Gość: Pola IP: *.szeryf.waw.pl 06.09.10, 21:25 Na rogu Reymonta i Żeromskiego - księgarnia świeżo po remoncie (na +). Obsługa jest miła i kompetentna. Przed księgarnią można kupić używane podręczniki. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pieskuba Re: Księgarnia "Baczyńskiego" 07.09.10, 10:31 Obsługa traktuje każdego klienta jakby był ósmym cudem świata :o) Wyszukuje książki, towarzyszy, proponuje nawet noszenie koszyka (nie skorzystałam, ale było tu ujmujące i bardzo uprzejme). Mam nadzieję, że to już tak na stałe, a nie tylko na początku:o) Odpowiedz Link Zgłoś
edyta95 Re: Księgarnia "Baczyńskiego" 08.09.10, 22:15 czyli jest tak jak powinno być :) Jako księgarz zawsze z przerażeniem patrzę na empik i inne matrasy gdzie obsługa bez komputera nie wie kto napisał Atobiografię Joanny Chmielewskiej:) Odpowiedz Link Zgłoś
lukka12 Re: Księgarnia "Baczyńskiego" 09.09.10, 12:33 Jako księgarz powinieneś dostrzec też różnicę w podejściu do klienta w księgarni, gdzie przychodzi kilka osób dziennie i pytają o książki, a Empikiem czy innym supermarketem, z którego wychodzi się o 22.00 po nieraz 12-godzinnym dniu pracy, składającym się głównie z noszenia paczek i rozkładania towaru na półkach zgodnie ze zmieniającymi się co tydzień marketingowymi mądrościami oraz odpowiadaniu na pytania „co jest w tej paczce”, „kiedy będzie”, „czy jest do tego film”. Jeśli ponadto zainteresujesz się, ile zarabiają te dzieciaki, to może przerażenie zmieni Ci się nawet w umiarkowany szacunek. Ja po trzech godzinach takiego młyna nie potrafiłbym odpowiedzieć na pytanie, jak się nazywam, bez patrzenia na plakietkę. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.sot Re: Księgarnia "Baczyńskiego" 09.09.10, 15:14 Przy okazji usunięto stary ,fajny neon, zastępując go bodaj blaszanym szyldem. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
k-k-b Re: Księgarnia "Baczyńskiego" 09.09.10, 16:11 adam.sot napisała: > Przy okazji usunięto stary ,fajny neon, zastępując go bodaj blaszanym szyldem. > Szkoda. Stary neon usunięto kilka lat temu. Odpowiedz Link Zgłoś
edyta95 Re: Księgarnia "Baczyńskiego" 09.09.10, 18:11 Niestety, na tym polegają uroki pracy "z ludźmi". Jestem księgarz jeszcze z dawnych czasów, nie takie tłumy pamiętam. O taką np Książkę kucharską ludzie walki toczyli, co i tak nie pozwalało obsłudze na niekompetencję. Księgarnia tak jak i biblioteka, wymuszała inne zachowanie. To tak wyjaśniająco. Poza tym nieustannie mi przyjemnie, że gdzieś może być normalnie:) Odpowiedz Link Zgłoś