Dodaj do ulubionych

O.I.S. Odjazdowe Imprezy Studenckie

27.03.07, 22:13
Czy wie ktoś coś na temat tego biura? Bo wybieramy się w tym roku do
Czarnogóry ze znajomymi, ale nie chcielibyśmy zostac zrobieni w balona więc
jeśli ktoś ma jakies informacje na temat tego biura byłabym wdzięczna za
podzielenie się nimi.
Obserwuj wątek
    • kredkaaaa Re: O.I.S. Odjazdowe Imprezy Studenckie 08.05.07, 17:52
      Witam,
      ja równiez się wybieram,na razię wstępnie zasięgnęłam opinii wśród znajomych...
      Grecja-wrzesień najlepiej, Chorwacja tez ok.najlepiej wybierac
      apartamenty.orientować sięile osób już zakupiło w danym okresie wyjazd-im mniej
      osób tym ponoć lepiej,zwłaszcza w Parali;-)
      ogólnie jest ok i z tego co słyszałam od znajomych,nie było problemów z tym
      biurem
      jeślii ktoś wie coś więcej lub po prostu może potwierdzić lub zaprzeczyć,
      proszę o wpisy:)
      pozdr.
    • amelia00 Re: O.I.S. Odjazdowe Imprezy Studenckie 03.01.09, 13:55
      MASAKRA!!! NIgdy więcej wyjazdu z tym biurem, totalna PORAŻKA!
      Własnie wrócilam z wyjazdu sylwestrowego ze Słowacji. Już przy
      wyjeździe opóźnienie prawie 3godzinne, pilot nie miał zielonego
      pojęcia o niczym!!!
      Wyjezdziliśmy z W-wia, w Katowicach (o czym nie wiedzieliśmy)
      mieliśmy mieć przesaiadkę do innego autokaru, który miał nas zawieźć
      na miejsce, okazało się, że autokar nie poczekał na nas i odejchał.
      Pilot stwoerdził, że zaraz przyjedzie po nas bus i chciał nas
      wysadzić na jakimś wygwizdowowie, ale jak go przycisnęliśmy okazałao
      się że bus przyjedzie za 1-2 h a my mieliśmy czekać z wszystkimi
      bagażami na tym parlingu bez możliwości wejścia do jakiegoś
      pomieszczenia, powiedzieliśmy, że nie zgadzamy się i pojechaliśmy
      dalej, w Krakowie pilot stwierdził, że bus zaraz będzie i żebyśmy
      tam wysiedli, bo oni potem nie będą mieli na Słowacji możliwości
      przetransportowania nas z jednego miejsca do drugiego, więc
      czekaliśmy na ten bus ponad 2h!!! Gdu bus przyjechał okazało się, że
      siedzi w nim już kilka osób z W-wia, których autobus nie zabrał i
      czekali tam od 01:00 do 8:00 rano!!! Gość z bus-a nie miał pojęcia o
      trasie, gdzie ma nas zabrać etc (ale akurat to najmniejszy problem),
      i tak zamiast o 11:00 jak było w programie, na miejsce zajechaliśmy
      o 19:00. I cały dzień zmarnowany!!! A w drodze powrotnej była
      jeszcze większa masakra, okazało się, że żaden z autobusów nie miał
      w planie nas zabrać, musięliśmy telefonować między niejakim p.
      Bartoszem z W-wy a różnymi pilotami, z kim i o której mamy jechać.
      Najlepsza z tego wszystkiego była p. Joanna, niemająca zielonego
      pojęcia o niczym!!! Jak już przyjechała po nas obrażona autokarem,
      bo musiała nadrabiać powiedziała, że nas wysadza w Krakowie, a
      potem "coś" się zorganizuje, tyle, że nic nie wyrobiła w celu
      zorganozowania tego "czegoś". Dopiero po krzykach, zagrożeniu
      skierowania sprawy da sądu etc p. JOANNA wykonała tel. i wiecie co
      nas ludzie z biura OIS zaproponowali??? Zakup biletu na PKP z
      Krakowa do W-wia !!! W nocy mieliśmy lecieć z bagażami, narty,
      plecaki, buty narciarskie na PKP i czekać nie wiadomo na co i jak
      długo!!! Poprostu zagotowaliśmy się i powiedzieliśmy, że nie
      wysiądziemy z autokaru. W końcu okazało się, że przesiądziemy się w
      Krakowie do innego autokaru, a w Katowicach znów wrócimy do tego, z
      któMASAKRA!!! NIgdy więcej wyjazdu z tym biurem, totalna PORAŻKA!
      Własnie wrócilam z wyjazdu sylwestrowego ze Słowacji. Już przy
      wyjeździe opóźnienie prawie 3godzinne, pilot nie miał zielonego
      pojęcia o niczym!!!
      Wyjezdziliśmy z W-wia, w Katowicach (o czym nie wiedzieliśmy)
      mieliśmy mieć przesaiadkę do innego autokaru, który miał nas zawieźć
      na miejsce, okazało się, że autokar nie poczekał na nas i odejchał.
      Pilot stwoerdził, że zaraz przyjedzie po nas bus i chciał nas
      wysadzić na jakimś wygwizdowowie, ale jak go przycisnęliśmy okazałao
      się że bus przyjedzie za 1-2 h a my mieliśmy czekać z wszystkimi
      bagażami na tym parlingu bez możliwości wejścia do jakiegoś
      pomieszczenia, powiedzieliśmy, że nie zgadzamy się i pojechaliśmy
      dalej, w Krakowie pilot stwierdził, że bus zaraz będzie i żebyśmy
      tam wysiedli, bo oni potem nie będą mieli na Słowacji możliwości
      przetransportowania nas z jednego miejsca do drugiego, więc
      czekaliśmy na ten bus ponad 2h!!! Gdu bus przyjechał okazało się, że
      siedzi w nim już kilka osób z W-wia, których autobus nie zabrał i
      czekali tam od 01:00 do 8:00 rano!!! Gość z bus-a nie miał pojęcia o
      trasie, gdzie ma nas zabrać etc (ale akurat to najmniejszy problem),
      i tak zamiast o 11:00 jak było w programie, na miejsce zajechaliśmy
      o 19:00. I cały dzień zmarnowany!!! A w drodze powrotnej była
      jeszcze większa masakra, okazało się, że żaden z autobusów nie miał
      w planie nas zabrać, musięliśmy telefonować między niejakim p.
      Bartoszem z W-wy a różnymi pilotami, z kim i o której mamy jechać.
      Najlepsza z tego wszystkiego była p. Joanna, niemająca zielonego
      pojęcia o niczym!!! Jak już przyjechała po nas obrażona autokarem,
      bo musiała nadrabiać powiedziała, że nas wysadza w Krakowie, a
      potem "coś" się zorganizuje, tyle, że nic nie wyrobiła w celu
      zorganozowania tego "czegoś". Dopiero po krzykach, zagrożeniu
      skierowania sprawy da sądu etc p. JOANNA wykonała tel. i wiecie co
      nas ludzie z biura OIS zaproponowali??? Zakup biletu na PKP z
      Krakowa do W-wia !!! W nocy mieliśmy lecieć z bagażami, narty,
      plecaki, buty narciarskie na PKP i czekać nie wiadomo na co i jak
      długo!!! Poprostu zagotowaliśmy się i powiedzieliśmy, że nie
      wysiądziemy z autokaru. W końcu okazało się, żę w Krakowie
      przesiądziemy się do innego autokaru, a w Katowicach znów mamy
      wrócić do tego, z którego wcześniej wysiedliśmy!!! Pod Krakowem
      jednak okazało się (ale nie zasługą p. JOANNY), że jednak możemy
      jechać tym autokarem do W-wia.
      Nadmienię ponadto, że piloci, a szczególnie p. JOANNA nie mieli
      zielonego pojęcia o trasie, nie wiedzieli nawet na jakie przejście
      graniczne jedziemy.
      Dużo by jeszcze pisać, odradzam to biuro, kłamstwo za kłamstwem,
      ludzie z W-wy nie opowiadali na nasze tel., sms-y, nie odbierali
      naszych tel. PORAŻKA, nigdy więcej!!!
    • super_truper Re: O.I.S. Odjazdowe Imprezy Studenckie 07.01.09, 11:35
      W tym roku byłem z OIS na Słowacji. Podróż z Warszawy do miejsca docelowego
      trwała w obie strony ok. 18 godzin - gdyż autokar jeździ przez różne miasta w
      Polsce (typu. Katowice, Wrocław, Kraków). Na dzień dobry okazało się, że jadąc w
      kilka osób zostaliśmy rozdzieleni na różne autokary - chociaż wybraliśmy wyjazd
      do tej miejscowości, ponieważ na stronie internetowej widniały 2 miasta, przez
      które miał podobno jechać autokar. Ludzie na dworcach autobusowych miastach
      czekali przyjazd autokaru niektórzy nawet po 4, 5 godzin na -10 stopniowym
      mrozie - niektórzy zdążyli jeszcze wrócić do domu. We Wrocławiu wsiadła ekipa 10
      osób pijących od 4 godzin wódkę na dworcu. Zaczęły się wyzwiska, bluzgi oraz
      teksty do kierowcy i pilota typu "ja mam Cię w d...". Zadzwoniłem do
      organizatora z nadzieją na jakąś reakcję - nie było żadnej. Zarówno pilot jak i
      kierowcy nie znali drogi dojazdowej do ośrodków, a także gdzie dojechać na stoki
      na miejscu. Gdy dojechaliśmy okazało się, że na miejscu nie ma rezydenta (w
      ofercie było napisane, że ma być), więc tak na prawdę zostaliśmy pozostawieni
      samemu sobie. Na najbliższy stok musieliśmy dochodzić z nartami na plecach ok 2
      km w jedną stronę. Był organizowany dojazd na stok oddalony o ok 40 km - którego
      nie było w ofercie - karnet dzienny na nim kosztował 25 euro. Odejmując dojazd w
      obie strony oraz zbieranie ludzi po drodze - zostawało tak na prawdę 3 h jazdy
      na nartach dziennie. W drodze powrotnej pilot wezwał policję, gdyż jeden z
      uczestników kompletnie zirytowany traktowaniem go przez biuro, a także robiący
      jakieś cyrki z wysiadaniem na postój zaczął się wydzierać na kierowcę. Ludzie,
      którzy mieli w Katowicach przesiąść się w autokar do Wrocławia zostali wysadzeni
      na dworcu PKP oraz bez pisemnych gwarancji zwrotu kosztów ze strony tego
      wspaniałego biura wysłani do domu pociągiem (na własny koszt) - podobno do
      zwrotu, ale wiadomo jak to się potem kończy. Podróż autokarem to tak na prawdę
      jedna wielka awantura. Dojazd do Warszawy zamiast w sobotę skończył się przez te
      wszystkie opóźnienie i brak organizacji z przesiadaniem się ludzi do innych
      autokarów wydłużony do 3 rano w niedzielę. Słyszałem, że w pewnej miejscowości,
      gdy ludzie zobaczyli na Słowacji rzekome "domki" (Krywań) - wrócili do domu,
      gdyż warunki były poniżej jakiegokolwiek poziomu. Inni ludzie albo zostali przez
      biuro oszukani w kwestii, że na umowie mieli wyjazd dzień wcześniej, a okazał
      się później, bądź z tego co słyszałem od osób wracających razem autokarem - w
      ogóle nie mieli zorganizowanych dojazdów na stoki, chociaż mieli je w ofercie.
      Słyszałem, że na różnych forach pracownicy OIS stosują praktykę odpisywania jako
      różne osoby że "wyjazd był fantastyczny" - bez komentarza. To biuro powinno
      raczej walczyć w sądzie z masą oszukanych przez nich klientów niż organizować
      jakiekolwiek imprezy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka