jelly-bean
06.10.09, 09:48
w sobotę w stołecznej pojawił się komentarz jednego z urzędników bielańskich
do kwestii targowisk jednego dnia:
"Na Bielanach pomysł istniał, dopóki nie było metra. Tutaj targowisko miało
powstać przy ul. Wolumen. - Ale handlarze znikli wraz z otwarciem kolejnych
stacji. Problem rozwiązał się sam - twierdzi Maciej Podczaski z urzędu dzielnicy."
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7105910,Klapa_targowisk_jednego_dnia.html
na początku mnie to rozbawiło, zwłaszcza widząc co dzieje się w okolicach
Wolumenu, przede wszystkim we wtorki i piątki. A teraz to już tylko zażenowanie...