Czy na Bielanach jest czysto?

IP: 178.73.51.* 16.01.11, 18:07
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8954368,Dluga_i_daremna_walka_warszawiaka_o_czyste_ulice.html
    • antypejsbuk Hmm, może niech... 21.01.11, 16:38
      Hmm, może niech każdy bielańczyk wypowie się za siebie. Ja na przykład myję się codziennie i używając dużej ilości mydła, ale dla odmiany czasem wystawiam worek ze śmieciami za drzwi mieszkania. Jestem więc w połowie czyściochem a w połowie brudasem. W sumie nie taki najgorszy bilans.

      PS. Psa nie mam, więc o nawożenie bielańskich chodników ne dbam. Myślę o sprawieniu sobiekota - kot jak nasra, to zakopie to, co zrobił, więc ma tę przewage nad psem, że też uzyźnia jałową bielańską ziemię, a tego nie widać i nie czuć.
      • Gość: wernyhora Re: Hmm, może niech... IP: *.acn.waw.pl 21.01.11, 20:27
        Ja gówna po psie zbieram i zjadam, ale za to nie myję sobie pytonga, czy też pytąga; pisownia się jeszcze nie skodyfikowała. Jestem więc w połowie brudasem, a w połowie czyściochem tak jak zacny przedmówca.
Pełna wersja