Dodaj do ulubionych

PAI Sobolewscy Biuro Podróży

09.10.13, 11:31
STRZEŻCIE SIĘ BIURA PAI SOBOLEWSCY !!! !!!! Wycieczka Francja Hiszpania Włochy. Brak kompetencji w każdej sytuacji. Autokar stary brak klimatyzacji nawet fotel był zepsuty co uniemożliwiało go rozłożenie. Toaleta nie czynna w autokarze brak obiegu wody w spłuczce, brak panieru, brak wody w kranie. Postoje gdzie toalety albo zepsute albo brak wody. Kierowcy i Pilotka korzystają z toalety w autokarze a uczestnicy wycieczki po 3,5 h braku postoju nie mogą doprosić się o kluczyk. Na samym początku wita nie miła i nie sympatyczna pilotka Małgorzata która cytuje "chce wracać do domu" to "będą nie mili ludzie" "to są nie fajni ludzie". Prośba o włączenie radia w autokarze spotyka się z miną kierowcy i odpowiedzią "że teraz nie będzie grało" prośba o film kończy się odpowiedzią kierowcy "że ma tylko pornosy i nie będą oglądane filmy" "nie ma". Teraz miejsca: 1) Lloret de Mar. Wszyscy płaciliśmy jedynkową cenę za wycieczkę, a mimo to podzielono nas na hotele, które w standardzie różniły się znacząco (dwa hotele 3 gwiazdkowe). Jedna grupa w hotelu dostawała codziennie wodę do pokoju oraz napoje do posiłków bezpłatnie, druga grupa w drugim hotelu musiała za napoje do posiłków dopłacać po kilka ero dziennie. Pilotka Małgorzata prosiła 1 grupę hotelową by nie odpowiadała o tym i nie dzieliła się z drugą grupą hotelową opinią. Wspomnę, że grupa 1 miała hotel przy morzu z dojściem na plaże około 1 minuty, zaś druga min. 10 min drogi do plaży. 2) Miejsce Wenecja: SYTUACJA BIJĄCA REKORDY NIEKOMPETENCJI PILOTKI MAŁGORZATY: pilotka pobrała opłaty za rejs tramwajem w Wenecji od 17 osób. Pozostała cześć grupy (czyli 43 osoby) postanowiła dotrzeć na własną rękę i uzgodniła z przewoźnikiem tramwaju dużo niższą cenę za dotarcie do Wenecji. Co ZROBIA MAŁGORZATA ??? ZOSTAWIŁA NA LĄDZIE 2 OSOBY które jej zapłaciły, od których wcześniej pobrała opłatę!!!! Jednym słowem miała to w dupie, co się dziej z dwoma osobami – starszym Państwem. REWELACJA PRAWDA!!! Pilotka która zazdrosna o wynegocjowaną przez grupę (43 osoby) cenę za rej zadzwoniła do biura PAI i kazała by nas nie zabierano z powrotem !!!! Ponadto po całej nocy jazdy zwiedzanie Wenecji o godz. 8.00 i pozostawienie nas w Wenecji z czasem wolnym od godz. 10-15.00 przy upale 40 stopni Celsjusza!!! Czyli 7 godzin w Wenecji w upale!!!
Kolejne Miejsca Włochy: jedna grupa hotelowa miłą koszmarne śniadanie nie świeże pieczywo i tylko dżem i nutella ale lepiej jakości hotel, druha grupa- hotel bez działających telewizorów bez klimatyzacji ale śniadanie ze świeżym pieczywem. PILOTKA MAŁGORZATA NIE ZNA ŻADNEGO JĘZYKA OBCEGO!!!. NIE POTRAFI NAWET DOBRZE MÓWIĆ PO POLSKU. WIEDZA KTÓRĄ PRZEKAZYWAŁA PODCZAS PODRÓŻNY ŻAŁOSNA cytuję „OLIWKI TO ZBOŻE” mamy nawet nagranie z tej wypowiedzi. PILOTKA PRZY KAŻDEJ OKAZJI CZY T
TO PYTANIE CZY PROŚBA OKAZYWAŁA BRAK SZACUNKU DO LUDZI. BRAK ZAINTERESOWANIA LUDŹMI: WYŁĄCZONY TELEFON z numerem polski i z numerem zagranicznym który podała!!!! Dla sprawdzenia dykcji tej pani podaje nr tel do niej 502147574. Wycofajcie pieniądze jak będziecie wiedzieli że z nią jedziecie. Jeszcze was zostawi!!!
Obserwuj wątek
    • miki842 Re: P Sobolewscy Biuro Podróży 21.04.14, 15:22
      Uważam że zanim napisze się opinię o danym biurze podroży naeży wspomnieć przez którego Pana Sobolewskiego jest prowadzone. PAI to 2 biura z tym że jedno jest prowadzone przez Pna Jerzego a drugie przez syna. wypisując ogólną opinię o biurze PAI piszecie o obu, a problemy są wyłącznie w biurze młodego Sobolewskiego. Ja jechałam z Pane Jerzym i złego słowa nie powiem. Jak było w umowie tak było w trakcie wyjazdu. Pozdrawiam Monika
      • ippbeata Re: P Sobolewscy Biuro Podróży 04.01.15, 00:00
        Bylismy z mężem teraz na wycieczce do Paryża zwiedzanie i Sylwester 2014/2015 Oganizacja super,kierowcy profesjonalni a Pani Joanna Rapatynska nasza przewodniczka chodzącą z nami ramie w ramie jest najlepszym przewodnikiem jakiego poznalismy.Ma ogromną wiedzę opowiada bardzo ciekawie o wszystkim i wszystkich pamięta . Jechalismy z biura prowadzonego przez syna i było wszystko zgodnie z umową nie zawiedlismy się wycieczka super mamy co wspominać
      • baskra12 Re: P Sobolewscy Biuro Podróży 27.01.16, 13:15
        Jeździmy z tym biurem od lat i jest super. Dlatego nie potrafię odróżnić z którym Panem jeździmy. Wszystko jest zgodne z planem. Piloci douczeni. Hotele czyste. Zdarzają się jednak osoby którym nic się nie podoba. Potrafią zepsuć nawet najlepszy pobyt. !
    • pepe02 Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 11.07.15, 10:09
      Również chciałem ostrzec przed biurem podróży PAI Sobolewscy. Właśnie wróciliśmy z wycieczki po Chorwacji i Czarnogórze. Podróż rozpoczęła się od problemów z dokumentami autokaru - kierowca zostawił dokumenty przy granicy polsko-czeskiej na stacji paliw, o czym dowiedzieliśmy się dopiero przy granicy czesko-austriackiej. Skutkiem tego był 5-godzinny postój w oczekiwaniu na kierowcę, który musiał się wrócić po dokumenty. Dodam, że koszt wycieczki 11-dniowej (9 noclegów HB /8 dni nie licząc podróży/ ) to 1600 PLN. Za tą cenę oczywiście nie oczekiwałem hoteli 4-gwiazdkowych i pozłacanych klamek w pokojach, ale przynajmniej przyzwoitego standardu w hotelu, w którym spędziliśmy prawie 5 dni. Tymczasem standard pokoi moim skromnym zdaniem to nie były nawet 2 gwiazdki. Obskurne łazienki, odrapane meble z lat 80-tych ubiegłego wieku, brak lodówki i czajnika, zardzewiały stolik na balkonie nawet nie nakryty jakąś ceratą, na przywitanie otrzymaliśmy brudny ręcznik z odbitą czyjąś dłonią, brak klimatyzacji, co w klimacie śródziemnomorskim nie jest jakimś mega-luksusem, ale raczej standardem. Pani pilot słabo zorganizowana, ciągle zmieniały się plany wycieczek, niedoinformowana za co dokładnie uczestnicy mieli płacić dodatkowe opłaty, o wycieczkach fakultatywnych i ich cenach dowiedzieliśmy się w autokarze i od razu mieliśmy podjąć decyzję na co się decydujemy po jednym czy dwóch zdaniach na temat każdej wycieczki. Jedynym plusem całej wycieczki był ostatni nocleg w hotelu Ivona w Medjugorje - wręcz przeciwieństwo wszystkich pozostałych, obiekt niedawno oddany do użytku, pyszne jedzenie i bardzo miła obsługa. Podsumowując jednak, nigdy więcej nie wybierzemy się na wakacje z biurem podroży PAI, najwidoczniej biuro zamiast dbać o klienta dba o maksymalizację marży na wycieczce. Wydaje się bardzo krótkowzroczna strategia, bo chyba najlepszą reklamą jest zadowolony klient drodzy Państwo Sobolewscy.
      • zlotto Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 23.07.15, 17:12
        Również byłem na wyjeździe - chociaż był to chyba wyjazd późniejszy bo w terminie 2-13 - fakt, PKS jak nazwaliśmy nas autobus mógłby być lepszy z większą przestrzenią na nogi, a noclegi bardziej luksusowe ale pamiętać trzeba, że Chorwacja to niestety od roku Unia więc i ceny poszly w górę. Również nocowałem w Medenie i moje wrażenia są zgoła odmienne. Fakt, ośrodek Korali w Sutomore... - w Czarnogorze - no był :-) na duży plus fajni przewodnicy w Czarnogorze i Bośni. Szkoda, ze biuro niepotrzebnie klamie, piszac, ze zwiedzanie Postojnej jest w cenie, kiedy się za to doplaca 22 euro. Hotel Ivona w Medjugorje to naprawdę klasa luks najfaniejsze podczas tej podróży. Na pilota tez zlego slowa nie powiem, chociaz przyznac trzeba... ze byl specyficzny. Zamiast marudzic i narzekac naprawde trzeba umiec sie cieszyc fajnym wyjazdem. Cena byla przyzwoita, program bogaty, więc ja mogę Sobolewskich polecic.
        • baskra12 Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 27.01.16, 13:26
          Jeździmy z tym biurem od lat i zawsze jest dobrze. Zgadzam się ,że autokar nie był tym razem rewelacyjny. Pilot specyficzny! Ale osoby które były na tej wycieczce były super!!!Dlatego ważne jest z kim sie jedzie a tego nie przewidzimy. Wycieczka super. Polecamy to biuro. Do zobaczenia z fajnymi ludźmi na Sycylii lipiec!
      • newgeneration3 Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 15.09.15, 16:01
        juz popowrocie z Hiszpanii, oferta ze zwiedzaniem Paryża, pobytu w Hiszpanii w Lloret de mar, a w drodze powrotnej zwiedzanie monako i Wenecji.
        Jedyne co moge powiedzieć na temat wycieczki to TRAGEDIA, TRAGEDIA i jeszcze raz TRAGEDIA.
        Wyjazd rozpocząl sie zgodnie z planem punktualnie przewodnik miły się wydawał i na tym plusy się skończyły.
        Po kilku godzinach dojechaliśmy pod paryż i się zdziwiliśmy ze czekają nas jeszcze 2 godzinki jazdy?? Trzeba było przejechać na drugą stroną Paryża praktycznie by dojechać do hotelu. Każdy zna rozmiar Paryża, więc wie dlaczego to tyle trwało. Hotel Premier classic zachwycił jedynie śniadaniem, ale nie ma czego oczekiwać od dwóch gwiazdek i jednej nocy. Gorzej ze hotel typowo robotniczy w dzielnicy przemysłowej gdzie w okolicy sklepu żadnego nie ma. Ale to nei ważne.
        Teraz pora na zwiedzanie paryża, które rozpoczeliśmy od godziny 11:30!!! Zobaczyliśmy ulicę gdzie tworzył picoasso i pojechaliśmy do fabryki perfum, gdzie straciliśmy 2 godziny.
        Przestrzegam przed zwiedzaniem fabryki perfum gdzie pani przewodnik wrecz siłą was zaciągnie, nic ciekawego zwiedzania może 10 minut a poźniej wciskać bedą wam perfumy, cena oczywiście na poziomie paryża, ale zachwycicie sie zapachem. nie dajcie sie nabic w butelkę, testery pachną a perfumy za 38 euro po przyjeżdzie do polski nie równają sie z tym co było czuć podczas pokazu, Pani przewodnik oczywiście zgarnie tantiemy za wysoką sprzedaż perfum. Kolejną atrakcją było przejście za katedrą Notre Dame i długie opowieści o Sorbonie. Wiecie co to jest?? NIC CIEKAWEGO! na tym Pani przewodnik skończyła opowiadanie i pod katedrą Notre Dame dostaliśmy troche czasu wolnego by coś zjeść itp. i zbiórka by podjechać pod wieże Eifla
        Jak na cały dzień zwiedzania Paryża (od 11:30) widziało się ledwie kilka ciekawych rzeczy w autobusie zrobiła się dość nieciekawa atmosfera takim obrotem sprawy. I tutaj wielkie podziękowania dla kierowców, którzy poświęcili się i zawieźli nas pod Luwr, na kilka fotek,a następnie zatrzymaliśmy się pod łukiem tryumfalnym - dziękujęmy kierowcom. Dodać należy ze zgubiło sie 11 osob pod wieżą, a przewodnik RAFAŁ jakby nic sie nie stało nawet nie raczył pojść i ich poszukać w miescie zbiórki ustalonej.
        Każdy już myślał, że Paryż za nami. Jednak kilka starszych kobiet zapytało o zwrot wpłaconej zaliczki na bilety na metro. W umowie było ze należy wpłacić 6 euro, natomiast przewodnik pobrał od wszystkich po 10 euro. Niby nic, ale niektórzy zaczeli drążyć temat i okazało sie ze metrem jechaliśmy 3 razy, bilet kosztuje 1.80Euro jeden. Kupując conajmniej 10 kosztuje juz tylko 1.40euro, było 76 osob na wycieczce. wiec na bilety poszło 3 po 1,40 to 4,20 euro, a pobrano 10euro :D. Niby nic ale przy prawie 80 osobach jak ktos zabiera 5,80 euro to ponad 400 euro to tyle co pensja w polsce. Przewodnik RAfał każdemu inna wersję sprzedawał do końca wycieczki na temat zaginionych pieniędzy, aż pod konieć były momenty ze chciano go zlinczować, czy pozostawić bez niczego na parkingu w drodze powrotnej do domu.
        Myśleliśmy ze najgorsz juz za nami i dojechaliśmy do Lloret de mar, podzielono nas na dwa hotele, i tutaj mała informacja
        Hotel ATHENE super hotelik dobre jedzenie blisko do plaży, basen otwarty do poźnych godzin wieczonych i też od samego rana. jedzeni eprzeróżne i smaczne naprawde osoby zachwalały.
        Hotel EVENIA MONTEVISTA - tragednia, basen był tylko ze mały psikuj czynny tylko od godziny 10 do godziny 18:30, czyli wtedy gdy wszyscy sa na plazy :D wieczorem zamknięty na 4 spósty i tylko popatrzeć można na niego, tak samo kolejna atrakcja jaką był stół do ping ponga. Wieczorem by się posiedziało a tutaj zamknięte wszystko :D
        Przejde do posiłków, o menu pytaliśmy ale nic takiego nie było w hotelu, codzinnie to samo czy to śniadanie czy kolacją, zmieniała sie jedynie jedna potrawa z kilku do wyboru, monotonnia, a najlepsze to ze w porze obiadokolacji nie było wody dostępnej , ani jakichkolwiek napoi. znaczy były po opłacie, za 0.33l pepsi 1.8euro za 0.5l wody 1.8euro. czyms obiad trzeba było popić więc zmuszeni byli śmy do zakupu. A najlepsze to jak pierwszego dnia kobieta wniosła wodę, kelner wyrwał jej ją z rąk, prawie doszło do rękoczynów. Okazało się, że owa kobieta była w ciąży i zażywała lekarstwa, tłumaczenia na nic się zdały. :D
        Sprawa oferowanych wycieczek była bardzo ciekawa i może ja opiszę.
        Było chyba z tego co pamiętam 5 wycieczek, pani rezydent stawiła się na wyznaczoną wcześniej godzinę przez Przewodniczka Rafała, i w dosłownia 10 minutach streściła wszystki wycieczki po czym kazała sie zdecydować i wpłacic pieniądze. minuta namyślu i tyle.
        Ogólnie w wycieczkach chodziło jedynie o wyciągnięcia dodatkowych pieniędzy pod pretekstem zwiedzenia czegoś ciekawego. Wszystkie wycieczki kończyły sie z identycznym skutkiem, zapłaciliście gdzies pojechaliście i się cieszcie.
        Najciekawsza była wyprawa do Barcelony - całodniowe zwiedzanie Barcelony zaczeło sie zbiórka o 10:50 następnie pozbieranie ludzi z innych hoteli i wyjazd do Barcelony :D jakas 1h 20 minut jazdy. w Barcelonie zobaczyliśmy kościól Sagrada Familia od zewnątrz obiegliśmy go naokoło i spowrotem do autobusa i następnie na stadion FC Barcelona. Fanów kilku było a reszta popatrzyła na koszulki , buty, spodenki, itp w klubowym sklepiku, kupili kubek i juz było po godzinie 16 :D
        udaliśmy sie do centrum zobaczyć ulicę La rambla, szybko coś zjedliśmy i juz do autokaru musieliśmy sie pakować.
        Wcześniej kolejny hit zaserwowany nam przez przewodniczka jak go zaczeli ludzi określać. Zatrzymaliśmy sie pod stadionem olimpijskim i padła komenda za mamy 3-4 minut na zrobienie fotek. więc każdy wyskoczył postrzelał fotki i do autobusu, a przewodniczek powiedział po ruszeniu by spojrzeć teraz w prawo i zobaczyć jak ładnie wyglada stadion i dlaczego za nim nie poszliśmy tego ozobaczyc - były tam tylko 6 osob z prawie 80 :D TRAGEDIA, a raczej HAMSTWO przewodnika Rafała. wszystko w pośpiech i jeszcze chwila na fontanny i pęd do autobusu, troche szybko ze biegać trzeba było,a na koniec Przewodniczek stwierdził, ze tak szybko musumy wracac do hotelu bo on musi na dyskoteke jeszcze dzisiaj iść.
        W Lloret de mar juz pierwszego dnia jeszcze przed Barceloną RAFAL zrobił fakultet jak to nazwał czyli wyjście do dyskoteki TROPICS, juz przed wyjściem miał grubo w czubie i myliła mu się droga i prowadzał ludzi w kółka, chodziaż po jednym dniu większość wiedziała jak tam dojść, ale sluchac przewodniczka trzeba. Kasiore ponownie pozbierał i załątwił wstęp grupowy, w noramlnej cenie :D
        Wszyscy mieli się fajnie bawića, wyszło tak że trzeba było pilnować przewodnika RAfała. który na poczatku zaczał łapań kobiety za 4 litery, aż kilku hiszpanów chciało mu wymierzyć sprawiedliwość, jednak po interwencji grupy sprawę załagodzono. I nic przewodniczkowi sie nie stało. Na tym zabawa się skonczyła szybciej jak sie zaczeła i przewodniczka trzeba było wyciągnąć z dyskoteki :D
        Nastepnego wieczora sami polacy chcieli wymierzyc sprawiedliwość przewodniczkowi jak podrywał hamsko ich żony, ale również mu się udalo.
        Pobyt mijał, a o rozwiązaniu jakiegos problemu przez przewodnika lub panią rezydent nie było mowy, jedni odsyłali do drugiego i tak w kółko.
        Aż nastał czas powrotu i zwiedzanie Monako i w kolejności Wenecji.
        Umówiona pani przewodnik stawiła się z podbitym okiem i siniakami na kolanach :D Jeszcze wczorajsza była, zarówno jak i Nasz przewodnik, który nawet zapytał czy nie zna nikt angielskiego by on niezbyt dobrze sie nie czuje i może ktoś by chciał innym tłumaczyc słowa Pani przewodnik po Wenecji :D
        Spacer szybko minął i większość kwesti kończył się wypowiedzią że to poźniej objaśnie. i tego poźniej nie doczekalismy. :D
        Ostatnia nocka myśleliśmy że bedzie juz poskojna, jednak ponownie gwiazdą był Rafał -przewodniczek, który więkoszość nocy biegał pijany i darł sie nie dając zasnąć innym :D
        W autobusie co się działo to lepiej tego nie komentować, jak to na początku chciano zlinczować przewodnika, czy zostawić w samych majtkach gdzieś na przys
        • gaugustyn Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 15.09.15, 21:46
          To jest jeden wielki stek bzdur! Nie wierzcie w ani jedno słowo buraka który to pisał, tez byłem na tej wycieczce z przewodnikiem Rafałem i nic z wyżej wymienionych faktów nie miało miejsca, albo zostało solidnie przeinaczone! Wycieczka była świetna jak za takie pieniądze, hotele czyste i codziennie sprzątane, jedzenie bardzo smaczne i zróżnicowane szczególnie w hotelu montevista. Krajobrazy przepiękne i warte zobaczenia. Oczywiście wpadki organizatora się zdarzały ale nie na taką skalę jak wyżej opisane! Co do przewodnika Rafała, to żadnych uwag nie mam, a nawet powiem że mało takich profesjonalistów jak on. Okiełznać 80 osobową grupę to nie łatwe zadanie, a mu się udało! Wykonał naprawdę dobrą robotę, ale wiadomo że zawsze znajdzie się jakiś pomylony arystokrata, któremu coś nie będzie pasowało i pózniej musi wylać swoje żale na forum, żeby mu się lepiej zrobiło! Żenada i tyle w temacie! Co do wyprawy, bo tak można ja nazwać wszystkim serdecznie polecam, a sam napewno jeszcze tam wrócę i najlepiej z przewodnikiem Rafałem, bo równy z niego gość!
          • aneczka29051992 Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 15.09.15, 21:54
            Witam, również jechałam na wycieczkę Paryż-Lloret-Monako-Wenecja z Biurem Podróży PAI w terminie 3-14 września 2015. Niestety nie zgadzam z bardzo dużą częścią opinii wystawionej powyżej. Zaczynając od początku ofertę z tą wycieczką zakupiłam na grouponie. Autobus przyjechał punktualnie. Dwupiętrowy, z klimatyzacją, toaletą i małym cateringiem u kierowców. Bardzo przyjemny :) Co do drogi do Paryża nie było żadnego opóźnienia. Sam hotel pod Paryżem faktycznie niewart polecenia. Śniadanie opierało się na małym dżemiku i bagietce. Bardzo skromnie. Na szczęście naprzeciw był Lidl, tak więc można było się zaopatrzyć :) Co do samego pokoju to niestety rozmiarem nie zachwycił. Wyglądał jak w typowo amerykańskich filmach, gdzie wchodzi się do niego prostu z dworu. Ale jedną nockę daliśmy radę. Następnie zwiedzanie Paryża. Niestety dość późno je rozpoczęliśmy, dlatego też wszystko było w biegu. Przewodniczka nie była przygotowana na tak liczną grupę (78 osób) i niestety nie wszyscy ją słyszeli. Zwiedzanie perfumerii również nie miało żadnego sensu. Z tym się zgodzę w 100%. Nie starczyło czasu na Łuk Triumfalny i Luwr. Nie polecam również promu płynącego po Sekwanie. Tą godzinę wykorzystałam tylko na zagrzanie się wewnątrz promu, gdyż temperatura nie powalała. Później szybko na Wieżę Eiffla i wyjazd do Lloret. Dzięki uprzejmości kierowców wyskoczyliśmy jeszcze na kilka fot Łuku i Luwru. Nie wiem kto układał plan zwiedzania Paryża, ale moim zdaniem powinno się go zmienić o 180 stopni. I podróż do Lloret! Były dwa hotele Athena i Montevista. Dzielono nas na nie ze względu na miasto z którego zabrał nas autobus (były 3 autobusy). Ja trafiłam do Montevista (3 gwiazdki). Śniadania i obiadokolacje bardzo nam smakowały. Sama pracuję jako kelnerka we Wrocławiu w 4,5 gwiazdkowym hotelu i bufety były bardzo zbliżone pod względem rozmaitości. Jak dla mnie jedzenie to największy plus całej wycieczki. Jedynym minusem w tym hotelu był brak napoi podczas obiadokolacji. Faktycznie jedna dziewczyna wniosła butelkę wody i kelner ją zabrał, gdyż było to zabronione. Nie znał zbytnio angielskiego, więc tłumaczenie, że dziewczyna ma wziąć leki przy jedzeniu nic nie dały (nie była ona w ciąży!). Basen faktycznie był otwarty tylko w wyznaczonych godzinach. Jednakże kilka osób dowiedziawszy się wcześniej, że będą w Montevista załatwiły sobie telefonicznie miejsce w Athenie, ze względu na Wi-fi (w Montevista W-fi tylko przy recepcji). Co do wycieczek fakultatywnych to było ich 5. Ja wykupiłam Barcelonę. Wycieczkę po wybrzeżach Costa Brava polecam zorganizować na własny koszt. Prom 23 euro i cały dzień zwiedzania. Niestety ten fakultet przez PAI jest organizowany drogą lodową oraz jest droższy niż zorganizowanie go na własną kieszeń. Co do Barcelony to również wszystko w biegu. Bardzo późno wyjechaliśmy. Na zwiedzanie stadionu Barcelony przeznaczono tylko 1 godzinę (dodatkowy koszt 24 euro). No, ale trochę się zobaczyło, chociaż koszt to 35 euro i w sumie płaciliśmy tylko za autokar, który nas tam zawiózł. Nie wiem dlaczego taka zawyżona cena. Teraz może przejdę do samego pilota Rafała. Chłopak po 30, który miał do czynienia zazwyczaj z młodzieżą. I tak też się zachowywał wśród nas. Co do metra sprawa jest opisana powyżej i zostało wysłane pismo do Biura PAI z prośbą o wyjaśnienie całej sprawy. Niestety nasz pilot nieraz podniósł ciśnienie całej grupie. Wybraliśmy się z nim do Tropicsu, gdzie na szczęście załatwił nam zniżki, ale po 10 minutach rozpłynął się w tłumie. Po godzinie odnaleźliśmy go, gdy podwalał się do jakiś Hiszpanek, a ich faceci chcieli go za to zlinczować. Podsumowując go to taki duży dzieciak pragnący bawić się, pić i szaleć. Po jakimś czasie poznał rozrywkowe dziewczyny z innej grupy z którymi trochę imprezował (w ostatni nocleg we Włoszech ludzie chodzili po kilka razy do ich pokoju uciszać ich, gdyż nie dało się spać). Wracając do samej wycieczki to dalszą częścią podróży było 2-godzinne zwiedzanie Monako. Krótko, ale było WOW. Następnie Wenecja. Przewodniczka obcojęzyczna, z podbitym okiem. Rafał prosił kogoś o pomoc w tłumaczeniu, gdyż uważał, że źle coś może zrozumieć. 2 godziny z przewodniczką (przewodniczka również nie przygotowana na 80 osób, bardzo cicho mówiła, a Rafał tłumaczył jeszcze ciszej) i wolny czas ok. 6 godzin. Następnie podróż do hotelu na ostatni nocleg. I tu wielkie zaskoczenie. Hotel znajdujący się dość wysoko w Alpach :) Sama podróż po wąskich ścieżkach dwupiętrowym autobusem było wielkim przeżyciem. Brawo po raz kolejny dla kierowców! :) Widoki przecudne. Hotel bardzo fajny, choć śniadanie skromne. Ogólnie polecam tą opcję wycieczki z Biurem Podróży PAI. Szczególnie z grouponu. Ludzie płacący normalnie faktycznie mogą mieć więcej zastrzeżeń i wymagań, jednakże ja jestem bardzo zadowolona. Pozdrawiam :)
        • baskra12 Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 27.01.16, 13:37
          Jeździmy z tym biurem od lat! Nie było żadnych wpadek. Autokary piętrowe super, hotele czysciutko jedzenie dobre. Tanio warto korzystać z takich okazji. Jeżeli ktoś wytrzymuje długie podróże autokarem to polecam to biuro!
      • baskra12 Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 27.01.16, 13:21
        Byliśmy z tym biurem w Chorwacji i Czarnogórze w lipcu! Było super! Oczywiście ,że hotel w Medjugorie był najlepszy. Ale inne hotele też były bardzo dobre. Np. hotel Medena też super! Było czysto, jedzenie dobre. Trzeba zawsze zabierać ze sobą garść optymizmu a wtedy zawsze jest dobrze!
    • dzordz15 PAI Sobolewscy Biuro Podróży 06.12.15, 23:35
      Witam, Nie polecamy!

      W dniach od 17.09. do 28.09.2015 r. postanowiliśmy udać się w podróż z biurem podróży PAI państwa Sobolewskich do Hiszpanii. Mieliśmy nadzieję, że podróż przebiegnie pomyślnie. Było to jednak mylne podejście, ponieważ okazało się, że przewoźnik na samym początku, a dokładnie dwa dni przed wyjazdem już miał problemy z autokarem o czym nie poinformował nas oraz pozostałych uczestników wycieczki. Planowany wyjazd ze Szczecina był z 16/17.09. ustalony na godzinę 00:00 i dwa dni przed odjazdem przesunął się na 3:00
      Ze Szczecina zostaliśmy przetransportowani do Gorzowa Wlkp. (przyjazd 04:05), gdzie po przyjeździe na "rynek" okazało się, że autokar, którym mieliśmy jechać uległ uszkodzeniu, na początku nie wiadomo było jakiemu, ale niebawem okazało się, że był to czujnik emisji spalin. Właściciel firmy poinformował nas, że musimy czekać na autokar zastępczy i to potrwa jakiś czas i w tym momencie wiedzieliśmy już, że będzie ciekawie...W wyniku tej sytuacji właściciel biura poinformował, że zapewni nam kawę i herbatę ze swojej strony, ale po przejeździe w inne miejsce. Przewieziono nas autobusem z niepewnym kierowcą...do motelu "PINTAL" na drugim końcu miasta (wylot w kierunku Wałcz itp.), gdzie koczowaliśmy na krzesłach przez dobre 5 godzin. Następnym ciekawym etapem wycieczki było przewiezienie nas na stacje benzynową w miejscowości Skwierzyna skąd odebrał nas autobus, który nie był przystosowany na długie trasy. W końcu o godz. 10:50 wyjechaliśmy w kierunku Paryża (hura!)
      Jechaliśmy tak, aby dogonić dwa wcześniejsze autobusy i mieć małe opóźnienie. Udało się to dzięki małym przerwom.
      W drodze już okazało się, że przewodniczka ANIA jest nie miłą osobą oraz starszy kierowca z 25 letnim stażem za kierownicą autobusu (siwy Pan w okularach) Po męczącej podróży do Paryża było zwiedzanie (wszystko na szybko), a po nim dalszy przejazd do Loret de Mar. Przewodniczka ANIA pokazała swoją kulturę osobistą wobec podróżujących i do jednego uczestnika wycieczki powiedziała kilka słów, jak do gówniarza, które w ogóle nie powinny mieć miejsca - BRAWO ANIA!
      Kolejną sprawą był siwy kierowca w/w, który był prostacki i bezpośredni podczas całej podróży. Na jednej ze stacji już blisko Hiszpanii, nie wszystkie osoby wróciły z WC na powietrzu, a jemu było śpieszno odjeżdżać i spytał „Czy wszyscy wrócili? Możemy jechać?” Po czym otrzymał odpowiedź „Nie, jeszcze jedna osoba” Wtedy użył słów "To ma pecha". Na co otrzymał odpowiedź (słuszną) od jednego uczestnika i za przeproszeniem zamknął się i grzecznie czekał.
      Przewodniczka ANIA również pokazywała klasę zachowań w autokarze i było dziwne skąd i kto dał jej licencje pilota wycieczkowego. Te chamstwo i traktowanie uczestników było nie na miejscu.
      Czuliśmy się tam jak byśmy jechali za karę, a nie wypocząć.
      Podczas podróży ubikacja była zamknięta, kierowcy kluczyka do WC nie dawali. Dodatkowo kierowcy sprzedawali herbatę w kubku 200 ml za 4 zł co było karygodne oraz piwo puszkowe za 6 zł.
      Na miejscu przybycia w Loret de Mar byliśmy dzieleni i rozwożeni po hotelach.
      Każde zwiedzanie było na szybkiego.

      Podsumowując: sam pobyt w Hiszpanii i we wszystkich zwiedzanych miejscach był czymś cudownym, lecz podróż z przewodniczką ANIĄ i ze starszym kierowcą masakrą.
      Przewoźnik nie słowny.

      Nie polecam takich podróży!!!
      • aniag02 Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 02.02.16, 15:47
        Jeżeli turysta zachowuje się jak rozwydrzony gówniarz bądź jak ktoś świetnie wyżej ujął "pomylony arystokrata" chyba nie liczy że pilot czy kierowca będzie mu się do stóp kłaniał i w tyłek właził? Jest gro ludzi, którym z chwila wykupienia wycieczki w dupach się przewraca, zapominając o tym, że zapłacenie za wycieczkę nie zwalnia z pewnych zasad i kultury. A obsługa wycieczki nie jest indywidualną służbą. Malkontentów, którym się wydaje, że są nie wiadomo kim, nie zabraknie nigdy. Na wycieczce nie znaleźli aprobaty innych uczestników, więc jedyne co im pozostało, to opisać później w internecie jak to było źle. A co do cen napojów w autokarze, to zdaje się mamy wolny rynek. Chyba nikt nikogo nie zmuszał do zakupu kawy bądź herbaty??
        • dzordz15 Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 18.07.16, 21:36
          To osoby obsługujące zachowywały się jak banda ludzi bez kultury! Człowiek jedzie zawsze w taką podróż pozytywnie nastawiony i to obsłudze się we łbach przewraca! Należy mieć odpowiednie przeszkolenie i wychowanie z domu, tutaj był kompletny brak! Żenada!!!
          Tak sobie usprawiedliwiajcie swoje myślenie i krycie przewoźnika, nie będąc w tej podróży.
      • anjabard Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 14.07.16, 10:53
        Polecam gorąco Firmę Pai.Byliśmy z moją małżonką na wycieczce objazdowej Paryż-LLioret de Mar,Monte Carlo,Wenecja i było wspaniale.Organizacja bardzo dobra ,a Pani Rezydentka ANIA była duszą imprezy,wiedza i przekaz informacji na piątkę{naprawdę nic do zarzucenia}Na dodatek wyżywienie-niesamowite.Kierowcy wspaniali,opanowani.Polecamy jeszcze raz Firmę Pai- brawo.Nasz turnus był w okresie od 09.06.2016 do 20.06.2016.
    • baskra12 Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 27.01.16, 13:08
      Jeździmy z tym biurem od lat! Jakoś nigdy nie trafiliśmy na tak złe warunki. Zawsze wycieczki są zgodne z planem. Hotele też czyste. Piloci jacyś wyuczeni nam się trafiają. Nie wiem od czego to zależy?Każdego roku jest super!!!! W tym roku jedziemy na Sycylię i myślę ,że tez będzie super. Radzę wziąć ze sobą trochę optymizmu a wtedy świat jest piękniejszy. Nie uprzykrzajcie pobytu innym. Przez tyle lat zdarzały się osoby co nic im się nie podobało a reszta była zadowolona. To nie wiadomo która opinia jest prawdziwa?Życzę udanych wyjazdów z tym biurem.
    • boniu4 Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 29.09.16, 14:48
      Witam,
      chciałbym się podzielić kilkoma uwagami na temat 12-dniowej wycieczki na Costa Brava (zwiedzanie Paryża, Monte Carlo, Wenecji), z której kilka dni temu wróciliśmy z narzeczoną. Organizatorem było Biuro Podróży PAI. Chciałbym przestrzec przed korzystaniem z usług tego biura. Już sam początek wycieczki wzbudził zastrzeżenia, autokar spóźnił się ponad pół godziny, nie informując o tym w żaden sposób. Ponadto był przepełniony, a ilość przestrzeni dla jednej osoby pozostawiała wiele do życzenia, brak miejsca chociażby na to, żeby swobodnie ułożyć nogi. Toaleta owszem, była, ale kierowcy kategorycznie zabronili korzystania z niej, przez cały wyjazd pozostawała zamknięta na klucz. Autobus oznaczony jako posiadający WI-FI, ale go nie miał. Nocleg tranzytowy w Paryżu był straszny, pokój wielkości tojtoj’a z łóżkiem, stołówka z miejscem na ok. 15 osób miała przemielić 63 osoby w ciągu 30 minut. I jeszcze poganianie, pozostawię bez komentarza. Natomiast samo zwiedzanie Paryża - przez nieudolność organizacyjną nie udało się zaliczyć głównego punktu wycieczki – wieży Eiffla. Bo jak nas poinformowano, zabrakło czasu…
      Rezerwując wycieczkę, kilkakrotnie upewnialiśmy się co do tego, aby na czas pobytu w hotelu w Hiszpanii przydzielono nam pokój z podwójnym łóżkiem, na miejscu oczywiście okazało się, że dostaliśmy taki z dwoma pojedynczymi. Na pilota nie można było liczyć, więc sami załatwiliśmy w recepcji zamianę pokoju. Chociaż nawet gdybyśmy machnęli ręką na to spanie (nie jest to jakaś wielka sprawa, ale bądź co bądź drobnostka do drobnostki i człowiek zaczyna być naprawdę poirytowany) to w tym pierwszym pokoju nie moglibyśmy zostać – następnego dnia rano okazało się, że jest tam istne gniazdo mrówek, które chodziły już po łóżku i naszych bagażach… Podczas pobytu był szereg wycieczek fakultatywnych, które stanowiły chyba główne źródło zarobku dla biura, ponieważ najeżone były dodatkowymi opłatami za każdą atrakcję czy wstęp do obiektu. Na przykład, wycieczka po Dzikim Wybrzeżu, jej koszt na dwie osoby to 106 euro. Biuro zainkasowało po 35 euro od osoby (był to koszt najwidoczniej wyłącznie za wożący nas autokar, chociaż był to ten sam transport który wiózł nas z Polski, nie jakiś inny, wynajęty na miejscu), zawieziono nas pod Ogród Botaniczny, jeżeli chcieliśmy wejść go obejrzeć – dopłata po 3 euro, jeśli nie – godzina czasu wolnego, następnie zawieziono nas do Zatoczki, gdzie była możliwość przepłynięcia się małą barką, koszt od osoby 15 euro, a jeśli ktoś nie chce – 2 godziny czasu wolnego. Na koniec bezpłatne zwiedzanie winiarni, z możliwością zakupu win. I tyle. Biuro ewidentnie naciągało uczestników, np. kasowało po 3 euro za przejazd metrem (pilot zbierał pieniądze i kupował bilety grupowo), a później rozdawano nam bilety – z widoczną ceną 1,4 euro. Wszystkie atrakcje zwiedzane były „na szybko”, w większości przypadków nawet nie pozostawiali możliwości wejścia do obiektów (nie wspominając, że i tak musieliby sami ten wstęp opłacić). Niektóre zwiedzane wręcz z autobusu, bo „nie ma czasu, zobaczcie przez szybę” (mowa o Łuku Triumfalnym w Paryżu). Podczas zwiedzania Barcelony przewodniczka powiedziała w autobusie, gdy mijaliśmy jakąś znaczącą budowlę: „Nie ma czasu na robienie zdjęć, w Internecie jest mnóstwo ładnych zdjęć, można sobie ściągnąć”.
      Wisienkę na tym zakalcu stanowiła postać pilota, pana Piotra. Osoba kompletnie niezorganizowana i niedoinformowana, nie znał żadnych faktów, informacji o wycieczkach fakultatywnych, kompletnie nic. Wielokrotnie gubił uczestników wycieczki, mimo iż przeliczał ich po siedem razy (to nie żart), gubił rachubę, kto powinien był w jego autokarze, a kto w drugim, z drugą turą wycieczki i innym pilotem. Trzeba mu przyznać, że zanim zaczęliśmy zwiedzać Paryż, solidarnie nas uprzedził, że pewnie będzie bardzo nerwowy i zdarzy mu się krzyknąć, być nieprzyjemnym, itp., bo to będzie dla niego bardzo stresujące. Czy pilot w ogóle ma prawo powiedzieć cos takiego? I faktycznie dotrzymał słowa, kiedy dwie osoby zagubiły się podczas zwiedzania i po pół godzinie zadzwoniły do niego z pytaniem, co mają robić, wydarł się na kobietę i oddał słuchawkę przewodniczce, która nam tego dnia towarzyszyła. Powrót do domu, z kolejnym noclegiem tranzytowym, również poszarpał nasze nerwy. Zmienialiśmy pokój 3 razy, bo pilot nie potrafił dać nam takiego, w którym oboje moglibyśmy spać. Za pierwszym razem, pokój z jednym pojedynczym łóżkiem. Na spokojnie poszliśmy to wyjaśnić, zamienić. Za drugim razem – to samo. Już nie tak na spokojnie – poszedłem zwrócić kolejny klucz i tym razem pan Piotr pofatygował się aż na trzecie piętro, bo chciał zobaczyć czy faktycznie jest z czego robić problem. Kiedy zobaczył jedno łóżko o szerokości 1,1 m, spuścił głowę i wrócił do recepcji, żeby dać nam klucz do trzeciego pokoju. Dwóm obcym mężczyznom przydzielił pokój z łożem małżeńskim, podobnie jak starszemu rodzeństwu, którzy również uczestniczyli w wycieczce. Jak mówiłem, gość kompletnie niezorientowany w tym, co się wokół niego dzieje. Aż do przesady. Współczujemy tym, którzy trafią na tego pana i będą go mieli za pilota. Podsumowując, SZCZERZE ODRADZAMY KORZYSTANIE Z USŁUG BIURA PODRÓŻY PAI SOBOLEWSCY.
    • kudlaty82i Re: PAI Sobolewscy Biuro Podróży 29.12.16, 15:10
      UWAGA!!!! Nie polecam jakiegokolwiek wyjazdu z tym biurem podróży odwołują wyjazd sylwestrowy tydzień przed wyjazdem, pracują tam niekompetentni ludzie którzy nie potrafią napisać umowy a pani która robi rezerwacje nie ma pojęcia gdzie jest zakwaterowanie nie potrafi udzielić żadnej informacji z łaską odbiera telefon ma wszystko w d..ie, o zwrot pieniędzy trzeba się prosić ZŁODZIEJE i OSZUŚCI!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka