwialy :-> to bedzie to
      oszczednosc jedynie na krotka mete ( acz bynajmniej nie oszczednosc
      czasu i stresu)
      Osobiscie trafiam tutaj na lekarzy roznych narodowosci i, poki co,
      nie mam powodow do narzekan, czeego niestety nie moglabym powiedziec
      o moich doswiadczeniach z Polski sprzed dobrych 13 lat o( ze
      spuszcze milosierna zaslone milczenia na to, co do mnie dobiega z
      drugiej reki na forach internetowych i w doswiadczeniu moich
      bliskich i znajomych)
      I stan zdrowia jakos mi sie dziwnie z wiekiem poprawil ;)
      Lepiej sobie radze bez tych kilogramow lekow na katar ;-P
      • tuti Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 23.02.09, 21:16
        a propos antybiotykow
        gdziez to ja czytalam ostatnio artykul, w polityce bodajze, na
        wlasnie ten temat - jak ich naduzywanie ma oplakane skutki!
        no, cos w tym stylu (choc to nie to)
        www.polityka.pl/specjalisci-antybiotyki-sa-niewlasciwie-stosowane-i-naduzywane/Text01,1009,276269,16/

        --
        Praca Domowa! | Kartofelki |
        Buziaki
        • evian5 Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 24.02.09, 11:42
          tak troche z innej beczki. zastanawialam sie ostatnio czy zmienil sie system NHS
          odnoscie kierowania do specjalisty?
          bo normalnie kiedys to GP pisal list do szpitala i ze szpitala po jakims czasie
          przysylali list z umowionym spotkaniem. a ostatnio GP zajzal do swojego kompa i
          od razu zaproponowal mi daty do wyboru z oczdekiwaniem tylko jakies 3 tyg ( rok
          temu do tej samej kliniki czekalam 2 mies.) a gdybym chciala w innym szpitalu to
          nawet w przeciagu tygodnia. wydrukowal mi dokument z terminem, adresem itd.
              • orszula1 Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 24.02.09, 20:21
                moje doswiadczenia:
                USG piersi czekalam 3 miesiace
                badania krwi - przez telefon powiediano mi jeden z elementow mam
                podwyzszony. zapytalam jaki powiedziala ze nie moze powiedziec.
                Musialam czekac kolejny tydzien na wizyte u GP. Ten tez nie
                powiedzial jaki dokladnie mam wynik. Zaplacilam 9£ za 2 str. wydruk.
                wizta u specjalisty - 2 miesiace oczekiwania. Gdy lekaz uslyszal ze
                jestem z Polski to powiedzial ze u nas tez pracuje polska lekarka.
                Chcialam sie do niej zapisac. Termin o miesiac dluzszy niz do
                pozostalych lekarzy ..
                ach do dentystu tutaj chcialam pojsc ale slowo djae dwa razy ja
                odwolano..raz bo lekarce uciekl kot a byl bardzo drogi ...w sumie
                fajny powod by osobie z bolem zeba odwolywac wizyte a drugi raz po
                kolejnym tyg. lekarce zepsol sie samochod. Zaproponowalam ze po nia
                pojade bo specjalnie wzielam dzien wolny i to juz drugi raz w tym
                miesiacu a zab pozostaje nie wyleczony ... na co pani asystentka ze
                nie ..wiec sie pytam czy Pani doktor nie dojedzie na 15 (byla 10!) a
                ona ze nie ...rece mi opadly i dlatego przy okazji wizyty w polsce
                poszlam do dentysty.
                • murasaki33 Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 25.02.09, 09:19
                  Bu ha ha ha !!! Ale numer, usmialam sie do lez, choc wiem, ze Tobie
                  nie do smiechu. Kot pani doktor uciekl, biedaczka, ciekawe czy sie
                  siersciuch znalazl, he he, doskonala wymowka, swietna historia!
                  Trzymam kciuki za znalezienie dobrego dentysty, ja tu jeszcze nie
                  bylam z zabkami, bo zrobione mam swietnie w kraju jeszcze, ale
                  wszystko przede mna, ciekawe jakie mnie sie przytrafia numery:)
                  --
                  Podazaj nieustannie za najwazniejszym
                  • whenthevancomes Re: wszyscy poszukuja polskich lekarzy-ang tacy s 25.02.09, 16:10
                    No to moze ja sie podziele moimi doswiadczeniami. Nigdy nie szukalam
                    polskiego lekarza lub dentysty, i wcale nie mysle ze polscy to jacys
                    lepsi. Ale w Polsce nie leczylam sie prywatnie a nigdy nie
                    narzekalam. Tutaj nie wiem, moze to loteria ale moj GP to tragedia.
                    Nigdy nie latam z byle katarem do lekarza i nie oczekuje
                    antybiotykow. jak juz sie wybieram do lekarza, to naprawde znaczy ze
                    sie nie moge wyleczyc domowymi sposobami i prosze o pomoc.
                    2(!!!) razy poszlam z zapaleniem zatok do GP ktory powiedzial ze to
                    przeziebienie i nic on nie moze na to poradzic. A zdiagnozowala mi
                    zapalenie zalok prywatna lekarka (Brytyjka) ktora tez w szoku byla
                    ze on tego nie rozpoznal.
                    Takze nie mowie ze wszyscy angielscy lekarze sa beznadziejni, ale
                    NHS jak tego doswiadczylam na mojej skorze to nie mam swietnych
                    doswiadczen.
                    Dodam ze moj maz jest na specjalnej diecie i dostaje bezglutenowa
                    make na recepte. Ile sie czasem trzeba naczekac zeby produkt dotarl
                    do apteki, gubia te recepty tam czy co... Tylko so bie mysle co maja
                    zrobic osoby ktore np czekaja na recepte na leki na serce lub
                    nadcisnienie ...
                    Dodam ze z dentysty tu korzystam i nie narzekam. Tylko drogo
                    troche...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka