Dodaj do ulubionych

Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro

28.01.13, 11:46
polecam, bo byłam z Wytwórnią Wypraw już na kilku wyjazdach i mam szeroki ogląd. Mają bardzo bogate programy wyjadów, ale zawsze jest tez czas na leniuchowanie.

Jeżdżą na wschód i na południe Europy: Bałkany, Krym, Ukraina, Inflanty, w wakacje, na narty, majówki, na sylwestry. Wyjazdy są bardzo tanie i mają wyjątkowy klimat. Jeżdżą z nimi ludzie, którzy chcą coś zobaczyć i pobawić się razem, ludzie którzy nie mają wielkich wymagań i robią też dużo na własną rękę. To właśnie w ich wyjazdach podoba mi się najbardziej: mogę dużo zobaczyć, odpocząć a jak mam ochotę mogę realizować własną pasję poznawczą ;)
Ludzie w większości mają po 20kilka a 30kilka lat.
W cenie jest przejazd dobrym autokarem, noclegi w hostelach - normalne warunki, pilot, czasem przewodnicy. Nie ma jedzenia. Piszę tu o wytwórni, bo czasem zdaża się, że na wycieczkę jadą ludzie bardzo rozczeniowi, narzekają na bzdury, na które ja na przykłąd nie zwracam zupełnie uwagi. Nie pasują im firanki, zapach albo czas przejazdu autokarem;p
Ja polecam to biuro, każdemu kto chce wydać mało pieniędzy, zobaczyć takiej miejsca jak krym czy bałkany i spędzić czas z dobrą ekipą:) pozdrawiam wszystkich wytwórniowiczów! a zainteresowanym podaję adres www.wytworniawypraw.pl/index.html
Obserwuj wątek
    • magdabulgaria Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 25.08.13, 09:16
      Ja właśnie wróciłam i jestem ROZCZAROWANA. Już na początku wyjazdu zostałam poproszona o zajęcie jednego z 13 końcowych miejsc w autokarze. Okazało się że zostałam dołączona do grupy emerytów rocznik od 1939. To dla nich były miejsca z przodu. Gdy zajęłam miejsca o które mnie proszono na następnym przystanku, moje rzeczy bez mojej zgody, wiedzy i nieobecności zostały przełożone na ostatnie 5 siedzeń. Na moje uwagi usłyszałam, że ja jestem tylko na tej wycieczce dlatego, ze ta grupa jedzie i gdyby nie oni to wycieczka by się nieodbyła. Rotacji miejsc nie było przez 2 tygodnie Temperatura silnika dochodziła do 110 stopni a ja wraz z koleżankami siedziałyśmy na silniku. Emeryci byli męczący nie mieli siły, pilotka musiała im wszystko tłumaczyć, spowolniali grupę do tego część z nich chodziła przez kilka dni w upale 35 C w tych samych ubraniach. Do tego jeden pan miał problemy zdrowotne i rozsiewał wokół siebie zapach szamba. Autokar był przepełniony kierowcy nie mieli miejsc siedzących w autokarze i musieli siedzieć na zmiane na siedzeniu pilota. To jest niedopuszczanle oni muszą być wypoczęci w końcu prowadzą czasami po 12 godzin autokar - zagraża to bezpieczeństwu. Wycieczka objazdowa zwiedzanie miasta 1 godzina, dojazd 4-6 czasami i dłużej. Program ułożony bez ładu Do Melnik jechaliśmy ok 5-6 godz tylko po to żeby zakupić wino w sklepie czas 30 minut. Zakupując wycieczkę radzę określić miejsca i dowiedzieć się jaki jest przedział wiekowy. Ja liczyłam na ludzi młodych a czułam się jak w domu starców. Zapłaciłam za pokój 2 osobowy - dostałam z łóżkiem małżęńskim. Na moje protesty dowiedziałam się że pokój 2 osobowy to jest i że mamy tak spać(na szczęście udało mi się zamienić po wielkiej kłótni z Bułgarką). Wyobraźcie sobie że mogłam spać na 1 łóżku z kimś obcym z którąś z np emerytek. Wycieczka była by udana gdyby nie ludzie w wieku moich dziadków, przejazdy do miejsc po kilkaset kilometrów a zwiedzanie po godzinie. Biuro chciało zarobić liczy się dla niego tylko kasa. Rezydentka bardzo miła i szkoda mi tej dziewczyny, że wsadzili ją na takie bagno nie miała siły przebicia.
      • miro225 Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 18.12.13, 19:03
        magdabulgaria musiałaś mieć pecha, ja byłem kilkukrotnie z wytwórnią i zawsze było zajefajnie. Jeżdżą z nimi rożne osoby i młodsi i starsi, kiedyś na Krymie tez była spora grupa babeczek po 50 - tce ale tak wyluzowanych ze było można normalnie pogadać. Ja polecam w szczególności krym (choć tutaj warto pamiętać że ukraina jest parę lat za nami i ich noclegownie, łazienki różnią się od naszych) ale generalnie było świetnie, ogarnięta pilotka, swietna przewodniczka na krymie, spoko grupa, tani alkohol. I mega post sowiecki opiekun bazy w zaoziernoje - taki gosc jakby sie z jakieś mafii urwał, ale jak sie zagadało całkiem ludzki. Nie powiem też było kilku narzekaczy, ze pokój za nisko, ze woda słona, ale to nie był problem- licz ą się wrażenia i przygody na miejscu. No i Bałkany z Tadeuszem, to jest Mistrz! dograny program, nie powiem meczący, ale jeśli chce się dużo zobaczyć warto.
        • 13karolinka Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 21.01.14, 19:08
          ja też z nimi była rok temu ale w Czarnogórze i było bardzo fajnie, spoko zakwaterowanie, gospodarze, bardzo duzo wycieczek - w sumie to kilka dni dochodziłam do siebie po powrocie bo tyle tego było. Klimat wsród ekipy też spoko. Były osoby w róznym wieku, ale niektórzy byli bardziej wyluzowani niż moi rówieśnicy

          Takze polecam, ja sama w tym roku do Gruzji:)
    • m2h Czego nie mówi organizator 23.01.14, 13:49
      Byliśmy na Krymie z WW, latem ubiegłego roku. Wyjazd oceniam pozytywnie, ponieważ nastawialiśmy się na maksymalne zwiedzanie i byliśmy przygotowani na niewygody. Organizator nie uprzedza jednak o wielu kwestiach bądź przekłamuje fakty. Zakwaterowanie jest NIE w Eupatorii a w Zaoziornym, wiosce na stepie pod Eupatorią. Do Eupatorii jedzie się marszrutką ( w klimacie rodem z "Misia" :) 30-40 min. "Plaża" w Zaoziornym to dziki, brudny, wąski pas zarośniętego piachu, śmieci, rozbitego szkła i końskiego łajna ! Woda-brudna breja , pełna gnijących glonów. Normalna, ładna plaża jest dopiero w Eupatorii (większość płatna - ok 6 zł/ dzień- w cenie przebieralnia, prysznic).
      Pokoje w Zaoziornym były brudne, nie sprzątane po poprzednich gościach, wszędzie biegały pająki, a w odpływie prysznica i umywalki przywitały nas włosy poprzednich lokatorów. Woda w kranach jest słona ( pobierają wodę prosto z morza ), skóra i włosy po kilku dniach stają się wysuszone i zniszczone jak po trwałej. Pościel prawdopodobnie zaliczyła co najmniej 3 wcześniejsze turnusy bez prania - jedna noc w "tym" wywoływała wysypkę i swędzenie nie do opanowania.
      Jedzenie paskudne. Na powitanie wątroba z cebulą, potem chleb z makaronem. Nie miało to nic wspólnego z regionalnym, ukraińskim jedzeniem, wbrew temu co obiecuje organizator. Wiadomo, że Ukraińcy tak jak i Rosjanie potrafią dobrze gotować i lubią dobrze zjeść. Z tego co widziałam później, gdy Ukraińcy jedli rozmaite rodzaje pieczonych mięs ( a ich zapach roznosił się po całym podwórku) Polacy dostawali makaron z sosem albo cienką zupkę :).
      Nie nastawialiśmy się na wygody, ale dla brudnej pościeli i pokoi oraz jedzenia przygotowywanego w "garażu" z ominięciem wszelkich norm higieny, nie ma żadnego wytłumaczenia.
      Na plażę jeździliśmy co drugi dzień do Eupatorii. Zrezygnowaliśmy z jedzenia ale nie dostaliśmy pełnego zwrotu pieniędzy. Kilometr od bazy, idąc wzdłuż białego muru jest świetny, chociaż niepozorny bar z plastikowymi, czerwonymi krzesłami i rosyjsko-anglojęzyczną kelnerką. (Kotlet z piersi kurczaka, pieczone ziemniaki, sałatka z pomidorów + duże piwo- ok 15 pln). Można zamówić coś z poza karty- jeśli mają składniki to zrobią bez problemu. W Eupatorii jest wiele miejsc w których można dobrze zjeść, ceny są przyzwoite ( max 30 zł/ os. -II danie + coś do picia )
      Odnośnie doboru grupy w naszym turnusie większość stanowili emeryci o niezbyt wyszukanych manierach. Miało się wrażenie, że jedynym kryterium wyboru tej wycieczki była dla większości jej cena. Wyobrażenia tez okazały się nieprzystające do rzeczywistości - niektórym dużo wysiłku sprawiały wycieczki autokarowe, inni z ogromną nadwagą czy też po zawałach, mieli ambicje wspinaczkowe ;) Na koniec doszło prawie do bitwy o miejsca w plackarcie, bo państwu starszym nie odpowiadało wzajemne towarzystwo.
      W programie było wejście na Czatyrdah, do którego nie doszło, prawdopodobnie z uwagi na grupę emerycką. Młodzi (25-35 lat) na tym niestety stracili. Tłumaczono nam później, że tego w ogóle nie było w planach.

      Plusy:

      -Fantastyczny, napięty plan zwiedzania
      -egzotyka stepu i nocy w plackarcie
      -widoki, widoki, widoki
      - socjalistyczne klimaty na każdym kroku
      -świetna, kontaktowa przewodniczka
      - pogoda: lekko kropiło przez 1 dzień, pozostałe dni upał, słońce i piękna opalenizna :)
      - Układ: 1 wycieczka wyjazdowa + 1 wycieczka na miejscu, dawał możliwość samodzielnej eksploracji ciekawych miejsc.
      - Wszędzie można dogadać się po rosyjsku, angielskim posługują się czasem w droższych restauracjach.

      Polecam wycieczkę i zalecam uzbrojenie się w dużą liczbę chusteczek odświeżających :) oraz dużą dozę cierpliwości w stosunku do organizatora :).
      • miro225 Re: Czego nie mówi organizator 06.02.14, 14:27
        ja byłem z Wytwórnią na Krymie dwa lata temu i było naprawdę świetnie

        w ciągu dwóch tygodni Krym zwiedzony od podszewki oprocz tego Kijów, Lwó Odessa, imprezowy pociąg, super towarzystwo no i genialna pogoda.

        owszem byli narzekający i nie do końca przygotowani do wyprawy, no ale na to już nikt nie ma wpływu. Na wycieczkę w góry pojechało u nas około połowy i w trakcie jak ktoś stwierdzał, ze nie ma siły odłączał się po pierwszym etapie i było w porządku. Co prawda szliśmy wolniej niż gdybym szedł tylko ze znajomymi, no ale tak to już jest jak sie idzie na wycieczkę zorganizowaną trzeba się dopasować do wolniejszych, przynajmniej był czas na fotki.

        u mnie nie było możliwości wykupienia całego wyżywienia, ale od czasu do czasu gospodarz Kola coś dla nas przygotowywał - zupy były pyszne, w sumie niektórym wystarczała sama zupa, drugie danie było już zbędne.

        W kranach rzeczywiście jest słona woda, ale to w sumie tylko na początku moze być uciążliwe później można się przyzwyczaić, a pić kranówki na krymie nie polecam. W ogóle jeśli chodzi o sprawy żołądkowe lepiej od razu prewencyjnie kieliszek wódki każdego dnia, albo chociaż colę.


    • tadeuszwozniak Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 05.01.16, 23:30
      Witam bylem na imprezie na Wegry w okresie 30.12.2015-03.01.2016,chcialem podzielic sie kilkoma uwagami.Program byl jako taki,brak bylo zorganizowania imprezy sylwestrowej,mozna bylo zorganizowac sylwestra skladkowego ale tego pilot nie zaproponowal ,co do degustacji wina tez pilot nie powiedzial jak ta degustacja bedzie przebiegala i ile tego wina bedzie za 3500 forint bylo 6 lampek po lyczku to jest chyba za duzo,kilka lat temu bylem na degustaji ale kazdy degustowal ile chcial.Bylem z Waszym biurem 2 lata temu na imprezie sylwestrowej Talin,Ryga ,Wilno bardzo milo wspominam to impreze,kierowcy zatrzymywali sie co 2 godz. a tu pilot robil przerwy co 3 godz i wiecej.Po wyjezdzie z Tokaja pilot od razu powiedzial ze zatrzymamy sie po 3 godz troche to za duzo.Dlaczego w autokarze toaleta jest zamknieta3.Winnych biurach podrozy toalety sa czynne.Jak juz toaleta jest nieczynna niech przerwy beda co2 godz.Z powazaniem Tadeusz
    • jacekb90 Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 10.01.16, 15:25
      Jak dla mnie Wytwórnia Wypraw również wydaje się ciekawa opcją. Maja bardzo ciekawe kierunki do miejsc mniej obleganych przez biura podróży. Daje to możliwość odwiedzenia naprawdę ciekawych miejsc.

      Z doświadczenia wiem, że wycieczki należą do bardzo intensywnych, więc osoby które takich nie lubią, będą niestety narzekać. Inni, którzy lubują się w takim intensywnym zwiedzaniu, którzy chcą jak najwięcej zobaczyć.

      Jak na razie na żadnej z wycieczek się nie zawiodłem. Teraz zastanawiam się nad majowym wyjazdem (majowy długi weekend) do Czech. Niecałe 5 dni w Czechach za 650 zł to całkiem niezła oferta. W cenie nie ma wyżywienia i wejść do zwiedzanych obiektów. Co do wyżywienia to albo na miejscu sobie sami kupimy albo zabierzemy prowiant ze sobą. Wszystko zależy od nas samych. Po drodze zobaczymy Kutną Horę, Pragę (co oczywiste), zamek Karlstejn, Krumlov, Budziejowice i Czeski Raj. Kusząca oferta.

      Wiadomo, że nigdy nie mamy wpływu na współtowarzyszy danej wycieczki i czasami możemy trafić na takich, co szybko się męczą i są utrudnieniem dla całej grupy. Takie osoby nie bardzo powinny wybierać się na takie wycieczki. I to nie jest tylko domeną Wytwórni Wypraw, bo kiedyś będąc na wycieczce z Rainbow, też były takie osoby, co w połowie dnia były już zmęczone i marudziły (a to były wycieczki o dużo mniejszej intensywności).
    • xyz20166 Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 31.05.16, 21:22
      Wróciliśmy z wycieczki na Białoruś 25-29/05/ 2016 i jesteśmy BARDZO ROZCZAROWANI.
      Po pierwsze pilot p. Renata mało rozumie i mówi po rosyjsku, to chyba minimum.
      Program nie został należycie wykonany, min zamek w Mirze oglądalismy tylko z zewnątrz, bo wg pani pilot nie warto tam wchodzić i poza tym nie mamy tyle czasu..ta sama sytuacja powtórzyła się w Brześciu, gdzie twierdzę sfotografowaliśmy.. kolejna farsa, to przewodnik rosyjski w Nieświerzu i pani Renata, która próbowała cokolowiek tłumaczyć, mizernie.. Może i tanio , ale i tak szkoda takich pieniędzy i czasu..
    • przemyslaw.99 Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 31.07.17, 14:48
      Osobiście byłem z nimi na wyjeździe do Czarnogóry i byłem bardzo zadowolony. Ogólnie region Bałkanów mają fajnie rozplanowany, więc fajnie jest się tam z nimi wybrac na kilka wycieczek, by poznac je całe. Wycieczki są dość intensywne ale to moim zdaniem zaleta, bo można dużo zobaczyć. Jakoś plan z siedzeniem w jednym miejscu mi nie odpowiadał nigdy, a wycieczki objazdowe innych touroperatorów bywały dla mnie mało intensywne. Tutaj przynajmniej zobaczę więcej.
      • tia99 Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 14.08.17, 00:34
        Dzisiaj powrot z ich wycieczki do Odessy i niestety duże rozczarowanie. Naprawde odradzamy! Bardzo dużo tego co powyżej negatywnego na forum zwyczajnie się potwierdziło. Głównym minusem był hotel poniżej minimalnych standardów, nie uzasadnia tego niska cena wycieczki, z takim hotelem wyjazd powinien być o połowe tańszy! Połowa osób wróciła chora, jedne pokoje miały brak klimatyzacji, inne nawiew zimnego powietrza od 3:00 w nocy. Pokój 2 osobowy mial standardowy wymiar 1,8 na 1,8 metra. W łazience smród i brud, słabe cisnienie wody pod prysznicem. Obsługa hotelu ekstremalnie niemiła, obrażająca Polaków przy byle okazji, podczas wydawania śniadań kłótnie były normalnością. Ukraincy i Białorusini twierdzą, iż to najgroszy hotel w Odessie (hotel Zirka). Wytwórnie nie podaje nazwy hotelu w opisie wycieczki, ale wg opiekunki grupy biuro korzysta z hotelu Zirka od kilku lat.
        Inny minus to słaba organizacja, improwizowanie kiedy wyjazdy odbywają się regularnie i można być zwyczajnie lepiej przygotowanym. Czeste zmienianie planu, mielismy wrazenie ze pilotka tak uklada wszystko, jak jest jej wygodnie, przy czym nie podaje istotnych informacji. Wycieczka do Moldawii od 6:00 rano do 1:00 w nocy, 11 godzin w autokarze..
        Oszczędzanie na klimatyzacji w autobusie podczas wycieczek itp. Niektóre atrakcje do zwiedzania bardzo bardzo naciągane, zwykła strata czasu, wyrabianie godzin w autokarze. Tez pilotka nie zapanowala nad tym w jaki sposob ludzie zajmowali miejsca w platzkarcie, kto szybszy i silniejszy dostal lepsze miejsce.
        Wycieczka nie warta zwyczajnie swojej ceny i zła organizacja.
        • jacekb90 Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 06.09.17, 21:12
          Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Miałem okazję być z Wytwórnią Wypraw na kilku wycieczkach. Już tu wspomniany przeze mnie wyjazd majowy, do tego w tym roku byłem na bałkanach (Czarnogóra) i wszystkie wyjazdy były dobrze zorganizowane i nigdy nie było problemów z noclegiem ani ze złym traktowaniem w hotelach. Wycieczki na pewno należą do bardzo intensywnych ale to przecież widać po programie - łatwo przecież można ocenić ile kilometrów dzieli miejsce noclegu od kolejnego punktu w programie. Więc albo miałaś pecha, albo coś nie zagrało. Sam nie wiem.
          Ja teraz zastanawiam się nad ich ofertą wyjazdu na narty, bo w ofercie mają naprawdę fajne miejsca, które nie są popularne u nas. A robią furorę w pewnych kręgach. I pewnie wypadnie na Kopaonik.
    • 04anna Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 06.02.18, 10:59
      Wycieczka do Gruzji i Armenii to nieudany urlop, stracone marzenia i pieniądze, które są i tak duże jak na standard usług: absolutną niekompetencję pilota, zły stan autokaru, głodowe wyżywienie oraz hotele często bez niezbędnego wyposażenia. Byłam 5-19.09.2017.
      1. Pilot – p. Mateusz - absolutny brak wiedzy o zwiedzanych miejscach, cenach biletów wstępów, trasy, odległości, lokalizacji obiektów. Z powadzeniem wycieczka mogłaby odbyć się bez niego – większą wiedzą i zdolnościami organizacyjnymi wykazywali się uczestnicy dysponujący, przewodnikami, mapami i GPS. Kierowcy i przypadkowo spotkani ludzie pełnili rolę pilotów. Uważał, że do Gruzji jedzie się by pić i w tym był bardzo, bardzo dobry. Oprowadzanie - „Nie będę ciągnął ogonów za sobą”. Wiedza – „Właściwie, to co można powiedzieć ciekawego o tym klasztorze, to to, że jest fajnie położony w górach”. Czasami po wielokrotnych napomnieniach coś przeczytał z pożyczonego przewodnika.
      2. Autokar – wybita tylna szyba i niesprawne hamulce – mimo zgłaszanych uwag nie było reakcji pilota aż do czasu dwukrotnej awarii. Zły stan autokaru powodował opóźnienia w trasie i drastyczne skrócenie czasu zwiedzania w rezultacie spędzaliśmy czas w autokarze do późnych godzin nocnych.
      3. Wyżywienie - mocno wydzielone porcje dla uczestników. Śniadania typu: jedna parówka lub jajecznica z 1/3 jajka, plasterek ogórka, plasterek pomidora, skrawek sera i chleb - nie zaspakaja podstawowych norm żywnościowych, zazwyczaj bez kawy. Obiady: ubogie zupy, mała porcja sałatki, czasami jako wkładka do zupy 2-3 dkg mięsa (lub kości), chleb i oranżada. Uczestnicy zmuszeni do kupowania żywności jedli w przypadkowych miejscach, co często skutkowało praktycznie u wszystkich kilkudniowymi dolegliwościami żołądkowymi i jelitowymi.
      4. Noclegi – miejsca o niskim standardzie, czasami w pokoju było tylko łóżko i żyrandol, położone daleko od centrum, np. Gonio – 3 km od plaży, na stoku wysokiej góry, za to ze skorpionem w budynku.
      5. Program: dość bogaty ale pilot z powodu braku wiedzy, minimalnych chęci uczenia się na bieżąco lub niedyspozycji po nocnych imprezach nie był w stanie go wypełni zrealizować.
      6. Podsumowanie
      Dotarcie do miejsc zapisanych w programie to jeszcze nie zwiedzanie. Przeraża mnie nieodpowiedzialność Wytwórni w zakresie kryteriów wyboru pilota i opisanych standardów oraz brak konkretnych reakcji na składane skargi. Nie chcę tego przemilczeć ale uchronić innych przed podobnymi doświadczeniami. Był to zdecydowanie najgorszy z moich 40-50 zorganizowanych wyjazdów.
      Miałam plany następnych wyjazdów z Wytwórnią Wypraw, ale ten podważył moje zaufanie do i nie mogę polecić nikomu, wręcz przeciwnie, zalecić przemyślenie decyzji.
    • kasia6466 Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 19.02.18, 21:20
      WW to ciekawe biuro, kilka razy jeździliśmy z nimi do Bukowela z noclegami w Mikuliczynie. Nigdy jednak do tej pory nie nocowaliśmy pod łopoczącą czerwono-czarną flagą UPA-OUN, bez reakcji pilotek grup, poza pogadanką w jednej grupie, która dotyczyła cyt. "znaczenia flagi banderowskiej dla Ukrainców", którą uważam za jakieś kuriozum. To skandal, że właściciel hotelu - Wasyl - utrzymuje się z naszych polskich pieniędzy i jednocześnie urządza takie "jazdy" jak w filmie z postu wertwertwert. Inne zachowania Wasyla również opisane są w internecie. Wystarczy poszukać. Oczekuję zatem reakcji przedstawicieli WW i uważam, że biuro dużo straci na takim kontrahencie, ludzie po prostu nie będą chcieli z nimi jeździć. Ja na pewno więcej tam nie będę mieszkała i może poszukam innego biura.
    • alan111 Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 25.11.18, 17:21
      Witam
      Korzystając z wolnej chwili przed sezonem sikturowym podzielę się autorefleksją z wyjazdu do Rumunii z WW.
      Wyjazd proszony - byłem jako osoba towarzysząca więc narzekać nie powinienem, tym bardziej, że wymagania mam w tym zakresie niskie bo wolę dużo zobaczyć a i w zakresie żywienia wybredny nie jestem - słowem nie raz się spało ze znajomymi w 10 osób w pokoju 2-3 osobowym, w stodole, pod wiatom czy samochodzie, ale uwagi...
      1. Firma transportowa - autokar toaleta nieczynna do drugiego dnia wyjazdu - cudownie naprawiona po awanturze. Plan wyjazdu zakładał korzystanie z ww WC, niestety brak dostępu (pierwsze dni) i zapach skutecznie to uniemożliwiały tak więc w efekcie:
      - przyjazdy na kolejne noclegi po północy
      - czasem zwiedzanie miast "z autokaru" po zmroku i z odległości (zabrakło jednak noktowizorów)
      - pomijanie punktów programu z braku czasu
      - totalne krętactwo kierowców w zakresie godzin pracy np. wyjazdy z ośrodka nie o 8.00 tylko 10.00 czy 12.00
      2. Pokoje- z rozbawieniem patrzyłem jak przewodnik próbował przymusić do nocowania osoby obce dla siebie w pokojach wielosobowych czy rozdzielać małżeństwa tłumacząc sytuację brakiem pokoi. Pierwszy raz też w hotelu/motelu widziałem porwaną i cerowaną pościel (i nie było to zabytkowe wyposażenie) choć z racji osoby, która mnie zaprosiła skłamałbym pisząc, że nocleg był nieudany...
      3. Żywienie - no cóż dla mnie zdrowo - schudłem.
      4. Łóżka - częściowo dostawki dla osób do 175 cm, na szczęście nie u nas.
      5. Przewodnik miły, grzeczny, niekompetentny, choć opis każdego ze zwiedzanych miast "na styku wielu kultur, ze wschodu i zachodu" był nie do podważenia merytorycznie. Nawet trochę szkoda mi było gdy rozgoryczona wyjazdem grupa razem z nim co 3/4/5 słowo mówiła/stękała "yyyyyyyyy".
      6. 2 obiekty zaplanowane do zwiedzania w poniedziałek nie były czynne (bo wiele obiektów nie jest czynnych w poniedziałki co jednak organizator wiedzieć powinien).
      7. Biuro na swojej stronie nie dodaje komentarzy negatywnych - co pokazuje metody działania i chęć ukrycia niskiej jakości świadczonych usług

      Ot tyle wspominek Ogólnie szczerze nie polecam.
    • jacekb90 Re: Wytwórnia Wypraw - ciekawe biuro 17.12.18, 20:59
      Widzę, że opinie o biurze są raz takie, raz takie. Ciekawe dlaczego tak się dzieje. Wiadomo, że nie każdemu można dogodzić i jak na wycieczkę jedzie 40 osób, to każdy może oczekiwać czegoś innego. I od programu i od standardu. Mi osobiście jakoś pasują wycieczki z Wytwórnią i może to przez to, ze zawsze lubiłem minimalistyczne podróże. Dużo zwiedzania w każdym z programów to dla mnie zaleta. Teraz wybieram się z nimi do Iranu. Duży skok w podróży. Ale bardzo mnie kusi postać pilota tej wyprawy. Zbigniew Mielczarek to całkiem ciekawa i barwna postać, twórca przewodnika po Iranie, nagrodzony Kolosami (nagrody dla podróżników). Jego znajomość Iranu raczej nie będzie podlegać dyskusji ;) Lepszej osoby jako przewodnika po tym kraju nigdzie się nie znajdzie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka