miaukocisko
12.12.10, 11:21
Wczoraj wieczorem, ok. 19-20, w okolicy pl. Wilsona, przygarnęłam małego rudo-beżowego kudłacza z popielatymi "pasemkami". Młody, zdrowy, śliczny, wesoły. Lubi dzieci, młodych ludzi i zwierzęta. Wsiadł do autobusu za obcymi ludźmi z małymi dziećmi i został przez nich "wysadzony" na moim przystanku, przy Suzina. U weta byliśmy. Chipa ani tatuaży nie stwierdziliśmy. Ubrany w charakterystyczną obróżkę. Marzy o przyjaźni z moim kotem, ale na razie bez wzajemności. Czy mogłabym tu zamieścić zdjęcie? Pomóżcie, proszę.
miau