"A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona"

IP: *.chello.pl 04.05.10, 13:29
Głupia inteligencjo żoliborska! I tak założycie nasze fezy i
pokłonicie się przed KeBabem ! Sprzedajecie się nam za marny grosz.
Jesteśmy na całym świecie górą ! A co takiego ten wilson wam dobrego
zrobił ? Rakiety tenisowe ? My wam niesiemy wiarę !!!!
    • toshiro32 "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" 04.05.10, 13:51
      Podzielam twoja opinię. Mieszkam na Sadach ale jeżdżę metrem z Wilsona
      więc tam jestem codziennie. Wczoraj widziałem że obok działajacej już
      tandetnego żarcia, druga taka zaraza tam będzie otwarta lada moment.
      Już lepiej niech będą banki.
    • Gość: ja "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: *.warszawa.mm.pl 04.05.10, 13:53
      A ja jestem niemalże pewien, że Pani, która napisała ów list nigdy nie
      przestąpiła progu restauracji Amrit. Ta sieć (bo drugi lokal mieści się na
      Bródnie) serwuje jedne z najlepszych, jeśli nie najlepsze, kebaby w mieście,
      do tego lokal jest zadbany i nie wygląda jak byle knajpa.
      Ludzie chcą tanich przekąsek tego typu, więc jeśli chcemy zwrócić plac Wilsona
      ludziom, to powinny znaleźć się tu również tego typu lokale, szczególnie, że
      jak już wspominałem standardem Amrit przyćmiewa konkurencję w swoim segmencie
      rynku.
      Kolejnym argumentem niech będzie, że jest to spółka polska, jak plac stanie
      się popularnym miejscem turystycznym, wypoczynkowym lub rozrywkowym to wielkie
      międzynarodowe korporacje i tak się tu zjawią, a tak przynajmniej niech
      zarabiają polscy przedsiębiorcy.
      • Gość: żoliborzanin Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: 217.153.131.* 04.05.10, 14:32
        "A ja jestem niemalże pewien, że Pani, która napisała ów list nigdy
        nie przestąpiła progu restauracji Amrit."
        to znaczy na ile procent jesteś pewien?

        "serwuje jedne z najlepszych, jeśli nie najlepsze"
        mocne!

        "Amrit przyćmiewa konkurencję"
        bardzo mocne!!!

        "Kolejnym argumentem niech będzie, że jest to spółka polska"
        to smród jest mniejszy? a może mamy dyskryminować obce spółki?




        • kriis.borowski Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" 04.05.10, 14:42
          Gość portalu: żoliborzanin napisał(a):

          "serwuje jedne z najlepszych, jeśli nie najlepsze"
          mocne!

          Mocne - a jakże prawdziwe :D, potwierdzam - jeden z lepszych kebabów (czyli tzw. junkie food)
          • Gość: pla Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: *.chello.pl 04.05.10, 14:48
            junk. junkie to ćpun. choć może i to pasuje.
      • Gość: m Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: 62.29.169.* 04.05.10, 15:00
        Kebab jak kebab.

        Wystrój orientalno - tandetny, choć fakt mocnym punktem są
        autentyczne (a może antyczne) dzrwi z Damaszku ;] Maksymalizacja
        ilości stolików na m2 powoduje, że w środku trzeba się przepychać,
        nie ma miejsca na kolejkę.

        Jedzenie - śmieciowe. Co widać po klienteli, głównie skierowane do
        młodzieży, studentów.

        Sama knajpa mi nie przeszkadza ale kebaby pozostaną dla mnie
        symbolem tantedy zarówno estetycznej jak i gastronomicznej. Na
        żoliborzu powstają ciekawe miejsca jak choćby winiarnia na Suzina
        czy miejsca wspomniane w artykule. Niemniej jednak gorszy pieniądz
        zawsze wyprze lepszy i zawsze będzie więcej amatorów na bułę z
        mięchem zan 8 PLN niż coś lepszego za 25 PLN.
        • Gość: Zzzzz Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: *.chello.pl 08.06.10, 22:12
          "
          > Jedzenie - śmieciowe. Co widać po klienteli, głównie skierowane do
          > młodzieży, studentów.
          "

          Najlepiej jak młodzież i studenci powymierają z głodu, albo nie
          wychylają głowy poza własną kuchnię. Pomijając fakt, że pewnie żadko
          tam chodzisz/byłeś raz i nie widziałeś jakich klientów tam można
          spotkać.

          "
          > zawsze wyprze lepszy i zawsze będzie więcej amatorów na bułę z
          > mięchem zan 8 PLN niż coś lepszego za 25 PLN.
          "
          Jak mi będziesz dokładać raz w tygodniu to 17 zł to chętnie przerzucę
          się z kebabów (w sumie mam do wyboru 3 kebaby, lub jedno danie którym
          się mniej najem niż 1 kebabem). Chociaż i tak od czasu do czasu na
          pewno poszedłbym na kebab.
          • roland_x Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" 09.06.10, 11:31
            > Jak mi będziesz dokładać raz w tygodniu to 17 zł to chętnie
            przerzucę
            > się z kebabów (w sumie mam do wyboru 3 kebaby, lub jedno danie
            którym
            > się mniej najem niż 1 kebabem). Chociaż i tak od czasu do czasu na
            > pewno poszedłbym na kebab.

            w sumie to mógłbyś wtedy (gdyby ci dorzucił) kupić dwa kebaby i
            jeszcze jeden kebab powiększony, czyli max, lux, czy jak tam go
            nazywacie...no to już byś się najadł, no i trzy dania by były;
            tego powiekszonego wciągnąłbyś na obiad :)...normalnie bajka!
            pomyśl tylko, smacznego :)
      • Gość: m. Dość tej autopromocji IP: *.aster.pl 04.05.10, 15:10
        Znajomy, który odwiedza Amira dostał ostatnio propozycję, aby złożyć podobną
        laurkę. Wasz sposób robienia interesów jest rodem z powiatowego miasteczka
        Polski B, a nie z Żoliborza.

        A najciekawsze, że nie byłem przeciwnikiem lokalu dopóki mnie nie wkurzyła Wasza
        bezczelność. Przysraliście ohydną reklamę, podziałaliście na kredyt
        podsmradzając sąsiadom, a właścicielka zamiast spokojnie przyjąć do wiadomości
        uwagi najeżdża i organizuje "spontaniczny ruch obrony Amira".

        Jak powiedziałem: co dobre dla Grójca, to nie dla Żoliborza.
        • nessuno Re: Dość tej autopromocji 04.05.10, 15:40
          Gość portalu: m. napisał(a):


          >
          > Jak powiedziałem: co dobre dla Grójca, to nie dla Żoliborza.

          Dokładnie. Z taką reklamą,wystrojem i tzw."menu" bardzo pasowaliby np.na Dworcu
          Wschodnim.
      • nessuno Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" 04.05.10, 15:37
        Gość portalu: ja napisał(a):


        standardem Amrit przyćmiewa konkurencję w swoim segmencie
        > rynku.

        Trochę kiepski ten standard,gdy zajrzy się tam od strony podwórza.
        Ja dziękuję,w tym przybytku nie zagoszczę.
    • peppers01 Tak dla Kebabow 04.05.10, 13:53
      Przyznam, ze drazni mnie rozpetana ostatnio dyskusja na temat
      ewentualnego wyrzucenia "Kebabow" z warszawskich ulic.
      Zastanawiam sie czy w tym calym zamieszaniu nie chodzi jedynie o to
      aby kosztem nagonki na "Kebaby" pozyskac miejsce dla instytucji,
      ktore beda gotowe placic kilkakrotnie wyzsze stawki za dzierzawe.
      Przy okazji zas puscic oko w strone bardziej konserwatywnego
      elektoratu ktory z checia pozbylby sie z miasta wszelkiej
      masci 'kolorowych' w imie zle pojetego honoru i dobrego smaku.
      Plac Wilsona to nie 'bombonierka'. To zywa przestrzen miejska.
      Przestrzen, ktora ma sluzyc mieszkancom (oraz odwiedzajacym Warszawe
      turystom) a nie jedynie pieknie wygladac. Oczywiscie na placu moga
      zagoscic galerie sztuki i ekskluzywne restauracje. Jednak nie
      powinno tam rowniez zabraknac miejsca dla zwyklych, pospolitych
      barow czy sklepow. Dominowac powinien rozwoj zrownowazony. Zreszta w
      wiekszosci cenionych europejskich stolic (na ktorych rzekomo sie
      wzorujeny) "Kebaby" z powodzeniem wspolistnieja w przestrzeni
      miejskiej razem z ekskluzywnymi restauracjami. I jakos nikomu tam
      nie przyszlo nawet do glowy, aby z tego powodu narzekac.
      Nie wszyscy goscie odwiedzajacy Plac Wilsona maja tyle czasu oraz
      pieniedzy aby mogli pozwolic sobie na obiad w ekskluzywnej
      restauracji. Nie wszyscy maja tez na to ochote. W imie jakich racji
      mamy zabierac takim osobom mozliwosc posilenia sie w "Kebabie"?
      Argumenty przedstawione przez oredownikow likwidacji "Kebabow"
      zupelnie do mnie nie przemawiaja. Jak napisalem powyzej przestrezn
      miejska to nie 'bombonierka' czy 'salon arystokracji' w ktorym
      wszystko non-stop blyszczy. To przestrzen po ktorej poruszaja sie
      ludzie, pojazdy czasem zwierzeta. Rozumujac tak jak zwolennicy
      likwidacji "Kebabow" nalezaloby zakazac w obrebie placu ruchu
      wszelkich pojazdow (bo opony zostawiaja slady a miski olejowe czesta
      kapia), wpuszczania zwierzat (bo a nuz obsiusia drzewko) czy tez
      ludzi w zabloconych butach. Nie mowiac juz o jedzeniu lodow w
      wafelkach czy picia sokow przez slomke. Istna paranoja. Gwarantuje,
      ze miasto moze i byloby wtedy piekne ale zarazem staloby sie
      calkowicie wymarle.
      To nie "Kebab" brudzi. Brudza niechluje. I to z nimi nalezy walczyc.
      Poprzez pietnowanie oraz edukacje. Niechluje, ktorzy nie potrafia
      zachowac sie na ulicy.
      Likwidacja "Kebabow" nic tutaj nie pomoze. Niechluje pozostana
      niechlujami i dalej beda brudzic. Beda kupowac hot-dogi lub
      hamburgery, z ktorych bedzie im kapal ketchup. Beda kupowac
      wspomniane juz przezmnie lody w wafelku, ktore w zdecydowanej
      wiekszosci beda ladowac na trotuarze. Nie znaczy to jednak, ze
      nalezy calkowicie zakazac sprzedazy lodow czy posilkow na wynos. W
      koncu lody kazdy z nas od czasu do czasu zjesc lubi. (Kebaba zreszta
      tez). To niechluje nie zas szeroko pojeta 'mala gastronomia' jest
      winna wszechogarniajacego nas brudu. Niestety niektorzy wola tego
      nierozumiec.
      W koncu latwiej jest walczyc z "Kebabem" ze wschodu niz z wlasnym,
      lokalnym niechlustwem. Tym bardziej, ze w perspektywie rysuje sie
      mozliwosc duzego zarobku na dzierzawie zajmowanych dotychczas
      przez "Kababy" lokali.
      Ciekawe tylko czy za czas jakis gdy "Kebaby" zniknal juz z Placu
      Wilsona (miasto dopnie swego czy nam sie to podoba czy nie nie
      stanie sie on calkowice wymarla siedziba dla bankow i drogich
      galerii. Ciekawe czy Ci sami ludzie ktorzy teraz narzekaja na 'brud
      i smrod' nie zaczna ponownie narzekac na nadmiar zlokalizowanych
      przy placu bankow oraz na brak przyjaznej mieszkancom malej
      gastronomii. (podobnie jak mialo to miejsce w niedalekiej
      przeszlosci)
      Z powazaniem!


      Moze wtedy wielu z nich zrozumie jak wielki popelnia(lo) dzis blad.


      fotki01.blox.pl/html
      • Gość: sewo Re: Tak dla Kebabow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 14:21
        za peppersem, dobrze powiedziane
      • janci0 Re: Tak dla Kebabow 04.05.10, 15:21
        Mi ten kebab nie przeszkadza, ale to ich logo to skandal. Naprawdę można było
        skromniej.
      • nessuno Re: Tak dla Kebabow 04.05.10, 15:44
        peppers01 napisał:


        > To nie "Kebab" brudzi. Brudza niechluje.

        Ze co? Zajrzyj waść od podwórza to zobaczysz,kto jest niechlujem.Właśnie ten,kto
        prowadzi ten "przybytek".
    • stoova "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" 04.05.10, 14:38
      Mi ten lokal nie śmierdzi... coś ze mną musi być nie tak.
      • Gość: żoliborzanin Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: 217.153.131.* 04.05.10, 14:56
        po prostu wydziela intensywną woń!
        jednym śmierdzi, innym pachnie
        najwazniejsze, czy ludziom mieszkającym nad tym lokalem nie utrudnia
        to życia!
        bo kebab może być najpyszniejszy nawet we wszechświecie, jednak
        trzeba się liczyć z osobami, które mają tam swój dom, wszystko jedno
        od jak dawna, czy od przed wojny, czy od wczoraj
        to chyba podstawa
        można tu warczeć i sczekać, jeden na drugiego, za lub przeciw
        najważniejsze aby dobrze żyć z sąsiadami i nie uprzykrzać komuć życia
        kebab - czemu nie ale w swietle prawa i poszanowania drugiego
        człowieka
        to, że komuś śmierdzi czy pachnie gdy idzie z metra do autobusu to
        nieistotne ale zdanie sąsiadów powinno być brane pod uwagę
        • Gość: ciekawy_świata Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: 193.104.164.* 04.05.10, 15:13
          generalnie zgadzam sie z listem czytelniczki, ALE mam kilka
          zasadniczych uwag;

          - po pierwsze mierzi mnie nagonka stołecznej na kebab Aramit.
          wielokrotnie juz pisalem ze z owego przybytku nie korzystam i jego
          los jest mi raczej obojetny, ale codzienne szczucie gadzinowki jest
          wg. mnie czystm k**stwem. prywata Blumsztajna i metody zapożyczone z
          Żołnierza Wolności sa wrecz obrzydliwe.... i niestety nie jest to
          pierwszy raz kiedy Stołek w ten sposob "załatwia" swoje interesy.
          pol roku temu otwierajac (z reszta moj ulubiony) dodatek Stołeczna
          czytalem praktycznie dzien w dzien o kibolach Legii albo o tym jaki
          to drugi stoleczny klub jest poszkodowany. dzien w dzien - normalnie
          jak mantra i przy kazdym nawet najmniej istotnym wydarzeniu... na
          zasadzie "zdm ustawił nowe ławki - czy zostana zniszczone przez
          kiboli Legii?"...

          - druga sprawa to samo zjawisko kebabow. jak dla mnie jest to jakis
          wrzod, ogolnopolska choroba, swiadczaca o zacofaniu, kompleksach i
          dziadostwie kraju w ktorym przyszlo mi mieszkac. i nie wazne czy to
          Warszawa czy miasteczko na mazurach czy to niedziela palmowa w
          Łysych - wszedzie dokładnie to samo: kulinarna finezja na poziomie
          szysz kebab, elegancja w wydaniu dotowanej z ue kostki bauma, szczyt
          estetytki w postaci łososiowej gładzi gipsowej oraz rozrywka
          oferowana przez salony z "maszynami". o biedronkach i ciuchlandach
          nie wspominam... oto do czego doszlismy po 20 latach transformacji.
          biedny kraj wstydzacy sie swoich lokalnych tradycji, gdzie kebab
          zostanie niedlugo 13 potrawa wigilijna, a gorlaska chata z bali
          bedzie podstawowym elemnetem krajobrazu mazowsza i kaszubskich
          wiosek.

          - i do czego wlasciwie zmierzam -> generalnie nie chodzi mi
          o "wywalanie" kebabow, bo sa one wpisane niejako w europejski
          krajobraz, ale o skale tego w zjawiska w Polsce. O to, ze jadac do
          Berlina gdzie jest ogromna mniejszosc turecka, je sie takze
          currywurst. O to ze Prayz mimo wielkiego odsetka arabskich
          imigranow nadal serwuje pieczone kasztany. I o to ze w Londynie,
          ktory jast prawdziwym tyglem nadal sprzedaje sie rybe z frytkami
          pakowana w "papier" . Bo kebab tak jak McDonalds jest wszedzie, ale
          w zaden sposob swiedczy o charakterze miejsca...

          - A czy wspomniane przybytki z kasztanami, currywusrtem itd sa
          bardziej estetyczne niz Aramit? Nie smierdza? Smiem watpic ALE sa
          lokalne i stanowia o klimacie miasta!!!!

          z.about.com/d/gogermany/1/0/p/1/-/-/jennifer-dickert.jpg
          www.currywurst-berlin.com/9501.html
          a31.idata.over-blog.com/418x600-ffffff/0/36/73/42/-v-nement-Paris/champs-elysees_noel-2010.JPG

          farm1.static.flickr.com/6/9540487_aca525abf2.jpg
          • Gość: Warmianin Od kiedy to Górale mają monopol na domy z bali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 18:00
            > a gorlaska chata z bali
            > bedzie podstawowym elemnetem krajobrazu mazowsza i kaszubskich
            wiosek.

            Domy z bali stawia się wszędzie tam gdzie są lasy. Przykładowo tradycyjny dom na Warmii czy Kurpiach to dom z bali.
            • Gość: ciekawy_świata Re: Od kiedy to Górale mają monopol na domy z bal IP: *.chello.pl 04.05.10, 23:09
              zwłaszcza o takiej w takim stylu

              www.hotel-gorski.net/
              czyli górski pod piotrkowem trybunalskim :)
          • Gość: Berlinka Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: 85.222.87.* 04.05.10, 20:53
            Ciekawy_świata, ale co my możemy zaoferować z polskiej kuchni na wynos?
            Schabowego z kapustą?
            • Gość: ciekawy_świata Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: *.chello.pl 04.05.10, 23:02
              myślę ze bardzo wiele... tu przykład zza naszej wschodniej granicy.

              www.youtube.com/watch?v=H-E5T2Oghj8
              z reszta wystarczy spojrzeć nawet na Kazimierz w Krakowie - tylu rodzajów
              zapiekanek w życiu nie widziałem :D
        • Gość: groove Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: *.rev.snt.net.pl 04.05.10, 15:21
          Nie chcesz, nie żryj ! kiedy skończą sie te durne, komunistyczno-
          nagonkowe listy ?! wciąż sedno sprawy pozostaje niejasne: czemu
          2.knajpa nadal nie dziala i z wpisu na blogu wynik ze nie podziała
          jeszcze pewnie ze 2 miesiące? moze tym by się GW zajęła?Kebab jest
          smaczny, wystrój schludny - porównajcie to z innymi tego typu
          punktami. wciąż tylko teksty z wykluczajacymi sie argumentami typu
          śmierdzi / wspólnota nie zgodziła sie na wentylację.
          czy w PL wolno mieć jeszcze wolną wolę i kupować, jeść tam gdzie się
          ma ochotę ?? A ciekawe co by sie działo gdyby przekaski-Zakąski
          otworzyły swą filię na Pl Wilsona! te tłumy ludzi, nocne Polaków
          rozmowy. S.Blumsztajn chyba by sie wycofał z zachwytu nad tym
          lokalem.
        • Gość: dostawca Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: 193.84.182.* 04.05.10, 15:29
          Gość portalu: żoliborzanin napisał(a):
          > to, że komuś śmierdzi czy pachnie gdy idzie z metra do autobusu to
          > nieistotne ale zdanie sąsiadów powinno być brane pod uwagę


          Bywam tam często jako dostawca.O ile od strony,gdzie są klienci jest w miarę
          ok,to od strony zaplecza tak dobrze już nie jest.Jest niechlujnie,nieestetycznie
          i generalnie brudno,choć są tutaj od niedawna.Cała zaś wentylacja jest od strony
          podwórza wyciągnięta ponad dach,ale to i tak zwyczajnie śmierdzi.Dodatkowo zimą
          zauważyłem,że ta wentylacja jest niezbyt szczelna i to,co nie zostaje
          odprowadzone do góry,skrapla się i zamieniało się w wielki cuchnący lodowiec na
          ścianie i tuż obok okien mieszkańców a także na chodniku. Ja tam jeść na pewno
          nie będę.
          • Gość: Julka DO"dostwaRe: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.05.10, 18:01
            to juz widac ze dostawca Pan nie jest poniewaz rury wlasnie nie ma ponad budynek....
    • nessie-jp "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" 04.05.10, 15:36
      Autorka gubi się w zeznaniach. To w końcu jedzenie w fastfoodach jest smaczne
      czy niesmaczne? Zarzuca Amritowi, że tam tłok, bo tanio i smacznie, po czym
      kontruje, że to niedobra restauracja, bo... niesmacznie.

      Pani Joanna chce, żeby na placu Wilsona było "fajnie". No i fajnie. Tylko dla
      każdego to oznacza co innego. Dla jednych tanie żarcie, dla innych piwsko
      lejące się strumieniami i sikanie po krzakach, dla innych tańce Indian
      Południowoamerykańskich na tle wypchanego kondora, a dla jeszcze innych
      wystawę skarbów ziemi łowickiej. Fajnie?
    • le.chujarek "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" 04.05.10, 15:56
      a mnie śmieszy cała ta nagonka na zwykłą kebabownię.

      pamiętacie jescze nie tak dawno temu tworzone przez stołek
      plebiscyty na najlepszą budę z kebabem w naszej pięknej stolicy?
      pamiętacie promocję jadłodajni przy bajce?
      dziś okazuje się że kebab jest niesmaczny, niedobry, niepolski,
      śmierdzi i nie jada się go na śniadanie.
      taaak. wiarygodna gazeta

      łykajcie to jak młode pelikany
    • swinton Tak dla kebabu.To gwarancja na wczesniejsza smierc 04.05.10, 16:28
      dla glupich ludzi.
    • Gość: Stary Żoliborz Zmieńmy nazwę na Pl. Bankowy2 bo duzo ich tam jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 17:30
      !!!!!!
      • Gość: Bulimikoterystowik Jadłem kiedyś pyszny kebab we Freibergu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 18:05
        Duża bułka, zróżnicowane warzywa/dodatki, pieczony w piecu. Kosztował ok. 4Eur. W Polsce przyjęły się jakieś paskudne buły ze kapustą i nieświeżym mięsem / irytujące. Sosy nawalone na maksa czosnkiem w proszku którym potem śmierdzisz przez tydzień. Mięso dokładane z dna, upieczone kilka godzin temu i podgrzane w mikrofali (to już jakiś absurd/ świeżo skrajane mięso idzie na bok a tobie ładują skrojone godzinę temu / te świeże musi poczekać aż skończy się stare / wtedy też jest już stare) Dodatkowo mięcho kupowane na tony w Makro czy innej hurtowni mięsa, przesiąknięte jest tak mocno konserwantami, że wydalasz je praktycznie w tej formie w której połykasz / żołądek nie ma szans tego strawić.

        Smacznego :)



    • Gość: Złosliwy Zawiadomiłem dzisiaj Radę Etyki Mediów IP: 64.18.130.* 04.05.10, 19:35
      Jutro wyślę jeszcze pismo do UOKiK, to co wyczynia stronniczymi artykułami
      gazeta wyborcza przekroczyło już granice dobrego smaku.
      Taka komunistyczna nagonka to coś niespotykanego!
      • roland_x Re: Zawiadomiłem dzisiaj Radę Etyki Mediów 04.05.10, 19:51
        "Taka komunistyczna nagonka to coś niespotykanego!"

        Skoro niespotykana, to czemu komunistyczna?
    • Gość: Jacek Kebaby to śmierdzące przybytki jedzeniopodobne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.10, 21:30
      Problem kebabów dotyczy już całej Polski. Ostatnio byłem w Krakowie
      na Rynku i przyległych uliczkach smród tej jedzeniopodobnej
      działalności jest przykry.Czy Sanepid i inne służby nic nie czują?.
    • Gość: ja Do yntelygencji żoliborskiej IP: *.nsystem.pl 04.05.10, 21:31
      Słoma szanownej yntelygencji z butów wychodzi a chciałoby się zacząć porządki
      od tego jaki lokal w tej "znakomitej" dzielnicy się znajduje.
      Ja mam propozycję. Wszystkie marudy niech się zrzucą i zaproponują wyższy
      czynsz niz ten płacony przez kebab.
      Myślę, że właściciel lokalu nie pogardzi groszem. I wtedy możecie tworzyć nowy
      wspaniały świat. Byle na swoim i za swoje!
      • Gość: guten ruchen Re: Do yntelygencji żoliborskiej IP: 188.33.225.* 04.05.10, 23:13
        Nie zawsze gdy jesteś na swoim to możesz nasr... i nie posprzątać!!!
    • Gość: a "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: *.chello.pl 04.05.10, 23:14
      absolutnie zgadzam się, że to snobistyczna, warszawkowa, lokalno-
      patriotyczna nagonka. miasto powinno być żywą tkanką, a nie wersalem
      dla mieszkańców zielonego żoliborza. amrit na wilsona jest użyteczny i
      widać to po ilości klientów. pasuje tez do miejsca--bo czy naprawde
      przystanek na wilsona, łączący metro z autobusami i tramwajami jest
      taki różny w swojej funkcji od dw wschodniego? dla wiekszości to też
      miejsce przesiadkowe i tyle.
    • korpo_racja1 TAK dla kebabu 04.05.10, 23:17
      Ludzie czego wy chcecie ? były banki zle! jest kebab zle ! To co cmentarz ma tam być ?
      Ja tam jestem bardzo zadowolony mieszkam niedaleko i od czau do czasu wpadam tam zwłaszcza po pracy, pomijam kwestie, że pl Wolsona wreszcie odżył.
      • Gość: guten ruchen Re: TAK dla kebabu IP: 188.33.225.* 05.05.10, 00:21
        korpo_racja1 napisała:

        > Ludzie czego wy chcecie ? były banki zle! jest kebab zle ! To co
        cmentarz ma ta
        > m być ?
        > Ja tam jestem bardzo zadowolony mieszkam niedaleko i od czau do
        czasu wpadam ta
        > m zwłaszcza po pracy, pomijam kwestie, że pl Wolsona wreszcie
        odżył.

        W jakim pobliżu mieszkasz? Chyba w Grójcu! Plac Wilsona (tak się
        pisze) ożył? - a co nie żył?! Co za brednie, człowieku! Daj spokój z
        tym cmentarzem, powtarzasz się! Bądż zadowolony, wpadaj zwłaszcza po
        pracy (jak najczęściej) do swojej ulubionej kebabowni ale nie pisz
        bzdur. Jakaś taboretowa degrengolada...i to wtórna!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: bolo Ci mieszkańcy mają muchy w nosie IP: *.centertel.pl 05.05.10, 09:24
      Do wszystkiego na nie
      pętla autobusowa NIE
      przystanek autobusowy NIE
      tramwaj NIE
      most NIE
      banki NIE
      kebab NIE
    • Gość: Adam "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: *.adsl.inetia.pl 05.05.10, 11:35
      A ja się cieszę, że jest. Nie jestem jego klientem i nie będę (jestem wegetarianinem) - ale rozumiem, że jest grupa ludzi korzystających z niego. A ja to chcę traktować jako początek "wysypu" podobnych instytucji w nic-nie-mającym żoliborzu.
    • Gość: Leszek "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: *.centertel.pl 01.06.10, 12:09
      Zgadzam się z Panią Joanną nt. Amrita. Natomiast tym ,,konsumentom,,
      ktorzy są za, proponuję by przed spożyciem tych ,,darów arabskich,,
      odwiedzili kebab od strony zaplecza i chwile
      pooddychali ,,powietrzem,, jakie wydobywa się z zaplecza wprost w
      okna mieszkańców . Nie proponuję juz wysłuchiwania ,,głosów,,
      mieszkańców tego budynku pod adresem śmierdzącej garkuchni której
      właściciele zamienili mieszkańcom tego domu mieszkania w smrodliwy
      koszmar.Nic nie pomoże ględzenie właścicieli że winę za to ponoszą
      sami mieszkańcy , jest to przejaw wyjątkowej bezczelnosci tych
      ktorzy juz wiedzą że z kasą wszystko można.
    • Gość: bar mleczny "A ja nie chcę kebabów w Polsce IP: *.centertel.pl 01.06.10, 13:20
      nie chcemy tego kebabowskiego ścierwa w Polsce
    • Gość: bobik Re: "A ja nie chcę kebabu na pl. Wilsona" IP: *.chello.pl 09.06.10, 22:40
      Autorka tego listu to głupia kwoka! Aż szkoda paluchów żeby się bardziej w ten
      bełkot zagłębiać.
Pełna wersja